Książka Bez Boga nie ma zbawienia wydawnictwa Biały Kruk pokazuje, że jest to możliwe. Ta niezwykła publikacja ma formę rozmowy – szczerego spotkania dwóch ludzi: dr. Adama Sosnowskiego oraz jezuity, wybitnego teologa o. prof. Dariusza Kowalczyka. Właśnie dzięki tej formule czytelnik ma wrażenie, jakby sam uczestniczył w spokojnej, mądrej dyskusji o sprawach najgłębszych.
Autorzy podejmują pytania, które wielu wierzących nosi w sercu, lecz rzadko ma okazję wypowiedzieć na głos. Jak pogodzić Boże Miłosierdzie z rzeczywistością piekła? Czy naprawdę istnieje życie po śmierci? Jak zachować wiarę w świecie, który coraz częściej traktuje chrześcijaństwo z drwiną lub obojętnością? Jak walczyć z duchowym zniechęceniem, lenistwem i lękiem? A także – jak rozumieć tajemnicę Trójcy Świętej i sens Credo, które co niedzielę wyznajemy w Kościele?
Rozmówcy nie unikają tematów współczesnych i trudnych. Podejmują zagadnienia dotyczące kryzysów we współczesnym Kościele, sporów teologicznych czy presji kulturowej, która coraz mocniej uderza w chrześcijańskie rozumienie człowieka i społeczeństwa. Ojciec profesor Kowalczyk, znany z odwagi i intelektualnej przenikliwości, mówi o tych sprawach jasno, bez uników, ale zawsze w duchu odpowiedzialności za Kościół i jego misję. Jednocześnie książka nie jest polemicznym manifestem ani teologicznym traktatem. Jej siłą jest właśnie forma rozmowy – żywej, naturalnej, prowadzonej z szacunkiem dla czytelnika. Dzięki temu nawet kwestie bardzo głębokie stają się zrozumiałe, a refleksja nad wiarą nabiera osobistego wymiaru. Czytelnik może odnaleźć tu własne pytania i zobaczyć, że chrześcijaństwo nie boi się konfrontacji z rozumem ani z wyzwaniami współczesności.
Dużym atutem publikacji jest jej przejrzysta konstrukcja. Książka została podzielona na krótkie, klarowne rozdziały, które pozwalają czytać ją spokojnie – fragmentami, z możliwością powrotu do poszczególnych tematów i refleksji. To sprawia, że Bez Boga nie ma zbawienia jest lekturą niezwykle przystępną, a zarazem pogłębioną. Warto podkreślić również walory edytorskie tej publikacji. Książka została znakomicie wydana i bogato zilustrowana – liczne starannie dobrane ilustracje nie tylko zdobią tekst, ale także pomagają wprowadzić czytelnika w atmosferę refleksji nad wiarą, historią Kościoła i duchowym dziedzictwem chrześcijaństwa.
Najważniejsze jest jednak przesłanie tej rozmowy. Autorzy nie poprzestają na diagnozie kryzysów czy sporów. Wskazują także drogę nadziei – powrót do Boga, pogłębianie wiary i odważne świadectwo chrześcijańskiego życia. W świecie pełnym zamętu przypominają prostą, a zarazem fundamentalną prawdę: bez Boga nie można zrozumieć człowieka ani odnaleźć prawdziwego zbawienia.
Bez Boga nie ma zbawienia to książka aktualna, odważna i potrzebna. Lektura, która nie tylko skłania do myślenia, ale także umacnia ducha i pomaga na nowo odkryć sens wiary w świecie XXI wieku.
Bez Boga nie ma zbawienia
O. prof. dr Dariusz Kowalczyk, Adam Sosnowski
Liczba stron: 440
Oprawa: twarda
Format: 16,50 x 23,50 cm
Specjalna promocja dla czytelników Niedzieli:
Reklama
Jeden egzemplarz książki Bez Boga nie ma zbawienia za 69 zł (zamiast 89 zł), a dwa egzemplarze – za 119 zł. Pakiet książek Bez Boga nie ma zbawienia wraz z publikacją Czas walki z Bogiem Andrzeja Nowaka za 99 zł (zamiast 158 zł).
Proszę dzwonić pod numery tel.: 12 254 56 19, 12 260 32 90 lub wysłać wiadomość na adres: dystrybucja@bialykruk.pl .
Do zamówienia należy doliczyć koszt wysyłki (17 zł).
Są ludzie, którzy choć obracają się wśród celebrytów, ot, w blasku reflektorów, to jednak cenią sobie nie tylko pozostawanie w cieniu, ale wręcz anonimowość. Kimś takim jest Jacek Sylwin. Książka Spowiedź menadżera to coś więcej niż zapis jego życia.
Noblista (1978), pisarz Isaac Bashevis Singer (pamiętajmy, że urodzony w 1902 r. w mazowieckim Leoncinie) kiedyś podczas rozmowy z młodym amerykańskim pisarzem powiedział doń: „Nie wymyślaj, nie zmyślaj, nie twórz fikcji. Opisz zamiast tego kawałek swojego życia lub jego fragment. Będziesz mieć pewność, że nie ma, nie było i nie będzie drugiej takiej historii na świecie”. Gdy wczytuję się w tę wciągającą biografię Sylwina, każde słowo potwierdza słuszność twierdzenia Singera. Znamy się z Jackiem od lat, zawsze wiedziałem, że to gruba ryba polskiego show-biznesu, jednak swoją aktywność prowadził w ciszy. Bez medialnego rozgłosu, z dala od skandali, plotek, całego tego blichtru wpisanego w kino, muzykę, rozmaite gale pękające od VIP-ów, rauty, wręczenia nagród, a wszystko to na styku tego, co wpisane w kulturę wysoką i masową popkulturę. A nierzadko i w politykę. Jestem pewien, że większość z Państwa nigdy o nim nie słyszała. I na tym polega praca kogoś takiego jak Jacek. Czy to Pianista Romana Polańskiego (w tym gala wręczenia Złotego Berła), pierwsze poważne aktywności na targach muzycznych MIDEM w Cannes, współpraca z Tomkiem Stańką i Grzegorzem Ciechowskim czasu Obywatela G.C., nagrania kultowych płyt polskiej muzyki, kontakty z tuzami muzycznego show-biznesu, współprodukcja projektu Krzysztofa Herdzina z orkiestrą St Martin in the Fields w londyńskim studiu Abbey Road, promowanie polskich artystów na całym świecie (gigantyczny projekt Chopin2010), czy praca z Wojciechem Kilarem – to jego naturalne środowisko. Ludzie tacy jak on mają fenomenalną pamięć, która w tym zawodzie jest nie mniej ważna niż zeszyt pełen numerów telefonów, o których marzą dziennikarze i krytycy. To wreszcie niezbędna miłość do muzyki i sztuki, wrażliwość i wyobraźnia (był przez wiele lat producentem telewizyjnym). A był moment, że mógł osiąść do końca życia w Nowej Zelandii (trafił tam na fali emigracji doby PRL i spędził szmat czasu), odcinać kupony od tego, co zbudował w czasie lat w Polsce (w szczególności wiedzy, pracowitości, solidności i doświadczenia; Nowozelandczycy zachwyceni byli nagraniami Obywatela G.C. i zespołu Laboratorium), popijać tamtejsze wino i przekraczać kolejne granice muzycznej doskonałości w Module 8 Studio, a później innowacyjnym Uptown Studio u boku wizjonera muzyki Alana Janssona. Ale nie, gdy tylko nadarzyła się okazja, wrócił do Polski. W opisie promującym książkę czytamy: „W Spowiedzi menadżera Jacka Sylwina rock and roll spotyka się z Chopinem, a wyjście z filharmonii prowadzi prosto w błocko przed festiwalową sceną, w którym tłum młodych ludzi szaleje w pogo”. I w istocie takie jest życie Jacka, wypełnione muzyką bez sztywnych granic stylistycznych. Co ważne, on sam pięknie o tym pisze, nie stroniąc nawet od drażliwych tematów, jak chociażby problemów Tomka Stańki z używkami, w tym twardymi narkotykami. Zapewne przepustką do podjęcia tych niełatwych kwestii był fakt, że Tomek sam w pewnym momencie stał się orędownikiem czystego życia, a mroczne strony nałogu osobiście opisał m.in. w wybitnej książce Desperado (Księżyk/Stańko). Rzecz w tym, że Sylwin nigdy nie przekracza granicy dobrego smaku, nie buduje dramaturgii na sensacji, cudzym bólu, tragedii. Bo Jacek jest również człowiekiem mocno uduchowionym. Dość wspomnieć, że książkę zamyka ważny rozdział Bonus track – przypowieści o mądrości, a w nim m.in.: Mt 22, 37-40 („Jezus wyznacza Największe Przykazanie”) i inne fragmenty Ewangelii Mateuszowej oraz np. List św. Pawła Apostoła do Rzymian, a jak na człowieka związanego z muzyką rockową i hipiserką przystało (Sylwin to m.in. współinicjator festiwalu w Jarocinie i Rockowiska), nie brak tu Dezyderaty.
Leon XIV w telegramie podpisanym przez kard. sekretarza stanu Pietro Parolina, skierowanym z okazji pierwszej konferencji Katolickiego Instytutu ds. Niestosowania Przemocy, organizowanej przez Pax Christi, zaapelował o „kontynuowanie misji krzewienia w świecie kultury pokoju, sprawiedliwości i pojednania”.
To pierwsza konferencja Katolickiego Instytutu ds. Niestosowania Przemocy. Trzydniowe obrady rozpoczęły się 9 września w Seraphicum w Rzymie. Ich organizatorem jest Pax Christi International – międzynarodowy ruch katolicki, który promuje pokój i niestosowanie przemocy.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.