Ale też najlepiej odpoczywa się przy zbieraniu grzybów. Gdy o niczym się nie myśli, niczego nie pamięta, tylko całą uwagą, wszystkimi zmysłami wypatruje się grzyba. Toteż jeśli chce się prawdziwie odpocząć, nawet lepiej, gdy grzybów jest mało”. To jeden z moich mistrzów – Wiesław Myśliwski w Traktacie o łuskaniu fasoli.
Lubicie zbierać grzyby? Ostatniej niedzieli byłam w lesie, takim cudnym, prześwietlonym niskim słońcem jesieni, lesie, po którym przechadzali się wolno i dostojnie grzybiarze. Było w tym ich snuciu się wokół drzew, powolnym dreptaniu i ciszy coś z mickiewiczowskiego grzybobrania z Pana Tadeusza. Podobni byli do zjaw płynących między drzewami, jakby zawieszeni nad ziemią. Sytuacja była niezwykła, z gatunku „zatrzymanych w kadrze” z jeszcze jednego powodu – podczas zbierania grzybów nie da się gapić w telefon! Nie da się też gadać, ględzić, marudzić, kłócić, wymądrzać, monologować, chachać, że migdałki widać. Grzyb lubi ciszę...
Pomóż w rozwoju naszego portalu
