Reklama

Prokuratura od nowa

2016-01-29 09:54

Wojciech Dudkiewicz

Artur Stelmasiak

Przyjęcie przez Sejm nowelizacji ustawy o prokuraturze, nie spowoduje zmian tylko kosmetycznych, ani prostego powrotu do tego, co już kiedyś było, w tym ponownego objęcia funkcji prokuratora generalnego przez ministra sprawiedliwości. Na pewno jednak zakończy nieudany eksperyment rządów PO i PSL, według którego prokuratura miała być niezależna, ale bywała często wolna od zdrowego rozsądku. To właśnie jej działania w ostatnich latach, jej słabość wobec obecnych wyzwań - w tym zorganizowanej przestępczości i wszechobecnej korupcji, nie rozwiązane lub zamiecione pod dywan afery z ostatnich lat - są najlepszymi argumentami za jej reformą.

To prawda: połączenie funkcji prokuratora generalnego i szefa resortu sprawiedliwości jest istotną zmianą związaną z nowelizacją, ale inne są nie mniej ważne, choć nie za bardzo przebijają się do powszechnej świadomości. A to one spowodują, że ta bardzo ważna instytucja ma szanse stać się - to subtelna różnica - naprawdę organem ochrony prawnej, a nie tylko ścigania.

Zmiana organizacji prokuratury nie obejmie tylko jej szczytów, zreformowane mają być poszczególne szczeble prokuratury. Prokuraturę Generalną zastąpi Krajowa, prokuratury apelacyjne zastąpią je regionalne. Obie, łącznie z okręgowymi i rejonowymi otrzymają nowe uprawnienia. Do prokuratury powszechnej zostanie włączona prokuratura wojskowa. Prokuratorami nie będą mogli być pracownicy i współpracownicy służb PRL.

Reklama

Media, szczególnie te mniej chętne rządowi, najbardziej akcentują oczywiście połączenie funkcji prokuratora generalnego i ministra sprawiedliwości. Tym bardziej, że łączyć je będzie Zbigniew Ziobro (łączył je już w latach 2005-07), z którego przez całe lata robiono czarnego luda. Szargano mu reputację - choć to wydaje się niemożliwe - niemal jak Antoniemu Macierowiczowi. Z pewnością minister Ziobro nie będzie ulubieńcem opozycji i wspierających ją mediów. Ale swoją pracą może przekonać do siebie wielu nieprzekonanych. Nowa ustawa daje mu do tego dobre instrumenty. Nic, tylko pracować.

Tagi:
polityka sejm

Marszałek Sejmu podaje się do dymisji

2019-08-08 13:44

red./wpolityce.pl

Prezes PiS: Decyzja o rezygnacji jest dowodem postawy, która związana jest z naszym hasłem, by służyć Polakom

Artur Stelmasiak

Marszałek Sejmu Marek Kuchciński na konferencji prasowej w siedzibie PiS oświadczył, że jutro poda się do dymisji.

Informuję, że w dniu jutrzejszym zamierzam złożyć rezygnację z funkcji marszałka Sejmu, którą powierzono mi 12 listopada 2015 r. Chciałbym przy tym wyraźnie powiedzieć, że podczas mojej działalności nie złamałem prawa - powiedział na konferencji Kuchciński.

Kuchciński wskazał ponadto, że „liczba lotów wywołująca kontrowersje była podyktowana dużą liczbą spotkań z mieszkańcami, często małych miejscowości, jakie odbywałem podczas swojej pracy”.

Przyjąłem bowiem model pracy marszałka, który działa nie tylko w Sejmie i w Warszawie, ale pracuje także w kraju i za granicą - mówił.

Ponieważ jednak opinia publiczna negatywnie ocenia moje postępowanie uznałem, że nie będę mógł dłużej pełnić tej funkcji

—dodał Kuchciński.

Po krótkim oświadczeniu marszałka Sejmu, głos zabrał prezes Kaczyński.

Marszałek Sejmu nie złamał prawa; nie złamał też istniejących w tej dziedzinie obyczajów. Jednak opinia publiczna ma inne zdanie, a decyzja Pana Marszałka o rezygnacji z funkcji jest dowodem postawy, która związana jest z naszym hasłem, by służyć Polakom i Polsce

—podkreślił Kaczyński.

Prezes PiS zapowiedział również uregulowanie kwestii korzystania z lotów przez polityków.

W krótkim czasie zostanie złożony projekt ustawy, który ureguluje w sposób rygorystyczny, kto i w jakich okolicznościach może latać samolotami rządowymi

Skoro opinia publiczna domaga się tutaj rygoru, to my tego rygoru dopilnujemy - dodał prezes PiS.

W na konferencji Jarosław Kaczyński przypomniał również loty ówczesnego premiera Donalda Tuska.

Donald Tusk jako premier odbył 281 lotów do Gdańska; odbył też szereg podróży do krajów atrakcyjnych turystycznie i jeździł tam z żoną - przypomniał.

W środę w siedzibie PiS na Nowogrodzkiej spotkało się kierownictwo partii. W spotkaniu wzięli udział członkowie kierownictwa partii, m.in. prezes Jarosław Kaczyński, premier Mateusz Morawiecki, szef MON Mariusz Błaszczak, marszałek Senatu Stanisław Karczewski. Najważniejszym tematem miał być kształt list wyborczych do parlamentu. Jednak politycy mieli dyskutować głównie nad lotami marszałka Sejmu z rodziną. Według wp.pl na spotkaniu miała zapaść decyzja, że marszałek Sejmu powinien podać się do dymisji.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Papież do lekarzy: nie traćcie z oczu godności człowieka

2019-09-20 15:45

vaticannews.va / Watykan (KAI)

Odpowiedzialność pracowników służby zdrowia dotycząca troski o chorego znajduje najgłębszą inspirację we wrodzonym i niezbywalnym wymiarze etycznym zawodu lekarskiego, o czym świadczy już starożytna przysięga Hipokratesa, według której każdy lekarz jest zobowiązany okazywać najwyższy szacunek życiu ludzkiemu i jego świętości. Słowa te, zaczerpnięte z encykliki Jana Pawła II "Evangelium vitae", papież Franciszek skierował do członków Krajowej Federacji Towarzystw Chirurgów i Dentystów we Włoszech, których przyjął na audiencji.

© "L'Osservatore Romano"

Franciszek zaznaczył, że choroba nie jest tylko przypadkiem medycznym, ale stanem konkretnej, niepowtarzalnej osoby. Stąd potrzeba swoistego kodeksu wartości, aby nadać chorobie i pracy lekarskiej wymiar ludzki. Papież przestrzegł także przed wchodzeniem w kulturę śmierci.

- Wobec wszelkich zmian, jakie zachodzą w medycynie i społeczeństwie, których jesteście świadkami, ważną rzeczą jest, aby lekarz nie stracił z oczu wyjątkowości każdego chorego, z jego godnością i wrażliwością. Mężczyznę i kobietę, którym należy towarzyszyć z sercem, mądrością, szczególnie w najtrudniejszych sytuacjach. Dzięki takiej postawie można i powinno się odrzucić wszelką pokusę – wywołaną także przez zmiany ustawodawcze - używania medycyny dla wypełnienia woli chorego, który chce umrzeć, towarzysząc mu przy samobójstwie lub będąc bezpośrednią przyczyną śmierci poprzez eutanazję. Chodzi o błędne drogi wobec wyborów, które nie są, jak by się wydawało, wyrazami wolności człowieka, gdyż niosą ze sobą możliwość odrzucenia chorego lub fałszywe współczucie wobec prośby o pomoc w przyśpieszeniu śmierci - podkreślił papież.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Dr Paweł Grabowski laureatem nagrody "Okulary ks. Kaczkowskiego. Nie widzę przeszkód"

2019-09-21 07:46

tk, maj, dg / Sopot (KAI)

Dr Paweł Grabowski, założyciel Fundacji Hospicjum Proroka Eliasza w Michałowie został laureatem przyznawanej w tym roku po raz pierwszy nagrody „Okulary ks. Kaczkowskiego. Nie widzę przeszkód”. Gala nagrody odbyła się dziś wieczorem w Sali Koncertowej Polskiej Filharmonii Kameralnej w Sopocie.

Ze zbiorów Muzeum Powstania Warszawskiego
Paweł Grabowski

Celem konkursu jest wyłonienie osób, grup i instytucji, które z pasją i zaangażowaniem - a często tez wbrew okolicznościom - działają na rzecz drugiego człowieka.

Pierwszy laureat Nagrody Okulary ks. Kaczkowskiego może być wzorem tego, na czym polega służba człowiekowi – powiedział KAI Piotr Żyłka z Kapituły Nagrody. „Kariera stała przed nim otworem, a on w kąciku Polski zaczął budować hospicjum – od podstaw i wbrew wszystkiemu, podobnie jak ks. Kaczkowski” – podkreślił Żyłka.

Przedstawiając kilka tygodni temu listę 10 osób nominowanych do Nagrody, Fundacja im. Ks. Jana Kaczkowskiego podkreślała, że są to wyjątkowi ludzie, z których każdy działa na rzecz drugiego człowieka. „To ludzie, którzy nie widzą przeszkód, by zmieniać świat. Różnią się wiekiem, płcią, miejscami pochodzenia i doświadczeniami, łączą ich za to otwarte serca i uważne oczy”- podkreślali organizatorzy.

W Kapitule Nagrody zasiadają m.in. Helena i Józef Kaczkowscy, prof. Jerzy Stuhr, Katarzyna Jabłońska, ks. Mieczysław Puzewicz, Przemysław Staroń czy Kapsyda Kobro-Okołowicz.

Ks. Jan Kaczkowski urodził się 19 lipca 1977 r. w Gdyni. Był bioetykiem, założycielem i dyrektorem Puckiego Hospicjum pw. św. Ojca Pio. W ciągu dwóch lat wykryto u niego dwa nowotwory – najpierw nerki, i ten udało się zaleczyć, a później glejaka mózgu czwartego stopnia. Po operacjach i chemioterapii nadal pracował na rzecz hospicjum i służył jego pacjentom.

Ks. Kaczkowski został odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski, otrzymał tytuł honorowego obywatela Pucka. Wyróżniono go medalem „Curate Infirmos” przyznanym przez Papieską Radę ds. Duszpasterstwa Służby Zdrowia. W 2014 r. został laureatem Nagrody Ślad im. Biskupa Jana Chrapka oraz nagrody Pontifici-Budowniczemu Mostów, przyznawanej przez warszawski Klub Inteligencji Katolickiej. Charyzmatyczny duszpasterz, który mimo choroby uczył w jaki sposób przeżywać ból i cierpienie, zmarł 28 marca 2016 roku w wieku 38 lat.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem