Nic nie wskazuje na to, że wieszczony przez niektórych zmierzch tradycji bożonarodzeniowej nabiera realnych kształtów. W szkołach i to różnego typu, począwszy od szkół podstawowych
poprzez gimnazja, a skończywszy na liceach i technikach, w okresie Bożego Narodzenia i Nowego Roku odbywają się i cieszą dużym zainteresowaniem przeglądy
jasełkowe, konkursy kolęd czy konkursy na najpiękniejszą szopkę.
Tak też jest w przypadku konkursu pt. „Szopka Bożonarodzeniowa w tradycji chrześcijańskiej”. Zachęcone sukcesem poprzedniej edycji Szkoła Podstawowa nr 10 i parafia
Świętej Trójcy w Będzinie postanowiły po raz drugi zorganizować konkurs. Do grona organizatorów dołączyło także Muzeum Zagłębia. Patronat nad imprezą objął ks. Mieczysław Miarka, dziekan dekanatu
będzińskiego. 11 stycznia w domu parafialnym im. Jana Pawła II w Będzinie odbyła się uroczystość wręczenia nagród.
Bogactwo i różnorodność
Reklama
„Konkurs na szopkę bożonarodzeniową adresowany był do uczniów szkół podstawowych w kategorii wiekowej klas I-III i klas IV-VI oraz wychowanków placówek przedszkolnych -
dzieci sześcioletnich. W sumie napłynęło 112 prac, w ubiegłym roku było ich 90, wykonanych różnorodnymi technikami, m.in. z wykorzystaniem: drewna, tektury, odlewów gipsowych
i mas ceramicznych” - powiedziała Niedzieli Grażyna Cuber, dyrektor SP nr 10 w Będzinie. Komisja w składzie: Romuald Korus, przewodniczący, dziekan ks. Mieczysław
Miarka, Roman Goczoł, Marzena Karolczyk, Dobrawa Skonieczna-Gawlik miała nie lada problem z przyznaniem I nagrody. „Jury, aby nie ulegać żadnym naciskom, nie wiedziało, kto
jest autorem danej pracy. Przy szopce widniał tylko numer. Najwięcej głosów w kategorii klas I-III zebrała Kinga Marszałek ze SP w Gotkowicach. Zaś w kategorii
IV-VI jurorom najbardziej podobała się praca Klaudii Oleksiak” - tłumaczy Ewa Nowicka, koordynator konkursu z ramienia SP nr 10. Kinga Marszałek musiała się wiele natrudzić, wykonując
stajenkę bożonarodzeniową. Na szczególną uwagę zasługuje konstrukcja dachu. Wykonany on został z kory pokrytej mchem. Na pochwałę zasługują postaci wykonane z dużą starannością z plasteliny.
Szopka Klaudii Oleksiak urzekła jurorów tematem związanym z Będzinem. W tle stajenki umieszczony został bowiem będziński zamek z charakterystycznym wzniesieniem. Jednak
najwięcej komplementów zyskała praca Mateusza Suszyńskiego, wykorzystująca elementy zaczerpnięte z tradycji ludowej Małopolski i Zagłębia.
Każdy liczący się konkurs daje możliwość wygrania cennych nagród. Laureaci II edycji konkursu szopek w Będzinie na pewno nie będą się czuli zawiedzeni. Do najlepszych trafiły bowiem przepiękne
albumy, książki, płyty, słowniki i artykuły szkolne. Nagrody ufundował dziekan ks. Mieczysław Miarka, Fundacja św. Brata Alberta w Będzinie, parafia Świętej Trójcy w Będzinie,
SP nr 10 w Będzinie, Wydział Edukacji UM w Będzinie i Muzeum Zagłębia w Będzinie.
Laureaci II edycji konkursu
Wyniki konkursu w poszczególnych kategoriach wiekowych: Dzieci sześcioletnie - wyróżnienia Szymon Dłubak - Przedszkole Miejskie nr 5 w Będzinie; Karol Lis, Mateusz
Jacak - Oddział Przedszkolny w SP im. T. Kościuszki w Dąbiu; Aleksandra Kozieł - Przedszkole Miejskie nr 10 w Będzinie. Klasy I-III: 1 miejsce: Kinga Marszałek
- SP Gotkowice; 2 miejsce Hanna Dudkiewicz - MZS nr 4 w Będzinie; 3 miejsce Łukasz Wiewiórkowski - SP nr 10 w Będzinie. Wyróżnienia: Aleksandra Budna - SP
nr 10 w Sosnowcu; Joanna Jarzyna - ZS nr 4 w Dąbrowie Górniczej; Gabriela Najdarek - SP Jerzmanowice. Klasy IV-VI: 1 miejsce Klaudia Oleksiak - MZS nr 1, SP nr
2 w Będzinie; 2 miejsce Kinga Tyrała - SP im. Polakowskiego w Strzyżowicach; 3 miejsce Magda Żak, Natalia Żak - SP nr 10 w Będzinie; 3 miejsce Agata Angielska
- SP nr 10 w Będzinie. Wyróżnienia: Aleksandra Brzostek - SP nr 10 w Będzinie; Magdalena Piesak - SP nr 10 w Będzinie; Monika Flasza - SP nr 10
w Będzinie; Klaudia Trzęsimiech - SP nr 10 w Będzinie; Agnieszka Waluszczyk - SP im. A. Szklarskiego w Sarnowie; Maria Rejchert - SP nr 10 w Sosnowcu.
Nagrodę specjalną za wykorzystanie elementów ludowych z Małopolski i Zagłębia Dąbrowskiego otrzymał Mateusz Suszyński - SP nr 10 w Będzinie.
Stałość w wierze jest jedną z najważniejszych cnót. Chodzi o niegasnącą gotowość do kochania Boga i ludzi. Perseverantia to cierpliwe trwanie przy Bogu, we wszelkich przeciwnościach losu. Nie psychologiczny optymizm, ale kurczowe trzymanie Jezusa „za rękę”, duchowe dojrzewanie w otaczającej nas niekiedy ciemności i w czasie próby. W przypadku relacji między ludźmi chodzi o konkretną postawę: bardziej czyn niż słowo (choć ono jest czasem niezastąpione), bardziej długotrwały trud niż efemeryczne poruszenie emocji, czasochłonny wysiłek, a nie ubolewanie. Prorok Ozeasz opisuje postawę Izraela wobec Boga – przyznajmy, że często także naszą. To obraz znikających nagle chmur o świtaniu i porannej rosy w upalny dzień. Gdy chodzimy letnim rankiem po trawie, czujemy przyjemny chłód wilgoci. Jest jej mnóstwo, niczym wody w zbiorniku. A jakież zdziwienie nas ogarnia, gdy po wschodzie Słońca nagle ten bezmiar wilgoci ustępuje miejsca przejmującej suchości, chłód zmienia się w gorąc, a przyjemna miękkość zieleni – w twardość podłoża przypominającego skałę. Jak to możliwe w tak krótkim czasie? – pytamy zaskoczeni. Niemal identycznie dziwi się Ozeasz postawie ludu Bożego wybrania. Wielkie słowa, zapewnienia o wierności Bogu i Jego przymierzu, liczne ofiary, modlitwy, uroczystości oraz święte zwołania... i nagle pustka. Więcej nawet: odwrót! Zwrot ku pogańskiemu kultowi, ku Baalowi, nikczemne zachowanie nielicujące z rangą wybrania i Dekalogiem, złożonymi ślubami i obietnicami. Słomiany zapał – mawiamy w takiej sytuacji, wzruszając ramionami. Konsekwencje stygnięcia wiary Izraela były widoczne w życiu publicznym, gdzie sojusze polityczne były ważniejsze niż zaufanie Bogu. Panował chaos, mnożyły się społeczne konflikty, a moralne zepsucie elit widoczne było gołym okiem. A wszystko to w obliczu niebezpieczeństwa inwazji ze strony potężnej Asyrii. Skąd my to znamy? Wszelkie podobieństwa do sytuacji, w jakiej obecnie się znajdujemy, są nie tylko nieprzypadkowe, ale wręcz ostentacyjnie oczywiste! Kochający swój naród Ozeasz natarczywie napomina, grozi karą Bożą, ale i zachęca swych rodaków do powrotu pod skrzydła Boga. Wprawdzie porównuje Izrael do niewiernej żony, ale jednocześnie przypomina, że Bóg jawi się jako wierny mąż, gotowy do przebaczenia. Jeśli tylko Izrael powróci do lojalności, do głębi, a nie będzie „mydlił oczy” Bogu fałszywym, bo pozbawionym nawrócenia moralnego kultem, On zwróci pogodne oblicze ku swemu ludowi. Pojednanie i odnowienie przymierza możliwe jest w każdej chwili. Czułymi słowami Ozeasz kreśli obraz Boga – jest On pełen miłości, współczucia i cierpienia z powodu zdrady człowieka. Można by powiedzieć, że paradoksalnie upadek każdego z nas Bóg przeżywa jako własną porażkę, bo nas kocha. Poznanie prawdziwego Boga, Ojca Jezusa Chrystusa, a nie boga mojej wyobraźni, ambicji czy aspiracji, jest kluczowe. Wtedy bardziej będziemy wydobywali z siebie miłosierdzie, niż tylko składali ofiary, dawali samych siebie, a nie tylko coś od siebie.
Bóg niczego od nas nie oczekuje, ale jedynie tego, by pójść za Nim! Nie ważne są dla Niego nasze słabości czy grzechy, nasze zdrady czy potknięcia, nasze wcześniejsze kłamstwa czy niedotrzymane obietnice. Kiedy pójdę za Nim, On będzie umiał mnie uleczyć. Jest wszak boskim Lekarzem dusz ludzkich.
Jezus, wychodząc z Kafarnaum, ujrzał człowieka imieniem Mateusz, siedzącego na komorze celnej, i rzekł do niego: «Pójdź za Mną!» A on wstał i poszedł za Nim. Gdy Jezus siedział w domu za stołem, przyszło wielu celników i grzeszników i zasiadło wraz z Jezusem i Jego uczniami. Widząc to, faryzeusze mówili do Jego uczniów: «Dlaczego wasz Nauczyciel jada wspólnie z celnikami i grzesznikami?» On, usłyszawszy to, rzekł: «Nie potrzebują lekarza zdrowi, lecz ci, którzy się źle mają. Idźcie i starajcie się zrozumieć, co znaczy: „Chcę raczej miłosierdzia niż ofiary”. Bo nie przyszedłem, aby powołać sprawiedliwych, ale grzeszników».
Rozpoczęciu podróży Papieża Leona XIV do Hiszpanii towarzyszył wzruszający gest małych pacjentów Szpitala Pediatrycznego Dzieciątka Jezus („Bambino Gesù) w Rzymie. Dzieci przygotowały dla Ojca Świętego własnoręcznie wykonany rysunek, który został mu wręczony na pokładzie samolotu lecącego do Hiszpanii.
Na pracy znalazł się napis po włosku: „Szczęśliwej podróży, Papieżu Leonie!” oraz „Dzieci ze Szpitala Bambino Gesù”.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.