Reklama

Niedziela Rzeszowska

Zostawił ciepło i dobro

Ziemia gorlicka, położona w południowych rejonach diecezji rzeszowskiej, stanowi ważny obszar życia katolickiego. Na kształt religijności tamtejszej wspólnoty wiernych zasadniczy wpływ mieli miejscowi duszpasterze.

Niedziela rzeszowska 5/2026, str. V

[ TEMATY ]

wspomnienie kapłana

Archiwum parafii pw. Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Gorlicach

Ks. Józef Makowski przez blisko pół wieku posługiwał na ziemi gorlickiej

Ks. Józef Makowski przez blisko pół wieku posługiwał na ziemi gorlickiej

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W tym gronie był ks. Józef Makowski, najpierw kapłan diecezji tarnowskiej, a od 25 marca 1992 r. – diecezji rzeszowskiej, który posługiwał tam przez blisko pół wieku.

Urodził się 16 marca 1949 r. w Borzęcinie Górnym. Proces edukacyjny odbył w Szkole Podstawowej w Borzęcinie, Liceum Ogólnokształcącym w Brzesku oraz Wyższym Seminarium Duchownym w Tarnowie. Jego zwieńczeniem były święcenia kapłańskie, które otrzymał 2 czerwca 1974 r. w katedrze tarnowskiej z rąk bp. Jerzego Ablewicza.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Przez dwa lata pełnił posługę wikariusza w Gawłuszowicach, gdzie, pod kierunkiem proboszcza ks. Tadeusza Rodaka, zdobywał doświadczenie duszpasterskie. Zapisał się tam jako kapłan pobożny, ofiarny, punktualny, staranny i rozważny.

Reklama

Stamtąd przeniesiony został na analogiczny urząd do parafii pw. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Gorlicach. Tam, oprócz posługi w kościele parafialnym, szczególnym jego obowiązkiem była katechizacja w Ropicy Dolnej (od 1991 r. Ropica Polska). Dzięki temu poznał środowisko i potrzeby duchowe mieszkańców tej wsi, odległej ok. 3 km od kościoła parafialnego, a liczącej ok. 1800 wiernych. Po utworzeniu samodzielnego ośrodka duszpasterskiego w Ropicy 14 sierpnia 1981 r. powierzono mu urząd jego rektora. Z energią przystąpił do realizacji zleconego mu zadania. W krótkim czasie zorganizował podstawową tymczasową infrastrukturę duszpasterską, co pozwoliło na erygowanie parafii 21 lipca 1982 r., a on został jej pierwszym proboszczem. W ciągu kilku następnych lat z pracą duszpasterską łączył zadania inwestycyjne. Owocem tych starań były m.in. nowy kościół parafialny (konsekrowany 10 kwietnia 1994), plebania i cmentarz.

Kolejny etap jego posługi rozpoczął się 1 lipca 1994 r., gdy został proboszczem parafii pw. Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Gorlicach – Gliniku Mariampolskim. Placówka, licząca przeszło trzy tysiące wiernych, miała już zorganizowaną infrastrukturę parafialną i dobrze funkcjonujące duszpasterstwo. W związku z tym jego posługa obejmowała głównie opiekę religijną, administrację oraz doposażanie obiektów parafialnych i ich doraźne remonty. Z tymi obowiązkami łączył szereg zadań ponadparafialnych. Był m.in. wicedziekanem dekanatu gorlickiego, dyrektorem Kuchni Caritas dla Ubogich w Gorlicach oraz członkiem Zarządu Okręgu Caritas w Gorlicach.

28 października 2009 r. po piętnastu latach posługi proboszczowskiej, z uwagi na pogarszający się stan zdrowia, złożył rezygnację z urzędu proboszcza i wicedziekana. 15 listopada 2009 r. przyjęto ją, a równocześnie powierzono mu obowiązki kapelana w Domu Pomocy Społecznej w Gorlicach przy ul Michalusa 14. Swoje ziemskie życie zakończył 21 stycznia 2025 r. Jego posługę charakteryzuje tekst zamieszczony na jednym z gorlickich portali internetowych: „Jego słowa niosły nadzieję, a serce miał otwarte na potrzeby drugiego człowieka. Pozostawił po sobie wspomnienia, dobro i ciepło, które na zawsze będą z nami”.

2026-01-27 15:24

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Niepodległościowa droga ks. Peszki

Niedziela kielecka 47/2022, str. IV

[ TEMATY ]

wspomnienie kapłana

TER

Ks. Henryk Peszko (1910-88)

Ks. Henryk Peszko (1910-88)

W swoim kapłańskim życiu, poddany była wielu trudnym próbom, z których wyszedł z godnością, opierając się totalitaryzmowi brunatnemu i czerwonemu.

W przeddzień Narodowego Dnia Pamięci Duchownych Niezłomnych w Kurii kieleckiej odbyła się promocja książki „A droga była niełatwa… Wspomnienia kieleckiego duchownego z lat 1910-1955” pod redakcją dr. hab. Ryszarda Gryza i dr Karoliny Święcich, wydanej w Serii Świętokrzyskiej. Powstała na podstawie relacji ks. Henryka Peszki, niezłomnego kapłana i kapelana AK.
CZYTAJ DALEJ

Urodził się jako święty – wspomnienie o ks. Dolindo Ruotolo w rocznicę urodzin

2026-10-05 21:52

[ TEMATY ]

urodziny

o. Dolindo

wikipedia.org

Ks. Dolindo, autor słynnych słów: „Jezu, Ty się tym zajmij”

Ks. Dolindo, autor słynnych słów: „Jezu, Ty się tym zajmij”

Z okazji rocznicy urodzin ks. Dolindo Ruotolo warto przypomnieć postać tego niezwykłego kapłana z Neapolu, którego biografia zyskuje dziś status bestsellera. Jak podkreśla jego najbliższa żyjąca krewna, urodził się on już jako święty. Zostawił nam wielkie orędzie o bliskości Chrystusa oraz potężnej sile zaufania, które najpełniej wyraża się w słowach: „Jezu, Ty się tym zajmij!”.

W obliczu współczesnego kryzysu wiary, laicyzacji i przenoszenia się wielu ludzi do wirtualnego świata, Pan Bóg – tak jak po każdym wielkim kryzysie w Kościele – budzi wybitne jednostki i świętych. Polacy, bardzo wrażliwi na duchowość św. Jana Pawła II, św. Faustyny czy św. Szarbela, z ogromnym entuzjazmem przyjęli również postać neapolitańskiego kapłana.
CZYTAJ DALEJ

Ostatni romantyk nie zmieścił się w kadrze. O kinowej „Lalce” Macieja Kawalskiego

2026-10-06 12:30

[ TEMATY ]

film

felieton

Kino Świat

Kinowa „Lalka” Macieja Kawalskiego ma rozmach, piękne kostiumy i znakomitych aktorów. Zabrakło w niej jednak sceny, w której Prus zawarł być może swoje najważniejsze przesłanie: śmierci Ignacego Rzeckiego – ostatniego romantyka – i trzech łacińskich słów odnalezionych w jego kieszeni.

Podziel się cytatem W końcowym, powieściowym wątku „Lalki” Prusa doktor Szuman wypowiada do Ignacego Rzeckiego, wciąż czekającego na powrót Napoleona i Wokulskiego, znamienne słowa: „Romantycy muszą wyginąć, to darmo: dzisiejszy świat nie dla nich….Powszechna jawność sprawia to, że już nie wierzymy ani w anielskość kobiet, ani w możliwość ideałów. Kto tego nie rozumie, musi zginąć albo dobrowolnie sam ustąpić…”. Rzecki zostaje potem sam. Wkrótce umiera. W jego pokoju - z okrągłym stołem z czarnym kałamarzem, ćwierćwiekową pajęczyną i ćwierćwiekową firanką - gromadzą się dawni znajomi. Na koniec zostają tylko Szuman i Ochocki. „Przypatrz mu się pan - mówi doktor Szuman - ostatni to romantyk! Jak oni się wynoszą… Jak oni się wynoszą….”. Ochocki pochyla się, by ująć „zimną już rękę Rzeckiego”, gdy nagle w bocznej kieszeni zmarłego dostrzega list Węgiełka z nakreśloną strofą Horacego: Non omnis moriar (Nie wszystek umrę).
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję