Reklama

W gościnie u łowickich kleryków

W niedzielne popołudnie, 18 maja, klerycy i przełożeni Wyższego Seminarium Duchownego w Łowiczu wspólnie z Radiem Plus "Między Łodzią i Warszawą" zorganizowali niecodzienną imprezę, tzw. Majówkę na Seminaryjnej. Było to coś niecodziennego, nowego i niespotykanego, bowiem stanowiło jakby dzień otwarty łowickiej duchownej Alma Mater, który zresztą okazał się niezwykle udaną imprezą. Można śmiało powiedzieć, iż nawet niebiosa były przychylne temu pomysłowi, bowiem po krótkiej mżawce, wszystkie chmury przeniosły się w inny rejon i do wieczora panowała bardzo słoneczna pogoda.

Niedziela łowicka 23/2003

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

A zabawa była rzeczywiście dobra, a to dzięki licznym atrakcjom przygotowanym przez gospodarzy. Impreza rozpoczęła się o godz. 15.00. Przybyłych gości powitał rektor seminarium ks. dr Jacek Skrobisz, życząc udanej zabawy. Pierwszym punktem programu był koncert skierniewickiego zespołu "Drugi Tydzień", który z powodzeniem bawił publiczność prawie półtorej godziny. Na dużej powierzchni wokół seminarium rozmieszczono punkty z różnymi zabawami, grami, dyscyplinami zręcznościowymi. Można więc było sprawdzić się w podnoszeniu 17-kilogramowego ciężarka, w innym miejscu dzieci rywalizowały w konkursie malarskim na temat "Pokój na świecie". W jeszcze innym odbywał się konkurs w rzucie lotką do tarczy, obok rzut piłką do kosza. Można było kupić los na loterii fantowej - przegranych nie było, każdy coś wygrywał.
Chyba szczególną atrakcją dla gości była możliwość zwiedzenia budynku seminarium, z której rzeczywiście wielu skorzystało. I nie ma się co dziwić, bowiem była to dla nich wyjątkowa okazja, aby zobaczyć, jak wygląda pokój klerycki, sale wykładowe, refektarz, czytelnia, pracownia komputerowa itp. Oczywiście nikt nie chodził samowolnie po budynku. Wyznaczeni klerycy-przewodnicy oprowadzali po gmachu seminarium grupki chętnych gości. Podobnymi grupkami zwiedzano także siedzibę radia. Tutaj szczególnym zainteresowaniem cieszyły się studia radiowe.
Oczywiście przez cały czas spora grupa gości przebywała przed sceną główną, znajdującą się przed wejściem do seminarium, bowiem permanentnie coś się na niej działo, koncerty zespołów (oprócz wspomnianego już zespołu ze Skierniewic, wystąpiła także schola z parafii Dmosin, która przed południem swoim śpiewem uświetniła Mszę św. radiową, zespół muzyczny z parafii Dobrego Pasterza z Łowicza, zespół z Rawy Mazowieckiej oraz zespół kleryków łowickich), różne konkursy.
Chyba największą popularnością cieszył się bufet - bardzo oryginalny, w formie grilla serwowanego przez kleryków oraz grochówki wojskowej. Umieszczony pod drzewami, w pobliżu sadzawki, przyciągał licznych gości do tego stopnia, że widać tam było stojącą (dość długą) kolejkę chętnych, chcących posmakować pieczonej kiełbaski czy żeberka. Obok rozstawione były na wolnym powietrzu stoliki, przy których zasiadały cale rodziny, posilające się wspomnianym menu czy pączkami - a to wszystko za jeden lub kilka "talentów", z których każdy kosztował 50 groszy. Do tego popijali z plastikowych kubków różne soki, gdyż piwa nie serwowano. Ale jak można było zaobserwować, i bez alkoholu można się było świetnie bawić i zrelaksować.
Atrakcją popołudnia był mecz piłki nożnej, między drużynami księży i łowickich strażaków rozpoczęty tuż po godzinie 16.30, który wzbudzał wiele emocji i sporów, a to dlatego, iż jedni stawiali na zwycięstwo tych pierwszych z kolei inni byli pewni wygranej drugich. Na początku widoczna była przewaga księży, jednak do przerwy wynik był bezbramkowy. W drugiej partii meczu dały o sobie znać braki kondycyjne duchownych i przewagę przejęli strażacy. Oni też strzelili jedyną bramkę, zapewniając sobie zwycięstwo. Dodać tylko należy, iż księża nie wykorzystali dwóch rzutów karnych, które mogły przesądzić wynik spotkania na ich korzyść. Ale przecież nie o zwycięstwo chodziło, lecz o dobrą zabawę, której z powodzeniem dostarczyły obie drużyny.
Ponieważ gospodarzem byli klerycy ze swoimi przełożonymi, więc pod koniec majówki zaprosili wszystkich do wspólnej modlitwy, którą stanowiła zaśpiewana przy figurze Matki Bożej Litania Loretańska oraz Apel Jasnogórski.
Majówka na Seminaryjnej pokazała, iż można bardzo mile spędzić czas w duchu chrześcijańskiej atmosfery, bez alkoholu. Można więc powiedzieć, iż przebiegała ona w myśl słów św. Pawła, który pisał: "Przeto czy jecie, czy pijecie, czy cokolwiek innego czynicie, wszystko na chwałę Bożą czyńcie" (1 Kor 10, 31).

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2003-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Biskup Polowy modli się za zmarłego pilota F-16 i prosi kapelanów o odprawienie Mszy św.

2025-08-29 10:21

[ TEMATY ]

Msza św.

bp Wiesław Lechowicz

biskup polowy

zmarły pilot F‑16

PAP

Na zdjęciu archiwalnym z 21.08.2025 lider F-16 Tiger Demo Team mjr pil. Maciej „Slab” Krakowian

Na zdjęciu archiwalnym z 21.08.2025 lider F-16 Tiger Demo Team mjr pil. Maciej „Slab” Krakowian

Bp Wiesław Lechowicz, biskup polowy Wojska Polskiego podczas Mszy św. w Dęblinie z okazji Święta Sił Powietrznych modlił się za zmarłego pilota F-16 oraz o pokrzepienie i siły dla pogrążonych w żałobie.

Biskup Lechowicz złożył także kondolencje z powodu tragicznej śmierci śp. mjr. Macieja Krakowiana:
CZYTAJ DALEJ

Co św. Augustyn zawdzięczał swej matce? Szkoła serca św. Moniki

2025-08-28 10:45

[ TEMATY ]

św. Augustyn

św. Monika

Vatican Media

Dzień po wspomnieniu liturgicznym św. Moniki, matki św. Augustyna, Kościół wspomina tego wielkiego świętego i doktora. Dla niego to matka była pierwszym obrazem Kościoła — potrzebującego oczyszczenia, ufnego w modlitwie, zawsze w drodze.

Matka, mistrzyni wiary i kobieta pokoju — oto podstawowe cechy, które św. Augustyn kreśli opisując świętą Monikę,. Jego integralna refleksja teologiczna i duchowa w znacznym stopniu czerpała z doświadczeń - i zwłaszcza z chrześcijańskiego wychowania - którego matka udzieliła. mu od najmłodszych lat.
CZYTAJ DALEJ

Bardzo stary kościół uratowano przed zawaleniem. Okazało się, że częściowo nie ma fundamentów

2025-08-29 14:03

[ TEMATY ]

bardzo stary kościół

uratowany

przed zawaleniem

fundamentów

Archiwum parafialne

Zabytkowy kościół w Chlewiskach

Zabytkowy kościół w Chlewiskach

Gdyby nie przeprowadzone prace remontowo - konserwatorskie przy kościele św. Stanisława Biskupa i Męczennika w Chlewiskach w diecezji radomskiej, miejscowa świątynia zawaliłaby się.

Proboszcza parafii ks. Romana Kuny zaniepokoiły pękające ściany. Dlatego wykonano badania geologiczne skarpy, na której stoi świątynia. Okazało się, że część ścian obiektu sakralnego nie ma fundamentów. Ks. Kuna poinformował, że kościół nie jest jednolitą bryłą, lecz efektem wielu dobudowań, od czasów romańskich, praktycznie do XX wieku.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję