KONTYNUACJA
Po Pasji – Zmartwychwstanie
Mel Gibson przygotowuje kolejne odcinki filmu Pasja (z 2004 r.) – Zmartwychwstanie Chrystusa. Będzie to dwuczęściowa produkcja poświęcona wydarzeniom po śmierci Jezusa. Pierwsza część ma wejść do kin w maju 2027 r. W wywiadzie dla Raymonda Arroyo z EWTN reżyser powiedział, że realizacja ma miejsce „w samą porę”. Podkreślił, że punktem kulminacyjnym historii Jezusa jest nie sama męka, lecz zmartwychwstanie. „Tym, co naprawdę zadziwia, jest to, że ktoś powraca do życia własną mocą po publicznej śmierci, a następnie ponownie pojawia się publicznie” – stwierdził.
Nad projektem reżyser pracuje od prawie 20 lat, a około dekady poświęcił na przygotowanie scenariusza. Film ma ukazywać Zmartwychwstanie w kontekście całej historii zbawienia, ma też zawierać nawiązania m.in. do Abrahama, Mojżesza i Dawida.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Gibson wspominał również Pasję – realistyczne przedstawienie Męki Pańskiej w filmie wzbudziło po premierze liczne kontrowersje. Jak wyjaśnił, zależało mu na pokazaniu skali cierpienia Chrystusa. Przyznał, że otrzymywał później świadectwa widzów, którzy pod wpływem filmu zdecydowali się na zmianę życia.
Reklama
Po Melu Gibsonie i po tym, co zobaczyliśmy w Pasji, można się spodziewać globalnej superprodukcji. Pogłoski o tym, że Gibson zamierza wyprodukować film o Zmartwychwstaniu Pańskim, krążyły w świecie filmu od dłuższego czasu. Teraz nabrały konkretów. Nie wiadomo do końca, co znaczą słowa, że film powstaje w samą porę. Być może to, że gwiazdor do niego dojrzał.
ZADOŚĆUCZYNIENIE
Kardynał kłamliwie oskarżony
Sąd Najwyższy prowincji Quebec uznał, że kard. Marc Ouellet padł ofiarą zniesławiających oskarżeń o napaść seksualną, i przyznał mu 100 tys. dol. kanadyjskich odszkodowania.
Pozew przeciwko Paméli Groleau, która zarzucała kardynałowi niewłaściwe zachowanie, został złożony w grudniu 2022 r.
W wyroku z 31 sierpnia sędzia Martin Castonguay zdecydowanie podważył wiarygodność Groleau, wskazując na zmiany w jej zeznaniach dotyczących kontaktów z ówczesnym arcybiskupem Quebecu. Kobieta twierdziła początkowo, że kard. Ouellet dotykał ją bez jej zgody trzykrotnie w latach 2008-10. W toku procesu ograniczyła zarzut napaści seksualnej do jednego zdarzenia.
Do wskazanego przez nią incydentu miało dojść podczas święceń kapłańskich w 2010 r. Kardynał zaprzeczył. Sędzia uznał jego wersję za wiarygodną – zwrócił m.in. uwagę na to, że w chwili opisywanego zdarzenia Ouellet trzymał pastorał.
Według sądu, zmiany w zeznaniach Groleau świadczyły o jej lekkomyślności, która graniczyła ze złośliwością wobec kardynała. Sędzia uznał, że umieszczenie nazwiska kard. Ouelleta w pozwie zbiorowym przeciwko archidiecezji Quebecu dodatkowo zaszkodziło jego reputacji. W sierpniu 2022 r. kardynał został bowiem wymieniony wśród osób, którym zarzucano nadużycia seksualne.
Reklama
To drugi, po nieżyjącym już George’u Pellu, kardynał, który po latach oczyszcza swoje imię. Od czasu złożenia fałszywego oskarżenia minęły już prawie 4 lata. Można by zadowolić się wytłumaczeniem, że młyny sprawiedliwości mielą powoli. Tyle że to marne pocieszenie, bo w dobie informacyjnego szumu to niemalże wieczność. I pewne jest, że 99% mediów, które podały sensacyjną informację o oskarżeniu, nie zamieści powyższej, dowodzącej, że był to fake motywowany zwykłą złośliwością.
INDOKTRYNACJA
Nie wolno mówić o Bogu
W Kanadyjskich Siłach Zbrojnych wprowadzono wytyczne ograniczające możliwość odwoływania się do Boga podczas oficjalnych wydarzeń. Dotyczą one m.in. kapelanów wojskowych różnych wyznań. Władze tłumaczą, że chodzi o poszanowanie wolności sumienia i różnorodności przekonań żołnierzy. Biskup Scott McCaig, ordynariusz wojskowy Kanady, jest przekonany, że spór dotyczy w istocie rozumienia świeckości państwa. Jego zdaniem, neutralność powinna oznaczać zapewnienie miejsca osobom zarówno wierzącym, jak i niewierzącym. „Dla niektórych oznacza to wolność od religii. Dla nas chodzi o wolność religii lub niewiary, a więc o ochronę wolności i możliwości jej wyrażania” – wskazuje bp McCaig. Regulacje dotyczące wojska mogą stworzyć precedens dla innych instytucji państwowych. Dlatego pytanie dotyczy nie jedynie tego, jak kapelan ma poprowadzić wojskową uroczystość, ale tego, jakie miejsce będzie miała religia w życiu publicznym Kanady. /a.k.
POŻEGNANIE
Świecki duchowy przewodnik
Postać wszechstronna, której nie da się zaszufladkować w jednej kategorii akademickiej czy kościelnej. 1 września zmarł Enzo Bianchi, założyciel ekumenicznej Wspólnoty Monastycznej w Bose pod Turynem.
Reklama
Jakość życia oznacza jakość relacji, które stanowią treść życia. Jakość relacji zależy od jakości komunikowania na wszystkich poziomach... Chrześcijanin znajduje swój wzorzec komunikacji w samokomunikowaniu się Boga ludzkości w Chrystusie” – napisał Enzo Bianchi w książce Słowa dla życia. Przewodnik duchowości chrześcijańskiej. To jedna z wielu publikacji, które zawierają zbiór ważnych i praktycznych refleksji na temat „słów” zdolnych pogłębić życie wewnętrzne, które współczesny człowiek nieraz zaniedbuje, zwłaszcza dzisiaj, gdy przeważają pozory, powierzchowność, iluzje. Był bardzo płodnym pisarzem chrześcijańskim (autorem 300 książek i niezliczonych artykułów prasowych) i aktywnym społecznikiem katolickim. Występował w panelach dyskusyjnych i programach typu talk-show, cieszył się także dużym uznaniem wśród rozmówców niebędących chrześcijanami.
Zaraz po studiach ekonomicznych Enzo Bianchi podjął życie pustelnicze k. wioski Bose w Piemoncie i wkrótce do jego wspólnoty dołączyło kilku jego przyjaciół z uczelni. Wraz z pierwszymi braćmi – katolikami i protestantami – rozpoczął życie wspólnotowe w celibacie, skupione na modlitwie i pracy. Tak narodziła się Wspólnota Monastyczna w Bose, uznana później przez Stolicę Apostolską za prywatne stowarzyszenie wiernych. Z biegiem lat Bianchi stał się kaznodzieją we wspólnotach katolickich, protestanckich i prawosławnych. Jednocześnie, mimo kilkakrotnie powtarzanych propozycji, odmówił przyjęcia święceń kapłańskich, pragnąc pozostać „zwykłym chrześcijaninem, świeckim jak mnisi”. Był przekonany, że Pismo Święte powinno stać się codziennym pokarmem – nie tekstem dla specjalistów, ale chlebem łamanym dla ludu. W sierpniu 2004 r. wszedł w skład delegacji watykańskiej, która na polecenie Jana Pawła II zawiozła do Moskwy zabytkową ikonę Matki Bożej Kazańskiej.
Reklama
Był przeorem klasztoru w Bose od momentu jego założenia aż do stycznia 2017 r., kiedy to złożył rezygnację, choć nadal pozostał w klasztorze. W 2020 r. jednak Stolica Apostolska, po przeprowadzeniu wizytacji apostolskiej, poprosiła o. Bianchiego o opuszczenie wspólnoty w celu wsparcia procesu ożywiania życia wewnętrznego. Od tego czasu Bianchi żył jako członek wspólnoty, ale w innym miejscu, oddalonym od Bose – nawiązał więź ze wspólnotą monastyczną Casa della Madia w pobliżu miasta Ivrea.
Kardynał Gianfranco Ravasi, słynny biblista i były przewodniczący Papieskiej Rady ds. Kultury, napisał po jego śmierci: „Braterstwo było motywem przewodnim jego świadectwa, które potrafił okazywać przede wszystkim wobec świata prawosławnego Wschodu, ale także wobec protestantów. Potrafił sprawić, że wszyscy, wierzący i niewierzący, zrozumieli, że prawda nigdy nie oddziela się od dobra i piękna”.
INICJATYWA DUSZPASTERSKA
List na Tydzień Wychowania
„Chcemy dziś zaprosić Was do wspólnego spojrzenia na nasze parafie nie jako na urzędy, ale na miejsca autentycznego spotkania z Bogiem i bliźnimi” – napisali biskupi w liście na XVI Tydzień Wychowania, który w dniach 13-19 września będzie się odbywał pod hasłem: „Wychowanie i formacja we wspólnocie wiary”. Biskupi zachęcają w nim do odnowy katechezy parafialnej, która nie jest powtórzeniem szkolnej lekcji religii.
Biskupi zwrócili uwagę na to, że trzeba przemyśleć na nowo duszpasterstwo w parafiach. „Chcemy, aby stało się ono przestrzenią spotkania dla każdego: dla osób głęboko wierzących, ale także dla poszukujących czy zdystansowanych do spraw wiary” – zaznaczyli. „Choć religia w szkole pozostaje niezwykle cenna i nieodzowna dla rozwoju dziecka i poznawania Boga, katecheza w parafii ma inny cel i inną formę. Opiera się ona na spotkaniach w małych grupach, gdzie można porozmawiać szczerze, bez maski” – wyjaśnili. Dodali, że w małych grupach parafialnych jest także miejsce na ufną modlitwę. „Dzieci, młodzież i dorośli, uczestnicząc w tych spotkaniach, będą mieli okazję dzielić się z innymi swymi problemami” – wskazali. Zwrócili przy tym uwagę, że katecheza parafialna stwarza okazję do tego, „by spotkać autentycznych świadków wiary – duszpasterzy i animatorów, którzy nie tylko nauczają o Bogu, ale dzielą się tym, jak doświadczają Go w swoim życiu”.
To kolejny apel mieszczący się w nurcie duszpasterskiego nawrócenia, zapoczątkowanego przez papieża Franciszka, w którym parafia jest nie jedynie urzędem, ale też żywą wspólnotą, zaczynem, który przemienia świat. /a.k.
