Reklama

Osty i bławaty

Mega-promocja

Niedziela warszawska 27/2003

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

- Zobacz, tam jest jakaś promocja! - już przy wejściu do dużego sklepu spożywczego zakrzyknęła korpulentna niewiasta do towarzyszącego jej chudego, wysokiego mężczyzny.
Oboje rączo pomknęli w kierunku lady chłodniczej, na której piętrzyły się rozmaite pudełka. Wielki napis o promocji z przekreśloną pierwotną ceną i wpisaną nową, znacznie niższą, działał jak lep i kusił już z daleka. Wobec tego i my z żoną podeszliśmy do lady.
- Nie, no to jest skandal! Co to za promocja?! Zwykłe oszustwo! - wykrzykiwała korpulentna jejmość odkładając kolejne pudełka z jakimiś margarynami i serkami. - Patrz pani - zwróciła się do mojej żony - jakie cwaniaczki, datę przydatności do spożycia kartką z napisem "promocja" zakleili, i myślą, że ludzie są takie głupie, że się nie połapią. Pazurami ją zdarłam, i co się okazało?! - potoczyła triumfalnym wzrokiem po nas - że to już w ogóle nie nadaje się do jedzenia, bo termin minął. I co pani na to, ładnie to tak ludzi oszukiwać?! - gwałtownie zwróciła się do młodej ekspedientki.
- Robię, co mi każą, niech pani rozmawia z kierownikiem - cicho odpowiedział dziewczyna.
- O, niedoczekanie! Nie będziemy już w tym sklepie kupować! Idziemy! - ostrym, stanowczym tonem oświadczyła klientka i ze swym milczącym towarzyszem skierowała się w stronę wyjścia.
Czasy są ciężkie, każda złotówka się liczy. Kupcy, handlowcy przyglądają się jej wyjątkowo starannie. Wiadomo, nikt nie chce nic tracić. Branża spożywcza zawsze była, jest i będzie bardziej niż inne dziedziny handlu narażona na ryzyko, właśnie ze względu na nietrwałość niektórych produktów. Nic naturalnie nie usprawiedliwia zwykłego oszustwa. Oczywiście, można zrozumieć właściciela sklepu, który chce się pozbyć towaru. Od tego są wyprzedaże. Promocja - w pierwotnym znaczeniu marketingowym - to jakaś zachęta, przedstawienie nowego produktu. Teraz jest to najczęściej jego nowa, niższa cena. Kłamstwo - także w wymiarze działalności handlowej - ma krótkie nogi. Prędzej czy później wyjdzie na jaw. Na niektórych może nawet nie zrobi większego wrażenia. Normalni ludzie jednak się nim brzydzą.
Uczciwym i rzetelnym można - i trzeba być - także w handlu. Tylko... kto dziś jeszcze pamięta o etyce kupieckiej?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2003-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Podhale: Ruszają jesienne redyki; owce wracają z hal

2026-10-03 07:11

[ TEMATY ]

redyk

Adobe Stock

W pierwszą sobotę października na Podhalu ruszają tradycyjne jesienne redyki, podczas których bacowie i juhasi sprowadzają owce z górskich hal.

4 października w Witowie u wylotu Doliny Chochołowskiej odbędzie się Polaniarski Osod na Siwej Polanie, którego uczestnicy zobaczą zejście owiec z Hali oraz widowisko przygotowane przez zespół regionalny. Tego samego dnia tradycyjny redyk wyruszy z okolic Polany Szymoszkowej w Zakopanem.
CZYTAJ DALEJ

Marszałku, wyjdź zza stodoły

2026-10-03 00:09

[ TEMATY ]

Samuel Pereira

Materiały własne autora

Samuel Pereira

Samuel Pereira

Oj, pycha kroczy przed upadkiem. Na piątkowej konferencji w Sejmie Krzysztof Nowina-Konopka z WPolsce24 jako jedyny na sali powiedział rzecz elementarną. Marszałek Włodzimierz Czarzasty występuje publicznie, na tle flag, przed kamerami, dziennikarzami, a za pośrednictwem mediów przed milionami Polaków i mówi o prezydencie „Karol Nawrocki”, a o prezesie Trybunału „Bogdan Święczkowski z Trybunału”. Tymczasem nikt do niego samego nie zwraca się „Włodzimierz Czarzasty z Sejmu”, tylko „panie marszałku”. Apel prosty: do ludzi na konstytucyjnych stanowiskach zwracać się adekwatnie. Oczywiste? Jak widać wciąż nie dla wszystkich.

I tu nie chodzi o żaden formalny przepis. Nikt nie wyciąga regulaminu Sejmu ani kodeksu dobrych manier. Zwrot „panie marszałku” nie jest grzecznościowym dodatkiem wobec Włodzimierza Czarzastego. Jest uznaniem powagi urzędu i Sejmu, który ten urząd reprezentuje. Tak samo „panie prezydencie” nie jest ukłonem wobec Karola Nawrockiego, tylko wobec głowy państwa. Kto mówi nazwiskiem i dopiskiem „z Trybunału”, nie obraża prywatnie człowieka, tylko odbiera powagę instytucji, którą tamten sprawuje z woli narodu albo z mocy ustawy. A kto sam nie chce być „Włodzimierzem Czarzastym z Sejmu”, dobrze wie, że tytuł nie należy do niego. Należy do izby.
CZYTAJ DALEJ

Kolejne dzwony kościelne będą musiały zamilknąć? W Gdyni protest i zbiórka podpisów

2026-10-03 21:47

[ TEMATY ]

Gdynia

dzwony

Parafia pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Gdyni

Rada Parafialna oraz mieszkańcy związani z parafią Najświętszego Serca Pana Jezusa w Gdyni sprzeciwiają się działaniom, które mogłyby doprowadzić do ograniczenia funkcjonowania kościelnego dzwonu „Redemptor Hominis”. W stanowisku skierowanym do prezydent Gdyni podkreślają jego religijne, historyczne i społeczne znaczenie. „Nie wyobrażamy sobie sytuacji, w której głos naszego dzwonu miałby zamilknąć!” – piszą.

Jak informuje parafia, wobec proboszcza, Prezydent Miasta Gdyni rozpoczęła procedurę urzędniczą dotyczącą dzwonu, który od lat jest częścią życia tej parafii i lokalnej społeczności. Dzwon rozbrzmiewa zaledwie dwa razy dziennie – o godz. 12:00 i 16:15 – przez około 2 minuty. To element tradycji, który towarzyszy mieszkańcom od pokoleń. A jednak okazuje się, że nawet tak krótki dźwięk może komuś przeszkadzać. Po zebraniu jak największej liczby podpisów ksiądz proboszcz złoży ten dokument w UM Gdyni.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję