Reklama

Niedziela plus

Tarnów

Ten wizerunek zna cały kraj

Mam nadzieję, że napisana przeze mnie ikona przyczyniła się do rozpowszechniania męczeństwa Rodziny Ulmów i kiedyś doczekamy ich kanonizacji – stwierdza Rafał Krużel.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

To pochodzący z Mielca ikonopisarz, autor „viralowej” ikony Rodziny Ulmów. Bezpośrednio po ich beatyfikacji w 2023 r. ikona ta stała się na tyle popularna, że zapisała się w świadomości katolików jako drugi oficjalny wizerunek błogosławionych.

Twórca

Kim jest autor jednej z najsłynniejszych obecnie ikon bł. Rodziny Ulmów? Rafał Krużel urodził się i wychował w Mielcu, w diecezji tarnowskiej. To tutaj zdecydował się rozpocząć edukację artystyczną – w Liceum Plastycznym w sąsiednim Tarnowie. – Tam malarstwo i rzeźba zaczęły się na poważnie – wspomina p. Rafał i dodaje: – Atmosfera starego miasta i okres dojrzewania sprawiły jednak, że po kilku latach wyleciałem z tej szkoły z hukiem i rozpocząłem „turystykę szkolną”, i finalnie wróciłem do Mielca. Ale nic nie zmieniło się w temacie twórczości. Rysowałem, malowałem i rzeźbiłem bez przerwy. Lata transformacji ustrojowej były dla mnie wyjątkowo trudne. Stałem się głową rodziny, a bezrobocie w Mielcu było poważnym problemem. Żyłem wtedy z drobnych prac plastycznych. Rzeźbiłem dla sklepów z dewocjonaliami, czasem sprzedałem jakiś obraz...

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Temat twórczości religijnej był obecny w życiu artysty od zawsze. Pojawiły się pierwsze obrazy świętych wykonane na zamówienie. W szkole plastycznej udało mu się poznać technikę i rzemiosło związane z ikonopisarstwem. Ta nauka przydała się w dorosłym życiu, bo przyszły pierwsze propozycje rekonstrukcji fresków w obiektach sakralnych.

Rafał Krużel wspomina: – Przełom nastąpił, kiedy stanąłem pośrodku pustej świątyni i zrozumiałem, że wszystko, co do tej pory się działo, doprowadziło mnie właśnie tutaj. Co więcej, poczułem, że nie był to mój plan. Malarstwo rzymskie, podsuwane mi w dzieciństwie przez moją babcię, dojrzało we mnie i doczekało się powrotu z powodu mojego nim zainteresowania. Poczułem się jak narzędzie podczas pracy zgodnej ze swoim pierwotnym przeznaczeniem. Podejmując się rekonstrukcji ikonostasu, musiałem przygotować się merytorycznie i mimo że nie podobało mi się to zlecenie, ikona weszła w zakres mojej działalności artystycznej. Do cerkwi w Żernicy Wyżnej wróciłem jednak jako rekonstruktor i renowator bardzo zniszczonych fresków. Potem malowałem freski w świątyniach w Polsce i za granicą – opowiada.

Obraz i Duch

Od tego czasu ikonopisarstwo stało się drogą życia p. Rafała. Bo ikony nie da się namalować bez żywej wiary. Ikona wizualnie jest piękna, jednak święci wielokrotnie nam podpowiadali, że przedstawia niedoskonały obraz Boga. Obraz, który powstaje według ustalonych zasad. Warto prześledzić sam proces gruntowania deski. To nałożenie i przyklejenie płótna, które odnosi się do symbolu chusty, na której odbił się wizerunek cierpiącego Chrystusa – czyli tzw. veraicon.

Reklama

Twórca wyjaśnia: – Ikona, choćby nie wiem jak doskonała, bez udziału Ducha Świętego jest bezwartościowa duchowo i fizycznie. Nigdy więc w mojej pracy nad ikoną nie próbuję „dogonić” kserokopiarki. Kunsztem nazywamy pracę ludzkich rąk, co ma być widoczne również w ikonie. Czcimy przecież nie kawałek deski ze złotem i pracą swoich rąk, a wyłącznie osobę, którą przywołuje nam sporządzony wizerunek. Dlatego maniera artystyczna jest zupełnie dozwolona, a nawet zadana. To prosta zasada, nie trzeba dodawać legend.

Rodzina Ulmów

Od 2023 r. Kościół katolicki w Polsce odkrywa lokalną podkarpacką historię współczesnych Samarytan – rodziny Ulmów, którzy w trakcie II wojny światowej we wsi Markowa oddali życie za udzielenie schronienia rodzinie żydowskiej.

Tę historię poznał także Rafał Krużel. Opowiada, że tak go poruszyła, iż postanowił zapisać ją w ikonie: – Każdy, kto ma wyobraźnię i wie, co się wydarzyło w Markowej, przeżył na swój sposób ten dramat. Niczym się tu nie wyróżniam. Przystąpiłem do pracy na długo przed beatyfikacją, a na 2 tygodnie przed uroczystościami miałem gotowy pierwszy egzemplarz, który pojechał do diecezji gdańskiej. Przez ostatnie lata napisałem setki różnych ikon, część znajduje się w kraju, część poza granicami Polski w monasterach i w rękach prywatnych.

Reklama

Twórca przyznaje, że te wszystkie doświadczenia przygotowały go właśnie na ten wyjątkowy moment, czyli napisanie ikony, której jeszcze w Kościele nie było. Wspomina: – Zaplanowałem geometrię i symbolikę z dbałością o czytelny przekaz. Oglądający tę ikonę, niezależnie od szerokości geograficznej, jeśli nawet nie wie, kogo ona przedstawia, to z łatwością się domyśla, czego dotyczy. To ją właśnie wyróżnia. Jednym z warunków kanonizacji jest powszechność kultu błogosławionych. Mam nadzieję, że napisana przeze mnie ikona przyczyniła się do rozpowszechniania męczeństwa Rodziny Ulmów i kiedyś doczekamy się ich kanonizacji. Dalej wszystko zadziało się już bez mojego udziału...

Stała się „viralem”

Nikt do końca nie wie, jak to się wydarzyło, ale ikona przedstawiająca błogosławionych z Markowej, autorstwa Rafała Krużla, stała się jednym z najpopularniejszych wizerunków rodziny Ulmów w kraju. Ktoś zobaczył ikonę i opublikował ją w internecie. Wizerunek, niczym internetowy „viral”, upubliczniany był w prywatnych relacjach czy w mediach.

– Ikonograficzne przedstawienie bł. Rodziny Ulmów mojego autorstwa trafiło do serc i za pośrednictwem sieci rozprzestrzeniło się jako „viral” po wszystkich kontynentach. Przedstawiona przeze mnie na ikonie świętość dziecka nienarodzonego budziła skrajne emocje, od podziwu i uniesienia aż po awanturę sejmową – opowiada p. Rafał. Niestety, autor miał też do czynienia z wieloma przypadkami kradzieży intelektualnej. Trzeba było interweniować prawnie i chronić ikonę. Wizerunek był nielegalnie produkowany i sprzedawany. Obecnie jednak sytuacja jest już wyprostowana. Do tej pory ikona z ręki Rafała Krużla ma osiemnaście sygnowanych egzemplarzy.

To wydarzenie sprawiło, że twórczością artysty z Mielca zainteresował się cały kraj. Ikonopisarz zaznacza jednak, że to kompletnie niepotrzebny szum, który trochę zakłóca jego zwykłą, codzienną pracę w obszarze sztuki sakralnej. Z drugiej strony jednak warto zaznaczyć, że jest to wydarzenie przełomowe, które wywarło ogromny wpływ na to, co robi p. Rafał. Dokąd zaprowadzi go ta twórczość? Tego jeszcze nie wiadomo.

– Obecnie pracuję nad materią, która spięłaby klamrą moją 30-letnią pracę twórczą – informuje artysta. – Nie ograniczy się ona do ikony czy fresku, nad którym pracuję temperą, ale obejmie również malarstwo olejne, rzeźbę i projekty audiowizualne. Wszystko to, jeśli Bóg zechce, będzie można zobaczyć w mojej autorskiej pracowni i galerii być może w Krośnie lub Frysztaku, a może w Sanoku, gdzie też mam pewne perspektywy...

2025-03-18 13:53

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Piękny zwyczaj

Niedziela Plus 4/2024, str. VI

[ TEMATY ]

Tarnów

Marek Białka

W Tymowej tradycja kolędowania jest podtrzymywana; tu panie z KGW razem ze Świętą Rodziną

W Tymowej tradycja kolędowania jest podtrzymywana; tu panie z KGW razem ze Świętą Rodziną

W niewielkim, zabytkowym kościele, któremu od blisko 260 lat patronuje św. Mikołaj Biskup, często rozbrzmiewają muzyka i śpiew, które gromkim echem rozprzestrzeniają się wśród malowniczych pól i pagórków okalających parafialną świątynię.

Jednym z wydarzeń, organizowanych nieopodal kościoła, w tutejszej szkole, jest rodzinne spotkanie, któremu towarzyszą wspólne śpiewanie kolęd, występy zespołów kolędniczych oraz jasełka o narodzeniu Pana Jezusa.
CZYTAJ DALEJ

Łyżwiarka z Korei Południowej: Nawróciłam się dzięki świadectwu katolików

2026-07-20 10:45

[ TEMATY ]

świadectwo

nawrócenie

pexels.com

„Zostałam ochrzczona razem z moją mamą. Wybrałam dla siebie imię Stella. Stella Maris. Na cześć Matki Bożej. Było to 24 maja 2008 r. i nie miałam jeszcze 18 lat. Do tamtej chwili nie wiedziałam nic o Jezusie, wierze ani Kościele katolickim. Nawróciłam się dzięki świadectwu – jeszcze bardziej niż dzięki słowom – katolików, których spotkałam” – mówi Yuna Kim, południowokoreańska łyżwiarka figurowa, jedna z najwybitniejszych zawodniczek w historii tej dyscypliny.

Yuna Kim urodziła się w 1990 r. w Korei Południowej. Jest niezwykle popularna w swoim kraju i poza jego granicami, również po zakończeniu znakomitej kariery sportowej.
CZYTAJ DALEJ

Przełożony Bractwa św. Piusa X: watykańskie sankcje nieważne u Boga

2026-07-20 14:15

[ TEMATY ]

Bractwo Kapłańskie św. Piusa X

fsspx.news

Przed Bogiem takie potępienie nie może być ważne - napisał w liście do wiernych Bractwa Kapłańskiego św. Piusa X ks. Davide Pagliarani, opublikowanym 19 lipca, kilkanaście dni po święceniach czterech biskupów, dokonanych bez zgody i wbrew woli papieża. Konsekratorzy i przyjmujący święcenia znaleźli się tym samym w stanie ekskomuniki jako schizmatycy, co potwierdziła 2 lipca Dykasteria ds. Nauki Wiary dodając, że również duchowni należący do Bractwa znajdują się w schizmie, a sprawowany przez nich sakrament pokuty oraz asystowanie przy zawieraniu małżeństwa są nieważne. Na kary kościelne narażają się również wierni świeccy formalnie należący do Bractwa.

Przypominając w emocjonalnym opisie uroczystość święceń biskupich z 1 lipca, ks. Pagliarani wyznał, że „aż do ostatniego dnia” miał „nadzieję na gest życzliwości lub chociaż zwykłe zrozumienie ze strony Stolicy Apostolskiej”. „Ale sakry zostały potępione, a surowość nałożonych sankcji jest bezprecedensowa. Dotykają one nie tylko biskupów, ale także członków Bractwa. Dotknięci są nawet wierni. To potępienie, całkowicie niesprawiedliwe, stanowi ogromne upokorzenie dla ludzi, których jedynym celem jest obrona prawdziwej wiary i praca na rzecz zbawienia dusz. Chcę jednak, abyście wiedzieli, że to głębokie upokorzenie, które dotyka przede wszystkim członków Bractwa, ma w oczach Boga znaczenie, którego nie powinniście ignorować. Ostatecznie, te sakry zostały dokonane dla każdego z was, drodzy wierni. Wasze dusze są prawdziwym skarbem powierzonym Bractwu, tym, co ceni ono najbardziej. Każda dusza posiada nieskończoną wartość. Jeśli, aby zapewnić jej naukę prawdziwej wiary i sprawowanie prawdziwych sakramentów, musimy zapłacić cenę takiego upokorzenia, to jest to tego warte, bo dusza jest bezcenna. Święto Najświętszej Krwi Pańskiej, cena naszego zbawienia, dobitnie nam o tym przypomniało 1 lipca” - wskazał przełożony Bractwa.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję