Reklama

Niedziela Małopolska

Zrodziła radość

„Uroczystość Objawienia Pańskiego wskazuje na konieczność postawienia Chrystusa w centrum życia osobistego i społecznego...” – napisał abp Marek Jędraszewski do uczestników tegorocznego Orszaku Trzech Króli w Krakowie.

Niedziela małopolska 3/2023, str. I

[ TEMATY ]

Orszak Trzech Króli

Archiwum MFS

Razem z królami hołd Dzieciątku oddali krakowianie (również ci w strojach ludowych)

Razem z królami hołd Dzieciątku oddali krakowianie (również ci w strojach ludowych)

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Jego rozpoczęcie poprzedziła sprawowana w katedrze na Wawelu Msza św. Przewodniczył jej bp Robert Chrząszcz, który nauczał: – Jezus nikogo nie wyklucza. Nie segreguje, nie stawia warunków, nie wymierza granic, ale przyjmuje w cichości i miłości dziecka.

Po wspólnej modlitwie na Rynek Główny w Krakowie tradycyjnie już dotarły tłumnie z różnych stron miasta trzy orszaki. Królowie; azjatycki, afrykański i europejski oddali pokłon Dzieciątku, które z Maryją i Józefem zajęło miejsce na scenie przy ratuszu. Do zgromadzonych zwrócił się bp Robert Chrząszcz. Hierarcha odczytał przygotowany przez abp. Marka Jędraszewskiego list. „Uroczystość Objawienia Pańskiego wskazuje na konieczność postawienia Chrystusa w centrum życia osobistego i społecznego. Życzę wszystkim, by wspólna wędrówka rodziła radość, a poszukujący prawdy odnaleźli ją w osobie Chrystusa...” – napisał abp Marek Jędraszewski. Podkreślił również, że uroczystość Objawienia Pańskiego, podczas której ulicami Krakowa przechodzi radosny, kolędujący orszak, przypomina o wydarzeniu sprzed prawie dwóch tysięcy lat, kiedy to Mędrcy przybyli, aby oddać hołd złożonemu na sianie maleńkiemu Jezusowi.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

W ramach spotkania przy żłóbku uczestnicy wspólnie zmówili Anioł Pański. Po czym rozpoczęło się radosne kolędowanie. Wzięli w nim udział artyści z całego Krakowa, ale nade wszystko liczne rodziny z małymi dziećmi. W tegorocznym krakowskim orszaku w role królów wcielili się: Kamil Syc (nauczyciel ze szkoły Wierchy), Ernesto Benicio Bumba z Angoli (wolontariusz Salezjańskiego Wolontariatu Misyjnego) oraz Wietnamczyk Hung Trung Nguyen. Role Świętej Rodziny przypadły rodzinie Wolińskich, z których najmłodsze dziecko – półroczny Jan zajął miejsce w żłóbku. Po raz pierwszy uczestnicy niebieskiego orszaku mogli w drodze oglądać krótkie spektakle teatralne.

Do udziału w orszaku zaproszeni zostali wszyscy mieszkańcy Krakowa. „Zachęcamy wszystkich wierzących, niewierzących, żeby śpiewali z nami kolędy i po prostu byli z nami...” – powiedział podczas konferencji prasowej zapowiadającej orszak Robert Kowalski z Fundacji Kacpra, Melchiora i Baltazara. Współorganizatorem wydarzenia, które miało również charakter charytatywny, jest Dzieło Pomocy św. Ojca Pio. Jego wolontariusze przeprowadzili zbiórkę na rzecz projektu mieszkaniowego dla osób bezdomnych.

Orszak odbywał się pod hasłem: „Niech prowadzi nas Gwiazda”. W Krakowie wzięło w nim udział co najmniej 6 tys. osób.

2023-01-11 07:43

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Manifestacja wiary w królewskich orszakach

Niedziela sosnowiecka 3/2014, str. 6-7

[ TEMATY ]

Orszak Trzech Króli

Agnieszka Raczyńsko-Lorek, Katarzyna Maciejewska

W uroczystość Objawienia Pańskiego, 6 stycznia w naszej diecezji przeszły ulicami Orszaki Trzech Króli. Wśród uczestników barwnych korowodów dominowała młodzież i rodziny z dziećmi. Wszyscy manifestowali przywiązanie do wartości ewangelicznych, śpiewali kolędy i oglądali odgrywane na ulicach scenki opowiadające o narodzeniu Chrystusa i pokłonie trzech Mędrców ze Wschodu

Największy orszak, liczący blisko 4 tys. uczestników, już po raz drugi przeszedł ulicami Będzina. Po raz pierwszy w zabawę w plenerze z Mędrcami ze Wschodu włączyło się ok. tysiąc mieszkańców Jaworzna-Jelenia. Marsz Trzech Króli zorganizowany dla mieszkańców powiatu olkuskiego odbył się także w Bukownie.
CZYTAJ DALEJ

Św. Monika – matka św. Augustyna

[ TEMATY ]

święta

Adobe Stock

"Święta kobieta” – można by dziś użyć potocznego określenia, przyglądając się Monice, jej troskom i niespotykanej wręcz cierpliwości, z jaką je przyjmowała.

Nie tylko to było niezwykłe, co musiała znosić jako żona i matka, ale przede wszystkim to, jaką postawą się wykazała i jak ta postawa odmieniła życie jej męża i syna. Monika. Urodzona ok. 332 r. w mieście Tagasta w północnej Afryce, pochodziła z rzymskiej chrześcijańskiej rodziny. Jednak największy wpływ na jej pobożność miała prawdopodobnie piastunka, stara służąca, która, zajmując się dziewczynką, dbała, by ta ćwiczyła się w pokorze, umiarze i spokoju. Gdy młoda kobieta wychodziła za mąż za rzymskiego patrycjusza, była bardzo religijna, znała Pismo Święte, filozofię, ale przede wszystkim wierzyła, że z Bożą pomocą będzie dobrą, cierpliwą żoną i matką. I była. Jednak jeszcze wtedy nie miała pojęcia, jak dużo ją to będzie kosztowało i jak wielkie owoce przyniesie jej życie. Przeczytaj także: Monika i Augustyn Najpierw mąż. Był poganinem, ponadto człowiekiem gniewnym i wybuchowym. Lubił zabawy i rozpustę. Monika potrafiła się z nim obchodzić niezwykle łagodnie. Swą dobrocią i cierpliwością, tym, że nigdy nie dopuszczała do kłótni, a także modlitwami i chrześcijańską postawą spowodowała nawrócenie i przyjęcie chrztu przez męża. Gdy owdowiała w wieku ok. 38 lat, miała świadomość, że mąż odszedł pojednany z Bogiem. Syn. Monika urodziła troje dzieci: dwóch synów – Nawigiusza i Augustyna oraz córkę (prawdopodobnie Perpetuę). Mimo ogromnego wysiłku włożonego w wychowanie dzieci jeden z synów – Augustyn zapatrzony w ojca i jego wcześniejsze poczynania, wiódł od lat młodzieńczych hulaszcze życie, oddalone od Boga. Kolejne 16 lat swojego wdowiego życia Monika poświęciła na ratowanie ukochanego syna. Śledząc ich losy, trudno pojąć, skąd brali siły na tę walkę, np. ona – by odmówić własnemu dziecku przyjęcia do domu po powrocie z Kartaginy (wiedziała, że związał się z wyznawcami manicheizmu), on – by nią pogardzać i przed nią uciekać. Była wszędzie tam, gdzie on. Modliła się i płakała. Nigdy nie przestała. Wreszcie doszło do spotkania Augustyna ze św. Ambrożym. Pod wpływem jego kazań Augustyn przyjął chrzest i odmienił swoje życie. Szczęśliwa matka zmarła wkrótce potem w Ostii w 387 r.
CZYTAJ DALEJ

Kard. Ryś: Na próżno żyje ktoś, z kogo nie ma nikt żadnego pożytku

2026-08-27 09:14

[ TEMATY ]

kard. Ryś

ks. Łukasz Bankowski / Vatican News

Sługa to jest ktoś czuwający, kto potrafi się skupić na tym momencie i to w taki sposób, żeby ten moment mógł pożywić innych - wskazał metropolita krakowski kard. Grzegorz Ryś w homilii podczas Mszy św. przy grobie św. Jana Pawła II, jak relacjonuje Vatican News.

Na początku homilii podczas Mszy św. koncelebrowanej przez ok. 60 kapłanów, kard. Ryś nawiązał do pytania Jezusa z dzisiejszej Ewangelii:
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję