25 stycznia Kościół wspomina przełomowe wydarzenie w życiu Apostoła Narodów św. Pawła. To, co wydarzyło się pod Damaszkiem, zmieniło całe jego życie i sprawiło, że Paweł stał się wielkim apostołem Chrystusa.
Paradoksalnie celem podróży Pawła do Damaszku było definitywne skończenie z sektą chrześcijan. Dla swojej misji miał nawet oficjalne listy polecające. Paweł opuścił Jerozolimę przez Bramę Północną, w pobliżu której znajdował się grób św. Szczepana.
Śmierć Szczepana jeszcze bardziej podsycała Szawła do prześladowania tych, którzy wyznawali, że Jezus jest Panem. Damaszek jest oddalony od Jerozolimy o 250 km. Szaweł potrzebował na przebycie tej drogi ośmiu dni podróży karawaną przez Płaskowyż Judejski. Kiedy już przekroczył granicę miasta utworzoną z pierścienia drzew, zdarzył się cud. Nagle upadł na ziemię, stracił równowagę i usłyszał głos Jezusa, który wezwał Pawła po imieniu i w jego języku. Szaweł w jednej chwili przeżył swoje nawrócenie, rozpoznał Jezusa i postanowił nie tylko przerwać prześladowanie chrześcijan, ale wkroczyć radykalnie na drogę wy-znawców Chrystusa. Damaszek był dla Pawła źródłem jego siły w pracy apostolskiej. Zawsze, gdy czuł się zmęczony lub rozczarowany swoją misją, wracał do wydarzenia spod Damaszku, przypominając sobie, że przecież Jezus żyje i on, Paweł, spotkał Go osobiście.
Tajemnicze nawrócenie Pawła przypomina nam, że Chrystus szuka nas i pragnie, abyśmy zrezygnowali z własnych zabezpieczeń i pozwolili się całkowicie poprowadzić Bogu. Każdy z nas powinien odszukać w swoim życiu podobnej chwili nawrócenia, kiedy Bóg był dla nas tak wyraźny i oczywisty, że poszliśmy za Nim.
Św. Paweł z Teb
żył 113 lat, dlatego
na obrazach
jest przedstawiany
jako starzec z długą
brodą, wznoszący
ręce w modlitwie
Św. Pawła z Teb na Jasnej Górze znają wszyscy. Przegląda się w obrazach i zakonnej pamięci, duchowo mieszka w znakach i ludzkich sercach. Urodził się w III wieku, ale paulini do dziś czczą go i sławią. Paweł ma ich pod szczególną opieką, a podczas nowenny w styczniu wszyscy gorliwie go proszą, by wstawiał się w intencjach, które mnisi i pielgrzymi noszą w swych sercach
Obchody pawełkowe przed uroczystością św. Pawła Pierwszego Pustelnika, przypadającą 15 stycznia, ożywiają ducha wszystkich paulińskich domów. Modlitwy, konferencje, błogosławieństwa, procesje i psalmy przeplatają się w modlitwach rodziny zakonnej. W narodowej wspólnocie zajmuje ona zaszczytne miejsce za stołem historii. Zakon powstał na Węgrzech 800 lat temu, do Polski sprowadził go Władysław Opolczyk, który też ufundował klasztor Czarnej Madonny na Jasnej Górze. Temu barwnemu księciu, gdy wracał z Rusi z Cudownym Obrazem, ponoć ośla natura z koni wyszła tak, że do Opola iść nie chciały. Tu więc zakotwiczyła się myśl Boża, by z Jasnej Góry, a nie z piastowskiej wieży na opolskim Ostrówku płaszczem otoczyć Polskę na przyszłe wieki. Zakon, jeszcze przed przybyciem na Wzgórze Jasnogórskie, za swego duchowego ojca obrał pustelnika z Egiptu – św. Pawła, który przez 90 lat na pustyni wielbił Boga i dla Niego powoli się spalał. To właśnie o św. Pawle powinniśmy pamiętać, by poznać serce i zrozumieć obrońców z Jasnej Góry, którzy od wieków witają pielgrzymów na świętym miejscu, rozgrzeszają synów narodu i prowadzą do Boga.
Radio Plus Koszalin rep. Alicja Górska/Zespół Szkół Budowlanych w Pile - Budowlanka Piła
Dzięki pracy nauczycieli i uczniów szkoły budowlanej figura Jezusa odzyskała dawny wygląd.
Historia tej figury jest nieznana. Nie wiadomo skąd przybyła, ale znaleziono ją na polach w okolicy Opola. Jak trafiła do Piły i dlaczego? O tym mówi reportaż „Jezus uratowany” wyemitowany w Radiu Plus Koszalin.
Historia tej figury jest niepewna. Nie wiadomo skąd pochodzi, ale prawdopodobnie zniszczyła ją powódź. Przedstawia Chrystusa leżącego w grobie. Niestety, rzeźba po zetknięciu się z żywiołem, została strasznie zniszczona. Na szczęście trafiła w ręce pasjonatów. Renowacji podjęli się nauczyciele i uczniowie pilskiej budowlanki. To szkoła, gdzie istnieje unikatowy kierunek - technik renowacji elementów architektury - informuje Radio Plus.
– Jezus pokazał każdej i każdemu z nas, jak wspaniałe jest to nasze człowieczeństwo, które najpierw w sobie musimy budować, ocalić, bronić i pokazywać innym jako jedyną drogę prawdy, która daje życie – mówił abp Marek Jędraszewski podczas V Narodowej Modlitwy za Ojczyznę w Sanktuarium św. Andrzeja Boboli w Strachocinie.
Na początku Eucharystii kustosz sanktuarium ks. Józef Niżnik przypomniał, że Strachocina jest miejscem szczególnie związanym ze św. Andrzejem Bobolą, który sam wezwał, aby właśnie tutaj rozwijać jego kult. Kustosz podkreślił, że świątynia stała się miejscem modlitwy za wiarę narodu i suwerenność Ojczyzny. – Jeśli złożymy ufność wyłącznie w ludziach, przegramy. (…) Na niebo możemy zawsze liczyć, dlatego przybywamy tutaj, aby modlić się za wstawiennictwem św. Andrzeja Boboli – mówił ks. Józef Niżnik.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.