Reklama

Kraków

Wyjątkowy dar

W sanktuarium krakowskim św. Jana Pawła II znajduje się niezwykły gobelin – dar Zakonu Rycerzy św. Jana Pawła II.

Niedziela Plus 10/2024, str. VII

Archiwum prywatne Zbigniewa Gretki

Gobelin jest podziękowaniem za dar powołania kard. Karola Wojtyły na Stolicę Piotrową

Gobelin jest podziękowaniem za dar powołania kard. Karola Wojtyły na Stolicę Piotrową

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Gobelin z herbem św. Jana Pawła II został przekazany do sanktuarium 23 października ub.r. w podzięce za dar powołania 45 lat temu na Stolicę Piotrową metropolity krakowskiego kard. Karola Wojtyły. Nowy pasterz Kościoła powszechnego wezwał wówczas cały świat do otwarcia na oścież drzwi Chrystusowi i zachęcił nas do odwagi w wierze, wołając: „Nie lękajcie się!”. Przez cały swój pontyfikat niósł prawdę o Bożym Miłosierdziu i miłości Maryi do każdego człowieka, czym przemieniajł i umacniał serca, leczył dobrym słowem i modlitwą sumienia na każdym kontynencie – podkreślił Zbigniew Gretka.

Przekazanie

W uroczystości przekazania gobelinu wzięli udział członkowie oraz wiceprowincjałowie zakonu, komandorzy Chorągwi Krakowskiej i Chorągwi Częstochowskiej. Mszy św. przewodniczył w krakowskim sanktuarium św. Jana Pawła II kard. Stanisław Dziwisz, osobisty sekretarz Ojca Świętego, w koncelebrze z bp. Janem Zającem, ks. inf. Dariuszem Rasiem, ks. prał. Janem Kabzińskim, budowniczym sanktuarium, i ks. kan. Tomaszem Szopą, obecnym jego kustoszem. W duchu wdzięczności za pontyfikat i życie św. Jana Pawła II przybyli licznie kapłani i wierni. – Szczególnie ważna była obecność sióstr sercanek, na czele z s. Tobianą, które wiernie i z oddaniem służyły św. Janowi Pawłowi II na Watykanie podczas jego 27-letniego pontyfikatu.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Ma przypominać

Reklama

Gobelin jest wyhaftowany ręcznie. Ma wymiary 2 x 3 m. Są na nim umieszczone: herb św. Jana Pawła II z napisem Totus Tuus, tiara papieska i gołębica symbolizująca Ducha Świętego. – Dar w postaci gobelinu przypomina nam i przyszłym pokoleniom, pielgrzymującym licznie do sanktuarium św. Jana Pawła II w Krakowie, wielki pontyfikat słowiańskiego papieża. Święty Jan Paweł II znów do nas i całego świata woła: „Nawróćcie się i uwierzcie w Ewangelię...”. Przypomnieć należy, że większy gobelin (o wymiarach 3,5 x 5 m) wręczony został Janowi Pawłowi II na Watykanie 7 września 2004 r. przez laureatów i mecenasów Międzynarodowego Literackiego Konkursu Papieskiego, do których należały koncerny Ceramika Paradyż i Atlas – podkreślił p. Gretka.

Wykonawczynią gobelinów, m.in. dla papieży Benedykta XVI i Franciszka, dla kard. Stanisława Dziwisza i abp. Zygmunta Zimowskiego oraz na 100-lecie odzyskania przez Polskę niepodległości jest znana i ceniona artystka Edyta Jóźwik z ziemi opoczyńsko-tomaszowskiej. Autorem projektów gobelinów oraz sakralnej ceramiki religijnej, w tym papieskiej, jest rycerz Zakonu św. Jana Pawła II Zbigniew Gretka.

Zakon Rycerzy św. Jana Pawła II (łac. Ordo Militiae Sancte Ioannis Pauli II) powstał w styczniu 2011 r. jako swoiste wotum wdzięczności za wyniesienie do chwały ołtarzy Jana Pawła II. Jego celem jest formowanie mężczyzn na wzór i w duchu nauczania patrona. To męskie stowarzyszenie katolickie dla świeckich, którzy chcą zgłębiać, rozwijać i kontynuować dzieło świętego papieża Polaka. Jednym z bardzo ważnych dzieł zakonu jest obrona życia ludzkiego od poczęcia do naturalnej śmierci. W zakonie funkcjonuje prężnie działający Komitet Pro-Life.

2024-03-06 09:37

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Dyzma Dobry Łotr

Niedziela sosnowiecka 44/2004

[ TEMATY ]

święty

abcdz2000 / Foter.com / CC BY-SA

Pierwszym kanonizowanym świętym jest ewangeliczny Dobry Łotr, którego krzyż stał obok Krzyża Jezusowego na Kalwarii. Formułą kanonizacyjną były słowa Chrystusa: „Dziś jeszcze ze mną będziesz w raju” (Łk 23, 43). W przypadku Dobrego Łotra widać najwyraźniej bezgraniczną moc Bożego miłosierdzia. On sam pokazuje jednocześnie, że w każdej chwili, nawet w ostatnim momencie życia, można jeszcze powrócić do Boga. Trzeba jedynie wyznania win, szczerej skruchy, żalu za popełnione grzechy i bezgranicznego zaufania Bogu. To, czego doświadczył Dobry Łotr na Kalwarii w dniu, w którym umarł Chrystus, można bez obawy nazwać spowiedzią. Imię Dobrego Łotra - Dyzma - znamy z apokryfów. Jeden z nich mówi, że Matka Boża, uciekając razem ze św. Józefem i Dzieciątkiem Jezus do Egiptu, zatrzymała się w jednej z przydrożnych gospód. Miała ona należeć do rodziców Dyzmy, który w ten sposób pierwszy raz w swoim życiu spotkał Chrystusa. Później zszedł na złą drogę, ale ostatecznie, dzięki postawie na krzyżu, dostąpił zbawienia. Kościół na Wschodzie czci Dyzmę jako męczennika. W Polsce w sposób szczególny oddaje się cześć Dobremu Łotrowi w archidiecezji przemyskiej. Jest patronem skazanych na śmierć oraz grzeszników wracających do Boga. Liturgiczne wspomnienie Dobrego Łotra Kościół obchodzi 26 marca.
CZYTAJ DALEJ

Św. Dobry Łotrze! Czy Ty naprawdę jesteś dobry?

Niedziela Ogólnopolska 13/2006, str. 16

pl.wikipedia.org

To - wbrew pozorom - bardzo trudne i poważne pytanie. Przecież w głowie się nie mieści zestawienie razem dwóch słów: „dobry” i „łotr”. Za życia byłem pospolitym kakoűrgos, czyli kryminalistą i recydywistą zarazem. Byłem po prostu ZŁOCZYŃCĄ (por. Łk 23,39-43). Wstyd mi za to. Naprawdę... Nie czyniłem dobra, lecz zło. Dlatego też do tej pory czuję się zażenowany, kiedy ludzie nazywają mnie Dobrym Łotrem... W moim życiu nie mam właściwie czym się pochwalić, więc wolę o nim w ogóle nie mówić. Nie byłem przykładem do naśladowania. Moje prawdziwe życie zaczęło się dopiero na krzyżu. Faktycznie zacząłem żyć na parę chwil przed śmiercią. Obok mnie wisiało Dobro Wcielone - Nauczyciel z Nazaretu, który przeszedł przez życie „dobrze czyniąc” (por. Dz 10,38). Zrozumiałem wtedy, że aby naprawdę ŻYĆ, to wpierw trzeba po prostu umrzeć! I ja umarłem! Naprawdę umarłem! Wtedy wreszcie dotarło do mnie, że totalnie przegrałem życie... Właśnie w tym momencie Jezus wyciągnął do mnie pomocną dłoń, choć ta nadal tkwiła przymocowana do poprzecznej belki krzyża. Właśnie w tej chwili poczułem na własnej skórze siłę miłości i przebaczenia. Poczułem moc, którą dać może tylko świadomość bycia potrzebnym i nadal wartościowym, nadal użytecznym - człowiekiem... W końcu poczułem, że ŻYJĘ naprawdę! Wcielona Miłość tchnęła we mnie ISTNIENIE! Może więc dlatego niektórzy uważają mnie za pierwszego wśród świętych. Osobiście sądzę, że to lekka przesada, lecz skoro tak myślą, to przecież nie będę się im sprzeciwiał. W tradycji kościelnej nadano mi nawet imię - Dyzma. Pochodzi ono z greki (dysme, czyli „zachód słońca”) i oznacza: „urodzony o zachodzie słońca”. Przyznam, iż jest coś szczególnego w znaczeniu tego imienia, bo rzeczywiście narodziłem się na nowo, właśnie o zachodzie słońca, konając po prawej stronie Dawcy Życia. Jestem patronem więźniów (również kapelanów więziennych), skazańców, umierających, pokutujących i nawróconych grzeszników. Oj! Sporo ludzi obrało mnie za orędownika. Ci pierwsi wydają nawet w Polsce specjalne pismo redagowane właśnie przez nich, które nosi tytuł... Dobry Łotr. Sztuka przedstawia mnie na wiele sposobów. Raz jestem młodzieńcem, innym razem dojrzałym mężczyzną. W końcu zaś mam wygląd zmęczonego życiem starca. Co artysta to inna wizja... Któż może nadążyć za sztuką?.. Na pewno nie ja! Zwykle moim jedynym strojem bywa opaska na biodrach lub tunika. Natomiast na ikonach jestem ubrany w czerwoną opończę. Krzyż, łańcuch, maczuga, miecz lub nóż stały się moimi atrybutami. Cóż takiego mogę jeszcze o sobie powiedzieć? Chyba tylko tyle, że Bóg każdemu daje szansę. KAŻDEMU! Skoro dał ją mnie, to może również dać ją i Tobie! Nikt nigdy przed Bogiem nie stoi na straconej pozycji! I tego się w życiu trzymajmy! Z wyrazami szacunku - św. Dobry Łotr
CZYTAJ DALEJ

Sensacyjne odkrycie w kościele w Maastricht! To może być szkielet d’Artagnana

2026-03-26 09:23

[ TEMATY ]

Kościół

Holandia

d’Artagnan

sensacyjne odkrycie

Maastricht

Trzej Muszkieterowie

Gustave Doré, CC0, via Wikimedia Commons

Pomnik d’Artagnana w Paryżu

Pomnik d’Artagnana w Paryżu

W kościele w Maastricht na południu Holandii odkryto szkielet, który może należeć do słynnego francuskiego muszkietera d’Artagnana, poległego w 1673 r. podczas oblężenia miasta. Jak podał w środę holenderski portal NOS, o identyfikacji mają rozstrzygnąć badania DNA.

Charles de Batz de Castelmore, znany jako d’Artagnan, to historyczna postać, która stała się pierwowzorem bohatera powieści „Trzej muszkieterowie” Alexandre’a Dumasa.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję