Młodzi z Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży Diecezji Rzeszowskiej spotkali się 28 października w Instytucie Teologiczno-Pastoralnym. Przedstawiciele oddziałów, księża asystenci, zastępowi i liderzy przyjechali, aby dawać świadectwo, wspólnie się modlić i integrować. Spotkanie rozpoczęło się Eucharystią pod przewodnictwem bp. Jana Wątroby, który posłał nowych liderów i zastępowych do posługi w diecezji. Podczas Mszy św. odbyło się także ponowne zawiązanie Róży Różańcowej bł. Karoliny przy Zarządzie KSM.
Miniona, piętnasta kadencja dobiegła końca. Przez te dwa lata udało się ukończyć remont Domu bł. Karoliny na Przybyszówce i wzmocnić nieco uszczuplony KSM diecezji. 30-letni już rzeszowski KSM wzięli obecnie w swoje ręce młodzi, którzy z zapałem będą kontynuować piękne dzieło i dzielić się tym, co mają najcenniejszego, czyli swoim czasem i młodością. Zorganizowane na wysokim poziomie wybory i prezentacje kandydatów wyłoniły liderów gotowych do posługi na najbliższe dwa lata. Wydarzenie zakończyły agapa, rozmowy i zawiązywanie przyjaźni, czyli to, na co w KSM zawsze jest czas.
Wyjątkowość tego stowarzyszenia polega na ludziach, z których jest złożone. Wystarczy na nich spojrzeć i każdy, nawet niewprawny obserwator, zobaczy młodzieńczy zapał, poszukiwanie głębszego celu i sensu działania, przyjaźń i wsparcie, dobro, które bije z serc żyjących blisko Boga. Tacy są i tym żyją młodzi, którzy wypowiadają: „Gotów” przed ludźmi i przed Bogiem. To właśnie jest KSM.
Marsz rozpoczął się przy mogile dzieci nienarodzonych na Starym Cmentarzu
XX Rzeszowski Marsz za Życiem był, jak co roku, wołaniem o szacunek dla życia każdego człowieka.
Święto Świętych Młodzianków Męczenników obchodzimy w Kościele 28 grudnia. Młodziankowie Męczennicy, to, jak czytamy w Ewangelii wg św. Mateusza, mali chłopcy z Betlejem, których król Herod kazał wymordować na wieść o tym, że w tym mieście miał się narodzić nowy Król Żydowski. Dzień ten, zwyczajem lat ubiegłych, był w diecezji rzeszowskiej dniem szczególnej modlitwy w intencji obrony ludzkiego życia, w szczególności tego poczętego w łonie matek a jeszcze nienarodzonego. Duszpasterstwo Rodzin wraz z Ruchem Krzewienia Duchowej Adopcji Dziecka Poczętego Diecezji Rzeszowskiej zorganizowały XX Rzeszowski Marsz za Życiem, który przeszedł ulicami miasta, jako wyraz szacunku dla życia każdego człowieka. Uroczystości rozpoczęły się na Starym Cmentarzu wspólną modlitwą przy symbolicznym grobie dzieci nienarodzonych. Następnie uczestnicy przeszli z płonącymi lampionami i przy śpiewie kolęd do bazyliki Ojców Bernardynów – sanktuarium Matki Bożej Pani Rzeszowa. Marsz był jak zawsze okazją do dania świadectwa wierze w Chrystusa wobec spotkanych po drodze ludzi. Po zakończeniu Marszu odbyła się uroczysta Msza św., której przewodniczył bp Edward Białogłowski. W homilii ksiądz biskup zwrócił uwagę na świętych, których wspominamy w liturgii podczas oktawy uroczystości Narodzenia Pańskiego – św. Szczepana, pierwszego męczennika; św. Jana – apostoła i ewangelistę oraz Świętych Młodzianków – męczenników. Święci Młodziankowie są, jak mówił kaznodzieja, przykładem niezawinionego cierpienia dla imienia Chrystusa. Oni w nieświadomy sposób przelali dla Niego swoją krew. Ich męczeństwo stało się niezwykle cenne w oczach Boga, który wynagrodził je chwałą nieba. Kaznodzieja zwrócił uwagę na to, że ludzkie życie zawsze ma swoje źródło w Bogu – jedynym Panu życia i jako takie powinno być przez wszystkich otoczone szczególną miłością i szacunkiem. Na zakończenie Mszy św. duszpasterz rodzin diecezji rzeszowskiej podziękował wszystkim, którzy przez osobistą modlitwę i podejmowanie różnego rodzaju inicjatyw zaangażowani są w obronę życia ludzkiego. Uroczystość zakończył koncert kolęd.
Mając na uwadze godne przeżycie liturgii Triduum Paschalnego, uwzględniając przepisy Mszału Rzymskiego dla diecezji polskich, wydanie z 2013 r, jak również Listu okólnego o przygotowaniu i obchodzeniu Świąt Paschalnych Kongregacji ds. Kultu Bożego z dnia 16 stycznia 1988 r., w myśl kan. 838 § 4 Kodeksu prawa kanonicznego, postanawiam, co następuje
Dopóki nie spotkam Boga, jestem niewidomy, żyję życiem połowicznym. Odradzam się do pełni życia dopiero wtedy, kiedy spotkam się z Bogiem, kiedy stanę przed Nim w prawdzie, pokażę Mu się takim, jaki jestem, niczego nie ukrywając. Bóg jest światłością świata – i moją. Pokaże to noc paschalna, która zajaśnieje pełnią światła.
Jezus, przechodząc, ujrzał pewnego człowieka, niewidomego od urodzenia. Uczniowie Jego zadali Mu pytanie: «Rabbi, kto zgrzeszył, że się urodził niewidomy – on czy jego rodzice?» Jezus odpowiedział: «Ani on nie zgrzeszył, ani rodzice jego, ale stało się tak, aby się na nim objawiły sprawy Boże. Trzeba nam pełnić dzieła Tego, który Mnie posłał, dopóki jest dzień. Nadchodzi noc, kiedy nikt nie będzie mógł działać. Jak długo jestem na świecie, jestem światłością świata». To powiedziawszy, splunął na ziemię, uczynił błoto ze śliny i nałożył je na oczy niewidomego, i rzekł do niego: «Idź, obmyj się w sadzawce Siloam» – co się tłumaczy: Posłany. On więc odszedł, obmył się i wrócił, widząc. A sąsiedzi i ci, którzy przedtem widywali go jako żebraka, mówili: «Czyż to nie jest ten, który siedzi i żebrze?» Jedni twierdzili: «Tak, to jest ten», a inni przeczyli: «Nie, jest tylko do tamtego podobny». On zaś mówił: «To ja jestem». Mówili więc do niego: «Jakżeż oczy ci się otworzyły?» On odpowiedział: «Człowiek, zwany Jezusem, uczynił błoto, pomazał moje oczy i rzekł do mnie: „Idź do sadzawki Siloam i obmyj się”. Poszedłem więc, obmyłem się i przejrzałem». Rzekli do niego: «Gdzież On jest?» Odrzekł: «Nie wiem». Zaprowadzili więc tego człowieka, niedawno jeszcze niewidomego, do faryzeuszów. A tego dnia, w którym Jezus uczynił błoto i otworzył mu oczy, był szabat. I znów faryzeusze pytali go o to, w jaki sposób przejrzał. Powiedział do nich: «Położył mi błoto na oczy, obmyłem się i widzę». Niektórzy więc spośród faryzeuszów rzekli: «Człowiek ten nie jest od Boga, bo nie zachowuje szabatu». Inni powiedzieli: «Ale w jaki sposób człowiek grzeszny może czynić takie znaki?» I powstał wśród nich rozłam. Ponownie więc zwrócili się do niewidomego: «A ty, co o Nim mówisz, jako że ci otworzył oczy?» Odpowiedział: «To prorok». Żydzi jednak nie uwierzyli, że był niewidomy i że przejrzał, aż przywołali rodziców tego, który przejrzał; i wypytywali ich, mówiąc: «Czy waszym synem jest ten, o którym twierdzicie, że się niewidomy urodził? W jaki to sposób teraz widzi?» Rodzice zaś jego tak odpowiedzieli: «Wiemy, że to jest nasz syn i że się urodził niewidomy. Nie wiemy, jak się to stało, że teraz widzi; nie wiemy także, kto mu otworzył oczy. Zapytajcie jego samego, ma swoje lata, będzie mówił sam za siebie». Tak powiedzieli jego rodzice, gdyż bali się Żydów. Żydzi bowiem już postanowili, że gdy ktoś uzna Jezusa za Mesjasza, zostanie wyłączony z synagogi. Oto dlaczego powiedzieli jego rodzice: «Ma swoje lata, jego samego zapytajcie». Znowu więc przywołali tego człowieka, który był niewidomy, i rzekli do niego: «Oddaj chwałę Bogu. My wiemy, że człowiek ten jest grzesznikiem». Na to odpowiedział: «Czy On jest grzesznikiem, tego nie wiem. Jedno wiem: byłem niewidomy, a teraz widzę». Rzekli więc do niego: «Cóż ci uczynił? W jaki sposób otworzył ci oczy?» Odpowiedział im: «Już wam powiedziałem, a wy nie słuchaliście. Po co znowu chcecie słuchać? Czy i wy chcecie zostać Jego uczniami?» Wówczas go obrzucili obelgami i rzekli: «To ty jesteś Jego uczniem, a my jesteśmy uczniami Mojżesza. My wiemy, że Bóg przemówił do Mojżesza. Co do Niego zaś, to nie wiemy, skąd pochodzi». Na to odpowiedział im ów człowiek: «W tym wszystkim dziwne jest to, że wy nie wiecie, skąd pochodzi, a mnie oczy otworzył. Wiemy, że Bóg nie wysłuchuje grzeszników, ale wysłuchuje każdego, kto jest czcicielem Boga i pełni Jego wolę. Od wieków nie słyszano, aby ktoś otworzył oczy niewidomemu od urodzenia. Gdyby ten człowiek nie był od Boga, nie mógłby nic uczynić». Rzekli mu w odpowiedzi: «Cały urodziłeś się w grzechach, a nas pouczasz?» I wyrzucili go precz. Jezus usłyszał, że wyrzucili go precz, i spotkawszy go, rzekł do niego: «Czy ty wierzysz w Syna Człowieczego?» On odpowiedział: «A któż to jest, Panie, abym w Niego uwierzył?» Rzekł do niego Jezus: «Jest nim Ten, którego widzisz i który mówi do ciebie». On zaś odpowiedział: «Wierzę, Panie!» i oddał Mu pokłon. A Jezus rzekł: «Przyszedłem na ten świat, aby przeprowadzić sąd, żeby ci, którzy nie widzą, przejrzeli, a ci, którzy widzą, stali się niewidomymi». Usłyszeli to niektórzy faryzeusze, którzy z Nim byli, i rzekli do Niego: «Czyż i my jesteśmy niewidomi?» Jezus powiedział do nich: «Gdybyście byli niewidomi, nie mielibyście grzechu, ale ponieważ mówicie: „Widzimy”, grzech wasz trwa nadal».
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.