Cierpienie rodziców dotyka ich po utracie dzieci niezależnie od czasu kiedy umierają, fazy rozwoju, wagi czy wzrostu ciała dziecka – zaznacza ks. Tomasz Ceniuch.
Ludzkie życie jest największym darem, który otrzymujemy od Boga, jest święte i dlatego zasługuje na nieustanny szacunek od chwili poczęcia, aż do naturalnej śmierci. Ta śmierć jednak czasem przychodzi jeszcze przed narodzeniem. Kościół objął niezwykłą troską te bolesne chwile tworząc możliwość przeprowadzania pogrzebów Dzieci Utraconych.
Tą problematyką zajmuje się Fundacja Donum Vitae powstała z troski o małżeństwa i rodziny. Z troski o rodzicielstwo wyłania się obszar działań Fundacji – pomoc rodzicom, którzy doświadczyli utraty dziecka nienarodzonego oraz śmierci dziecka na krótko po urodzeniu. Towarzyszy rodzicom po stracie, zapewniając pomoc prawną, psychologiczną i duchową. – Podejmujemy wiele działań i rozmów społecznych, których celem jest szerzenie informacji o bolesnym doświadczeniu utraty dzieci przed narodzeniem – mówi ks. Tomasz Ceniuch, członek Zarządu Rady Fundacji oraz dyrektor Wydziału Duszpasterstwa Rodzin Kurii Metropolitalnej. We współpracy z poszczególnymi gminami na terenie, których znajdują się szpitale z oddziałami ginekologiczno-położniczymi, koordynujemy większość pochówków zbiorowych Dzieci Utraconych na terenie archidiecezji szczecińsko-kamieńskiej. Powierzono mi troskę o Fundację Donum Vitae – Nasze Dzieci Utracone – to dzieło, które mocno na mnie przez te ponad 10 lat i wciąż oddziaływuje i mobilizuje, szczególnie w służbie rodzicom po stracie dzieci, a także narzeczonym i małżonkom w Fundacji Donum Vitae – Poradnia, a ostatnio w Hospicjum Perinatalnym Jestem.
– Grobowce Dzieci Utraconych – kontynuuje ks. Ceniuch – to groby dla dzieci zmarłych wskutek poronienia bądź martwego urodzenia, których ciała zostały przekazane do pochówku zbiorowego. Takie miejsca są obecnie: w Szczecinie, Choszcznie, Dębnie, Goleniowie, Gryfinie, Policach, Stargardzie i Świnoujściu. Pomniki Dzieci Utraconych stanowią miejsca pamięci i modlitwy dla pogrążonych w smutku rodziców jednakże nie są miejscami, gdzie dokonują się pochówki. Fundacja Donum Vitae koordynuje pochówki zbiorowe na terenie archidiecezji szczecińsko-kamieńskiej. Z tą myślą pracowałem nad stworzeniem książki o tej tematyce, która niedawno temu przekazana została do każdego kapłana i wszystkich parafii. Jej tytuł to: Jestem – Pożegnanie Dzieci Nieochrzczonych w Archidiecezji Szczecińsko--Kamieńskiej. Jest to zestawienie tekstów, także z komentarzem teologicznym, które maja być wsparciem do organizacji kolejnych pogrzebów. W czasie ataków na życie nienarodzonych, troska rodziców i duszpasterzy o pogrzeb dzieci, które zmarły przed narodzinami, jest ważną lekcją społeczną i ewangelizacyjną, uświadamiającą, że cierpienie rodziców dotyka ich po utracie dzieci niezależnie od czasu, kiedy umierają, fazy rozwoju, wagi i wzrostu ciała dziecka – kończy ks. Tomasz.
Parafia św. Brata Alberta na osiedlu Głębokie w Szczecinie już niedługo, 28 maja br. wzbogaci się o niezwykłe relikwie: w ozdobnym relikwiarzu dostępne będą krople krwi bł. Stefana Wyszyńskiego.
Niezwykła jest historia znalezienia się tych relikwii właśnie na pięknym, ale peryferyjnym szczecińskim osiedlu. Otóż wieloletnim mieszkańcem Głębokiego jest znakomity specjalista w dziedzinie cytodiagnostyki nowotworów, prof. dr hab. Wenancjusz Domagała z Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego. 13 maja 1981 r. został on poproszony o postawienie diagnozy ciężko choremu prymasowi. Odwiedził kardynała w pałacu prymasowskim, chwilę z nim rozmawiał, a gdy otrzymał materiał do badań mikroskopowych przeanalizował je i postawił diagnozę, niestety smutną. Prymasowi zostało już tylko kilka tygodni życia. Profesor poinformował o tym chorego, by miał czas na podjęcie najważniejszych decyzji. Byłem wtedy w Warszawie, jak tysiące innych stałem na Placu Zamkowym wstrząśnięty informacją o zamachu na Ojca Świętego Jana Pawła II. Słyszałem przez megafony głos prymasa, który łamiącym się głosem ofiarowywał swoją chorobę i życie w intencji wyzdrowienia ciężko rannego papieża. Zmarł dwa tygodnie później, 28 maja 1981 r., a uroczysty pogrzeb odbył się 31 maja. Byłem z małżonką na pogrzebie, stałem w niekończącej się kolejce osób pragnących go uczcić, uczestniczyłem w wielkiej liturgii pogrzebowej na Placu Zwycięstwa (dziś Piłsudskiego). Tak, Prymas Tysiąclecia był dla nas postacią niezwykle ważną, jednym z tych, którzy uratowali Polskę i Kościół w czasie komunistycznej niewoli. A profesor zachował materiał z badań, krople krwi spreparowane do badań mikroskopowych, a po beatyfikacji Stefana Wyszyńskiego przekazał fragment swojej parafii. Czyli naszej parafii św. Brata Alberta. Uroczyste wprowadzenie relikwii do kościoła odbędzie się w rocznicę śmierci, a zarazem wspomnienie liturgiczne błogosławionego.
„Spierał się z Darwinem, Freudem, Marksem i Szatanem. Nacierał uszu demokratom za lekceważenie demokracji, ganił kapitalistów za chciwość, a cały Zachód za to, że dawał komunizmowi szansę na rozwój przez lekceważenie własnej wiary chrześcijańskiej” – tak Fultona Johna Sheena scharakteryzowano w magazynie Time.
Na początku lat 50. XX wieku amerykańska telewizja wchodziła w swój złoty wiek, który trwał kolejne dwie dekady. Nigdy wcześniej ani nigdy później telewizja nie wpływała tak znacząco na kulturę i sposób życia zwykłego Amerykanina. Srebrny ekran kształtował to, jak społeczeństwo postrzegało rodzinę, miłość, politykę i inne aspekty życia – nawet normy społeczne. Telewizja stała się w pewnym sensie medium „totalnym”, formując amerykańskie umysły bardziej, niż współcześnie czyni to internet. Powstające wówczas seriale i programy były starannie produkowane, miały dobrze napisane scenariusze, wybitnych aktorów i reżyserów, dominowała jednak wśród nich tematyka rozrywkowa – z jednym wyjątkiem. Nowojorski biskup, który wytykał Amerykanom grzech, mówił im o obowiązkach wobec Boga i rodziny, ganił komunistów i z chrześcijańską miłością modlił się na antenie za Hitlera i Stalina, gromadził każdego tygodnia przed odbiornikami miliony widzów. Był to paradoks tamtych czasów, że z najpopularniejszymi programami rozrywkowymi mógł konkurować pod względem oglądalności tylko katolicki biskup. Fulton John Sheen stał się swego rodzaju telewizyjnym celebrytą, a w 1952 r. otrzymał nawet Nagrodę Emmy – telewizyjnego Oscara – dla „Najbardziej Wybitnej Osobowości” srebrnego ekranu. Jego audycje i książki były rozchwytywane nie tylko przez katolików. Również dziś, ponad cztery dekady od jego śmierci, książki bp. Sheena błyskawicznie znikają z księgarskich regałów. Jak osoba ta zdobyła rozgłos? Dlaczego bp Sheen nadal jest tak popularny, również w Polsce?
W Kościele ogólnopolska zbiórka do puszek na pomoc Ukrainie
2026-02-15 06:22
PAP
Karol Porwich/Niedziela
W niedzielę we wszystkich świątyniach katolickich po Mszach świętych odbędzie się zbiórka do puszek na pomoc dla Ukrainy. Pieniądze za pośrednictwem Caritasu Polska zostaną przekazane poszkodowanym.
W związku z dramatyczną sytuacją na Ukrainie przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Tadeusz Wojda zwrócił się 5 lutego z prośbą do biskupów diecezjalnych o przeprowadzenie 15 lutego ogólnopolskiej zbiórki na pomoc Ukrainie.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.