Reklama

Pielgrzymka do grobu bł. Rafała Chylińskiego w Łodzi-Łagiewnikach

Z intencjami w sercu

ŁUKASZ GŁOWACKI
Edycja łódzka 22/2001

Ponad 2 tys. osób uczestniczyło we Mszy św. przed łódzkim klasztorem Ojców Franciszkanów w Łagiewnikach. Modlili się w intencji trudnych spraw rodzin. Wcześniej około 1300 osób wzięło udział w pielgrzymce do grobu bł. o. Rafała Chylińskiego.

Nieco później niż w minionych latach, bo ok. godz. 10.00 rusza spod łódzkiej katedry pielgrzymka do grobu bł. o. Rafała Chylińskiego w Łodzi-Łagiewnikach. Na czele grupy idzie bp Adam Lepa. Pątnicy mają do przejścia 12 km.

Trasa początkowo wiedzie głównymi ulicami miasta, m.in. Piotrkowską, by potem wejść w łagiewnicki las. W trakcie pielgrzymki radni rozważają kolejne stacje Drogi Krzyżowej, zaś osoby, którym udało się zerwać z nałogami, składają wstrząsające świadectwa nawrócenia i porzucenia niszczących przyzwyczajeń.

"Bardzo mnie cieszy, że dzisiaj jest jeszcze więcej osób niż w roku jubileuszowym - mówi podczas drogi ks. Andrzej Ścieżko, jeden z organizatorów pielgrzymki. - Nawet trochę za dużo" - uśmiecha się. W lesie łagiewnickim kolumna jest mniej zwarta niż w mieście i nagłośnienie nie obejmuje wszystkich. Idzie ok. 1300 osób, o 300-400 więcej niż rok temu, ale śpiew i dźwięk gitary niesie daleko nad wierzchołkami drzew. "Nawet nie idzie się ciężko. A żałuję, bo powinno być ciężej, żeby pielgrzymka kosztowała. Bo kiedy nie kosztuje, to nie owocuje - mówi bp Adam Lepa, gdy czoło grupy mija ogrodzenie pobliskiego leśnictwa. - Od czasu do czasu trenuję, dlatego lżej mi się idzie" - uśmiecha się Ksiądz Biskup.

Kilkaset metrów przed krzyżem, tuż za konnym patrolem Straży Miejskiej energicznie maszerują dwaj siwi mężczyźni. Obaj są po raz dziesiąty. Nie opuścili ani jednej pielgrzymki. "Coś słabo maszerują" - narzekają zgodnie. "W pierwszych pielgrzymkach tempo było większe. Teraz jakoś wolniej idą" - wyjaśniają. Nic dziwnego - obaj pielgrzymują nie tylko do grobu bł. o. Rafała Chylińskiego, ale także do Częstochowy. "28 razy już byłem" - mówi jeden z nich.

"To jest jakaś wielka potrzeba. Ludzie widzą, jaka w Łodzi jest sytuacja, z jakimi problemami boryka się społeczeństwo - ocenia bp Lepa. - Nie jest zbyt częste, aby modlitwa była tak wyraźnie przeniknięta czynem. A ta pielgrzymka to niewątpliwie i modlitwa, i czyn. O! Proszę, tu dziewczynka dźwiga inną, takie chucherko. Pytam, czy to siostra, a okazuje się, że nie, koleżanka. A więc tworzy się atmosfera bardzo sprzyjająca aktywności i solidarności" - dodaje Ksiądz Biskup.

Kolumna wychodzi z lasu i podąża ulicą Okólną. Jeszcze kilkaset metrów i klasztor Ojców Franciszkanów. "Uczą się tego, że wiarę trzeba przeżywać nie tylko słowem, ale i czynem - mówi gwardian i proboszcz parafii, o. Ignacy Kosmana. - Dzisiaj człowiek doświadcza braku miłosierdzia ze strony polityków czy sytuacji społecznej. Gdzieś tę pustkę, że nikt się o niego nie troszczy, stara się wypełnić. Szuka tego w Kościele czy u drugiego człowieka, aby ten go zrozumiał. A tak się może stać, jeśli ma wiarę".

Całą trasę pokonuje grupa łódzkich radnych. "Intencji jest wiele. Ale jedna z moich to udana matura" - mówi radna, a jednocześnie wicekurator, Dorota Szafran. "Nie sposób jest rozwiązać jakikolwiek problem w naszym mieście, jeśli nie zacznie się od rodziny" - ocenia radny Michał Tosiek, który jest jednym z organizatorów Łódzkich Dni Rodziny. W adidasach dochodzi do kościoła wicewojewoda Wojciech Gulin. " Bardzo dobrze się czuję w tym stroju. Nie lubię sztywnych garniturów. A te kilkanaście kilometrów nie było dla mnie wielkim wysiłkiem. Liczy się przecież intencja" - twierdzi.

Tymczasem przy ołtarzu polowym występują zespoły dziecięce. Jednocześnie bowiem ruszają Łagiewnickie Spotkania z Piosenką, w których wystąpi ponad 20 zespołów parafialnych i tych, które koncertują już w całej Polsce. Ławki są prawie wypełnione. Po powitaniu przez Księdza Proboszcza tłum gromadzi się na placu. Jest tu na pewno ponad 2 tys. ludzi. Zaczyna się Msza św., której przewodniczy bp A. Lepa.

"Jest pewien temat, który powinien być pogłębiony tutaj, przy grobie Ojca Rafała, chyba jeden z najważniejszych dla Kościoła w Polsce i całego naszego narodu. Myślę o hierarchii wartości - mówi Ksiądz Biskup w homilii. - Coraz częściej boli nas, że nie rozumiemy swojego narodu. Pewne decyzje i wybory przezeń podejmowane bardzo niepokoją. Dlaczego tak się dzieje? Bo zachwiana została hierarchia wartości. Te wartości, które powinny być na górze, zeszły na plan dalszy. Wartością numer jeden często jest pieniądz. (...) Dlatego przychodzimy tutaj, do grobu Człowieka, który pokazał, że można mieć przez całe życie na pierwszym miejscu Jezusa Chrystusa. Jeżeli ludzie nie poszerzą swoich serc, jeżeli w ich życiu Chrystus nie będzie najważniejszy - nic się nie zmieni. Bądźmy zatem wyrzutem sumienia dla tych, którzy mogą zrobić coś w tym mieście. Bądźmy też z tymi, którzy żyją w biedzie. Dbajmy o to, by nie udawali się na manowce życia, bo tam nie znajdą prawdziwego szczęścia" - apeluje bp Lepa.

Organizowana już po raz dziesiąty pielgrzymka była w pierwszych latach pielgrzymką w intencji trzeźwości. Potem doszły kolejne intencje, a pątniczy trud stał się elementem Łódzkich Dni Rodziny, które organizowane są już po raz ósmy. Pielgrzymi musieli pokonać ponad 12 km.

Bł. o. Rafał Chyliński

Urodził się 8 stycznia 1694 r. we wsi Wysoczka k. Poznania. W 1715 r. został przyjęty do Zakonu Braci Mniejszych Konwentualnych ( franciszkanów). 26 kwietnia 1716 r. złożył śluby wieczyste, przyjmując imię Rafał. W czerwcu 1717 r. otrzymał święcenia kapłańskie. W licznych klasztorach, gdzie był kierowany przez przełożonych, z wielkim zapałem poświęcał się pracy kapłańskiej. W sposób szczególny oddał się głoszeniu kazań i nauk pogłębiających moralność, katechizacji, spowiedzi oraz apostolstwu miłości i miłosierdzia wśród biednych i cierpiących.

Z miłością Boga łączył miłość bliźniego, okazując heroiczne oddanie na służbę ubogich, chorych i cierpiących. Z polecenia przełożonych klasztorów, w których przebywał, miał powierzony obowiązek rozdzielania posiłków i odzienia dla ubogich. To zadanie wypełniał z wielkim oddaniem i podziwu godną miłością. Wszystkich biednych przyjmował z wielkim szacunkiem i widział w nich obraz Chrystusa ubogiego.

W 1736 r. udał się do Krakowa, aby służyć pomocą w czasie epidemii. Swoje kroki skierował do lazaretu, aby każdego dnia od rana do wieczora udzielać pomocy chorym, przygotowując ich na spotkanie z Bogiem. W roku 1738, kiedy ustała epidemia w Krakowie, o. Rafał wrócił do Łagiewnik, gdzie kontynuował powierzoną mu opiekę nad ubogimi. We wrześniu musiał przerwać swą działalność. Choroba zatrzymała go w celi zakonnej. Dał wtedy przykład wielkiej cierpliwości, z jaką znosił cierpienia. Zmarł 2 grudnia 1741 r. Błogosławionym ogłosił go Papież Jan Paweł II w Warszawie 9 czerwca 1991 r. w czasie swojej czwartej pielgrzymki do Polski.

Reklama

Jedziemy!

2019-09-16 22:34

Agnieszka Bugała

Krzysztof Wowk/Wowk Digital

Wielu osobom, nawet zaangażowanym w życie Kościoła, katolickie tygodniki wciąż kojarzą się z nudnym i trudnym przepowiadaniem, nawracaniem na siłę, wytykaniem życiowych błędów i szczegółowym relacjonowaniem długich, kościelnych uroczystości. W dodatku bez polotu i inwencji, w starym, nie zawsze dobrym graficznie, stylu.

Czy tak jest? Tak, tak niestety też bywa. Czy tak jest u nas? Staramy się, by było inaczej.

W tym roku Niedziela kończy 93 lata. Słuszny to wiek, zasługuje na pochwałę – że przetrwała niejedno i widziała niejedno i wiele mogłaby opowiedzieć młodszym, gładszym na licu koleżankom z prasowej półki. I choć – z racji wieku – kojarzona raczej z powłóczystą suknią mocno wciętą w talii i z kapeluszem ocieniającym pomarszczone czoło z innej epoki (i kapelusz i czoło) to jednak, Drogi Czytelniku, pomyliłbyś się bardzo, gdybyś uległ tej powierzchownej refleksji! Niedziela ma swój wiek, to prawda, ale silnik nowoczesnego motoru, w cztery sekundy rozpędza się do setki i jedzie  tam, gdzie czeka na nią wydarzenie, opowieść, ale przede wszystkim człowiek!

W niedzielę Środków Masowego Przekazu wrocławska redakcja Niedzieli kłania się nisko wszystkim Czytelnikom. Dziękujemy za ogromną życzliwość, serdeczność i gościnność w czasie spotkań w parafiach. Kapłanom, Księżom Proboszczom dziękujemy za pomoc w docieraniu do Czytelników. Jesteście wszyscy częścią ogromnej rodziny Niedzieli - zacnej pani lat 93 z sercem i duszą młodej dziewczyny pędzącej nowoczesnym motorem. Dokąd? Tam, gdzie człowiek, tam, gdzie Bóg.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Prof. Nalaskowski wraca do pracy akademickiej

2019-09-18 18:53

UMK, maj / Toruń (KAI)

Rektor UMK w Toruniu, prof. dr hab. Andrzej Tretyn, spotkał się dziś z zawieszonym w swych obowiązkach prof. dr. hab. Aleksandrem Nalaskowskim. Rektor przywrócił prof. Nalaskowskiego do pracy akademickiej, polecając mu jednocześnie większą roztropność w formułowaniu tekstów publicystycznych.

Praca własna / Wikipedia
prof. dr hab. Aleksander Nalaskowski

Rektor prof. dr hab. Andrzej Tretyn spotkał się w środę 18 września 2019 roku z prof. dr. hab. Aleksandrem Nalaskowskim - czytamy w komunikacie na stronie Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu.

Rozmowa koncentrowała się na kwestiach dotyczących dobra Uniwersytetu i jego pracowników. Prof. dr hab. Aleksander Nalaskowski wyraził poparcie dla odwołania, złożonego przez swojego pełnomocnika, od decyzji z dnia 11 września 2019 roku o zawieszeniu w obowiązkach nauczyciela akademickiego na trzy miesiące.

Rektor podjął decyzję o uwzględnieniu odwołania, jednocześnie polecając prof. Nalaskowskiemu większą roztropność w formułowaniu swoich tekstów publicystycznych.

Postępowanie wyjaśniające w sprawie będzie kontynuowane.

Przypomnijmy, że 11 września br. prof. Aleksander Nalaskowski został przez rektora zawieszony na 3 miesiące w obowiązkach nauczycela akademickiego za felieton zatytułowany „Wędrowni gwałciciele”, który ukazał się w tygodniku „Sieci” 26 sierpnia br. Tekst wyraża ostre, krytyczne opinie o działaniach środowisk LGBT+.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem