Reklama

Wiara

Dekalog krok po kroku

Bożki współczesnego świata

„Nie będziesz miał bogów cudzych przede Mną”. Jak zatem żyć, skoro świat, w którym żyjemy, zna całą gamę różnych bożków?

Niedziela Ogólnopolska 24/2026, str. 18-19

[ TEMATY ]

Dekalog

Adobe Stock, M. Pijewska

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Masz urodziny, zaprosiłeś swoich przyjaciół. Oni starają się sprawić ci radość różnymi prezentami. Jeden z tych darów tak cię zachwyca, że cały wieczór rozmowa toczy się wokół niego. Znika gdzieś radość z tego, że możesz swoje urodziny spędzić w towarzystwie miłych osób. Rzecz staje się ważniejsza niż człowiek.

Dary przesłaniające Dawcę

Podobnie jest w naszej relacji z Panem Bogiem. Zapewne doświadczeniem każdego z nas jest to, że Stwórcę przesłaniają nam rzeczy stworzone. Nie tylko dlatego, że zajmowanie się nimi zabiera nam czas na rozmowę z Nim. Widać to również w naszych modlitwach, w których dominują prośby o różne – niekoniecznie złe – rzeczy. Brakuje zaś uwielbienia Boga za Jego miłość, wdzięczności za Jego hojność czy nawet prośby o to, aby zawsze pełnić Jego wolę.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Dawcy nie mogą przesłonić Jego dary. Dlatego Bóg, widząc, że dobra wola i rozum są osłabione skutkami grzechu pierworodnego, dał nam właśnie to pierwsze przykazanie: aby żadne bożki nie przysłoniły nam Jego samego. Byśmy nie stracili sprzed oczu tego, że to On jest najważniejszy. By nasze życie odbijało w sobie tę miłość, która płynie z Jego oblicza. W tym przykazaniu Bóg zdaje się mówić: nie spoglądaj na bożki, niech one nie przesłaniają ci Mojego widoku.

Natura bożków

Reklama

Bożki: o co chodzi? Pierwsze przykazanie zabrania oddawania czci innym bogom poza Jedynym Panem, który objawił siebie swojemu ludowi. Przypomnijmy sobie początki dziejów człowieka. Pierwsi rodzice byli szczęśliwi, mogąc bez przeszkód stawać przed Bogiem i cieszyć się Jego przyjaźnią. Możemy sobie wyobrazić, że w tym dialogu pewnego razu Bóg postawił im pytanie: czego oczekujecie jako pełni swojego życia? Odpowiedź na to pytanie podsuwa im ten, który będąc doskonałym duchem, zbuntował się przeciw Bogu – szatan. Przekonał ich, że mogą przekroczyć granice swojego człowieczeństwa: gdy okażą nieposłuszeństwo Bogu, staną się wolni, niezależni. Będą jak bogowie!

Ta pokusa i jej skutki weszły na stałe w naturę człowieka. Bóg, kiedy w pierwszym słowie Dekalogu daje człowiekowi zakaz stawiania zamiast Niego albo przed Nim istot i rzeczy ważniejszych niż On, pragnie właśnie wyzwolić człowieka z tej fałszywej pokusy. Więcej – zaprasza, aby wszedł on na drogę realizacji pełni człowieczeństwa: uczestnictwa w życiu samego Boga. Posłany przez Niego Syn, gdy zostaje wyprowadzony na pustynię i poddany pokusom diabła, w naszym imieniu odpowiada mu: „Jest napisane: «Panu, Bogu swemu, będziesz oddawał pokłon i Jemu samemu służyć będziesz»” (Mt 4, 10). Stąd pierwsze przykazanie można widzieć nie tylko jako zakaz, ale również jako zaproszenie, aby dać się Bogu przebóstwić, co jest możliwe tylko przez dar zbawienia, który daje nam Jezus Chrystus.

Reklama

Pierwszym wezwaniem i słusznym żądaniem Boga jest to, by człowiek przyjął Go i adorował. Potwierdza to wyrażenie, którego używa Bóg w Piśmie Świętym na początku lub na końcu swoich przykazań: „Ja jestem Pan”. Człowiek został tak stworzony, że nie może żyć bez wiary, czyli relacji, która poza nim szuka pełni szczęścia, wiecznego spełnienia. Jeśli nie żyje w relacji miłości z Bogiem, jeśli coś mu Go przesłania, wówczas wszystko może się stać obiektem uwielbienia i czci. Bóstwem, czyli obiektem kultu, staje się wtedy każda wartość, działalność czy dziedzina życia, którą cenimy tak bardzo, że porzucamy dla niej jedynego prawdziwego Boga jako jedynego i ostatecznego Prawodawcę. Wówczas człowiek porzuca głos sumienia, odróżnianie dobra od zła i jest przekonany, że sam może o tym stanowić.

Rodzaj bożków

Świat, w którym żyjemy, zna całą gamę różnych bożków. Warto się przyjrzeć tym najbardziej dziś popularnym – co wcale nie znaczy, że są one czymś nowym. Takim bożkiem może się stać drugi człowiek. Tak może być w indywidualnych relacjach, kiedy pragnienie, za wszelką cenę, własnego szczęścia przesłania Boże przykazania. Tak dzieje się, gdy wręcz religijnym, bezrefleksyjnym kultem otacza się postacie z mediów: artystów, sportowców, polityków. Stają się „idolami”, czyli po prostu bożkami. Tragiczne w następstwach jest to, że te osoby, żyjące często tak, jakby Pana Boga nie było, ukazywane są jako autorytety moralne i intelektualne.

Reklama

Takim popularnym dziś bożkiem jest też pseudoekologia. Boże objawienie uczy, że świat nie jest bogiem, stąd nie można czynić z niego jakiejś samoistnej świętości. Ekologia ma sens wtedy, gdy widzimy wielkość człowieka, jego wyjątkowość, gdy chroniąc naturę, nie zapominamy o naturze ludzkiej i jej prawach. W przeciwnym wypadku staje się bożkiem, który degraduje człowieka z jego godności bycia koroną Bożego stworzenia. Prawdziwa troska o środowisko naturalne musi się zawsze łączyć z troską o człowieka, a zwłaszcza o najuboższych, wykluczonych, bezbronnych, również nienarodzonych. Papież Franciszek napisał wyraźnie: „Nie da się pogodzić obrony przyrody z usprawiedliwianiem aborcji”. W przypadku pseudoekologii ideologia bierze górę nad prawdą o człowieku i świecie. Przyroda staje się bożkiem. Jej obrońcy czują się wtedy, jakby byli kapłanami, i posuwają się do przemocy i kłamstwa. Oczywiście nie chodzi tu o właściwą troskę o zachowanie świata stworzonego dla przyszłych pokoleń.

To, co przesłania Jedynego Boga, dzieje się również w wymiarze społecznym i politycznym. Kult partii, państwa, narodu czy przywódcy może prowadzić do tragicznych skutków dla milionów ludzi. To nie tylko przykłady z ostatniego wieku (Stalin, Hitler, Mao), ale również obecna rzeczywistość (Putin). Różne fałszywe religie, które są najgroźniejsze dla ludzkości, cechuje charakter polityczny. Mają one swoje dogmaty, swoje święta, obrzędy (np. pochody). Potrafią zaślepić wielu ludzi, którzy dla ich obrony zdolni są do wszystkiego. „Produkują” i narzucają całemu światu antyludzkie ideologie. Choćby transpłciowość i transhumanizm, które są przejawem dążenia człowieka do tego, by stać się swoim własnym stwórcą. To uzurpacja człowieka, by samemu zająć miejsce Boga.

Jak poganie

Gama bożków, które przesłaniają dziś obraz Boga, jest szeroka. Neopogaństwo tworzą różnego rodzaju przesądy, wiara we wróżby, okultyzm, czary. A najpotężniejszym bożyszczem tego świata jest mamona. W niej ludzie pokładają nadzieję na szczęśliwe życie i dla niej gotowi są zrobić wszystko. Nie są w stanie przyjąć prawdy, że Bóg jest wszystkim i że wszystko istnieje dzięki Niemu. Ciekawe, że to właśnie w czasach, kiedy człowiek chełpi się swym rozumem, następuje swoisty powrót do pogaństwa.

Również wielu chrześcijan myśli i postępuje jak poganie. Wydają się religijni, a mimo to przyjęli poglądy i postawy ludzi, którzy kierują się duchem tego świata, oddając hołd wielu różnym bożkom. Ich życie cechują praktyczny materializm, konsumpcjonizm, kult ciała i erotyzm. Odrzucają transcendencję, a używają różnych amuletów. Zaprzeczają w sposób praktyczny temu, że tylko w Bogu człowiek odkryje i zrealizuje swoją godność bycia stworzonym na obraz Boga.

Dlatego warto postawić sobie pytanie: co jest między mną a Obliczem Boga? Jaki rodzaj bożka mi zagraża? Czy walczę o to, aby nic mi nie przesłoniło Boga?

Autor jest dogmatykiem i duszpasterzem, profesorem nadzwyczajnym na Wydziale Teologii KUL, redaktorem naczelnym Teologii w Polsce, a od lat moderatorem kręgów Domowego Kościoła.

Kolejny artykuł poświęcony Dekalogowi – w numerze z datą 28 czerwca.

2026-06-09 14:07

Ocena: +12 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Dekalog w sercu miasta

Dwa dziesięciolecia minęły od chwili, gdy Biłgoraj wzbogacił swoje oblicze o symbol głębokiej wiary i odwołania do fundamentalnych wartości.

Tablice Dekalogu, umieszczone na ścianie dawnego Starostwa Powiatowego, nie są jedynie kawałkiem kamienia czy metalu – to żywe świadectwo, które od 20 lat przypomina mieszkańcom i gościom o tym, co najważniejsze dla tutejszych mieszkańców, zarówno w życiu społecznym, jak i duchowym.
CZYTAJ DALEJ

Człowiek może naprawdę zamieszkać w domu Jezusa

[ TEMATY ]

rozważania

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Aniołowie

Aniołowie
Końcowy odcinek Micheasza jest modlitwą ludu po doświadczeniu rozproszenia. Wspólnota woła: „Paś lud Twój laską Twoją”. Laska pasterska oznacza prowadzenie, obronę oraz drogę przez teren niepewny. Baszan i Gilead przywołują pamięć ziem żyznych, bogatych w pastwiska. Lud prosi więc o powrót do pokoju, o chleb dla trzody, o życie wolne od ucisku. Werset o dniach wyjścia z Egiptu otwiera wielką pamięć Izraela. Ten sam Bóg, który niegdyś wyprowadził lud z domu niewoli, może znów okazać swe dzieła. Modlitwa nie szuka niezwykłości dla zdumienia. Prosi o działanie Boga, które wyrywa z zamknięcia i otwiera drogę. Szczytem perykopy jest pytanie: „Któż jest Bogiem jak Ty?”. Słychać tu echo samego imienia Micheasza. Prorok całym swoim przesłaniem prowadzi do tej odpowiedzi. Bóg Izraela przebacza w sposób rzeczywisty. „Dźwiga winę” swego ludu. Hebrajski zwrot wskazuje na zdjęcie ciężaru, który przygniata sumienie. Bóg nie zatrzymuje wzroku na oskarżeniu. Pochyla się nad „Resztą swego dziedzictwa”. To słowo ma wielką wagę. Nawet po sądzie pozostaje lud, którego Pan nie wyrzeka się. Dalej pojawiają się dwa słowa przymierza: ḥesed oraz ’ĕmet. Pierwsze mówi o wiernej miłości. Drugie o trwałości, niezawodności oraz prawdzie Boga. Obraz wrzucenia grzechów w głębokości morza przywołuje pamięć o Egipcie. Dawni ciemięzcy zginęli w wodach. Teraz w głębinę schodzi sama wina. Bóg nie tylko wyprowadza z zewnętrznej niewoli. Wyprowadza także z tego, co niszczy człowieka od środka. Ostatni werset wraca do Abrahama oraz Jakuba. Miłosierdzie nie jest nowym pomysłem Boga. Jest wiernością dawnej przysiędze. Dobra nowina tej modlitwy jest bardzo wielka. Pan pozostaje wierny nawet wtedy, gdy lud musi uczyć się wracać do Niego od początku.
CZYTAJ DALEJ

Francja: benedyktynki od ponad 70 lat dają nowe życie... książkom!

2026-07-21 19:11

[ TEMATY ]

Francja

książki

zrzut ekranu/tribunechretienne.com

W opactwie Maumont francuskie benedyktynki od ponad 70 lat tchną nowe życie w książki. Introligatorstwo, renowacja starodruków, złocenie: ich pracownia, znana daleko poza regionem Charente, wskrzesza dzieła sprzed kilkuset lat, z poszanowaniem tradycyjnych technik.

W opactwie Sainte-Marie de Maumont w Juignac, w departamencie Charente, na zachodzie Francji, ciszę klasztorną przerywa od czasu do czasu dyskretny szum prasy introligatorskiej, szelest starannie obrobionej skóry lub precyzyjny gest siostry nakładającej złoto na grzbiet starodruku. Od ponad siedemdziesięciu lat siostry benedyktynki prowadzą tam pracownię introligatorską, która stała się prawdziwym punktem odniesienia w świecie dziedzictwa literackiego.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję