Reklama

Etyka a samorząd

2015-12-14 13:41

Bp Ignacy Dec

Ks. Daniel Marcinkiewicz
Bp Ignacy Dec

Wykład wygłoszony do samorządowców podczas I Forum Samorządowego Diecezji Świdnickiej, które odbyło się 12 grudnia 2015 r. w Centrum Nauki i Sztuki „Stara Kopalnia” w Wałbrzychu.

Kodeks etyczny pracowników administracji samorządowej

Wstęp

Reklama

Nasze ludzkie życie toczy się w różnych społecznościach i wspólnotach. Życie społeczne jest wymogiem naszej natury, stąd mówimy, że człowiek z natury jest istotą społeczną. Rozróżniamy wspólnoty naturalne i konwencjonalne, umowne. Wspólnoty naturalne to przede wszystkim rodzina i naród, zaś podstawową wspólnotą konwencjonalną jest państwo, które jest organizacją życia społecznego wedle jakiegoś modelu ustrojowego, zwykle w ramach jakiegoś narodu. Mamy ustroje monarchiczne, republikańskie, demokratyczne. Dobre funkcjonowanie państwa zależy w znacznym stopniu od właściwego funkcjonowania administracji zarówno: rządowej, publicznej, jak i samorządowej, a zwłaszcza od przestrzegania norm etycznych przez urzędników administracji. Urzędnika obowiązują przepisy stanowionego prawa państwowego, którym podlega w sposób oczywisty, ale oprócz tych przepisów istnieją normy moralne, które obowiązują wszystkich ludzi. Są one zapisane w ludzkim sumieniu i w prawie Bożym: naturalnym i objawionym.

W niniejszym przedłożeniu pragnę poruszyć kilka wątków. Będą to: podstawowe zasady życia społecznego; kodeks etyczny pracownika samorządu, funkcje samorządu, samorządowiec a wspólnota oraz apostolstwo katolików świeckich.

1. Ogólne zasady etyczne - podstawowe zasady życia społecznego

Podstawowymi zasadami życia społecznego są: zasada personalizmu, zasada dobra wspólnego, zasada pomocniczości oraz zasada solidarności.

a) Zasada personalizmu głosi, że człowiek jest w tym świecie istotą szczególną, która cieszy się wrodzoną godnością, która jest podmiotem praw i obowiązków. Człowiek posiada godność naturalną, przyrodzoną i nadprzyrodzoną. Godność naturalna wynika z posiadania intelektu i woli. Człowiek poznaje zmysłowo-intelektualnie i dzięki temu tworzy kulturę, której działami są : nauka, sztuka, etyka i religia. Człowiek sam determinuje się do działania; posiada wrodzoną wolność do podejmowania decyzji. Godność nadprzyrodzona wynika z faktu posiadania w sobie obrazu i podobieństwa do Boga, czyli z faktu dziecięctwa Bożego. Człowiek jako osoba podmiot intelektualnego poznania i decyzji moralnych, nie powinien być nigdy traktowany jako rzecz, jako przedmiot. Nie może być nigdy środkiem do celu, ale zawsze celem.

b) Zasada dobra wspólnego głosi, że celem życia społecznego jest troska o dobro wspólne. Troska o dobro osobiste winna być zawsze podporządkowana trosce o dobro wspólne. Wedle nauki Soboru Watykańskiego II przez dobro wspólne należy rozumieć "sumę warunków życia społecznego, jakie bądź zrzeszeniom, bądź poszczególnym członkom społeczeństwa pozwalają osiągnąć pełniej i łatwiej własną doskonałość" (Konstytucja o Kościele w świecie współczesnym, nr 26). Katechizm Kościoła Katolickiego przypomina, że dobro wspólne odnosi się do życia wszystkich i od każdego domaga się roztropności, a szczególne od tych, którym zostało powierzone sprawowanie władzy (KKK nr 1906). Katechizm stwierdza: "W imię dobra wspólnego władze publiczne są zobowiązane do poszanowania podstawowych i niezbywalnych praw osoby ludzkiej. Społeczność powinna umożliwić każdemu ze swoich członków urzeczywistnienie swego powołania. W szczególności dobro wspólne polega na korzystaniu ze swobód naturalnych niezbędnych do rozwoju powołania ludzkiego: są nimi: prawo... do postępowania według słusznej normy własnego sumienia, do ochrony życia prywatnego oraz do sprawiedliwej wolności, także w dziedzinie religijnej" (KKK, nr.1907). W imię dobra wspólnego każda władza powinna zapewnić każdemu to, czego potrzebuje on do prowadzenia życia prawdziwie ludzkiego: wyżywienie, odzież, opiekę zdrowotną, pracę, wychowanie i kulturę, odpowiednią informację, prawo do założenia rodziny (por KKK, nr 1908). Władza winna także zapewnić - przy użyciu godziwych środków - bezpieczeństwo społeczności i jej członkom (por KKK, nr 1909). Władza jest sprawowana w sposób prawowity tylko wtedy, gdy troszczy się o dobro wspólne danej społeczności i jeśli do jego osiągnięcia używa środków moralnie dozwolonych. Jeśli sprawujący władzę ustanawiają niesprawiedliwe prawa lub podejmują działania sprzeczne z porządkiem moralnym, to rozporządzenia te nie obowiązują w sumieniu.

Tagi:
samorząd etyka

Reklama

Bp Jan Tyrawa: dzisiaj w ogóle nie zastanawiamy się nad fenomenem życia

2019-04-13 14:00

jm / Bydgoszcz (KAI)

„Dzisiaj w ogóle nie zastanawiamy się nad fenomenem życia” – uważa bp Jan Tyrawa. W Bydgoszczy zorganizowano konferencję „Dylematy etyczne i społeczne w trudnych sytuacjach medycznych początku i końca życia”. W debacie naukowej, która odbywała się w ramach VIII Bydgoskich Dni Bioetycznych, wzięli udział specjaliści z wielu ośrodków akademickich w Polsce.

Ks. Paweł Rytel-Andrianik / niedziela.pl

Jak zauważył przewodniczący, a zarazem kierownik naukowy wydarzenia prof. Władysław Sinkiewicz, konferencja podjęła tematykę rzadko omawianą w trakcie studiów medycznych. Pokazała, jak w sposób praktyczny można realizować duże wyzwania bioetyczne i medyczne. – Pragniemy przede wszystkim podkreślić godność człowieka – od okresu prenatalnego po końcowy etap życia – powiedział.

Według specjalisty genetyki klinicznej oraz laboratoryjnej, profesora w Instytucie Medycyny Doświadczalnej i Klinicznej im. M. Mossakowskiego Polskiej Akademii Nauk w Warszawie oraz eksperta Zespołu ds. Bioetyki Konferencji Episkopatu Polski Andrzeja Macieja Kochańskiego, który mówił m.in. na temat perspektywy terapeutycznej schorzeń genetycznych, w najbliższych dwudziestu latach człowiek będzie świadkiem - jak dotąd niewyobrażalnych - sukcesów w terapii. – Przeszliśmy przez erę genomu. Powoli uczymy się wpływać na gen. Oczywiście, może być to niebezpieczne i pójść w kierunku tzw. projektowania ludzi. Jest to jednak tylko metoda, która może również być wykorzystana przez medycynę w dobrym celu. W tym miejscu jawi się ogromna rola środowiska medycznego, by zdobycze biotechnologii stały się częścią medycyny hipokratejskiej, a nie „czarnej medycyny”, bo taki kierunek też obserwujemy – zauważył.

Na pytanie: „Opieka hospicyjna czy eutanazja u dorosłych?” odpowiadał dr Wojciech Jaroszewski. Przedstawiciel Zespołu Opieki Domowej Domu Sue Ryder w Bydgoszczy powiedział, że Europejskie Towarzystwo Opieki Paliatywnej opublikowało białą księgę odnoszącą się do eutanazji i samobójstwa z pomocą lekarza. Porządkuje ona pojęcia pojawiające się podczas dyskusji. Eutanazja została zdefiniowana jako sytuacja, w której lekarz (lub inna osoba) w sposób zamierzony zabija człowieka, podając środki letalne na jego dobrowolną i świadomą prośbę.

– Wyklucza to tzw. eutanazję niedobrowolną, określając ją po prostu morderstwem, a także eutanazję bierną, uznając ją za pojęcie wewnętrznie sprzeczne. W miejsce tej ostatniej wpasowuje się decyzja o nieleczeniu, czyli niepodjęcie lub zaprzestanie leczenia osoby z powodu medycznej daremności tej terapii albo na dobrowolną i świadomą prośbę tej osoby. Jej intencją nie jest przyspieszenie śmierci, ale jej zaakceptowanie poprzez odstąpienie od nieskutecznych i często uciążliwych procedur – powiedział.

