Reklama

III Rowerowa Pielgrzymka

"Szlakiem Cystersów"

Od 1 do 5 maja br. oddział Akcji Katolickiej przy parafii pw. św. Jana Chrzciciela w Legnicy wraz z Ojcami Franciszkanami i Katolickim Liceum Ogólnokształcącym im. św. Franciszka z Asyżu zorganizował III Rowerową Pielgrzymkę "Szlakiem Cystersów". Pielgrzymce przewodziło hasło "Ora et recreare" (Módl się i odpoczywaj).

Niedziela legnicka 25/2003

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Pierwszy etap prowadził do Lwówka Śląskiego. W ekipie "Bicicletta AK" (czytaj: Rower Akcji Katolickiej) uczestniczyły 33 osoby z Legnicy, Lubina, Polkowic, Lubania, Przybyłowic. Najmłodszy pielgrzym - 11-letni Tomek z Legnicy pod opieką taty, cioci i wujka dzielnie spisywał się na całej trasie, podobnie jak najstarszy uczestnik - 61-letni brat Józef z Lubina. Po trudach pierwszego etapu nagrodą był odpoczynek i ognisko na zamku Grodziec, potem smaczny obiad w domu rekolekcyjnym Caritas w Lwówku Śląskim. Drugi dzień rozpoczęliśmy Mszą św. W promieniach słońca na bezchmurnym niebie i przy bezwietrznej pogodzie wyruszyliśmy trasą w kierunku Lubomierza, którą w ubiegłym roku podążali kolarze wyścigu dookoła Polski. W Lubomierzu zostaliśmy oprowadzeni przez przewodnika po kościele i dawnym klasztorze Benedyktynek. Zwiedzaliśmy również miasteczko i muzeum Kargula i Pawlaka z Samych swoich. Dalsza trasa wiodła do miejscowości Pokrzywnik, a stamtąd przez Dziki Kanion zielonym szlakiem do zapory na Bobrze w Pilchowicach. Dotarliśmy wreszcie do Jeleniej Góry i po zakwaterowaniu się w bursie szkolnej pojechaliśmy do parafii pw. Matki Bożej Miłosierdzia. Gospodarz parafii, proboszcz ks. Józef Stec, wraz z przedstawicielami Akcji Katolickiej przygotował dla nas kawę i herbatę oraz słodki poczęstunek. Kulminacją tego spotkania była wspólna modlitwa różańcowa z parafianami. Tego samego dnia uczestniczyliśmy w nabożeństwie majowym odprawianym w pocysterskim kościele pw. św. Jana Chrzciciela w Cieplicach. Dzień trzeci przywitał nas deszczem, ale dla pielgrzyma każda pogoda jest dobra i z takim nastawieniem opuszczaliśmy Jelenią Górę. Jadąc ścieżką rowerową, wydawało nam się, że cały świat należy do nas. Podziwialiśmy piękno stworzonych przez Boga okolic. W Kowarach zatrzymaliśmy się w kościele pw. Imienia Najświętszej Maryi Panny, gdzie uczestniczyliśmy we Mszy św. z racji święta Matki Bożej Królowej Polski. Przed opuszczeniem Kowar odwiedziliśmy o. Józefa, naszego "starego znajomego" z czasów jego pracy w Legnicy. Pojedliśmy, pośpiewaliśmy i wyjechaliśmy na "podbój gór". Na Rozdroże Kowarskie (787 m npm) dotarli wszyscy, nieważne, kto na którym miejscu, ważne że osiągnięty został cel. Dojechalismy do Krzeszowa zmarznięci, ale szczęśliwi. Nagrodą za "górską premię" był ciepły obiad przygotowany przez Siostry Elżbietanki, uczestnictwo w "majówce" Akcji Katolickiej oraz wieczorne ognisko. W niedzielę z żalem żegnaliśmy Krzeszów. Ostatni, najdłuższy etap, prowadził do Rezerwatu Chełmy, gdzie u podnóża Bogaczewskiego Grzbietu, przy ognisku, nastąpiło oficjalne zakończenie pielgrzymki.
Bardzo dziękuję wszystkim uczestnikom za obecność i wspólne przejechanie 255 km. Bóg zapłać wszystkim, którzy przyczynili się do tego, by nasza grupa mogła się bezpiecznie poruszać po drogach i ścieżkach III Rowerowej Pielgrzymki "Szlakiem Cystersów".

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2003-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Pielgrzymi, którzy utknęli w Wietnamie, są już w Polsce. "Wielka ulga i wdzięczność"

2026-03-08 17:52

[ TEMATY ]

wdzięczność

pielgrzymi

pielgrzymka do Wietnamu

są już w Polsce

wielka ulga

ks. Barnaba Dębicki

Pielgrzymi, którzy utknęli w Wietnamie, dotarli już do Polski

Pielgrzymi, którzy utknęli w Wietnamie, dotarli już do Polski

Pielgrzymi z Gorzowa Wlkp., którzy utknęli w Wietnamie, po tym, jak na Bliskim Wschodzie rozpoczęły się działania wojenne, wrócili już szczęśliwie do Polski. To wielka ulga, ale także ogromna wdzięczność - powiedzieli w rozmowie z portalem niedziela.pl.

Przypomnijmy: Pielgrzymi z Gorzowa Wlkp., którzy w lutym polecieli na pielgrzymkę do Wietnamu, utknęli w Ho Chi Minh (dawnym Sajgonie) i nie mieli jak wrócić do Polski z powodu działań wojennych na Bliskim Wschodzie. Postanowili więc poprzez media społecznościowe prosić o modlitwę i wsparcie u Najwyższego.
CZYTAJ DALEJ

Potrzebny pilny remont ogromnej katedry. Diecezja nie ma środków, państwo nic nie dołoży do zabytku

2026-03-07 13:03

[ TEMATY ]

zabytek

diecezja pelplińska

pilny remont

ogromna katedra

bazylika-pelplin.pl

Bazylika katedralna Wniebowzięcia NMP w Pelplinie

Bazylika katedralna Wniebowzięcia NMP w Pelplinie

Bazylika katedralna Wniebowzięcia NMP w Pelplinie, jeden z największych ceglanych kościołów w Polsce, wymaga wymiany pokrycia dachowego. Rzecznik diecezji ks. Tomasz Szcześniak przekazał PAP, że koszt naprawy przekracza możliwości finansowe kurii, a wniosek o dotację z MKiDN nie uzyskał dofinansowania.

Rzecznik prasowy diecezji i biskupa pelplińskiego ks. Tomasz Szcześniak powiedział PAP, że raport techniczny wykazał liczne nieszczelności pokrycia dachowego bazyliki na połaciach nawy głównej oraz w partiach przyległych.
CZYTAJ DALEJ

Dopóki nie spotkam Boga, jestem niewidomy

2026-03-09 11:09

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

źródło: wikipedia.org

Dopóki nie spotkam Boga, jestem niewidomy, żyję życiem połowicznym. Odradzam się do pełni życia dopiero wtedy, kiedy spotkam się z Bogiem, kiedy stanę przed Nim w prawdzie, pokażę Mu się takim, jaki jestem, niczego nie ukrywając. Bóg jest światłością świata – i moją. Pokaże to noc paschalna, która zajaśnieje pełnią światła.

Jezus, przechodząc, ujrzał pewnego człowieka, niewidomego od urodzenia. Uczniowie Jego zadali Mu pytanie: «Rabbi, kto zgrzeszył, że się urodził niewidomy – on czy jego rodzice?» Jezus odpowiedział: «Ani on nie zgrzeszył, ani rodzice jego, ale stało się tak, aby się na nim objawiły sprawy Boże. Trzeba nam pełnić dzieła Tego, który Mnie posłał, dopóki jest dzień. Nadchodzi noc, kiedy nikt nie będzie mógł działać. Jak długo jestem na świecie, jestem światłością świata». To powiedziawszy, splunął na ziemię, uczynił błoto ze śliny i nałożył je na oczy niewidomego, i rzekł do niego: «Idź, obmyj się w sadzawce Siloam» – co się tłumaczy: Posłany. On więc odszedł, obmył się i wrócił, widząc. A sąsiedzi i ci, którzy przedtem widywali go jako żebraka, mówili: «Czyż to nie jest ten, który siedzi i żebrze?» Jedni twierdzili: «Tak, to jest ten», a inni przeczyli: «Nie, jest tylko do tamtego podobny». On zaś mówił: «To ja jestem». Mówili więc do niego: «Jakżeż oczy ci się otworzyły?» On odpowiedział: «Człowiek, zwany Jezusem, uczynił błoto, pomazał moje oczy i rzekł do mnie: „Idź do sadzawki Siloam i obmyj się”. Poszedłem więc, obmyłem się i przejrzałem». Rzekli do niego: «Gdzież On jest?» Odrzekł: «Nie wiem». Zaprowadzili więc tego człowieka, niedawno jeszcze niewidomego, do faryzeuszów. A tego dnia, w którym Jezus uczynił błoto i otworzył mu oczy, był szabat. I znów faryzeusze pytali go o to, w jaki sposób przejrzał. Powiedział do nich: «Położył mi błoto na oczy, obmyłem się i widzę». Niektórzy więc spośród faryzeuszów rzekli: «Człowiek ten nie jest od Boga, bo nie zachowuje szabatu». Inni powiedzieli: «Ale w jaki sposób człowiek grzeszny może czynić takie znaki?» I powstał wśród nich rozłam. Ponownie więc zwrócili się do niewidomego: «A ty, co o Nim mówisz, jako że ci otworzył oczy?» Odpowiedział: «To prorok». Żydzi jednak nie uwierzyli, że był niewidomy i że przejrzał, aż przywołali rodziców tego, który przejrzał; i wypytywali ich, mówiąc: «Czy waszym synem jest ten, o którym twierdzicie, że się niewidomy urodził? W jaki to sposób teraz widzi?» Rodzice zaś jego tak odpowiedzieli: «Wiemy, że to jest nasz syn i że się urodził niewidomy. Nie wiemy, jak się to stało, że teraz widzi; nie wiemy także, kto mu otworzył oczy. Zapytajcie jego samego, ma swoje lata, będzie mówił sam za siebie». Tak powiedzieli jego rodzice, gdyż bali się Żydów. Żydzi bowiem już postanowili, że gdy ktoś uzna Jezusa za Mesjasza, zostanie wyłączony z synagogi. Oto dlaczego powiedzieli jego rodzice: «Ma swoje lata, jego samego zapytajcie». Znowu więc przywołali tego człowieka, który był niewidomy, i rzekli do niego: «Oddaj chwałę Bogu. My wiemy, że człowiek ten jest grzesznikiem». Na to odpowiedział: «Czy On jest grzesznikiem, tego nie wiem. Jedno wiem: byłem niewidomy, a teraz widzę». Rzekli więc do niego: «Cóż ci uczynił? W jaki sposób otworzył ci oczy?» Odpowiedział im: «Już wam powiedziałem, a wy nie słuchaliście. Po co znowu chcecie słuchać? Czy i wy chcecie zostać Jego uczniami?» Wówczas go obrzucili obelgami i rzekli: «To ty jesteś Jego uczniem, a my jesteśmy uczniami Mojżesza. My wiemy, że Bóg przemówił do Mojżesza. Co do Niego zaś, to nie wiemy, skąd pochodzi». Na to odpowiedział im ów człowiek: «W tym wszystkim dziwne jest to, że wy nie wiecie, skąd pochodzi, a mnie oczy otworzył. Wiemy, że Bóg nie wysłuchuje grzeszników, ale wysłuchuje każdego, kto jest czcicielem Boga i pełni Jego wolę. Od wieków nie słyszano, aby ktoś otworzył oczy niewidomemu od urodzenia. Gdyby ten człowiek nie był od Boga, nie mógłby nic uczynić». Rzekli mu w odpowiedzi: «Cały urodziłeś się w grzechach, a nas pouczasz?» I wyrzucili go precz. Jezus usłyszał, że wyrzucili go precz, i spotkawszy go, rzekł do niego: «Czy ty wierzysz w Syna Człowieczego?» On odpowiedział: «A któż to jest, Panie, abym w Niego uwierzył?» Rzekł do niego Jezus: «Jest nim Ten, którego widzisz i który mówi do ciebie». On zaś odpowiedział: «Wierzę, Panie!» i oddał Mu pokłon. A Jezus rzekł: «Przyszedłem na ten świat, aby przeprowadzić sąd, żeby ci, którzy nie widzą, przejrzeli, a ci, którzy widzą, stali się niewidomymi». Usłyszeli to niektórzy faryzeusze, którzy z Nim byli, i rzekli do Niego: «Czyż i my jesteśmy niewidomi?» Jezus powiedział do nich: «Gdybyście byli niewidomi, nie mielibyście grzechu, ale ponieważ mówicie: „Widzimy”, grzech wasz trwa nadal».
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję