Przez długi czas podstawowym przekładem była w Polsce Biblia ks. Jakuba Wujka z XVI wieku. Od 1965 r. najpopularniejszym i używanym w kościołach tekstem biblijnym stała się Biblia Tysiąclecia, zbiorowe tłumaczenie z języków oryginalnych (hebrajskiego, greckiego i aramejskiego), nazwane tak ze względu na tysiąclecie chrztu Polski w 1966 r. Tłumaczenie to miało jednak niedostatki, więc było kilkakrotnie poprawiane. Obecnie zaczyna wychodzić wydanie szóste, znacznie zmienione, ale na razie mamy tylko tom 1. z Pięcioksięgiem.
Następczynie Tysiąclatki
Po Biblii Tysiąclecia pojawiło się wiele innych tłumaczeń, co może zdziwić tych, którzy znają tylko to jedno. Przekłady całości Pisma Świętego z ubiegłego 50-lecia to w szczególności Biblia poznańska w wersji z objaśnieniami, wychodząca w 4 tomach, przekład abp. Kazimierza Romaniuka, przekład protestancki zwany Biblią warszawską, inne nowsze protestanckie, przekład interlinearny (tekst oryginalny z objaśnieniem każdego słowa), przekład ekumeniczny, przekład z Edycji Świętego Pawła, przekład ks. Remigiusza Popowskiego, swobodny Nowy Przekład Dynamiczny. Są też wznawiane przekłady starsze. Istnieją przekłady samego Nowego Testamentu, przekłady wybranych ksiąg biblijnych, serie komentarzy do nich, przekłady literackie. Wiele tłumaczeń można znaleźć w wersji internetowej.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Reklama
Przekłady biblijne są różnego typu. Jedne są dosłowne, bardzo wiernie przybliżające brzmienie oryginału, ale wtedy mogą miejscami brzmieć sztywno i być mało zrozumiałe. Z drugiej strony przekład ładny, ale swobodny, może się od oryginału oddalać. Wtedy czytelnik czasem może coś źle zrozumieć. Złoty środek nie jest tu łatwy do osiągnięcia. Zachodzi też pytanie, jakiego typu języka trzeba używać w tłumaczeniu. Z jednej strony język uroczysty może lepiej pasować do ważnych treści. Z drugiej jednak dla wielu będzie brzmiał obco i staroświecko, w związku z czym te osoby wybiorą język współczesny. Jedne utwory biblijne były w oryginale napisane językiem literackim, a inne dość prostym, jedne bardziej oficjalnym, drugie zwyczajnym. Użycie języka najbardziej współczesnego może kontrastować z dawnością wydarzeń i nie pasować do sfery duchowej. Język potoczny czy gwarowy przybliża czasem treści biblijne ludziom go używającym, ale dla innych może być rażący i niestosowny (tu warto zastosować wskazówkę św. Pawła Apostoła, by pochopnie nie osądzać innych: por. Rz 14, 4. 10. 13).
Żadna z metod tłumaczenia nie chroni od błędów i niedokładności, które w każdym przekładzie muszą się czasami pojawić. Oddanie całej treści w nowym języku nigdy nie jest w pełni możliwe. Ostateczną instancją okazuje się brzmienie oryginału. Dlatego też istnienie wielu tłumaczeń jest pewnym dobrem. Łącznie przybliżają one tekst oryginalny lepiej niż każde z osobna. Kolejne tłumaczenia mogą bardziej zbliżyć się do natchnionego oryginału i podsunąć lepsze brzmienie trudniejszych miejsc. Dlatego warto nadal tłumaczyć Biblię, choć tyle razy już ją tłumaczono.
Przede wszystkim jednak chrześcijanin powinien po prostu Pismo Święte czytać. Święty Augustyn opisał, że gdy przygotowywał się do chrztu w wieku dorosłym, usłyszał w ogrodzie dziecięcy głos: „Bierz i czytaj!” (po łacinie: Tolle, lege). Otworzył księgę i natrafił na słowa z Listu do Rzymian o zerwaniu z grzechem (por. Rz 13, 13-14). Zmieniło to całkowicie jego życie, które odtąd poświęcił wyłącznie Bogu.
Reklama
A tak od strony praktycznej, ktoś mniej obeznany powinien zacząć czytanie od Ewangelii, a potem sięgnąć po Dzieje Apostolskie. Ze Starego Testamentu najbardziej ceniona jest modlitwa Psalmami oraz Księga Rodzaju i Księga Wyjścia. Potem warto poszukać, co w Biblii jest najbardziej dla nas. Może to być rodzinna i przygodowa Księga Tobiasza, może Pieśń nad pieśniami o wzajemnym zachwycie narzeczonych, ale także mówiąca o marności świata Księga Koheleta. Gdy pytałem słuchaczy wykładów o ulubioną księgę biblijną, dość często wspominano właśnie te.
Co wybrać
Na pytanie, który przekład wybrać do czytania albo który polecić, nie ma więc łatwej odpowiedzi. To zależy od naszych potrzeb i upodobań. Kto jest zamiłowany w dawnym języku, sięgnie po Biblię Wujka. Ten, komu zależy na poezji, wybierze przekłady poetyckie (najwięcej poezji biblijnej przełożył, i to bardzo dobrze, Roman Brandstaetter). Naukowcy wykorzystują przekłady typu dosłownego z komentarzami. Gdy zna się język obcy, można i w nim czytać Pismo Święte i w ten sposób odświeżyć nasze spojrzenie na nie.
Kiedy jestem pytany o wybór tłumaczenia do czytania czy na prezent, polecam przede wszystkim Pismo Święte Starego i Nowego Testamentu z Edycji Świętego Pawła (tzw. przekład paulistów, gdyż to zgromadzenie zakonne prowadzi wydawnictwo). Jest to zresztą przekład dość popularny, następny w polskim Kościele po Biblii Tysiąclecia. Osiągnął już 1,3 mln egzemplarzy, choć jest stosunkowo nowy. Pochodzi z 2008 r., a Nowy Testament i Psalmy – z 2005 r. (ponieważ jest to tłumaczenie zbiorowe wielu tłumaczy, przygotowanie trwało długo i towarzyszyła mu skomplikowana praca redakcyjna nad ulepszaniem tekstu). Już takie głosowanie czytelników jest dobrą wskazówką, chociaż są i ważniejsze.
Reklama
Przekład ten z założenia miał być napisany dobrym, poważnym językiem współczesnym i tak rzeczywiście jest. Dlatego płynnie się go czyta. Tłumacze i redaktorzy dbali o zrozumiałość, co dobrze widać na przykładzie Listów św. Pawła, które w wielu wydaniach brzmią zawile i ciężko. Jest to przekład stosunkowo swobodny, czyli często mniej dosłowny, ale bez oddalania się od treści oryginału. Chodzi o zachowanie znaczenia, a nie o tłumaczenie każdego słowa z osobna. Przekład uchodzi więc za bardzo dobry, a czasem nawet wskazywany jest jako najlepszy obecnie przekład polski. To nie jest oczywiste, gdyż trudno porównywać różne typy tłumaczeń, a w dodatku każdy przekład ma jakieś wady, jednakże ocena taka ma swoje racje i w sumie skłonny jestem ją przyjąć. Tym samym przekład ten mógłby być śmiało używany w czytaniach liturgicznych. Możemy mieć więcej niż jeden przekład tego rodzaju.
Ważną zaletą tej Biblii są objaśnienia. Są one trzech rodzajów. Mamy wprowadzenia ogólne na temat całego Pisma Świętego, grup ksiąg i poszczególnych ksiąg. Samemu tekstowi towarzyszą dwa rodzaje komentarzy. Na marginesie są przypisy do trudniejszych terminów i ze wskazaniem podobnych miejsc z Biblii. Na dole strony natomiast znajdują się objaśnienia kolejnych partii tekstu, które zwracają uwagę na ich przesłanie i znaczenie. Łącznie pozwala to czytać z większym zrozumieniem.
Istnieją wersje różnego formatu, z większą lub mniejszą ilością objaśnień, a tym samym o różnej objętości. Można też wybrać wydania oprawione skromniej lub solidniej, w różnych kolorach itd. Ostatnio ukazała się nowa wersja, nazwana Biblią plus. Ma mniej objaśnień, ale znacznie zwiększoną ilość odsyłaczy do innych miejsc biblijnych na marginesach. Ułatwia to w szczególności tzw. skrutację, czyli samodzielne studiowanie zagadnień biblijnych z pomocą takich wskazówek.
Autor jest biblistą, emerytowanym profesorem na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim, zajmuje się też kulturą starożytną i etyką społeczną.
