Wielki Tydzień w Sanktuarium Pasyjno-Maryjnym w Kalwarii Zebrzydowskiej to czas, kiedy rzesze wiernych uczestniczą w Chwalebnym Misterium Męki Pańskiej. W tym roku odbędzie się ono od 29 marca do 3 kwietnia. (szczegóły na: www.kalwaria.eu/misterium-meki-panskiej-2026).
Ojciec odnowiciel
Ojciec Augustyn Chadam to bardzo ważna postać, jeżeli chodzi o tutejsze misteria. Jak opowiada rzecznik sanktuarium, o. Augustyn umiał odczytać dziejowy moment. – Zorientował się, że ten wielowiekowy przekaz ewangeliczny potrzebuje nowego toru. Trzeba być naprawdę światłym człowiekiem, żeby odczytać potrzebę chwili. Ojciec Augustyn zauważył, że ta forma już nie wystarcza i że są większe możliwości. Istnieje już nagłośnienie, stąd możemy dołożyć kwestie mówione! – mówi o. Tarsycjusz.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Zakonnik przytoczył też swoje wrażenia z uczestnictwa w szczególnej scenie, którą jest śpiew pielgrzymów jerozolimskich. – Staram się, by chór mężczyzn, wykonujących tę scenę, był przygotowany perfekcyjnie. Poza tym to bardzo poruszające dla mnie, być tam z nimi i uczestniczyć w tej wielkiej tęsknocie, jaką wyraża psalm: „Jerozolimo, chwal Pana nad Pany!”. To uruchamia serce do prawdziwej tęsknoty za Bogiem i spotkaniem z Nim twarzą w twarz – podkreśla rzecznik sanktuarium.
Reklama
Z kolei Łukasz Dragan, który gra rolę Kajfasza, tak opowiada o udziale w misterium: – To dla mnie zaszczyt i spełnienie marzeń z dzieciństwa. Wychowałem się na dróżkach, mieszkałem niedaleko kaplicy Annasza. Co roku, gdy scena była ustawiana przy kaplicy Kajfasza, jako dzieci odgrywaliśmy fragmenty misterium. Jak już wspominałem, zawsze nosiłem w sercu marzenie, by kiedyś w nim zagrać. Dziś mogę powiedzieć, że marzenia się spełniają.
Więcej niż spektakl
Tobiasz Buda gra od 15 lat faryzeusza Natana. – Postać którą gram, to typowy tzw. „czarny charakter”, osoba bezwzględna, wyrachowana, zimna, przeznaczona do zadań specjalnych. Ma m.in. doprowadzić do przekupienia Judasza, a w konsekwencji do zdrady Mistrza. W kolejnych scenach Natan stoi na czele kohorty, która ma pojmać Jezusa i doprowadzić Go przed sąd. Jest to więc postać, która dla osiągnięcia wytyczonego celu nie cofa się przed niczym i nikim – opowiada p. Tomasz. Zaznacza przy tym: – Na Kalwarię zawsze jest warto przyjechać, ponieważ ta przestrzeń, poprzez swój niepowtarzalny klimat, atmosferę, urok pejzażu i swoisty tzw. genius loci, jest miejscem szczególnym na mapie Polski.
Z kolei Dorota Zajda gra postać Marii, siostry Marty i Łazarza. Dla niej zagranie w misterium jest zaszczytem. – To okazja do tego, by być najbliżej wielkich rzeczy, jak tylko się da, żeby móc przyjrzeć się Chrystusowi z bliska. Żeby po prostu za Nim iść i zobaczyć, że On naprawdę chodzi sobie zwyczajnie, ulicami, dróżkami, między domami – tak jak my na co dzień. Wiem, że każdego dnia mogę Go spotkać w Eucharystii, ale to jest czasem takie trudne. W misterium po prostu widzę to wszystko – podkreśla wzruszona p. Dorota.
W sam Wielki Piątek na Kalwarii spodziewanych jest ok. 100 tys. wiernych. Warto więc tam przybyć, by na własne oczy zobaczyć, jak bardzo Chrystus nas umiłował.