Ciekawym zagadnieniem podczas konferencji był temat problemów etycznych i psychospołecznych niepełnosprawnych kobiet w ciąży. Profesor Ewa Dmoch-Gajzlerska z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego przypomniała, że jedną z ważnych ról osobistych, ale też społecznych, jaką przypisuje się kobiecie i mężczyźnie, jest związek małżeński i wynikające z niego rodzicielstwo. Według prelegentki otoczenie ocenia niepełnosprawność jako niekorzystny fakt społeczny. W rozumieniu społeczeństwa konsumpcyjnego istnieje częste przekonanie, że osoby z dysfunkcjami generują dodatkowe koszty. Z kolei takie zachowania powodują utrudnienia w kontaktach interpersonalnych.

– Wyalienowanie społeczne lub brak chęci zrozumienia funkcjonowania tej grupy wpływa na problemy, z którymi spotykają się kobiety niepełnosprawne. Rozpoczynają się one już na etapie planowania ciąży. Wszyscy zastanawiają się, czy osoba ta powinna posiadać własne potomstwo. Pytanie, jakie nasuwa się w tej sytuacji: kto dał nam – personelowi medycznemu – prawo do dokonywania wyboru drogi życiowej kobiety lub przyszłych rodziców niepełnosprawnych? – pytała profesor.

„Umieranie w spokoju i godności oznacza w szczególności unikanie nadmiernej medykalizacji postępowania oraz zaciekłości terapeutycznej” – uważa dr n. med. Tomasz Dzierżanowski. Kierownik Pracowni Medycyny Paliatywnej, działającej w ramach Zakładu Medycyny Społecznej i Zdrowia Publicznego Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego przypomniał, że u podstaw wszelkich postaw w opiece paliatywnej leży podmiotowość chorego. Wynika ona z bezwarunkowej wartości życia człowieka. Podmiotowość chorego – jak dodał dr n. med. Tomasz Dzierżanowski – przejawia się w sposób szczególny w zapewnieniu mu godnych warunków umierania w odniesieniu do potrzeb fizycznych, emocjonalnych, duchowych oraz materialnych.

Według biskupa ordynariusza Jana Tyrawy dzisiaj w ogóle nie zastanawiamy się nad fenomenem życia. Jego zdaniem warto podkreślić, że dotykamy w tym miejscu swoistego paradoksu życia. Z jednej strony, jest ono całkowicie niezależne od człowieka, może je jedynie otrzymać w darze. A z drugiej strony, jest całkowicie od człowieka zależne, bowiem tylko człowiek w swoim sumieniu może go strzec, a może też z nim uczynić, co mu się żywnie podoba. – Człowiek musi uznać w swoim sumieniu granicę między dobrem a złem. W tym wyraża się moralny wymiar ludzkiej egzystencji. Jeżeli człowiek nie będzie potrafił rozróżnić tej granicy – będzie niszczył życie – powiedział w rozmowie bp Tyrawa.

Podczas konferencji swoje wystąpienia zaprezentowali również: prof. Robert Śmigiel z Wrocławia, dr Monika Zazula z Krakowa, Katarzyna Wolszczak z Bydgoszczy, dr Małgorzata Czapczyk z Bydgoszczy oraz prof. Małgorzata Krajnik z Bydgoszczy.

Wydarzenie, które odbyło się w sali audytoryjnej Collegium Medicum UMK w Bydgoszczy, zostało zorganizowane przez: Komisję Bioetyczną Bydgoskiej Izby Lekarskiej we współpracy z kilkunastoma podmiotami – m.in. z Caritas Diecezji Bydgoskiej oraz Centrum Opieki Perinatalnej im. św. Łazarza w Bydgoszczy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

USA: ponad 12 tys. skautów było molestowanych seksualnie

2019-04-25 17:05

pb (KAI/repubblica.it) / Nowy Jork

Od 1944 do 2016 r. w Stanach Zjednoczonych ofiarą molestowania seksualnego padło 12 254 skautów. Sprawcami byli ich opiekunowie w ramach działalności organizacji harcerskiej Boy Scouts of America.

pixabay.com

Dane te ujawniła prof. Janet Warren z Uniwersytetu Wirginii, która przez pięć lat miała dostęp do danych z akt dotyczących opiekujących się skautami wolontariuszy, których usunięto z powodu nadużyć seksualnych, jakich się dopuścili.

Po 109 latach działalności Boy Scouts of America, skupiający 2,4 mln chłopców, są zagrożeni likwidacją z powodu konieczności wypłaty milionowych odszkodowań ofiarom.

Część przypadków wykorzystywania seksualnego wypłynęła na światło dzienne w 2012 r., jednak dotychczas nie była znana ani skala zjawiska, ani liczba ofiar.

Również adwokat Jeff Anderson, obrońca części ofiar, opublikował nazwiska 180 wolontariuszy skautingu oskarżonych o pedofilię w stanie Nowy Jork i zaapelował do nieujawnionych jeszcze ofiar o składanie doniesień do prokuratury.

Ze swej strony władze Boy Scouts of America wydały oświadczenie, w którym zawarły słowa przeprosin wobec ofiar i zapewniły, że „nic nie może być ważniejsze od bezpieczeństwa i ochrony dzieci”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Ryś o kard. Dziwiszu: zawsze mogłem na niego liczyć

2019-04-26 14:22

maj / Łódź (KAI)

- Jako krakowski biskup pomocniczy, wiedziałem, że zawsze mogę na niego liczyć, że w każdej sytuacji znajdę w nim oparcie– tak o współpracy z kard. Dziwiszem w Krakowie mówi abp Grzegorz Ryś. Zwraca też uwagę, że kard. Dziwisz jest nieocenionym źródłem wiedzy o Janie Pawle II i jak nikt inny potrafi mówić o tym, jaki był i jak przeżywał wiarę. Jutro, 27 kwietnia, kard. Stanisław Dziwisz kończy 80 lat.

BP KEP

- Ten rodzaj wiedzy, jaki Ksiądz Kardynał ma o Ojcu Świętym Janie Pawle II jest jakimś niezwykłym bogactwem. 40 lat spędzili ze sobą. Kard. Dziwisz potrafi, jak nikt inny, pokazywać papieża jako osobę, od strony jego prywatnie przeżywanej wiary, modlitwy osobistej – zwraca uwagę abp Ryś.

W tym kontekście wspomina, że to, co ze świadectw kard. Dziwisza najbardziej zapadło mu w pamięć to relacja, że Jan Paweł II przez całe życie nie opuścił Godziny Świętej, czyli, że w każdy czwartkowy wieczór spędzał godzinę na modlitwie myślnej przy Panu Jezusie.

Metropolita łódzki wyraża nadzieję, że kard. Dziwisz jeśli chodzi o wspomnienia o Janie Pawle II nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. Przypomniał o oczekiwanej, obiecanej przez niego publikacji Dzienników 27 lat pontyfikatu.

Apb. Ryś wspomina też kard. Dziwisza jako jego współpracownik – mianowany przez niego na rektora seminarium w Krakowie a następnie z jego inicjatywy – na biskupa pomocniczego krakowskiego.

- „Wierność Księdza Kardynała” – to pierwsze słowa, które przychodzą mi na myśl na opisanie tej współpracy. Miałem pewność, że zawsze mogę na niego liczyć, ze zawsze znajdę w nim oparcie. To dla biskupa pomocniczego, zwłaszcza początkującego – jest niesłychanie ważne – mówi abp Ryś.

- Robiliśmy w Krakowie różne rzeczy. Nie wszystkie były jakoś powszechnie akceptowane, jak np. Echo Asyżu, mocno krytykowane przez wielu publicystów katolickich. – Wielu z nich „harcowało” wtedy po mnie. Pamiętam wtedy taką wypowiedź Księdza Kardynała: „proszę nie harcować po biskupie Rysiu. Ja jestem biskupem w Krakowie i to ja jestem patronem Echa Asyżu. Beze mnie to się nie dzieje” – wspomina abp Ryś.

- Tak było zawsze. Jako biskup miałem ogromne poczucie oparcia o biskupa diecezji . Co nie oznacza, że nie było między nami jakichś różnic zdań, czy nawet czasami sporów. Tym bardziej budzi mój ogromny szacunek, że przy tych różnicach mieliśmy absolutne poczucie wspólnej pracy i jedności w działaniu. A ja miałem poczucie takiego oparcia, jakiego każdemu życzę – podkreśla metropolita łódzki.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem