Reklama

Miłość jest jak ogród

Niedziela łomżyńska 50/2003

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Ktoś bardzo mądrze powiedział, że miłość jest jak ogród, ale trzeba go bez przerwy z głęboką wiedzą i troską pielęgnować, by nie stracił swych cudownych barw, niezwykłej harmonii współistnienia poszczególnych roślin, kwiatów, liści, owoców, gałązek, które stanowią zachwycającą oczy człowieka całość.
Na łóżkach szpitalnych, gdzie nasze zbolałe ciała toczą walkę z cierpieniem, bardzo często nawiedzają nas myśli, które próbują zakłócić nasz wewnętrzny spokój. A przecież życie wielu z nas całym latami utożsamia się z cierpieniem. W chwilach szczególnej słabości nasuwa się pytanie: „Gdzie jest Bóg pełen miłości?”. Zadają je sobie przede wszystkim ludzie obłożnie chorzy, samotni, opuszczeni nawet przez najbliższą rodzinę, która całą troską o los chorego obarcza lekarza i personel medyczny.
Negacja miłości i negacja miłosierdzia znajdują zawsze wspólny mianownik na ustach ludzi zdesperowanych, trwających od długiego czasu w jakiejś wewnętrznej bezsilności. Z doświadczenia jednak wiemy, że wystarczy często jeden - wydawałoby się niepozorny gest drugiego człowieka, aby te szare, lękliwe myśli zwątpień i wewnętrznych sprzeczności przemieniły się w zupełnie inny stan przyjmowania cierpienia. Coś się nagle odmienia, zapala się zielone światło nadziei, a krzyż Chrystusowy staje się ostoją i pomocą, pełną miłości i niewyczerpanego miłosierdzia. Człowiek w swoim doznawaniu bólu się nawraca. I w tym głębokim nawróceniu splecionym cierniami cierpienia odnajdzie siebie, odkryje duszę, którą uważał za dawno straconą. Ileż to już razy tysiące chorych odszukało wiarę w odkupieńczym cierpieniu Chrystusa. Dzięki cierpieniu nie jesteśmy na marginesie życia. Jesteśmy zespoleni z Chrystusem jak nigdy przedtem. To prawda, że na skutek choroby człowiek słabnie, mizernieje. Szuka równorzędnych dróg i form, które doprowadziłyby go do duchowej i fizycznej sprawności. Cierpienie staje się słowem Boga. Chyba dlatego tak bardzo ufnie i z pełnym przekonaniem wypowiadamy słowa: „Myśmy poznali i zaufali miłości, którą dał nam Bóg”. Niech więc nawet w cierpieniu miłość będzie kochana i pielęgnowana jak ten wspomniany na początku wielobarwny ogród.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2003-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

“Małżeństwo sakramentalne kocha, bo chce kochać”

2026-02-15 17:32

ks. Łukasz Romańczuk

Warsztaty i randka małżeńska na Zakrzowie

Warsztaty i randka małżeńska na Zakrzowie

W ramach Tygodnia Małżeństwa w parafii św. Jana Apostoła we Wrocławiu - Zakrzowie odbyły się warsztaty małżeńskie prowadzone przez Kamilę i Macieja Rajfurów oraz randka małżeńska.

Małżonków przywitał ks. Wiesław Karaś, proboszcz parafii, który wyraził radość, że takie spotkania się odbywają i życzył udanych rozmów. - Trzeba raz po raz tę miłość małżeńską wyznawać. nie tylko słowem, ale i czynem - wskazał kapłan.
CZYTAJ DALEJ

List bp. Ważnego do diecezjan: Wiem, że styl, w którym prowadzę naszą diecezję nie przez wszystkich jest rozumiany

2026-02-14 18:49

[ TEMATY ]

diecezja sosnowiecka

bp Artur Ważny

Diecezja sosnowiecka

Słowa dzisiejszej Liturgii uderzają w samo serce naszej obecnej sytuacji. Mędrzec Syrach przypomina nam: „Położył przed tobą ogień i wodę, po co zechcesz, wyciągniesz rękę. Przed ludźmi życie i śmierć, co ci się spodoba, to będzie ci dane”(Syr 15, 16-17). W tym tygodniu, po publikacji pierwszego raportu Komisji WiN, stanęliśmy jako wspólnota właśnie przed takim wyborem.
CZYTAJ DALEJ

Igrzyska 2026 - zamknięty olimpijski rozdział w imponującej karierze Stocha

2026-02-15 18:18

[ TEMATY ]

Kamil Stoch

PAP/Grzegorz Momot

Kacper Tomasiak (L) i Kamil Stoch (P)

Kacper Tomasiak (L) i Kamil Stoch (P)

Jeden z najbardziej utytułowanych polskich sportowców Kamil Stoch sobotnim występem na dużej skoczni w Predazzo, gdzie zajął 21. miejsce, zamknął olimpijski rozdział w bogatej karierze - oficjalnie zakończy ją po obecnym sezonie. Ma w dorobku cztery medale igrzysk, w tym trzy złote.

Stoch urodził się 25 maja 1987 roku w Zakopanem. Na nartach zaczął jeździć już jako trzylatek. Miał osiem lat, gdy zapisał się do klubu LKS Ząb i oddał pierwszy skok. Jak przyznał później, dyscyplina ta od zawsze go fascynowała. W podzakopiańskim Zębie, jednej z najwyżej położonych miejscowości w kraju, na świat przyszedł m.in. mistrz świata w biegach narciarskich Józef Łuszczek. Niedaleko od rodziców Stocha mieszkał też skoczek Stanisław Bobak.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję