Reklama

PNIEWY

Św. Urszula Ledóchowska patronką miasta

2016-05-29 17:39

bt / Pniewy / KAI

Archiwum Sióstr Urszulanek SJK
M. Urszula Ledóchowska była matką dla zakonnic, ale też najlepszą opiekunką, zatroskaną jak matka o najmłodszych

W Pniewach ogłoszono dziś św. Urszulę Ledóchowską patronką tego miasta, w którym powołała ona do istnienia Zgromadzenie Sióstr Urszulanek Jezusa Konającego, zwane urszulankami szarymi. Uroczystej Mszy św. sprawowanej na rynku miejskim przewodniczył abp Stanisław Gądecki.

Podczas Eucharystii dziękczynnej za osobę i dzieło św. Urszuli Ledóchowskiej, sprawowanej w 77. rocznicę jej narodzin dla nieba, odczytano dekret Kongregacji Kultu Bożego i Sakramentów potwierdzający wybór świętej, którą „duchowieństwo i wierni miasta Pniewy otaczają szczególnym kultem”, na patronkę miasta, na co wcześniej „słusznie wyraził zgodę” metropolita poznański.

Jak potwierdził abp Gądecki, Pniewy mają pełen tytuł do tego, by otrzymać od Stolicy Apostolskiej ten patronat, matka Urszula była bowiem związana z tym miastem przez 19 lat i znacząco zasłużyła się dla jego społeczności, zwłaszcza w sferze społeczno-wychowawczej.

– Kiedy nadaje się uroczyście patronat świętego jakiemuś miastu, czyni się to w nadziei, że jego mieszkańcy przejmą cnoty świętej patronki: jej troskę o wychowanie i nauczanie, służbę ludziom cierpiącym, opuszczonym, żyjącym na marginesie społeczeństwa i poszukującym sensu życia. Wzrostu takiego ducha będziemy odtąd oczekiwali po mieszkańcach Pniew i po ich władzach – podkreślił abp Stanisław Gądecki.

Reklama

Burmistrz Pniew, Jarosław Przewoźny, zaznaczył natomiast, że dzień wcześniej, podczas uroczystej sesji Rada Miasta, przyjęto uchwałę promulgującą nadanie św. Urszuli tytułu patronki miasta.

– Przyznając świętej patronat nad naszym miastem, pragniemy wyrazić uznanie i wdzięczność za jej wielkoduszną działalność oraz prosić ją o wstawiennictwo w intencji naszej społeczności – zauważył burmistrz przypominając, że przedwojenne władze miasta w uznaniu za zasługi dla Polski i Pniew, nadały matce Urszuli Ledóchowskiej honorowe obywatelstwo.

Do uczestników uroczystości swoje przesłanie z okazji nadania św. Urszuli Ledóchowskiej tytułu patronki Pniew, skierował również Andrzej Duda, prezydent RP, które odczytał jego kapelan, ks. Zbigniew Kras:

„Ufam, że nadany św. Urszuli Ledóchowskiej tytuł patronki waszej miejscowości, z którą tak bardo była związana, przyczyni się do wzmocnienia pamięci o jej życiu wśród mieszkańców Pniew i całego regionu. (...) Życzę Państwu, aby w codziennych wyzwaniach odczuwali Państwo umacniającą obecność świętej” – napisał do pniewian prezydent.

W uroczystości, w której licznie wzięli udział mieszkańcy miasta, jego władze oraz przedstawiciele władz państwowych i samorządowych, uczestniczyły także siostry Urszulanki Serca Jezusa Konającego.

– Od kiedy matka Urszula w 1920 r. osiadła wraz z siostrami w Pniewach, większość zainicjowanych przez nią dzieł była bezpośrednio skierowana do dzieci i młodzieży z Pniew i okolic – zauważyła s. s. Maria Jachos, przełożona domu macierzystego w Pniewach. Przyznała jednocześnie, że po beatyfikacji założycielki zgromadzenia, kiedy jej ciało sprowadzono w 1989 r. z Rzymu do Pniew, „dom macierzysty na dobre stał się miejscem pielgrzymkowym i jakby sercem coraz bardziej szerzącego się kultu”. Obecnie, jak przyznaje s. Maria Jachos, sanktuarium św. Urszuli w Pniewach odwiedza rocznie około 10 tys. pielgrzymów.

Julia Maria Ledóchowska, która później przyjęła imię zakonne Maria Urszula, urodziła się 17 kwietnia 1865 r. w Loosdorf k. Wiednia. Była rodzoną siostrą Marii Teresy Ledóchowskiej, powszechnie nazywanej matką czarnej Afryki, założycielki sióstr klawerianek, beatyfikowanej przez Pawła VI w 1975 r. oraz siostrą Włodzimierza Ledóchowskiego, przyszłego przełożonego generalnego Towarzystwa Jezusowego i bratanicą prymasa Polski kard. Mieczysława Ledóchowskiego.

W wieku 21 lat wstąpiła do klasztoru urszulanek w Krakowie, zgromadzenia założonego przez św. Anielę Merici w XVI w., a w 1889 r. złożyła pierwszą profesję zakonną. Następnie pracowała m.in. w Rosji i Skandynawii, prowadząc szkoły dla dziewcząt i ochronki dla osieroconych dzieci. W 1920 r. Urszula osiedliła się w Pniewach k. Poznania. Tam założyła nowe zgromadzenie – Sióstr Urszulanek Serca Jezusa Konającego, które kontynuowało życie w duchowości urszulańskiej, a działalność ewangelizacyjną podejmowało głównie poprzez pracę wychowawczą. Zgromadzenie to zatwierdził papież Benedykt XV 7 czerwca 1920 r.

W 1927 r. matka Urszula otrzymała Krzyż Oficerski Orderu Odrodzenia Polski za zasługi na polu pracy społeczno-wychowawczej.

Św. Urszula Ledóchowska zmarła w opinii świętości 29 maja 1939 r. podczas wizyty w domu generalnym w Rzymie. Beatyfikował ją Jan Paweł II 20 czerwca 1983 r. w Poznaniu, a 18 maja 2003 r. ogłosił ją w Rzymie świętą.

W czasie Mszy św. kanonizacyjnej papież podkreślił, że „Święta Urszula Ledóchowska przez całe swe życie wiernie i z miłością wpatrywała się w oblicze Chrystusa, swego Oblubieńca. W sposób szczególny jednoczyła się z Chrystusem konającym na Krzyżu. To zjednoczenie napełniało ją niezwykłą gorliwością w dziele głoszenia słowem i czynem Dobrej Nowiny o miłości Boga. Niosła ją przede wszystkim dzieciom i młodzieży, ale też osobom znajdującym się w potrzebie, ubogim, opuszczonym, samotnym. Do nich wszystkich mówiła językiem miłości popartej czynem. (...) Była w swoich czasach apostołką nowej ewangelizacji, dając swym życiem i działaniem dowód, że miłość ewangeliczna jest zawsze aktualna, twórcza i skuteczna”.

Tagi:
św. Urszula Ledóchowska

Reklama

Apostołka Łodzi – święta od Eucharystii

2019-07-10 09:42

Anna Skopińska
Edycja łódzka 28/2019, str. VI

Figurka Matki Bożej, przed którą składały swoje przyrzeczenia dziewczęta z sodalicji mariańskiej, krzyż słyszący każdą jej modlitwę, prośbę, dziękczynienie i lipy przy kościele Matki Boskiej Zwycięskiej – to świadkowie pamiętający apostołkę Łodzi

S. Janina Sabat USJK
Relikwie świętej w domu na Czerwonej

Święta Urszula Ledóchowska, bo o niej mowa, tu się wychowywała, katechizowała, uwrażliwiała i fascynowała miłością do Boga i Ojczyzny. To Kobieta, której śladów w Łodzi i okolicach jest tak wiele. Hrabianka, której praca porywała i zjednywała zgromadzeniu urszulanek tylu ludzi.

Przecierała szlaki, pokazywała, że można, jednocześnie niosąc Boga i uśmiech. „Niespokojna dusza”, która tak mocno była osadzona w Bogu. Obok św. Faustyny i sługi Bożej Stanisławy Leszczyńskiej kolejna kobieta, która zawojowała to miasto. I kolejna, która jest jego symbolem.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Wojda: Nie do pogodzenia z postawą chrześcijanina były akty przemocy i pogardy

2019-07-22 14:44

BP KEP / Białystok (KAI)

Nie do pogodzenia z postawą chrześcijanina, naśladowcy Chrystusa, były akty przemocy i pogardy. Naszym obowiązkiem jest bronienie wartości narzędziami, które zawsze wpisują się w przykazanie miłości bliźniego i szacunek do każdego człowieka – napisał abp Tadeusz Wojda SAC, w komunikacie po wydarzeniach, które miały miejsce w Białymstoku 20 lipca. "Sobotnie wydarzenia pokazały, że wiele jeszcze mamy do zrobienia, aby w naszych sercach zapanował pokój" - wskazał metropolita białostocki.

T. Margańska/www.flickr.com/photos/episkopatnews

Publikujemy pełną treść komunikatu:

Bracia i Siostry,

„Przykazanie nowe daję wam, abyście się wzajemnie miłowali tak, jak Ja was umiłowałem; żebyście i wy tak się miłowali wzajemnie.Po tym wszyscy poznają, żeście uczniami moimi, jeśli będziecie się wzajemnie miłowali” J 13, 34-35.

Przywołuję te słowa Chrystusa jako komentarz do sobotnich wydarzeń w Białymstoku – Marszu Równości i kontrmanifestacji tysięcy ludzi na ulicach naszego miasta. Pięknym i wartościowym świadectwem były czuwania modlitewne, ofiarowane w tej intencji cierpienia ludzi chorych, modlitwy w świątyniach i przed katedrą, do czego zachęcałem w mojej odezwie odczytywanej w parafiach. Jednak nie do pogodzenia z postawą chrześcijanina, naśladowcy Chrystusa, były akty przemocy i pogardy. Te, w żadnym przypadku, nie mogą być usprawiedliwiane i akceptowane. Są to czyny przeciwne nauczaniu Chrystusa. Naszym obowiązkiem jest bronienie wartości narzędziami, które zawsze wpisują się w przykazanie miłości bliźniego i szacunek do każdego człowieka. Jezus nakazuje nam wprost: „Miłujcie waszych nieprzyjaciół i dobrze czyńcie tym, którzy was nienawidzą” Mt 5, 44.

W dalszym ciągu zachęcam do modlitwy i troski o rodzinę, o czystość panujących w niej obyczajów. Niech nasze rodziny, Bogiem silne, będą przykładem pięknej miłości na wzór Świętej Rodziny. Sobotnie wydarzenia pokazały, że wiele jeszcze mamy do zrobienia, aby w naszych sercach zapanował pokój. Miłość Chrystusa ma nas do tego każdego dnia przynaglać.

Abp Tadeusz Wojda SAC

Metropolita Białostocki

Białystok, 22 lipca 2019 roku

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Mateusz Morawiecki i Jakub Błaszczykowski w Truskolasach

2019-07-22 18:17

PAP

– Moim marzeniem jest, żeby młodzież mogła trenować, żeby odciągnąć ją od głupstw – podkreślił premier Mateusz Morawiecki w Truskolasach, który w poniedziałek odwiedził Szkołę Podstawową im. Stanisława Ligonia, gdzie zainicjował budowę boiska sportowego.

Twitter.com

Morawiecki w Truskolasach spotkał się z piłkarzem, reprezentantem Polski, byłym zawodnikiem m.in. Borussi Dortmund, a obecnie Wisły Kraków, pochodzącym z Truskolasów Jakubem Błaszczykowskim.

Według premiera trzeba się zastanowić nad systemem szkolenia młodych piłkarzy i nowatorskim podejściem do piłki nożnej.

– Wielkim naszym pragnieniem, a moim marzeniem jest to, żeby dzieciaki, młodzież również z Truskolasów, z takiej ziemi jak ta, północna część woj. śląskiego, żeby mogły trenować, żeby chciało im się chcieć, żeby odciągnąć ich od tych głupstw, głupotek i większych jakiś chuligańskich wybryków, albo siedzenia z nosem w smartfonach – powiedział Morawiecki.

Premier oznajmił, że „droga do sukcesu jest usiana ciężką pracą”. – Nie wolno się załamywać. Trzeba podnosić głowę po drobnych i większych porażkach – oznajmił.

Jestem przekonany, że za 5-10 lat będziemy w stanie osiągać sukcesy w Lidze Mistrzów, w piłkarskich mistrzostwach świata i Europy – ocenił premier...

– Trzeba iść do przodu w ramach pewnej dyscypliny. Taką drogę przebył nasz piłkarz. Chciałem podziękować Kubie Błaszczykowskiemu za wspaniałą postawę, postawę patriotyczną i naukę patriotyzmu w praktyce – dodał.

Jakub Błaszczykowski stwierdził, że jest to dla niego „bardzo ważny dzień”. – Jak wspomniałem panu premierowi, od 2010 r. starałem się, żeby takie wydarzenie miało miejsce, żeby powstało boisko, akurat tu, bo tutaj wykonywałem pierwsze kroki – powiedział.

Budowa boiska w Truskolasach jest częścią finansowanego przez rząd Programu Certyfikacji Szkółek Piłkarskich PZPN.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem