Raz do roku w niedzielne sierpniowe południe wzgórze w Brzezinku wypełnia się wiernymi, nie tylko mieszkańcami, ale również pielgrzymami z sąsiednich parafii, którzy przybywają, by uczestniczyć we wspólnej Eucharystii. Skąd jednak wzięła się ogromna chęć pielgrzymowania właśnie do tej małej podtoruńskiej miejscowości? Wszystko za sprawą świętego patrona tego miejsca, który mimo, że nie pozostawił po sobie żadnego pisanego dzieła literackiego, żadnej sentencji, którą moglibyśmy zacytować, to jego życie było jednym wielkim dziełem miłosierdzia. Święty Roch, bo o nim mowa, całe życie poświęcił pomocy ludziom chorym na dżumę, a przykład jego życia jest największą spuścizną, jaką mógł zostawić nam wiernym, żyjącym ponad 600 lat po nim.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
