Reklama

Mecz: Niemcy - Francja (Półfinał)

Reklama

Dobroczynność na medal

2019-07-03 08:37

Marta Zeller
Niedziela Ogólnopolska 27/2019, str. 46-47

Pomagają na różne sposoby – wpłacają pieniądze na leczenie chorych dzieci, prowadzą fundacje, poświęcają też czas, by organizować charytatywne turnieje i zawody, w których sami biorą udział. Polscy sportowcy starają się, jak mogą, by pomóc tym, których los nie oszczędza

Andrzej Iwanczuk/REPORTER/EastNews

Wielkie serce ma Kamil Grosicki – reprezentant Polski w piłce nożnej. Ostatnio media obiegła informacja, że zawodnik Hull City w krótkim czasie dorzucił się do dwóch charytatywnych zbiórek pieniędzy.

Pod koniec maja br. były futsalista i piłkarz, reprezentant Polski, Paweł Dąbrowski uległ w pracy wypadkowi, którego skutkiem była m.in. konieczność amputacji nogi. Sportowiec ledwo uszedł z życiem – pękła lina dźwigu i na jego nogę spadł półtoratonowy wysięgnik. Na reakcję ze strony rodziny i przyjaciół nie trzeba było długo czekać – w internecie została uruchomiona zbiórka pieniędzy na pomoc w leczeniu, rehabilitacji i zakup specjalistycznej protezy dla Pawła, w którą włączyło się już prawie 900 osób. Jedną z nich jest właśnie Kamil Grosicki, który nie tylko wpłacił 5 tys. zł, ale też nagłośnił zbiórkę na rzecz kolegi (znają się od lat) w mediach społecznościowych. Nie jest tajemnicą, że osoby rozpoznawalne znacznie zwiększają zainteresowanie akcjami charytatywnymi, stąd udało się zebrać potrzebną kwotę – 70 tys. zł, a wpłaty wciąż napływają.

Na początku czerwca Grosicki wpłatą brakujących 2,6 tys. zł niedługo przed końcem zbiórki włączył się w akcję pomocy 8-letniemu Michałkowi, który odkąd ukończył 7. miesiąc życia, zmaga się z porażeniem mózgowym i walczy o samodzielność. Największym marzeniem chłopca jest to, by zacząć chodzić bez niczyjej pomocy, bawić się i jeść jak inne dzieci. Wymaga stałej, coraz bardziej intensywnej rehabilitacji, a ta, jak wiadomo, kosztuje... Ostatecznie udało się uzbierać całą kwotę – 30 tys. zł. Po zakończeniu zbiórki rodzice chłopca zamieścili na Twitterze film z podziękowaniem za zaangażowanie i wpłacone pieniądze. – Szczególne słowa uznania dla Kamila Grosickiego, który zamknął całą zbiórkę ostatnią wpłatą. Kamil, jesteś gość. I wy też jesteście goście! Bardzo wam dziękujemy – powiedział tata Michałka.

Na różne sposoby

Grosicki nie jest w swoich działaniach odosobniony, bo dobroczynność wśród gwiazd sportu jest, można powiedzieć, na porządku dziennym. I nie chodzi bynajmniej tylko o przekazywanie pieniędzy na szczytne cele, choć to robią bardzo często. Sportowcy angażują się w pomoc potrzebującym na przeróżne sposoby: udzielają się w fundacjach, które pomagają chorym, lub mają swoje własne, aktywizują dzieci do podejmowania wysiłku fizycznego, są też takie osoby jak Piotr Zieliński – inny kadrowicz w piłce nożnej, pomocnik SSC Napoli, który pomaga swoim rodzicom i włącza się w działalność opiekuńczo-wychowawczą. Odkąd Beata i Bogusław Zielińscy na początku XX wieku postanowili pomagać młodzieży znajdującej się w trudnej sytuacji życiowej i zostali rodzinnym pogotowiem, sprawy nabierały tempa. Piotr kupił budynek byłej szkoły w Targowicy na Dolnym Śląsku, później – budynek w rodzinnych Ząbkowicach Śląskich, w których rodzice piłkarza prowadzą domy dziecka. Powstało też Stowarzyszenie „Piotruś Pan”. Jego celem jest doraźna opieka nad dziećmi, które nie mogą na nią liczyć we własnych rodzinach. Do dziś, gdy wraca w rodzinne strony, Zieliński chętnie odwiedza podopiecznych stowarzyszenia – bawi się z nimi, gra w piłkę.

Wśród piłkarzy wyróżnia się Jakub Błaszczykowski, który wraz ze swoją fundacją „Ludzki Gest” (założoną w 2015 r.) w znaczący sposób, najogólniej mówiąc, włącza się w kształtowanie pozytywnych postaw wśród dzieci i młodzieży, pomaga też niepełnosprawnym dzieciom m.in. przez finansowanie ich leczenia czy kupno sprzętu rehabilitacyjnego. Piłkarz sam nie miał łatwego życia, dziś stara się pomagać na wszelkie możliwe sposoby – wspiera m.in. mieszkańców swojej rodzinnej miejscowości, organizuje charytatywne turnieje (jak np. „Świąteczne Granie z Kubą” w Częstochowie, z którego dochód jest przeznaczany na potrzeby podopiecznych fundacji). W 2014 r. pokazał olbrzymie serce, przekazując na leczenie chorego na nowotwór 11-letniego wówczas Dominika... ok. 250 tys. zł (darczyńcy zebrali łącznie 360 tys. zł) – i na tym nie poprzestał, bo odwiedził chłopca w szpitalu. „Pan Kuba zrobił nam ogromną niespodziankę i sprawił wiele radości, już od dłuższego czasu nas wspiera i pomaga. Bardzo się cieszymy, że mieliśmy okazję Go poznać, to naprawdę wspaniały człowiek, zawsze pamięta o Dominiku, choć widzieliśmy się tylko raz” – to fragment podziękowania mamy chłopca, które umieściła na Facebooku po zakończonej zbiórce. W 2016 r. Błaszczykowski został uhonorowany Orderem Uśmiechu.

Swoje fundacje mają też m.in. siatkarz Mariusz Wlazły i koszykarz Marcin Gortat. Dzięki ich pomocy młodzi z niezamożnych rodzin mają szansę na rozwój – nie tylko ten sportowy – i realizację marzeń. Gortat w 2016 r. wykazał się wielką empatią, gdy wpłatą 125 tys. zł zakończył zbiórkę funduszy na operację i leczenie chorego na artrogrypozę 14-miesięcznego wówczas Antosia. Swój gest skwitował na Twitterze: „Kończymy tę zabawę”.

Bez wielkiego szumu

Znaczne środki na cele charytatywne przekazuje też Robert Lewandowski. Napastnik reprezentacji Polski i Bayernu Monachium od lat wraz z żoną Anną wspierają potrzebujących, trudno jednak szukać w mediach informacji o ich spektakularnych wpłatach, bo Lewandowscy wolą pomagać anonimowo. Unikają rozgłosu. W 2014 r. piłkarz został Ambasadorem Dobrej Woli UNICEF – zaangażował się w pomoc dzieciom w Jordanii, wspierał działania UNICEF w Nepalu po tragicznym w skutkach trzęsieniu ziemi. „Dzielmy się tym, co mamy, bo nigdy nie wiadomo, czy kiedyś nie będziemy stali po tej drugiej stronie” – powiedział przy tej okazji.

Sportowcy licznie włączają się w dzieło Szlachetnej Paczki, przekazują najcenniejsze nieraz (pod względem nie tylko materialnym, ale i sentymentalnym) trofea i pamiątki m.in. na aukcje organizowane corocznie przez Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy. „Mając takie możliwości finansowe, organizacyjne, mając nazwisko, zadajesz sobie pytanie: co zrobiłeś, żeby pomóc drugiej osobie? – powiedział w jednym z wywiadów Marcin Gortat.

Wspomniane wyżej przykłady to tylko kropla w morzu zasług naszych sportowców. Serca poświęcają nie tylko swoim ukochanym dyscyplinom – przyświeca im też misja, by podzielić się tym, co mają, z innymi, i wykorzystują to, że są rozpoznawalni, by zrobić coś dobrego.

Oby nigdy nie zabrakło im zapału!

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Potrzebny milion, by uratować Wojtusia

2019-07-16 11:47

Karolina Mysłek
Niedziela Ogólnopolska 29/2019, str. 57

– Tato, czy zobaczę Pana Jezusa na żywo?
– Tak, zobaczysz, ale jeszcze nie teraz...
4-letni Wojtuś potrzebuje pomocy. Dzięki naszej pomocy tata będzie mógł dotrzymać obietnicy danej synowi: jeszcze nie teraz...

Archiwum rodzinne
4-letni Wojtuś

Wojtek Duda w maju skończył 4 lata. Jeszcze kilka dni wcześniej żył zwyczajnie – chodził do przedszkola, godzinami bawił się dinozaurami albo samolotami. Dokazywał z młodszym bratem Kubusiem. Podczas rutynowych badań serca na zdjęciu rtg klatki piersiowej ukazał się guz wielkości kurzego jajka. Natychmiastowe skierowanie na oddział onkologii dziecięcej, seria badań, operacja i diagnoza – neuroblastoma, nerwiak zarodkowy, jeden z najczęściej występujących nowotworów wieku dziecięcego. Najbardziej złośliwy i trudny do wyleczenia typ z dodatnim genem N-myc. Z możliwymi przerzutami w trakcie chemioterapii. „Nasze życie przestało istnieć. Wojtka dzieciństwo się skończyło. Ma zaledwie 4 lata, a przeszedł więcej niż niejeden z nas” – pisze pani Agnieszka, mama Wojtka. „A to dopiero początek jego drogi usłanej cierpieniem. Przed Wojtusiem miesiące leczenia: 8 cykli chemioterapii, radioterapia, pobranie komórek macierzystych, autoprzeszczep i na koniec immunoterapia”.

Wyścig z czasem

Wojtek ma 60 proc. szansy na wyleczenie. Jego nadzieją jest terapia w Genui – klinice prowadzonej przez Włoskie Stowarzyszenie Walki z Neuroblastomą O.N.L.U.S., w której pomoc znalazło już niejedno polskie dziecko. – Najlepszy moment wyjazdu do Włoch to czas między 7. a 8. cyklem chemii Wojtusia, czyli pierwszy tydzień sierpnia – tłumaczy nam pani Agnieszka. – Po 8. chemii ma mieć autoprzeszczep. Pobieranie komórek macierzystych, chemia, wszczepianie na nowo komórek macierzystych, żeby organizm mógł się odbudować. I tu już muszą być Włochy.

Jest jedno „ale”: potrzeba prawie miliona złotych. „Cena wyznaczona za życie naszego dziecka jest horrendalna, a leczenie musi być opłacone z góry. Każdy dzień ma ogromne znaczenie. Nie mamy ani chwili do stracenia. Błagamy, pomóżcie ocalić Wojtusia! To nasza jedyna szansa na ratunek” – piszą rodzice Wojtusia na stronie: wojtekduda.pl . – Wojtuś jest wielkim bohaterem. Z płaczem, ale wszystko dzielnie znosi. Da radę przez to przejść, tylko musi mieć szansę. Jako rodzice jesteśmy zobowiązani, żeby zrobić wszystko, by leczył się u najlepszych. To dla nas bezdyskusyjne. Zgromadzona jest już ogromna kwota, ale do zebrania mamy wciąż dla nas niewyobrażalną sumę pieniędzy – mówi pani Agnieszka, podczas gdy jej mąż trwa na posterunku przy synku w katowickiej klinice. I dodaje, zwracając się do darczyńców: – Wizja śmierci naszego dziecka towarzyszy nam każdego dnia. Prosimy o pomoc. Każdy grosz przybliża nas do wygranej. Życie naszego dziecka jest w Waszych rękach. Proszę, pomóżcie nam ocalić Wojtusia!

Trwa wyścig z czasem. Zostały 2 tygodnie, żeby zebrać 630 tys. zł (dane na 15 lipca, kiedy to oddajemy numer do druku). Czy się uda? Ton głosu pani Agnieszki nie pozostawia wątpliwości: – Jak byłam w ciąży, modliłam się Nowenną Pompejańską za moje nienarodzone jeszcze dziecko. Pod koniec było wokół nas bardzo dużo modlitwy, błogosławieństwa. Nic nie wskazywało na to, że poród będzie tak trudny. Wojtuś miał zamartwicę, był reanimowany. Cudem go uratowano. Do swoich 4. urodzin był zupełnie zdrowy. Jestem święcie przekonana, że Bóg chciał Wojtusia. Wierzę, że tak będzie i teraz.

Armia dla Wojtka

Chłopca i jego bliskich wspiera armia ludzi. Modlą się, podtrzymują na duchu, wpłacają pieniądze. Zaangażowali się przyjaciele, znajomi i zupełnie obcy ludzie, których poruszył los Wojtusia. Były nowenna za wstawiennictwem kard. Hlonda, Nowenna Pompejańska, Koronka uwielbienia Boga ze św. Michałem Archaniołem wraz z Chórami Aniołów. Temu ostatniemu jest bardzo oddana mama Wojtka. – Jestem zaskoczona, że Pan Bóg do mnie aż tak wprost przemawia. W trudnych sytuacjach, czasem przerastających moje możliwości, czuję wsparcie św. Michała Archanioła. Kiedy zaczynam uwielbiać Boga za jego przyczyną, otrzymuję łaski. Wiem, że mój syn jest otoczony modlitwą. Dlatego mam pewność, że będzie zdrowy, że uda nam się zebrać pieniądze na jego leczenie. To droga przez mękę usłana cudami – podsumowuje pani Agnieszka. Bądźmy więc i my pomocnikami Boga w uczynieniu kolejnego cudu.

Więcej o Wojtusiu i możliwościach pomocy na: www.wojtekduda.pl .

Wpłaty na leczenie: Fundacja Dzieciom „Zdążyć z Pomocą”, ul. Łomiańska 5, 01-685 Warszawa, gm. Bielany, NIP 118-14-28-385, KRS 0000037904, Alior Bank SA 42 2490 0005 0000 4600 7549 3994

WAŻNE! W tytule przelewu należy wpisać: „Wojtek Duda. Numer identyfikacyjny 35897”

Wpłaty zagraniczne: Kod SWIFT (BIC): ALBPPLPW

PL 90 2490 0005 0000 4530 9858 4994 (darowizny w dolarach amerykańskich)

PL 82 2490 0005 0000 4600 7337 4309 (darowizny w euro).

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Obchody 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej odbędą się w Wieluniu i Warszawie

2019-07-19 20:40

prezydent.pl

Tegoroczne obchody 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej rozpoczną się w Wieluniu.

Muzeum Ziemi Wieluńskiej
Wieluń, 1 września 1939 r.

Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Andrzej Duda wraz z Prezydentem Republiki Federalnej Niemiec Frankiem-Walterem Steinmeierem o godz. 4.40 wezmą udział w upamiętnieniu pierwszych ofiar II wojny światowej, mieszkańców Wielunia, którzy zginęli w wyniku celowego bombardowania przez niemieckie lotnictwo obiektów cywilnych, w tym miejscowego szpitala.

Druga część obchodów będzie miała miejsce w Warszawie.

Na te uroczystości zostali zaproszeni wszyscy przywódcy państw NATO, UE oraz państw członkowskich Partnerstwa Wschodniego. Potwierdzenia sukcesywnie napływają do KPRP. Pełna lista zostanie przedstawiona po 15 sierpnia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem