W zależności jednak od szerokości geograficznej i kultury, w której żyjemy, różnią się przedstawieniem głównych bohaterów: małego Jezusa, Maryi i Józefa. Różne też są w nich zwierzęta – obok obowiązkowych owiec są i lamy (jak choćby w Peru), i lisy polarne, niedźwiedzie czy jelenie (w szopkach w krajach północnych). Nie ma też jednej obowiązującej kolorystyki i techniki wykonania szopek. Są więc i wykonane z drewna, gliny, z liści kukurydzy czy barwionej słomy, a nawet wydrążone w dyni. Nawiązują do folkloru i tradycji regionu, w którym powstają.
W grenlandzkich szopkach miejscem narodzin Chrystusa jest igloo, w afrykańskich – uboga chata, a w peruwiańskich – dynia, w której wydrążona jest bożonarodzeniowa scena. Bohaterzy japońskich szopek mają rysy twarzy ludów azjatyckich, w przypadku zaś tych afrykańskich przybierają postać ludzi czarnoskórych. W hiszpańskiej Katalonii zaskoczyć nas może obecność pasterza o imieniu Caganer, ubranego w kataloński czerwony beret i pas i... przykucniętego ze spuszczonymi spodniami.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Polska również nawiązuje do rodzimych tradycji – domek często przypomina góralską chatę, a pasterze są ubrani w góralskie stroje. Naszą dumą są szopki krakowskie – kolorowe i bogato zdobione, które bardziej niż stajenkę przypominają zwykle architekturę znanego kościoła, a obok Świętej Rodziny można spotkać bohaterów polskich legend czy znanych Polaków. Każdego roku w mieście Kraka odbywa się zresztą Konkurs Szopek Krakowskich.
Szopka to zawsze mniejsze bądź większe dzieło sztuki, które przypomina nam o tym, że Bóg przyszedł na ziemię, by być blisko każdego człowieka.
