Każde miasto ma swe miejsce magiczne. W Karpaczu była nim kiedyś cukiernia „Krasnoludek” - napisałem z rozrzewnieniem 9 listopada w artykule Przystanek
Karpacz. Jej tradycje przejęła cukiernia „Spokojna” pań Krzystoszek. Bo „Krasnoludek”, niestety, już nie istnieje. Tak skończyła się w mieście pod Śnieżką pewna epoka.
Komentując fakt zamknięcia „Krasnoludka”, wspomniałem, że stało się to po śmierci właściciela. Okazuje się, że to nieprawda. Zostałem wprowadzony w błąd. Pan Józef Danek -
założyciel i długoletni właściciel „Krasnoludka” - w liście do redakcji napisał, że pochodzi z Krakowa. W młodości praktykował w renomowanej
Cukierni Europejskiej w Rynku, której właścicielem był jego krewny, Kazimierz Danek, będący jednocześnie długoletnim prezesem Cechu Cukierników. To u niego pan Józef zdobył odpowiednie
kwalifikacje zawodowe, które potem w pełni spożytkował jako cukiernik w Karpaczu. W okresie blisko pięćdziesięciolecia istnienia „Krasnoludka” wykształcił
32 czeladników, za co otrzymał złotą odznakę oraz medal za czterdziestolecie wykonywania zawodu cukiernika w Karpaczu. „Krasnoludek” istniał do 1996 roku.
Przepraszając pana Józefa za pomykę, życzę mu co najmniej stu lat życia. Mam też nadzieję, że zechce kiedyś podzielić się na naszych łamach swymi wspomnieniami o trudnych początkach
zasiedlania tzw. ziem odzyskanych.
Pierwsza dzisiejsza perykopa pochodzi z części księgi Izajasza związanej z czasem po wygnaniu. W Jerozolimie trwa modlitwa i post, a równocześnie w życiu społecznym zostają rany biedy i ucisku. Wcześniejsze wersety rozdziału mówią o poście, który idzie w parze z wyzyskiem i kłótnią. Prorok rozbija tę sprzeczność i porządkuje pojęcie pobożności. Nazywa ją przez konkret. To dzielenie chleba z głodnym, przyjęcie biednych tułaczy pod dach, okrycie nagiego, nieodwracanie się od człowieka „z własnego ciała”. Hebrajskie bāśār oznacza także krewnego, więc chodzi o odpowiedzialność, która zaczyna się najbliżej. W tej księdze kult i sprawiedliwość idą razem. Nie da się ich rozdzielić.
Jezus nie mówi, że wierzący w Niego są cukrem czy miodem ziemi. A przecież byłoby to chyba czymś pięknym – ktoś by pomyślał. Jednak nic z tego! Jesteśmy „solą” ziemi i „światłem” świata.
Jezus powiedział do swoich uczniów: «Wy jesteście solą ziemi. Lecz jeśli sól utraci swój smak, czymże ją posolić? Na nic się już nie przyda, chyba na wyrzucenie i podeptanie przez ludzi. Wy jesteście światłem świata. Nie może się ukryć miasto położone na górze. Nie zapala się też lampy i nie umieszcza pod korcem, ale na świeczniku, aby świeciła wszystkim, którzy są w domu. Tak niech wasze światło jaśnieje przed ludźmi, aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili Ojca waszego, który jest w niebie».
O 25 procent wzrosła w ostatnim czasie liczba przypadków handlu ludźmi na świecie. Dwie trzecie ofiar stanowią dziewczęta i kobiety - pisze s. Abby Avelino, międzynarodowa koordynatorka sieci Talitha Kum. 8 lutego Kościół obchodzi 12. Światowy Dzień Modlitwy i Refleksji przeciwko Handlowi Ludźmi.
Pokój zaczyna się od godności, a godność istnieje wtedy, gdy każda osoba jest chroniona, szanowana i kochana. Handel ludźmi jest jednym z najpoważniejszych i najbardziej tragicznych naruszeń ludzkiej godności.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.