- A co dzisiaj pan tak sam na zakupach? - sprzedawca warzyw dopytuje stałego klienta.
- Żona jest w szpitalu... - smutno odpowiada mężczyzna.
- Co się stało?
- Grypę przeziębiła. Najpierw chciała ją przechodzić, ale się nie udało, no i nastąpiły jakieś komplikacje. Teraz już jest lepiej...
- I pan tak żeś na to pozwolił, żeby chora kobieta po dworzu łaziła? - w głosie handlarza daje się wyczuć oskarżycielską nutę.
- Wie pan, jak to teraz jest - usprawiedliwia się mężczyzna - wszystko się robi, żeby pracy nie stracić. Pracodawca krzywo patrzy na każdego, kto choruje i przynosi zwolnienie...
Ogromne bezrobocie powoduje destrukcję prawidłowych relacji między pracodawcą a pracownikiem. Zmiany w Kodeksie Pracy, dające większe uprawnienia pracodawcom, miały się przyczynić do zmniejszania
się bezrobocia. Gołym okiem widać, że tak się nie stało. Problem jest o wiele głębszy i nie tkwi w przepisach i rozwiązaniach administracyjnych i jurydycznych, ale w systemie
ekonomicznym.
Jak sama nazwa wskazuje, w Polsce ma obowiązywać Kodeks Pracy, a nie kodeks pracodawców - czy w innym wariancie - kodeks pracowników.
Pracy nie ma, więc pracodawca może w praktyce nie respektować żadnych praw pracowniczych. Komu się to nie podoba - niech idzie precz, na jego miejsce czeka kolejka chętnych do pracy... Pracownicy
najemni stają się więc powoli prawie niewolnikami.
Nikt nie ma ochoty chorować, tym bardziej ten, kto ma pracę. Niestety, czasem jednak choroba człowieka dopada, i trzeba się leczyć. Omamiani reklamami rozmaitych specyfików, faszerujemy się nimi
i tak próbujemy zwalczyć atakujące nas bakterie czy wirusy. Ale są choroby, które trzeba wyleżeć. Do takich należy właśnie grypa. Przeziębiona może mieć poważne następstwa, nawet niebezpieczne dla
życia.
Tylko czy w dobie polskiego, "wilczego" kapitalizmu ktokolwiek się przejmuje zdrowiem pracownika? Może nie bez sensu będzie przypomnienie niektórym pracodawcom, że pracownik - to też człowiek!
Oj, pycha kroczy przed upadkiem. Na piątkowej konferencji w Sejmie Krzysztof Nowina-Konopka z WPolsce24 jako jedyny na sali powiedział rzecz elementarną. Marszałek Włodzimierz Czarzasty występuje publicznie, na tle flag, przed kamerami, dziennikarzami, a za pośrednictwem mediów przed milionami Polaków i mówi o prezydencie „Karol Nawrocki”, a o prezesie Trybunału „Bogdan Święczkowski z Trybunału”. Tymczasem nikt do niego samego nie zwraca się „Włodzimierz Czarzasty z Sejmu”, tylko „panie marszałku”. Apel prosty: do ludzi na konstytucyjnych stanowiskach zwracać się adekwatnie. Oczywiste? Jak widać wciąż nie dla wszystkich.
I tu nie chodzi o żaden formalny przepis. Nikt nie wyciąga regulaminu Sejmu ani kodeksu dobrych manier. Zwrot „panie marszałku” nie jest grzecznościowym dodatkiem wobec Włodzimierza Czarzastego. Jest uznaniem powagi urzędu i Sejmu, który ten urząd reprezentuje. Tak samo „panie prezydencie” nie jest ukłonem wobec Karola Nawrockiego, tylko wobec głowy państwa. Kto mówi nazwiskiem i dopiskiem „z Trybunału”, nie obraża prywatnie człowieka, tylko odbiera powagę instytucji, którą tamten sprawuje z woli narodu albo z mocy ustawy. A kto sam nie chce być „Włodzimierzem Czarzastym z Sejmu”, dobrze wie, że tytuł nie należy do niego. Należy do izby.
Polska wygrała w Warszawie z Rumunią 6:0 (1:0) w meczu 3. kolejki piłkarskiej Ligi Narodów. To najwyższe zwycięstwo biało-czerwonych od 5 września 2021 roku, kiedy pokonali San Marino 7:1.
Bramki: Robert Lewandowski trzy (24-karny, 47, 86), Virgil Ghita (49-samob.), Piotr Zieliński (62), Jan Bednarek (66-głową).
Przed gmachem Lincoln Center w północnym Manhattanie od lewej: prof. David Gibson, dyrektor Centrum Religii i Kultury Fordham University w Nowym Jorku oraz ks. prof. Ryszard Czekalski, rektor UKSW
– Budujemy silne partnerstwa transatlantyckie, które mają przynieść konkretne korzyści naszej społeczności akademickiej: nowe możliwości wymiany, wspólne projekty badawcze i perspektywę tworzenia wspólnych programów studiów – podkreślił ks. prof. Ryszard Czekalski, rektor Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie, w czasie wizyty w Stanach Zjednoczonych.
Zainicjowana współpraca łączy perspektywę prowadzenia badań w międzynarodowych zespołach z rozwojem oferty dydaktycznej i tworzeniem nowych możliwości zdobywania doświadczeń akademickich. Jej fundamentem są wspólne zainteresowania naukowe oraz potencjał uczelni, których dorobek pozwala podejmować przedsięwzięcia obejmujące nauki humanistyczne, społeczne, ścisłe, przyrodnicze, nauki o zdrowiu oraz nauki medyczne. Rozwijanie relacji z amerykańskimi uczelniami stanowi istotny krok w umiędzynarodowieniu UKSW.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.