Reklama

Polska

Kalwaryjskie Betlejem

Bracia zawsze dbają o to, żeby odwiedzający sanktuarium byli czymś zaskoczeni i oczarowani tym, co zobaczą – przyznaje Marta Kowal z Oświęcimia, która od lat przyjeżdża oglądać kalwaryjską szopkę.

2025-12-15 13:00

Niedziela Ogólnopolska 51/2025, str. 24-25

[ TEMATY ]

Betlejem

Mateusz Wałach

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W okresie świąt Bożego Narodzenia bazylika Matki Bożej Anielskiej w Kalwarii Zebrzydowskiej przeistacza się w Betlejem. A wszystko za sprawą monumentalnej ruchomej szopki budowanej przez bernardynów. Chętnych, by ją zobaczyć, nie brakuje – przyjeżdżają całymi rodzinami nawet z odległych zakątków Polski.

Franciszkańska tradycja

Szopkarski fenomen zapoczątkował św. Franciszek z Asyżu. W 1223 r. w miasteczku Greccio w noc Bożego Narodzenia – tuż przed uroczystą Pasterką – urządzał szopkę w grocie i zaangażował do tego okolicznych mieszkańców. Pięknie atmosferę tamtego wydarzenia oddał biograf świętego – Tomasz z Celano: „Żłóbek został przygotowany, siano przyniesione, wół i osioł przyprowadzone. Prostota jest uhonorowana, ubóstwo wywyższone, pokora pochwalona, a Greccio staje się niejako nowym Betlejem. Las rozbrzmiewa głosami, a skały odbijają się echem radości. Bracia śpiewają i oddają Panu należną chwałę, a cała noc rozbrzmiewa radosnymi okrzykami”. Takie słowa zapisał w biografii św. Franciszka.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Tamto wydarzenie stało się inspiracją do tego, by takie inscenizacje odtwarzać w różnych miejscach na całym świecie i budować szopki. Te najpiękniejsze powstają w kościołach, w których posługują bracia mniejsi. Jednym z nich jest właśnie bazylika w Kalwarii Zebrzydowskiej.

Pracownia brata Oktawiusza

Reklama

Ojciec Tarsycjusz Bukowski, rzecznik prasowy sanktuarium, opowiada o początkach ruchomej szopki. – Dawniej znajdowała się ona w kaplicy Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny, a potem została przeniesiona do głównej nawy. Już wtedy przyciągała przede wszystkim tym, że były w niej elementy ruchome. Było ich niewiele, ale kiedy ptaszki śpiewały, a drwal piłował kawałek drewna – to była ogromna atrakcja. Spośród figurek wyróżniał się zakonnik, który wędrował od domku do wieży i pociągał za dzwonek – mówi kapłan i zaznacza, że dawniej wszystkie ruchome elementy były wykonywane przez zakonników i pracowników klasztoru.

Dzisiaj budowa szopki rozwinęła się do tego stopnia, że w dodatkowej zakrystii powstała pracownia, w której wykonywane są arcydzieła sztuki szopkarskiej. Na co dzień nikomu z zewnątrz nie wolno tam wejść, by budowa szopki została zachowana w jak najgłębszej tajemnicy, dla naszej redakcji uczyniono jednak wyjątek. Jako pierwsi mogliśmy zobaczyć ogromne domy, w których już wkrótce znajdą się figurki mieszkańców Betlejem.

Kiedy br. Oktawiusz klei kolejne elementy zabudowań, rzecznik sanktuarium kontynuuje swoją opowieść o ruchomych figurkach, zaznaczając, że te, które obecnie znajdują się w szopce, są sprowadzone z Neapolu. – To, co w jakiś sposób wyróżnia naszą szopkę, to dbałość o detale i każdy szczegół. Figury staramy się ustawiać tak, żeby wydarzały się między nimi jakieś sytuacje, żeby były rozmowy. Nie są one zwrócone w jedną stronę – chodzi o to, by pokazać, że w momencie narodzin Jezusa życie toczyło się zwyczajnym rytmem, o Jego narodzinach w nadzwyczajny sposób poinformował pasterzy anioł, a mędrców poprowadziła gwiazda – podkreśla kapłan. Zdradza przy tym, że stali pielgrzymi mogą być spokojni o figurkę słynnego śpiącego kota, która stała się jedną z najbardziej legendarnych figur. – Osobiście dopilnuję, by kot się tam znalazł – zapewnia z uśmiechem o. Tarsycjusz.

Reklama

Aby jeszcze bardziej podkreślić związki sanktuarium z Ziemią Świętą – co bardzo leżało na sercu jego fundatorowi Mikołajowi Zebrzydowskiemu – w szopce umieszczona jest wyjątkowa figurka Dzieciątka Jezus: ma ona specjalny certyfikat, gdyż została sprowadzona z Betlejem.

Duma mieszkańców

Dla mieszkańców miasta sanktuarium jest nie tylko drugim domem, ale i wielkim wyróżnieniem. Są dumni z tego, że tak wiele osób tu przyjeżdża, także w okresie świąt Narodzenia Pańskiego, by zachwycić się ruchomą szopką i oddać hołd Dzieciątku Jezus.

Jedną z nich jest Łukasz Dragan, który teraz do klasztoru przyprowadza swoich synów. – To największa szopka, jaką pamiętam. Jako dziecko przez całą Mszę stałem przy niej, w kieszeni zawsze miałem pieniążek dla aniołka i cieszyłem się, kiedy kiwał głową. Zachwycające są figurki – każda jest inna i co roku jest dokładana nowa. To, że szopka jest ruchoma, robi dodatkowe wrażenie, młyn z wodą, staw... – wylicza elementy p. Łukasz. Zaznacza przy tym, że mieszkańcy Kalwarii są z tej szopki bardzo dumni i starają się zachęcać swoich znajomych do jej obejrzenia. Swoje zamyślenia nad szopką puentuje tymi słowami: – Fenomen, wielkość, tradycja sięgająca kilkudziesięciu lat.

Podziw pielgrzymów

Reklama

Marta Kowal z Oświęcimia wraz z rodziną rokrocznie przybywa do Kalwarii, żeby uklęknąć przed wizerunkiem Kalwaryjskiej Pani, a przy okazji podziwiać szopkę – W Kalwarii czuję się jak w domu, a wiadomo, że to, co dobre, domowe i znajome, zawsze jest najwspanialsze. Kiedyś przyjeżdżałam tu z rodzicami i młodszą siostrą, a teraz przychodzimy tu razem z mężem i synkiem. Oczywiście, co roku szukamy naszych ulubieńców, szczególnie bliski jest nam kowal, wypatrujemy również nowych figurek i patrzymy, jak zmieniło się miasto. Bracia zawsze dbają o to, żeby odwiedzający sanktuarium byli czymś zaskoczeni i oczarowani tym, co zobaczą – dzieli się swoimi refleksjami żona i mama. Według niej, fenomen kalwaryjskiej szopki polega na jej realistycznym charakterze. – Betlejem w wersji kalwaryjskiej tętni życiem, jego mieszkańcy są zajęci swoimi sprawami, zupełnie nie zwracają uwagi na to, że gdzieś obok, w skromnej grocie, przychodzi na świat Zbawiciel. To działa na wyobraźnię, pokazuje też, że w codziennej krzątaninie łatwo przegapić to, co najważniejsze – zauważa p. Marta.

Podobnego zdania jest Kinga Kałuża, która specjalnie przyjeżdża z Częstochowy, by podziwiać piękno kalwaryjskiej szopki i pokłonić się ukochanej Matce: – To sanktuarium jest dla mnie szczególnym miejscem na ziemi, do którego uwielbiam wracać. Raz do roku staram się tu przyjechać i zawierzyć Maryi siebie, a łączy się to też z okresem Bożego Narodzenia – mam wtedy urodziny i od lat nawiedzenie klasztoru, który w tym czasie jest jeszcze bardziej zachwycający, m.in. właśnie przez szopkę, jest dla mnie prezentem – opowiada pątniczka.

Bernardyni zapraszają na uroczystą inaugurację szopki kalwaryjskiej, która będzie miała miejsce przed Pasterką, kiedy zostanie odśpiewane Martyrologium Rzymskie o Narodzeniu Pańskim. Następnie kustosz sanktuarium włoży do żłóbka figurkę Dzieciątka Jezus.

Ocena: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Dramatyczna sytuacja ekonomiczna i sanitarna w Betlejem

[ TEMATY ]

Betlejem

ekonomia

koronawirus

pielgrzymi

stan zdrowia

W Palestynie konsekwencje pandemii koronawirusa są tragiczne. System opieki zdrowotnej jest niewydolny. Na 200 tys. mieszkańców Betlejem i okolic jest tylko 50 łóżek szpitalnych – alarmuje pracownik Stowarzyszenia Pro Terra Sancta, które wspiera misję franciszkanów posługujących w tamtym regionie.

Vincenzo Bellomo zwrócił uwagę na ogromny krach ekonomiczny w Betlejem i w całej Palestynie spowodowany zamarciem ruchu pielgrzymkowego oraz ogromnym bezrobociem. Niewielu bowiem Palestyńczyków może pracować w Izraelu, ale i ta możliwość ograniczona jest wieloma obostrzeniami.
CZYTAJ DALEJ

Abp Galbas zaprasza młodych do udziału w synodzie Archidiecezji Warszawskiej

2026-01-11 16:59

[ TEMATY ]

synod

Abp Adrian Galbas

archwwa.pl

- Chciałbym was zaprosić do porozmawiania o tym, co w Kościele jest z waszej perspektywy dobre i warte zachowania, a co być może wymaga zmiany - mówił metropolita warszawski

W Domu Arcybiskupów Warszawskich odbyło się spotkanie opłatkowe wspólnot młodzieżowych Archidiecezji Warszawskiej. Abp Adrian Galbas podkreślał, że Boże Narodzenie nie jest jedynie czasem wzruszeń i tradycji, ale wezwaniem do konkretnej pracy nad sobą i odpowiedzialnego przeżywania wiary.
CZYTAJ DALEJ

Odpust zupełny w Roku Świętego Franciszka

2026-01-12 07:39

[ TEMATY ]

Rok Świętego Franciszka

Vatican Media

Bazylika św. Franciszka w Asyżu

Bazylika św. Franciszka w Asyżu

Penitencjaria Apostolska zgodnie z wolą Papieża Leona XIV wydała dekret o udzieleniu odpustu zupełnego w Roku Świętego Franciszka, tj. od 10 stycznia 2026 do 10 stycznia 2027 roku. Jest to związane z przypadającą w tym roku 800. rocznicą śmierci św. Franciszka. Odpust mogą uzyskać osoby, które spełnią określone warunki.

Jak informuje Penitencjaria Apostolska w komunikacie, Papież Leon XIV postanowił ogłosić okres od 10 stycznia 2026 do 10 stycznia 2027 Rokiem Świętego Franciszka. W tym bowiem roku przypada 800. rocznica śmierci Biedaczyny z Asyżu. Intencją Ojca Świętego jest, aby idąc za przykładem Świętego z Asyżu każdy wierny chrześcijanin stawał się sam wzorem świętości życia i nieustannym świadkiem pokoju.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję