W psychologii znane jest zjawisko tzw. efektu potwierdzenia, należące do grupy błędów poznawczych. Jest to skłonność do znajdowania i interpretowania informacji, tak aby były potwierdzeniem naszych wcześniejszych przekonań. Argumentom zgodnym z naszymi poglądami nadajemy dużą wagę, a te, które im przeczą, umniejszamy lub ignorujemy. Zwłaszcza jeżeli dotyczy to zagadnień, które wywołują silne emocje i wiążą się z mocno ugruntowanymi opiniami. Dla przykładu: osoby uważające daną metodę leczenia za skuteczną będą patrzeć z nieufnością na wszelkie publikacje, które ją podważają, nawet gdyby były to badania naukowe. Oglądającym zawody sportowe łatwiej przychodzi zauważanie niekorzystnych dla ich ulubionej drużyny werdyktów sędziego. Ci, którzy uważają, że dzieci „nie odrywają się od smartfonów”, szybciej zapamiętają grupę młodych ludzi patrzących w ekrany niż grupę biegających po boisku. Podobnie wygląda to przy naszych preferencjach politycznych czy decyzjach finansowych.
Media społecznościowe dodatkowo potęgują mechanizm „efektu potwierdzenia”. Algorytmy, bazując na rzeczach, które skupiają naszą uwagę, serwują nam jeszcze więcej treści zgodnych z naszymi przekonaniami. W efekcie wydaje nam się, że „wszyscy myślą tak samo jak my”, tymczasem funkcjonujemy w „bańce” informacyjnej.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Psychologowie są zgodni, że uleganie „efektowi potwierdzenia” nie oznacza braku inteligencji. Popełniają go zarówno eksperci, jak i amatorzy. Trzeba jednak mieć świadomość, że jego skutki mogą być poważne. Może on utrudniać rzeczową debatę, utrwalać stereotypy, pogłębiać konflikty społeczne czy ułatwiać szerzenie dezinformacji. Za względu na sposób, w jaki funkcjonuje nasz mózg, nie jesteśmy w stanie całkowicie uodpornić się na „efekt potwierdzenia”. Możemy jednak zminimalizować jego oddziaływanie – szukajmy źródeł informacji prezentujących różne punkty widzenia i bądźmy otwarci na zmianę własnego zdania, jeżeli pojawią się nowe fakty.
Pamiętajmy
Największą przeszkodą w poznaniu prawdy na dany temat może być nie brak informacji, ale nasza niechęć do zaakceptowania tej części dostępnej wiedzy, która nie pokrywa się z naszymi oczekiwaniami.
