Wyobraźmy sobie, że mamy duży ogród, w którym robimy, co tylko dusza zapragnie. Pewnego dnia pomagamy niewielkiej grupie przybyłych nie wiadomo skąd biednych ludzi. Pozwalamy rozbić im w naszym ogrodzie niewielki namiot, dajemy żywność, uczymy uprawiać nieznane dla nich rośliny. Przybysze sprowadzają swoich ziomków – jest ich coraz więcej i potrzebują coraz więcej przestrzeni dla siebie. Zaczynają gardzić nami i naszym sposobem życia, nazywają nas dzikimi i próbują narzucić nam swoje prawa i obyczaje. Kiedy się buntujemy, próbują zabić nas i nasze rodziny. W końcu opanowują w całości nasz ogród, a nam każą mieszkać w niewielkim namiocie i jeszcze się z tego cieszyć. To, opowiedziana w największym skrócie, historia stosunków białych osadników z pierwotnymi mieszkańcami Ameryki Północnej.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
