Jest to część tajemnicy zła w świecie. Zło i cierpienie, według wiary chrześcijańskiej, wzięły się w ostatecznym rachunku stąd, że ludzie zerwali z Bogiem na samym początku i dlatego wszyscy jesteśmy skażeni skłonnością do złego, żyjemy w świecie nieprzyjaznym i tak być musi. Skoro Jezus poniósł śmierć na krzyżu, czy możemy uważać, że należy się nam życie bez trosk? Że wszystko nam się uda?
Z drugiej strony jednak modlić się trzeba i warto – ale w takim razie, dlaczego prośby modlitewne bywają nieskuteczne, dlaczego często nie otrzymujemy tego, o co prosimy? Przecież Jezus zachęcał, by prosić naszego Ojca w niebie.
Zachęta do modlitwy
Znane są wzruszające słowa z Kazania na Górze: „Proście, a będzie wam dane, szukajcie, a znajdziecie, pukajcie, a będzie wam otworzone. Każdy bowiem, kto prosi, otrzymuje, a kto szuka, znajduje, a kto puka, temu będzie otworzone. Albo inaczej: niech byłby ktoś między wami, kogo syn poprosi o chleb – przecież nie poda mu kamienia! Albo poprosi o rybę – przecież nie poda mu węża! Jeśli więc wy, będąc złymi, umiecie dawać dobre dary waszym dzieciom, o ileż bardziej wasz Ojciec w niebiosach da to, co dobre, proszącym Go” (Mt 7, 7-11; przekład mój).
Pomóż w rozwoju naszego portalu
