Reklama

Kościół

Zanim polecicie do Korei

Z nowojorskiej parafii św. Stanisława Biskupa i Męczennika wyruszyliśmy do oddalonego o ponad 11 tys. km Seulu, by przyjrzeć się ludziom i miastu, w którym już za 2 lata odbędą się Światowe Dni Młodzieży.

Niedziela Ogólnopolska 49/2025, str. 26-27

[ TEMATY ]

Korea

życie Kościoła

Archiwum prywatne o. Michała Czyżewskiego

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Dla przypomnienia: Światowe Dni Młodzieży, zainicjowane przez św. Jana Pawła II, są międzynarodowym spotkaniem młodych katolików z całego świata. Po Lizbonie w Portugalii w 2023 r. kolejnym gospodarzem będzie Korea Południowa. To pierwsze od 1995 r. ŚDM w tym regionie Azji Wschodniej. Wcześniej była słynna Manila na Filipinach z rekordową liczbą uczestników (5 mln.). Po raz pierwszy to wydarzenie odbędzie się w kraju, w którym katolicy stanowią mniejszość.

To właśnie w Seulu Światowe Dni Młodzieży w 2027 r. będą miały swoją kulminację. Miasto, które będzie gospodarzem tego wyjątkowego wydarzenia, położone jest nad rzeką Han, w malowniczej dolinie otoczonej pasmem górskim. Rozwija się w ekspresowym tempie i należy do czołówki światowych centrów finansowych. Z pewnością zrobi więc ono na pielgrzymach z całego świata spektakularne wrażenie pod względem nie tylko urbanistycznym, lecz także historycznym, prezentując bogactwo dziejów – również tych chrześcijańskich – oraz świadectwo wiary i odwagi męczenników. Oferując swoją bogatą kulturę, tak odmienną od europejskich, Korea przywita pielgrzymów zapewne nie tylko smakami potraw i zwyczajami, ale także swoją duchową głębią i gościnnością, które pozwolą młodym odkryć lokalną tradycję i wiarę w całkowicie nowy, fascynujący sposób.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Ślady

Reklama

Kościół katolicki w Korei wyrósł z inicjatywy świeckich, którzy odkryli chrześcijaństwo dzięki lekturze Pisma Świętego. Obecnie katolicyzm jest jednym z najbardziej dynamicznie rozwijających się Kościołów w Azji. W Seulu mieszka ok. 16% katolików, dla których centralnym miejscem modlitwy i spotkań jest katedra Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny. Wzniesiono ją w dzielnicy Jung-gu. Nazywana jest katedrą Myeong-dong, co tłumaczy się dosłownie jako „Jasna dzielnica” lub „Dolina światła” i stanowi nie tylko duchowe serce Seulu, ale też symbol wolności i solidarności koreańskiego narodu. Budowa tego neogotyckiego gmachu trwała 6 lat i została ukończona pod koniec XIX wieku. Tam modlił się św. Jan Paweł II podczas swojej pielgrzymki do Korei Płd. Papież z Polski odwiedził archidiecezję seulską w 1984 r., gdy kanonizował 103 koreańskich męczenników – w tym pierwszego koreańskiego kapłana św. Andrzeja Kim Tae-gona. Pamiątkowa tablica i płaskorzeźba w świątyni przypominają o obecności św. Jana Pawła II i jego duchowym dziedzictwie. Papież odwiedził Seul raz jeszcze w 1989 r., uczestniczył wtedy m.in. w zakończeniu 44. Międzynarodowego Kongresu Eucharystycznego.

Na własne oczy

Na plac katedralny prowadzą kamienne schody. W połowie drogi, po lewej stronie, wśród zieleni znajduje się grota z figurami Matki Bożej i św. Bernadety, obok której znajduje się mała kaplica – miejsce modlitwy i ciszy; tam wierni chętnie zapalają świece. Starannie wyłożony kostką brukową dziedziniec otacza świątynię i prowadzi ku budynkom kurii biskupiej, seminarium duchownego oraz biurom diecezjalnym, odpowiedzialnym za różne dziedziny duszpasterstwa. Wokół toczy się intensywne życie wielkiej metropolii, znajduje się tu wiele sklepów, kawiarni, restauracji, co kontrastuje z ciszą i ze spokojem placu katedralnego. Kilkanaście metrów od katedry, na parkingu, zauważamy czarny samochód oznaczony z każdej strony kolorowym logo Światowych Dni Młodzieży. Za kilka miesięcy będzie służył do przewożenia Krzyża i Ikony Matki Bożej Wybawicielki Ludu Rzymskiego, daru św. Jana Pawła II dla młodzieży, które stały się symbolami spotkania młodych z całego świata. Obecnie te święte znaki pielgrzymują po diecezjach Malezji.

Reklama

Na jednym z budynków nieopodal seulskiej katedry wisi już olbrzymi baner zapowiadający wydarzenie, które ma ogólnoświatową rangę. Na drugim piętrze znajduje się jedno z biur organizacyjnych Światowych Dni Młodzieży. To właśnie tam każdego dnia rodzą się pomysły, jak zachęcić młodzież do udziału w tym wielkim święcie wiary oraz projekty, jak najlepiej zorganizować i zabezpieczyć ich pobyt w Korei.

– Przyjechałem z Nowego Jorku, jestem paulinem z Polski – przedstawiłem się w drzwiach biura ŚDM 2027. Przywitała mnie z uśmiechem i lekkim zaskoczeniem Kim Tae-Run (Estel), kierowniczka ds. współpracy międzynarodowej. Informacja o moim pochodzeniu i Zakonie Paulinów wywołała uśmiech. Dla wielu Koreańczyków Polska to kraj papieża, który zapalił zielone światło dla Światowych Dni Młodzieży. Spotkanie przerodziło się więc w serdeczną rozmowę i... wymianę upominków. Otrzymałem – według słów mojej rozmówczyni, jako jedna z pierwszych osób – oficjalną flagę ŚDM 2027, obrazki z tekstem modlitwy w intencji młodych oraz pamiątki promujące to wydarzenie. Wszystko z zachętą, by już teraz duchowo włączyć się w przygotowania i modlitwą wspierać organizatorów oraz młodzież, która wyruszy do Seulu. W tym samym biurze spotkałem także Stacey Scholten ze Stanów Zjednoczonych oraz s. Paulinę Park ze Zgromadzenia Franciszkanek Misjonarek Maryi, które współtworzą zespół organizacyjny. W tej grupie są jeszcze: ośmiu kapłanów, dwie siostry zakonne oraz piętnaście osób świeckich. Wszyscy pracują z wielkim oddaniem i entuzjazmem. Gdy patrzy się na ich zapał, trudno nie dostrzec żywej wiary – oby stała się ona nowym impulsem dla Kościoła w Azji, a może nie tylko w Azji. To znak, że Ewangelia wciąż przemawia z mocą, także w najbardziej nowoczesnych metropoliach świata.

Ikona z Polski

W czasie spotkania w biurze organizacyjnym ŚDM zauważyłem na półce małą ikonę Matki Bożej Częstochowskiej. Wydała mi się pięknym znakiem duchowej więzi Korei z Polską i przypomnieniem osoby św. Jana Pawła II. I choć do spotkania w Seulu pozostały jeszcze 2 lata, już dziś widać, że przygotowania idą pełną parą i przebiegają z ogromnym zaangażowaniem tamtejszych katolików. Korea zaprasza młodych, by przybyli tu nie tylko jako goście, lecz także jako świadkowie wiary, pokoju i braterstwa – ideałów, które od początku przyświecają Światowym Dniom Młodzieży.

Z Warszawy do Seulu jest ponad 8 tys. km – to odległość stanowiąca niemal jedną piątą obwodu Ziemi. Dla wielu pielgrzymów stanie się ona drogą do poznania Kościoła w Azji oraz znakiem, że wiara potrafi przekraczać kontynenty i łamać bariery językowe. Nie bez powodu hasłem tych dni są słowa z Ewangelii według św. Jana: „Odwagi! Jam zwyciężył świat”.

2025-12-02 13:44

Oceń: +4 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Nie ma wyjścia – trzeba gadać

Niby nic nadzwyczajnego – ot, spływ kajakowy. Różni się od innych może tylko tym, że tu wśród płynących są zakonnicy. A jednak jest to czas, w którym dzieją się niezwykłe rzeczy.

"Spływ kajakowy Ojca z synem” to pomysł kapucynów z prowincji krakowskiej. W tym roku ekipa popłynie Czarną Hańczą z myślą przewodnią: „Nigdy nie zapominaj, że Cię kocham!”. Udział w wyprawie – jak podkreślają organizatorzy – jest szansą na odbudowanie i wzmocnienie więzi. – Dziś w świecie brakuje dobrych relacji w rodzinie. Nie ma praktycznie sytuacji, żeby ojciec z synem byli przez całą dobę razem. Ojciec pracuje wiele godzin, potem jest zmęczony po całym dniu, wraca do domu i odpoczywa albo dalej pracuje – mówi br. Łukasz Wasiljew, kapucyn. – Spływ to taka opcja na wakacje, kiedy ojciec może naprawdę pobyć ze swoim synem. Śpią w jednym namiocie, przez cały dzień płyną razem kajakiem. Może się to wydawać mało znaczące, ale jest naprawdę bezcenne. Tworzy się atmosfera, w której ludzie chcą ze sobą rozmawiać. W domu nie ma na to czasu. Tutaj tego czasu jest pod dostatkiem. Muszę powiedzieć, że ja ze swoim ojcem przez całe moje życie nigdy nie miałem okazji do rozmowy na takie tematy, jakie są poruszane u nas na spływach. Były już rozmowy o wzajemnych oczekiwaniach, o zranieniach, a w tym roku będzie dużo o miłości.
CZYTAJ DALEJ

Majowe podróże z Maryją: Przystanek w Przemyślu - U tronu Niepokalanej

2026-05-04 20:50

[ TEMATY ]

Przemyśl

Majowe podróże z Maryją

przemysl.franciszkanie.pl

Obraz Matki Bożej Niepokalanej z Dzieciątkiem w Przemyślu

Obraz Matki Bożej Niepokalanej z Dzieciątkiem w Przemyślu

Nasza jubileuszowa wędrówka sprowadza nas z kalwaryjskich wzgórz do serca Przemyśla, do barokowej świątyni Ojców Franciszkanów Konwentualnych. To tutaj, w centralnym punkcie wspaniałego ołtarza, spoczywa skarb tego miasta – cudowny obraz Matki Bożej Niepokalanej. Choć nazywamy Ją Niepokalaną, wizerunek ten ukazuje nam Maryję w najpiękniejszej z Jej ról: jako Matkę trzymającą na ramieniu Boskie Dziecię.

Gdy stajemy przed tym obrazem, nasze oczy spotykają się z łagodnym, a jednocześnie pełnym powagi wzrokiem Maryi. Jej twarz, namalowana z niezwykłą precyzją na lipowej desce, emanuje pokojem. Jezus, spoczywający na Jej lewym ramieniu, prawą rączkę wznosi w geście błogosławieństwa, jakby chciał pobłogosławić każdy trud naszej pielgrzymki. W drugiej dłoni Maryja dzierży berło – znak, że jest Królową, ale Królową bliską, która nie panuje, lecz służy i kocha.
CZYTAJ DALEJ

Jerozolima: Niedopuszczalne przypadki przemocy

2026-05-05 07:14

[ TEMATY ]

Jerozolima

Family News Service

W obliczu aktów przemocy, do których doszło ostatnio w Jerozolimie i Libanie, wierzący w Chrystusa są wezwani do codziennego życia zgodnie z Ewangelią i do rozpoznawania siebie w Nim, zwłaszcza w dzisiejszych czasach, które wydają się - jak pisze Wikariusz Kustodii Ziemi Świętej o. Ibrahim Faltas - „trudne i złożone”.

W moich najwcześniejszych wspomnieniach z dzieciństwa silnie utkwił obraz mojej matki, która pomagała mi rękami i głosem w wykonywaniu znaku krzyża. Nauczyła tego moich starszych braci, a po mnie – moich młodszych braci, i wszyscy naśladowaliśmy jej gesty i słowa, gdy budziliśmy się rano i przed zaśnięciem wieczorem, gdy zaczynaliśmy obiad oraz w każdej chwili, gdy czuliśmy potrzebę proszenia Boga o pomoc i ochronę. Noszenie krzyża na szyi, medalika z wizerunkiem Matki Bożej lub świętego, ubieranie się w stroje religijne, zwłaszcza dla tych, którzy należą do mniejszości w miejscu, w którym żyją, jest znakiem identyfikującym przynależność do Chrystusa. Egipscy chrześcijanie, tacy jak ja, mają mały krzyż wytatuowany na dłoni, który wskazuje na tożsamość chrześcijańską, którą nabywa się wraz z chrztem.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję