Reklama

Z Ukrainą gramy o zwycięstwo

2016-06-21 07:46

wpolityce.pl

Roger Gor/pl.wikipedia.org

Nie ma żadnych spekulacji. Nie zmieniamy strategii i gramy o trzy punkty - powiedział selekcjoner reprezentacji Polski Adam Nawałka przed wtorkowym meczem w Marsylii z Ukrainą w trzeciej kolejce grupy C piłkarskich mistrzostw Europy.

Ukraina po porażkach z Niemcami i Irlandią Północną (obie po 0:2) z zerowym dorobkiem zajmuje ostatnie miejsce w tabeli i nie ma już szans na awans. Z kolei biało-czerwoni są na drugim miejscu, ale podobnie jak prowadzący w tabeli Niemcy mają cztery pkt.

To jest dla nas najważniejszy mecz, tak jak poprzednie. Chcemy walczyć od pierwszego do ostatniego gwizdka. Nie zmieniamy naszej strategii. Ukraina prezentuje wysoki poziom, a jej zawodnicy regularnie grają w europejskich pucharach. Musimy być przygotowani emocjonalnie oraz taktycznie. Wierzymy w nasze możliwości, ale z szacunkiem podchodzimy do rywala —powiedział Nawałka.

Reklama

Ze względu na zły stan murawy na Stade Velodrome oba zespoły nie mogły w poniedziałek trenować na tym obiekcie. Biało-czerwoni poniedziałkowy trening odbędą w centrum treningowym Olympique Marsylia. Z kolei Ukraińcy pozostali w swojej bazie w Aix-en-Provence (oddalonej od Marsylii o około 30 km). Zawodnicy obydwu drużyn z murawą zapoznają się dopiero we wtorek.

Nie ma żadnych spekulacji, które miejsce w tabeli zajmiemy. Gramy o trzy punkty i to jest najważniejsze. Chcemy okazać rywalowi szacunek poprzez dobre przygotowanie w każdym punkcie —podkreślił Nawałka.

Wciąż uraz leczy bramkarz Romy Wojciech Szczęsny. W pełni zdrowy jest natomiast Michał Pazdan. Wojtek w dalszym ciągu ma kłopoty z mięśniem czworogłowym. Nie podjął jeszcze treningów. Jednak jego leczenie przynosi efekty i mam nadzieję, że niedługo wznowi treningi. Michał z kolei jest w bardzo dobrej dyspozycji fizycznej i wierzę, że w takiej formie będzie do naszego ostatniego meczu na tym turnieju —przyznał selekcjoner biało-czerwonych.

Ostatnie mecze w grupie C odbędą się we wtorek o godz. 18 - Polska w Marsylii zmierzy się z Ukrainą, a Niemcy w Paryżu zagrają z Irlandią Północną.

Tagi:
sport

Reklama

Włókniarz rozgromił Falubaz. Madsen i Lindgren z kompletami

2019-09-16 01:59

Maciej Orman

W pierwszym meczu o brązowy medal żużlowej PGE Ekstraligi forBET Włókniarz Częstochowa rozgromił na własnym torze drużynę Falubazu Zielona Góra 57:33. W niedzielę 15 września najlepszym zawodnikiem meczu był Leon Madsen, zdobywca „czystego” kompletu 15 punktów. Również niepokonany był Szwed Fredrik Lindgren, który zapisał przy swoim nazwisku 12 punktów z 3 bonusami.

www.wlokniarz.com

Po pierwszej serii startów podopieczni Marka Cieślaka prowadzili 15:9 m.in. za sprawą podwójnego zwycięstwa w 3. biegu pary Adrian Miedziński – Fredrik Lindgren nad duetem gości: Michael Jepsen Jensen – Piotr Protasiewicz. „Miedziak” ze Szwedem dali również popis jazdy parą w 5. gonitwie. Żużlowcy Włókniarza nie dali szans Martinom: Vaculikowi i Smolinskiemu, podwyższając prowadzenie do 10 punktów (20:10).

Zielonogórzanom udało się wygrać drużynowo tylko w 6. wyścigu. 3 punkty zdobył Jepsen Jensen, a trzeci na mecie był Piotr Protasiewicz. Tę chwilową słabość gospodarzy chwilę później zrekompensował kibicom Leon Madsen. W 7. biegu otarł się o rekord toru, wygrywając z czasem 62,71 s.

Kolejna gonitwa to ważny remis dla gospodarzy. Chociaż Jakub Miśkowiak nie zdobył punktu, to Matej Zagar wygrał z nieźle dysponowanymi Jepsenem Jensenem i Vaculikiem. Włókniarz prowadził 29:19.

W 10. biegu fenomenalną passę podwójnych zwycięstw kontynuowali Lindgren z Miedzińskim. „Miedziak” popisowo zamknął Dudka na pierwszym łuku, a Szwed błyskawicznie zjechał do krawężnika i nie dał się nikomu wyprzedzić. Na SGP Arenie zapanowała euforia wyrażona falą meksykańską. forBET Włókniarz prowadził już 37:23.

Do kuriozalnej sytuacji doszło po biegu 12. Sędzia Paweł Słupski dopatrzył się w powtórkach, że taśma startowa wystrzeliła nierówno, dlatego anulował wyniki wyścigu i nakazał jego powtórkę. W drugiej odsłonie gonitwy maszyna startowa ponownie zawiodła. Dopiero trzecie podejście było udane. Zażartą walkę z juniorem gości Damianem Pawliczakiem toczyli Adrian Miedziński i Michał Gruchalski. „Miedziak” przyjechał na metę przed Vaculikiem, a Gruchalski minimalnie pokonał Pawliczaka. Po tym biegu „Lwy” prowadziły 44:28 i były pewne zwycięstwa.

Wyścig 13. to popis Madsena i Lindgrena. Już na pierwszym łuku rozprawili się z Dudkiem i Protasiewiczem, a kibice mogli radośnie machać biało-zielonymi szalikami. Przed biegami nominowanymi Włókniarz prowadził 49:29.

Bieg 14. to zwycięstwo Dudka, 2. miejsce Zagara i ostra walka o punkt Jepsena Jensena z Miedzińskim, którą Polak wygrał.

W ostatnim wyścigu Madsen z Lindgrenem dobili żużlowców Adama Skórnickiego, zwyciężając podwójnie nad Dudkiem i Vaculikiem.

Po meczu rundę honorową na motocyklu wykonał trener gospodarzy Marek Cieślak. Warto zaznaczyć, że w niedzielnym spotkaniu po raz ostatni w roli kierownika startu wystąpił lubiany w Częstochowie Adam Jasiurski.

ForBET Włókniarz Częstochowa jest o krok od zdobycia upragnionego brązu. Rewanż w niedzielę 22 września w Zielonej Górze.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Misjonarz Afryki

2019-09-15 18:02

Ks. Wojciech Kania

W rodzinnej miejscowości kardynała Adama Kozłowieckiego SJ zmarłego w 2007 r. odbyły się XII dni poświęcone jego działalności jako wybitnego misjonarza.

Ks. Wojciech Kania

Huta Komorowska, to niewielka miejscowość na podkarpaciu, gdzie rodzina Kozłowieckich posiadała swój majątek. Każdego roku we wrześniu odbywają się tam Dni Kardynała Adama Kozłowieckiego. Również w tym roku 15 września, w parku pałacowym miały miejsce uroczystości upamiętniające życie i działalność niezwykłego misjonarza Afryki. Obchody XII Dni Kardynała Adama Kozłowieckiego rozpoczęła Msza św., której przewodniczył bp Krzysztof Nitkiewicz. Koncelebrowali bp pomocniczy senior Edward Frankowski oraz liczne grono kapłanów. Bp Nitkiewicz przypomniał na początku Eucharystii, że tegoroczne Dni Kardynała Adama Kozłowieckiego zbiegają się z 80. rocznicą wybuchu II wojny światowej, która dla młodziutkiego wówczas jezuity stała się Golgotą.

Zobacz zdjęcia: Misjonarz Afryki

– Niemieccy zbrodniarze zdarli z niego habit i nałożyli obozowy pasiak. Bili, głodzili, poniżali, jak innych polskich biskupów i księży Nie zdołano mu tylko zabrać miłości do Boga, do współwięźniów, nawet do prześladowców. Ta miłość ocaliła jego duszę i człowieczeństwo, a myślę, że uratowała również wielu innych. Pomimo kajdan, które nosił dla Chrystusa, był na wzór ukrzyżowanego Zbawiciela prawdziwie wolny i taki pozostał jako misjonarz i kardynał, bo tylko miłość daje prawdziwą wolność. Jedynie człowiek złączony dogłębnie z Bogiem zdolny jest do takiej miłości. Weźmy sobie do serca świadectwo kardynała Kozłowieckiego – powiedział biskup.

Homilię do zebranych wygłosił o. Kazimierz Szymczycha SVD, sekretarz Komisji Episkopatu Polski ds. Misji. Kaznodzieja wskazał na wypełnianie przez kard. Kozłowieckiego powołania misyjnego poprzez trzy etapy: pokorę, umiejętność słuchania, służbę. – To kar. Adam, po wyzwoleniu z obozu w Dachau, z pokorą i na własną prośbę, wyjechał na misję jezuicką do Północnej Rodezji. Organizował dom zakonny i szkolnictwo katolickie. Przyjął święcenia biskupie z pokorą i po czterech latach został promowany na pierwszego arcybiskupa metropolitę Lusaki. To w duchu słuchania, dzielenia doświadczeń swoim misjonarstwem, kard. Adam brał udział w obradach Soboru Watykańskiego II, a także w sesjach Światowego Synodu Biskupów w Watykanie. Całe życie zakonno-misyjne kard. Adama było służbą. Najpierw jako misjonarz, później jako misyjny hierarcha – podkreślił kaznodzieja.

Kolejna cześć spotkania miała miejsce w Szkole Podstawowej nr 1 w Majdanie Królewskim, gdzie krótką cześć artystyczną przygotowały dzieci i młodzież. Następnie wystąpienie miał o. Czesław Henryk Tomaszewski SJ, który wygłosił wykład „Misje dziś”. Na początku prelegent podzielił się osobistymi doświadczeniami z misji, a następnie przedstawił działalność misyjną prowincji Jezuitów w Afryce. Podkreślił, że obecnie najważniejszym problemem do rozwiązania na Czarnym Kontynencie pozostaje ubóstwo wśród dzieci i dostęp do edukacji.

Ostatnim punktem obchodów Dni Kardynała Adama Kozłowieckiego był koncert w parku pałacowym w Hucie Komorowskiej, podczas którego wystąpili: Joanna Dudkowska, Dariusz Malejonek i Maleo Reggae Rockers, JOSHUA AARON oraz ZESPÓŁ MIQEDEM Z IZRAELA.

Organizatorem Dni Księdza Kardynała Adama Kozłowieckiego jest Zarząd Fundacji im. Księdza Kardynała Adama Kozłowieckiego SJ „Serce bez granic”.

Ks. kard. Adam Kozłowiecki urodził się l kwietnia 1911 r. w Hucie Komorowskiej k. Kolbuszowej. Był więźniem obozów koncentracyjnych w Auschwitz i Dachau, jezuitą, misjonarzem, pierwszym arcybiskupem metropolitą Lusaki w Zambii. Zmarł w wieku 96 lat we wrześniu 2007 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Parafia w Mokrsku darem od Boga

2019-09-16 13:51

Niedziela 15 września 2019 r. to szczególny dzień w historii zarówno parafii, jak i całej gminy Mokrsko. Tego dnia bowiem wierni, wraz ze swoim proboszczem ks. Zbigniewem Bigajem świętowali 700-lecie parafii oraz 500-lecie parafialnego kościoła. Mszy św przewodniczył metropolita częstochowski abp. Wacław Depo, w koncelebrze z księżmi, związanymi z miejscową parafią, wśród nich był m.in. biskup pomocniczy diecezji legnickiej Marek Mendyk.

Damian Krawczykowski /Niedziela
Zobacz zdjęcia: Mokrsko świętuje

W kościele, który zaliczany jest do zabytków sztuki sakralnej, pojawiło się także wielu dostojnych gości, m.in. przedstawicieli władz parlamentarnych oraz samorządowych. Po zakończeniu Eucharystii odczytany został list, który Premier Mateusz Morawiecki skierował do parafii z okazji jubileuszy.

Ksiądz proboszcz już na samym początku prosił wiernych o gorącą modlitwę w intencji całej społeczności parafialnej, która tego dnia przybyła na uroczystość bardzo licznie i licznie przystąpiła do Komunii św – co pochwalił abp Wacław Depo. Metropolita podziękował także wiernym za troskę o swoją świątynię, jako dar od Boga. Jak powiedział dla „Niedzieli” ks. Bigaj - Ważne dla nas jest nie tylko dbałość o kościół, jako zewnętrzny znak, ale i o wnętrze czyli ten żywy Kościół jakim są ludzie.

Podczas homilii abp Depo przypomniał historię Polski i jej burzliwe losy, które dotknęły także ziemię wieluńską, na której znajduje się parafia. Zaznaczał, że również dziś potrzeba obrony naszej Ojczyzny i ta obrona zaczyna się w pojedynczym sercu. Przekonywał do odpowiedzialności za siebie i za całą społeczność – przez realizowanie zasad Ewangelii w codzienności. Bóg cieszy się z każdego grzesznika. Miłość Chrystusa, która jest większa od grzechu - przypominał metropolita. Przytoczył także przykład problemu walki z katechezą w szkole. Jeśli nie będzie religii to kogo wychowamy? Kościoły staną się muzeami, a religia historycznym przekazem! - stwierdził abp. Depo. Na koniec motywował parafian do trwania przy sakramentach, aby piękna historia parafii w Mokrsku nadal trwała, aby wspólnie obronić to pokolenie, tak bardzo zagrożone powątpiewaniem w Boga.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem