Reklama

Felietony

Zbroja, tarcza i miecz

Mamy zdobywać królestwo Boże gwałtownie, ze wszystkich sił, używając wszelkich swoich talentów.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Jestem w Mississaudze, mieście, które stało się blisko milionową metropolią w ciągu ledwie dekady. Pełno tu gorących biało-czerwonych serc. Szacuje się, że prawie 15% mieszkańców to Polacy. Ci, których spotykam, pytają: „co z naszą Polską, czy jeszcze jest nasza?”. Niełatwo na to pytanie odpowiedzieć twierdząco, ale od 1 kwietnia 1656 r., kiedy to król Jan Kazimierz w katedrze lwowskiej powierzył naszą ojczyznę Matce Bożej jako Królowej, nawet najbardziej wrogie „przejęcie” władzy w Polsce jest jedynie uzurpacją. Żadne proniemieckie czy prosowieckie rządy, których naszej zbolałej ojczyźnie nie szczędzono, nie były ani trwałe, ani polskie. To zawsze był tylko epizod, choć często krwawo odciśnięty w życiorysach tych, którzy Polskę ukochali całym sercem. Mamy 2025 r., wielkimi krokami zbliża się Wielki Jubileusz 2 tys. lat od czasu odkupienia człowieka przez Tego, który jest Miłością i który ową Miłością pragnie się hojnie dzielić. Warto więc zdać sobie sprawę, że nasz Zbawiciel nie jest „trochęmogący”, „małomogący” czy „cośtammogący” – nasz Bóg, obojętnie co myślisz o Jego istnieniu czy nieistnieniu, jest wszechmogący.

Reklama

Naiwne przekonanie ateistów, że Boga nie ma, nie jest racjonalne. Nie ma w historii ziemi żadnego takiego przypadku, by coś powstało z niczego, tym bardziej sama ziemia nie mogła powstać z niczego. Powstała z Miłości. Oczywiście, trudno czasem dostrzec w nas samych niezbity dowód na potwierdzenie tego faktu. Rozszalałe z nienawiści do życia bojówki promują aborcję jako dobrodziejstwo ludzkości i prawo człowieka. 10 marca w Oregonie w USA pochodząca z Czech pani gubernator Tina Kotek hucznie obchodziła nowe święto, które zamierza co roku uroczyście celebrować. Cóż to za święto, jaka to nowa świecka tradycja? Otóż dzień ten ma być od tego roku Dniem Wdzięczności Dostarczycielom Usług Aborcyjnych. Podłość ludzka nie zna granic – chciałoby się powtórzyć za Bożeną Dykiel z filmu Wyjście awaryjne. Ale czy ludzka? Jestem przekonany, że nasze człowieczeństwo jest czymś biegunowo wręcz oddalonym od chęci celebrowania mordu na niewinnych. Problem jednak tkwi w tym, że jesteśmy coraz mniej ludzcy. Jak zauważył ks. dr Marek Dziewiecki, stajemy się zwierzo-bożkami, istotami, które w warstwie cielesnej schlebiają swoim żądzom z nieokiełznanym apetytem na to, by mieć, by użyć, by sobie ulżyć, za to w warstwie intelektualnej przypisują sobie rolę boga, demiurga, jedynego autorytetu moralnego, twórcy nowego „dekalogu”, w którym miłość zastępuje tolerancja, życie zastępuje śmierć, a prawdę – fałsz przebrany tak zmyślnie i wykwintnie, że aż wstyd się do niego nie przyłączyć.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

W zalewie zła – które przedstawia nam się jako dobro, co prawda nowoczesne, ale za to najwyższe – na szczęście są całe archipelagi dobra prawdziwego. Nie tak dawno w pewien poranek na jednej z ulic wspomnianej Mississaugi zebrała się 15-osobowa grupa z różańcami w rękach. Dołączyłem do niej zaproszony przez organizatora tych cotygodniowych spotkań – Darka. Urodził się w Chełmie, ale od wielu lat za oceanem buduje swoje życie. Ta grupa staje tydzień w tydzień – czy śnieg, czy słota – pod kliniką aborcyjną i modli się o życie dla niewinnych dzieci, o siły i miłość dla ich rodziców i o bankructwo dla tych, którzy z zabijania niewinnych uczynili swoje źródło utrzymania.

Przywykliśmy myśleć o chrześcijaństwie jako o misji nawołującej do obrony, do oddawania pola i nadstawiania policzka. Tymczasem Jezus zaprasza do walki, do pójścia na cały świat, do ewangelizacji czynnej, a nie biernej. Mamy zdobywać królestwo Boże gwałtownie, ze wszystkich sił, używając wszelkich swoich talentów. Nie czekajmy, aż nieruchome bramy Mordoru podejdą pod nasze serca i je zabetonują. Ruszajmy z Drużyną Pierścienia pod mury Mordoru, by je skruszyć. Bo mamy zbroję Szkaplerza od naszej Królowej, miecz Różańca od naszej Matki i tarczę Cudownego Medalika od Maryi, Matki Zbawiciela. Jeśli Ona z nami – któż się ostoi? Odwagi!

2025-04-23 07:45

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Czy każdy ma swoje Westerplatte?

Czy uda nam się wybrać prezydenta, który nie pozwoli zaprzepaścić naszego dziedzictwa?

Pierwsza tura wyborów prezydenckich, które będą bez wątpienia najważniejszym politycznym wydarzeniem 2025 r. w Polsce, została wyznaczona na 18 maja. Ten dzień dla Polski i świata jest dniem błogosławionym. Kiedy w 1920 r. Wojsko Polskie dawało skuteczny odpór sowieckiej nawale, która chciała zniszczyć świat i wydrzeć Boga z serc i umysłów podbitych państw, w małych Wadowicach rozpoczęła się historia ocalenia. Wówczas to przyszedł na świat Karol Wojtyła, człowiek, który na zawsze wpisał się w dzieje świata jako świadek odzyskanej wolności, jako prorok milenium, jako ten, który walczył nie z ofiarami szatana, ale z samym szatanem. Czy 105 lat po tamtym błogosławionym dla naszej ojczyzny i świata wydarzeniu uda się nam wybrać prezydenta, który nie pozwoli zaprzepaścić dziedzictwa świętego Polaka? Nikt z nas nie zna przyszłości, ale nie ulega wątpliwości, że te wybory zyskały potężnego patrona.
CZYTAJ DALEJ

33 lata temu Papież poświęcił mały kościółek Matki Bożej Śnieżnej

2026-07-19 20:00

[ TEMATY ]

Jan Paweł II

Masyw Gran Sasso

Vatican Media

Masyw Gran Sasso to dla włoskiego regionu Abruzji swego rodzaju Olimp. Góruje nad płaskowyżem Campo Imperatore z szczytem Corno Grande (2912 m n.p.m.) - to najwyższy punkt w Apeninach. Bliskość Rzymu sprawia, że miejsca te są magnesem dla miłośników gór, zwłaszcza Rzymian.

Nie mogły nie przyciągnąć Jana Pawła II, który podczas swojego długiego pontyfikatu często odwiedzał te urokliwe miejsca prywatnie, w towarzystwie niewielkiej eskorty żandarmów znających okolicę. Nic dziwnego, że Jan Paweł II postanowił osobiście poświęcić mały kościółek na Gran Sasso, który jest dedykowany Matce Bożej Śnieżnej („Madonna della Neve”), po jego renowacji sponsorowanej przez wojska alpejskie.
CZYTAJ DALEJ

Przełożony Bractwa św. Piusa X: watykańskie sankcje nieważne u Boga

2026-07-20 14:15

[ TEMATY ]

Bractwo Kapłańskie św. Piusa X

fsspx.news

Przed Bogiem takie potępienie nie może być ważne - napisał w liście do wiernych Bractwa Kapłańskiego św. Piusa X ks. Davide Pagliarani, opublikowanym 19 lipca, kilkanaście dni po święceniach czterech biskupów, dokonanych bez zgody i wbrew woli papieża. Konsekratorzy i przyjmujący święcenia znaleźli się tym samym w stanie ekskomuniki jako schizmatycy, co potwierdziła 2 lipca Dykasteria ds. Nauki Wiary dodając, że również duchowni należący do Bractwa znajdują się w schizmie, a sprawowany przez nich sakrament pokuty oraz asystowanie przy zawieraniu małżeństwa są nieważne. Na kary kościelne narażają się również wierni świeccy formalnie należący do Bractwa.

Przypominając w emocjonalnym opisie uroczystość święceń biskupich z 1 lipca, ks. Pagliarani wyznał, że „aż do ostatniego dnia” miał „nadzieję na gest życzliwości lub chociaż zwykłe zrozumienie ze strony Stolicy Apostolskiej”. „Ale sakry zostały potępione, a surowość nałożonych sankcji jest bezprecedensowa. Dotykają one nie tylko biskupów, ale także członków Bractwa. Dotknięci są nawet wierni. To potępienie, całkowicie niesprawiedliwe, stanowi ogromne upokorzenie dla ludzi, których jedynym celem jest obrona prawdziwej wiary i praca na rzecz zbawienia dusz. Chcę jednak, abyście wiedzieli, że to głębokie upokorzenie, które dotyka przede wszystkim członków Bractwa, ma w oczach Boga znaczenie, którego nie powinniście ignorować. Ostatecznie, te sakry zostały dokonane dla każdego z was, drodzy wierni. Wasze dusze są prawdziwym skarbem powierzonym Bractwu, tym, co ceni ono najbardziej. Każda dusza posiada nieskończoną wartość. Jeśli, aby zapewnić jej naukę prawdziwej wiary i sprawowanie prawdziwych sakramentów, musimy zapłacić cenę takiego upokorzenia, to jest to tego warte, bo dusza jest bezcenna. Święto Najświętszej Krwi Pańskiej, cena naszego zbawienia, dobitnie nam o tym przypomniało 1 lipca” - wskazał przełożony Bractwa.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję