Reklama

Świat

Japonia: samuraj na ołtarze?

Trwająca wizyta w Japonii postulatora kurii generalnej jezuitów w procesie beatyfikacyjnym japońskiego chrześcijanina i samuraja Ukona Takayamy budzi nadzieje, że może on być wyniesiony na ołtarze już w przyszłym roku. Według doniesień m.in. japońskiej gazety „Mainichi” w Watykanie rozpoczęto 18 czerwca proces zmierzający do beatyfikacji Takayamy, a data beatyfikacji zostanie ogłoszona w końcu tego lub na początku przyszłego roku.

[ TEMATY ]

beatyfikacja

https://en.wikipedia.org

Dom Justo Takayama

Dom Justo Takayama

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Postulator procesu beatyfikacyjnego, profesor Papieskiego Uniwersytetu Gregoriańskiego w Rzymie oraz dyrektor tamtejszego Instytutu Duchowości Ignacjańskiej o. Anton Witwer zaprezentował w Tokio, Nagasaki i Osace serię wykładów pt. „Znaczenie męczeństwa Takayamy Ukona dla współczesnego Kościoła i społeczeństwa”. Na wykład na Uniwersytecie Sophia w Tokio przybyło w niedzielę 22 czerwca ok. 350-400 osób.

O. Witwer podkreślił, że Takayama, który przyjął wiarę od przybywających do jego kraju jezuitów, był największym japońskim misjonarzem XVI wieku. Przyjmując wiarę w Chrystusa osadził ją w kulturze japońskiej i kultywował jako drogę życia łączącą chrześcijaństwo z japońską moralnością opartą na zachowaniu honoru i etyką rycerską. „Pokazał, że miłość wypełniająca życie chrześcijanina nie tylko nie jest sprzeczna w kulturą żadnego kraju, ale wzbogaca kulturę tego kraju i prowadzi ją ku pełni” – powiedział prelegent.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Ukona Takayamę, który podczas chrztu w 1563 r. przyjął imię Justus (Sprawiedliwy), można najprościej nazwać niezłomnym samurajem. Był on panem feudalnym, który narażając życie w czasie krwawych prześladowań chrześcijaństwa w Japonii na przełomie XVI i XVII w. nie tylko nie uległ namowom, aby porzucić wiarę, ale praktykował ją narażając życie. W okresie wojny domowej w Japonii prowadził negocjacje pokojowe, dążył do minimalizacji ofiar i strat.

Reklama

Żył w całkowitej gotowości na śmierć, podobnie do nieustającego w ewangelizacji i gotowego oddać życie za Chrystusa apostoła Japonii, św. Franciszka Ksawerego. Pozbawiany w ramach prześladowań chrześcijan wszystkich swoich posiadłości i majątku Takayama stał się pielgrzymem i tułaczem, który podobnie do bezbronnego Jezusa z pokorą przyjmował spotykające go szyderstwa i poniżenia nie ustając w kontemplacji męki Chrystusa, której stawał się dobrowolnym uczestnikiem. Zgodnie z ignacjańskimi ćwiczeniami duchownymi, które uprawiał, oddał wszystko, co miał i poświęcił się całkowicie służbie Bogu.

Pozbawiony wszelkich środków do życia, wykończony coraz uboższym i tułaczym stylem życia w ukryciu wraz 300 osobami z rodziny oraz stojącymi u jego boku poddanymi 8 listopada 1614 r. po długiej, pieszej podróży do Nagasaki przyjął wyrok władz japońskich skazujący go na banicję. W grudniu dotarł do Manili, gdzie z towarzyszącymi mu chrześcijanami japońskimi był owacyjnie witany przez przedstawicieli tamtejszego Kościoła. Zmarł w opinii świętego i męczennika w wyniku wycieńczenia oraz choroby 3 lutego 1615 r., około 40 dni po przybyciu do Manili.

O. Witwer podkreślił, że Takayama poświęcił życie kontemplacji Krzyża. Był męczennikiem, ponieważ w okresie okrutnych prześladowań i mimo wywieranej przez otoczenie presji był gotowy na śmierć w obronie nauki Chrystusa, a jego życie stało się stopniowym umieraniem za wiarę. Stał się towarzyszem wspierającym swoich byłych poddanych. - Ukon uczył się pokory, aby przyjąć każde wydarzenie jako łaskę i dar od Boga, a nie jako owoc własnych wysiłków - włączając w to wyrzucenie z własnego kraju, które w tym kontekście można nazwać „długotrwałym męczeństwem” - powiedział duchowny.

Pod koniec życia Ukon potrafił złożyć swoje życie w ręce Boga i pogłębić swoje zawierzenie się Jemu. Stopniowo stawał się „męczennikiem” w prawdziwym znaczeniu tego słowa, jako świadek zjednoczenia z Chrystusem przybitym na krzyżu, który potrafi modlić się ze świętym Szczepanem mówiąc: „Panie, nie poczytaj im tego grzechu”.

O. Witwer podkreślił, że Ukon stając się narzędziem w ręku Boga stał się zarazem modelem życia w wierze. Nie przestaje nim być dalej dla następnych pokoleń chrześcijan, gdyż jako instrument w Bożych dłoniach prowadzi nas do większych łask Bożych.

2015-06-23 20:44

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Rzym: 21 września oficjalne otwarcie procesu beatyfikacyjnego Klary Corbelli-Petrillo

[ TEMATY ]

beatyfikacja

proces beatyfikacyjny

Screenshot/youtube.com

Proces beatyfikacyjny służebnicy Bożej Klary Corbelli-Petrillo zostanie uroczyście otwarty 21 września w rzymskiej Bazylice św. Jana na Lateranie. Uroczystości będzie przewodniczył wikariusz generalny Rzymu kard. Angelo de Donatis. Wybrana data jest nieprzypadkowa: to rocznica ślubu młodej Włoszki, która odmówiła leczenia nowotworu, by chronić życie i zdrowie nienarodzonego synka i wkrótce potem zmarła w opinii świętości.

Uroczystość, podczas której zostanie odczytany dekret ogłaszający oficjalne rozpoczęcie procesu beatyfikacyjnego Klary Corbelli-Petrillo, odbędzie się w samo południe i będzie otwarta dla wszystkich wiernych. Wyjątkowo odbędzie się w jednej z czterech rzymskich Bazylik Większych, ze względu na ogromne i wciąż rosnące zainteresowanie drogą do świętości tej młodej Rzymianki. Tego samego dnia, o godz. 16.00 w bazylice św. Wawrzyńca zostanie odprawiona Msza św. w intencji wszystkich, którzy angażują się w ten proces beatyfikacyjny.
CZYTAJ DALEJ

Odmawiam różaniec, ale myślę o wszystkim oprócz różańca

2026-10-05 20:45

[ TEMATY ]

rożaniec

Wiara (nie)oderwana od życia

Karol Porwich/Niedziela

W odmawianiu Różańca jest nasza siła

W odmawianiu Różańca jest nasza siła

Przy pierwszym „Zdrowaś Maryjo” jeszcze wiemy, po co się modlimy. Przy drugim przypominamy sobie, że mieliśmy odpisać na wiadomość. Przy trzecim myślimy o jutrze. Przy czwartym wraca rozmowa sprzed kilku dni. Przy piątym zastanawiamy się, czy o czymś ważnym nie zapomnieliśmy. I nagle orientujemy się, że właśnie skończyliśmy dziesiątkę. Chyba wielu z nas zna ten moment.

Bierzemy różaniec do ręki. Siadamy albo wychodzimy na spacer. Chcemy się pomodlić. Naprawdę chcemy. Przez chwilę jesteśmy skupieni, a potem myśli zaczynają biec w zupełnie inną stronę. Praca, zakupy, wiadomość, na którą wciąż nie odpisaliśmy. Ktoś, kto nas zranił. Ktoś, za kim tęsknimy. Sprawa, którą odkładamy od kilku tygodni. Coś, co wydarzyło się dzisiaj. Coś, co może wydarzyć się jutro. Czasem można odnieść wrażenie, że właśnie podczas różańca przypominamy sobie o wszystkim. I wtedy pojawia się myśl: „Przecież ja się w ogóle nie modlę”. Ale może nie do końca tak jest.
CZYTAJ DALEJ

„Nietykalni” na Camino? 500 tys. pielgrzymów i film o spotkaniu, które zmienia wszystko

2026-10-07 13:45

[ TEMATY ]

film

Rafael

Camino de Santiago

Materiał prasowy

Camino de Santiago przyciąga co roku setki tysięcy osób z całego świata. W 2026 roku liczba pielgrzymów, którzy dotarli do Santiago de Compostela, ponownie przekroczyła 500 tys. Fenomen tej drogi coraz częściej trafia także do kina. 30 października do polskich kin wejdzie „Camino dla opornych” („Compostelle”) w reżyserii Yanna Samuella — film, którego osią jest spotkanie dwojga pozornie niedopasowanych ludzi.

Fred i Adam wyruszają razem na Camino de Santiago, choć początkowo niewiele ich łączy. Ona próbuje uporządkować swoje życie, on mierzy się z poczuciem odrzucenia i własnymi problemami. Droga stopniowo zmienia ich relację.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję