Reklama

Niedziela w Warszawie

Boży rewolucjoniści

Choć kard. Stefan Wyszyński i matka Elżbieta Czacka żyli w minionej epoce, są dzisiaj punktem odniesienia na drodze naszej wiary. Czy mogą stać się inspiracją w naszej codzienności?

2021-09-07 11:31

Niedziela warszawska 37/2021, str. I

[ TEMATY ]

Matka Elżbieta Czacka

Archiwum redakcji

Współczesny świat cierpi na brak prawdziwych wzorców. Pogrążony w kryzysie materializmu i konsumpcjonizmu usuwa ze swojego horyzontu Boga i stawia w Jego miejsce człowieka. Do miana autorytetów aspirują dziś tzw. celebryci, którzy „błyszczą” na bankietach i okładkach plotkarskich magazynów. Ludzie, wyznaczający współczesne trendy i promujący nowych idoli, nie dostrzegają przykładu tych, którzy w najwyższym stopniu zapracowali na to, aby być wzorami do naśladowania.

Upodobnieni do Chrystusa

Świętość jest solą w oku dzisiejszego świata. Bywa najczęściej redukowana do wymiaru czysto charytatywnego. Wystarczy, że ktoś zaangażuje się w organizowanie akcji dobroczynnej lub pomoże osobie w potrzebie, a zostaje medialnie ogłoszony „świętym”. Dobroć, wrażliwość na ludzką krzywdę i szlachetność to piękne i dobre cechy, związane z podążaniem wzwyż, ale chrześcijaństwo to dla jego wyznawców jeszcze większe zadanie. Święty Ignacy z Loyoli określił je słowem „magis”, czyli „więcej”, „bardziej”. Celem każdego chrześcijanina jest świętość, rozumiana jako życie naznaczone Bogiem. Aby wytrwać na drodze ku świętości i dojść do nieba, Bóg daje nam wzorce, jakimi są święci i błogosławieni, którzy pomagają nam w codziennych zmaganiach.

Reklama

Święty Jan Paweł II w czasie Mszy św. beatyfikacyjnej o. Rafała Kalinowskiego i Brata Alberta na Błoniach krakowskich 22 czerwca 1983 r. powiedział: „Świętość polega na miłości. Opiera się na przykazaniu miłości. Mówi Chrystus: «To jest moje przykazanie, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem» (J 15, 12). I mówi jeszcze: «Jeśli będziecie zachowywać moje przykazania, będziecie trwać w miłości mojej, tak jak Ja zachowałem przykazania Ojca mego i trwam w Jego miłości» (J 15, 10). Świętość jest więc szczególnym podobieństwem do Chrystusa. Jest podobieństwem przez miłość. Poprzez miłość trwamy w Chrystusie, tak jak On sam poprzez miłość trwa w Ojcu. Świętość jest podobieństwem do Chrystusa, które sięga tajemnicy Jego jedności z Ojcem w Duchu Świętym: Jego jedności z Ojcem przez miłość”.

Nowi błogosławieni – matka Elżbieta Róża Czacka i kard. Stefan Wyszyński – byli ludźmi, którzy miłość uczynili najważniejszą dewizą swojego życia. Niewiele miała ona wspólnego z lansowaną przez pełne przepychu salony współczesnego świata pseudomiłością, ale upodabniali się do prawdziwej, Bożej miłości, która wyraziła się w ofierze Jezusa na krzyżu. Ich całe życie było otwarte na działanie łaski Bożej.

Miłość w centrum

Obydwoje byli ludźmi rewolucyjnymi. Jak to? Przecież nie wyprowadzali ludzi na ulice i nie wzniecali żadnych zamieszek. To prawda, ale kard. Wyszyński i matka Czacka byli ludźmi ośmiu błogosławieństw, a one wywracają wszystkie ustalone schematy ludzkiego myślenia i są słowami pełnymi twórczej nadziei. Wśród zwątpienia współczesnego świata, które prowadzi do zniechęcenia wobec każdego wysiłku, wskazują perspektywy rozwoju dla wszystkich ludzi na ziemi. „Błogosławieni ubodzy w duchu, ci, którzy się smucą, cisi, miłosierni, czystego serca, wprowadzający pokój, cierpiący prześladowanie dla sprawiedliwości…”. Słowa Jezusa idą w kontrze do nurtu każdej epoki dziejów. Są programem, który stawia Boga – a więc Miłość – w centrum i wskazuje ludziom drogę ku niebu.

Reklama

Dzisiejszy świat natomiast na piedestale ustawia człowieka i chce go ubóstwiać, stawia na nasycenie, czy przesycenie dobrami materialnymi. To jednak nie daje człowiekowi szczęścia. Nie można go – jak mówił kard. Wyszyński – „mierzyć ani ilością obfitego spożycia, ani perłami i złotem. Bo człowiek przerasta wszystko i wszystkich – prócz swego Ojca Niebieskiego”.

O wysokiej godności człowieka pamiętała także matka Czacka, gdy poświęcała całe swoje życie służbie osobom niewidomym, które sto lat temu zepchnięte były na margines społeczeństwa. W cichości i z cierpliwością przyjmowała wszelkie trudności i cierpienia. Codzienne krzyże potrafiła ofiarować Bogu i złączyć je z męką Jezusa.

Również kard. Wyszyński szedł wiernie śladami umęczonego Chrystusa. Choroba, która w czasie święceń kapłańskich sprawiła, że leżąc na posadzce, nie wiedział, czy wystarczy mu sił, aby z niej wstać; wojenna tułaczka; niełatwe lata biskupstwa w Lublinie i prawie 33-letni okres prymasostwa, naznaczony więzieniem. To wszystko nie tylko go nie złamało, ale umocniło i sprawiło, że stał się odważnym obrońcą praw Kościoła i narodu.

Nowi błogosławieni są dla nas wzorem, jak wcielać w życie naukę Jezusa z Kazania na Górze. Osiem błogosławieństw to kazanie z – jak podkreślał prymas Wyszyński – najbardziej rewolucyjnym programem, budzącym nowe głody, ambicje i zamierzenia. Choćby się nie wszystkie błogosławieństwa zrealizowały w naszym życiu – gdyby dokonało się tylko jedno z nich – to wystarczy. W tym jednym znajdą się wszystkie inne.

Każdy święty to oryginał

Święci, z Najświętszą Maryją Panną na czele, pomagają nam swym wstawiennictwem. Dlatego nie powinniśmy mieć żadnych oporów, by uciekać się do nich w trudnościach życiowych i pokusach, ale powinniśmy czynić to jak najczęściej. Do świętości jest powołany cały Kościół, dlatego świętość nie jest zastrzeżona tylko dla nielicznych. Pozostaje ona drogą każdego chrześcijanina. Przypomina o tym Sobór Watykański II w Konstytucji Dogmatycznej o Kościele Lumen Gentium, podkreślając, że „wierni każdego stanu i zawodu powołani sa do pełni życia chrześcijańskiego oraz doskonałej miłości. Dzięki zaś tej świętości także w społeczności ziemskiej rozwija się bardziej godny człowieka sposób życia” (KK 40). A papież – Franciszek w adhortacji apostolskiej o powołaniu do świętości w świecie współczesnym Gaudete et exsultate – zachęca nas także do tego, aby nasze zapatrzenie w świętych było oryginalne i twórcze: „Istnieją świadectwa przydatne, by nas pobudzić i motywować, ale nie dzięki temu, że próbujemy je kopiować, gdyż to mogłoby nas jeszcze oddalić od wyjątkowej i specyficznej drogi, jaką przygotował dla nas Pan. Liczy się to, aby każdy wierny rozpoznał swoja drogę i wydobył z siebie to, co ma najlepszego, to, co najbardziej osobistego Bóg w nim umieścił”.

Święte inspiracje

Są w postaciach nowych błogosławionych takie aspekty ich duchowości, które mogą nas szczególnie inspirować. Możemy uczyć się od nich m.in. tego, jak powinna wyglądać nasza rozmowa z Bogiem. Świadkowie życia matki Czackiej i kard. Wyszyńskiego potwierdzają, że byli oni ludźmi bardzo głębokiej modlitwy. Szczególnie umiłowaną przez nich formą modlitwy był Różaniec. Oboje byli wielkimi czcicielami Matki Najświętszej, od której uczyli się pokornej służby Bogu i człowiekowi.

Warto zwrócić uwagę także na ich podejście do pracy. Matka Czacka podkreślała, że praca przyczynia się do uszlachetnienia, dojrzałości i rozwoju duchowego człowieka. Była, podobnie jak prymas Wyszyński, osobą bardzo pracowitą. Każda minuta jej czasu była wykorzystana Bogu na chwałę i ludziom na pożytek. Kardynał Wyszyński pracę traktował również jako ścieżkę rozwoju osobistego i uświęcenia. W napisanej w 1946 r. książce Duch pracy ludzkiej zaznaczał, że praca jest naszą współpracą z Bogiem, a każde działanie zwraca nas bezpośrednio do działania Bożego. Praca jest poznawaniem Boga w Jego dziełach. „Przez poznanie pomnaża się w nas miłość i dlatego praca jest miłością” – pisał. Wyprowadzał z tego jak na tamte czasy wyjątkowo nowatorską myśl, że praca i miłość spotykają się w modlitwie, a modlitwa w pracy będzie koniecznością i zarazem radością. Później, już jako prymas, z wielkim szacunkiem odnosił się do ludzi prostej pracy i był wśród Polaków popularyzatorem etosu pracy.

Wymiarem świętości, który przemawia najmocniej z postaci nowych błogosławionych jest przyjmowanie przez nich krzyża i cierpienia. O ile w przypadku matki Czackiej z racji utraty przez nią wzroku, aspekt ten jest często przedstawiany i omawiany, to przy osobie Prymasa Tysiąclecia nie mówi się zbyt wiele o jego podejściu do cierpienia. A sam kardynał na krótko przed śmiercią porównał swoją drogę życiową do drogi Wielkiego Piątku. Wynikało to nie tylko z okresu uwięzienia czy prześladowań ze strony komunistów, ale także z wielokrotnego faktu zmagania się z chorobami. Osoby z jego najbliższego otoczenia zwracają uwagę na niezwykłą cierpliwość kard. Wyszyńskiego oraz posłuszeństwo względem lekarzy. Nie skupiał się przy tym na sobie, ale nawet doświadczając wielkiego cierpienia, potrafił dostrzec bardzo zwyczajne potrzeby osób będących obok. Dopełnieniem krzyża Prymasa Tysiąclecia był zamach na życie Jana Pawła II. Leżący na łożu śmierci Prymas Polski swoje cierpienia ofiarował Bogu za życie Ojca Świętego.

Ikony Chrystusa

Co wyróżnia nowych błogosławionych spośród innych ludzi? To przede wszystkim ich bezgraniczna miłość do Boga, przeżywana w osobistej więzi z Nim. Miłość ta była podstawową motywacją całego ich życia, wpływała na wszystkie zachowania i podejmowane działania. Nie było rozdziału między ich życiem religijnym, a pozostałymi sferami ziemskiej egzystencji. Aby było to możliwe, musieli podjąć trud współpracy z Bożą miłością i łaską. Nie oznaczało to dla nich życia lekkiego i łatwego. Nikt nie dochodzi do świętości drogą prostą i przyjemną. Nikt też nie staje się świętym z dnia na dzień. Świętość osiąga jedynie ten, kto jest gotowy wziąć swój krzyż bólu, choroby, niezrozumienia, wysiłku – i pójść z nim za Jezusem.

Miłość do Boga potrafili przełożyć na miłość do ludzi. Tych będących najbliżej, ale nie tylko. Kochali swój naród, ziemię rodzinną, Ojczyznę. Odznaczali się miłością w stopniu heroicznym – oddali siebie Bogu i innym w pełni. Stali się dla nas ikonami Chrystusa. W ich życiu możemy jak w lustrze zobaczyć Zbawiciela. W swojej drodze przez ziemię ku niebu byli ludźmi ośmiu błogosławieństw. Szli wiernie z krzyżem i znaleźli w tym prawdziwą radość, szczęście i spełnienie. Na tę drogę zapraszają także nas.

Ocena: +4 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Służebnica krzyża

Niedziela warszawska 13/2021, str. V

[ TEMATY ]

Matka Elżbieta Czacka

Archiwum FSK

Sługa Boża Matka Elżbieta Róża Czacka (1876 – 1961)

Sługa Boża Matka Elżbieta Róża Czacka (1876 – 1961)

W jej życiu wszystko dokonało się przez krzyż. Był jej codziennym towarzyszem. Przez niego dostąpiła największych łask i w nim znalazła Boga.

Życie matki Czackiej naznaczone było wieloma umartwieniami płynącymi z zewnątrz. Były nimi utrata wzroku, choroby, wyczerpująca praca przy tworzeniu Lasek czy skrajne ubóstwo. Matka intensywnie przeżywała cierpienia innych, podejmowała także dobrowolne umartwienia i doświadczała długiej ciemnej nocy duszy.

CZYTAJ DALEJ

Święty celnik

2021-09-13 18:26

Niedziela Ogólnopolska 38/2021, str. VIII

[ TEMATY ]

Św. Mateusz

Grażyna Kołek

Św. Mateusz, apostoł i ewangelista zm. ok.60 r.

Św. Mateusz, apostoł i ewangelista zm. ok.60 r.

To święty, do którego bardzo często odwołuje się papież Franciszek, wskazując na drogę własnego powołania. Ewangeliści Marek i Łukasz nazywają Mateusza najpierw „Lewi, syn Alfeusza” (Mk 2, 14; Łk 5, 27), dopiero później w innych miejscach wymieniane jest imię Mateusz.

Na pewno Mateusz był Galilejczykiem. Jego pracą było pobieranie ceł i podatków w Kafarnaum nad Jeziorem Tyberiadzkim – w mieście położonym przy ważnym szlaku handlowym łączącym Galileę z Damaszkiem. To właśnie w Kafarnaum Chrystus zastał go w komorze celnej i powołał na swojego apostoła. Do tego wydarzenia nawiązał papież Franciszek, kiedy wyjaśniał swoje motto: Miserando atque eligendo. Jest ono zaczerpnięte z homilii św. Bedy Czcigodnego, który komentując ewangeliczne opowiadanie o powołaniu św. Mateusza, napisał: „Vidit ergo Iesus publicanum et quia miserando atque eligendo vidit, ait illi Sequere me” (Jezus ujrzał celnika, a ponieważ spojrzał na niego z miłością i go wybrał, powiedział do niego: Pójdź za Mną). Otóż w święto św. Mateusza młody Jorge Mario Bergoglio – miał wtedy 17 lat – doświadczył w szczególny sposób miłującej obecności Boga w swoim życiu.

CZYTAJ DALEJ

Podróż za darmo komunikacją miejską? 22 września we Wrocławiu

2021-09-21 20:19

Wojciech Mścichowski

W związku z corocznymi obchodami Europejskiego Tygodnia Zrównoważonego Transportu, 22 września 2021 roku, w Dniu bez Samochodu, przez cały dzień bezpłatnie będzie można korzystać z przejazdów komunikacją miejską i międzygminną.

W przeciwieństwie do innych miast, w stolicy Dolnego Śląska darmowa komunikacja skierowana jest do wszystkich podróżnych, nawet tych, którzy na co dzień nie poruszają się samochodem – to oznacza, że aby skorzystać z bezpłatnych przejazdów, nie trzeba posiadać przy sobie dowodu rejestracyjnego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję