Wymiary życia ludzkiego są nieprzemierzone; i niezliczone także są jego formaty. Lecz który wymiar lub format dla życia ważniejszy? Nie stawiam konia z rzędem żadnemu z filozofów, choćby był geniuszem (bo konia zresztą nie mam, ani nawet rzędu). Tego i Salomon by nie chciał rozstrzygać.
A mnie skromnie wystarczy prywatna moja wiedza: Życie w każdym wymiarze i w każdym formacie jest jednako wielkie i jednako ważne: A komu ono jest droższe? Razowe życie biedaka może bardziej smakuje niż słodki, ale mdławy byt bogacza? Bywa, że i staruszka o lasce teraz dopiero ceni każdy dzień darowany. A może właśnie choremu nieuleczalnie w chwilach łaski bez bólu bardzo żal umierać? Może i ty, co innych odsądzasz od życia, także tego doświadczysz i sam go bardzo kiedyś zapragniesz? Gdzie masz gwarancję na wieczny status quo? Któż posiadł prawo wyrokować o śmierci? Kto za innych czuje? Nawet za siebie ręczyć nie warto, bo zmienność czucia zbyt wielka. Kurczowo czepiać się życia - to prawo natury, która silniejsza od chorób i władzy.
Kto komu ma życia wzbraniać? Czy ci, co właśnie są górą, bo dorobkiem rządzą pokolenia ojców, co jeszcze żyć pragnie?
Może roczniki ojców mają wciąż dzierżyć władzę i decydować o być albo nie być młodych? Bywały i takie dzieje, któż wie, czy nie wrócą? Kto komu byt wypracował? Czyja komu łaska? Prawo silniejszych równie zmienne jak losu.
A może warto prawa miłości spróbować, które by i silnych objęło, bo kiedyś osłabną?
Bolesna przeszłość powinna być zobowiązaniem do troski o prawdę. Bez niej przeszłość nieustannie otwiera rany i podważa wzajemne zaufanie - stwierdza w swoim komentarzu na komunikatorze X biskup sosnowiecki, Artur Ważny.
W moim rodzinnym domu pamięć o wymordowaniu ponad pięćdziesięciu niewinnych osób, spalonej wsi, spalonym gospodarstwie oraz ucieczce mojego siedmioletniego wówczas ojca i jego bliskich przed banderowcami nie podsycała gniewu, lecz wciąż przeradza się w dojrzałą troskę o prawdę. Bez niej przeszłość wciąż na nowo otwiera rany i paraliżuje wzajemne zaufanie. Brak nienawiści wobec sprawców nie unieważnia jednak bólu, jaki niosą ze sobą nierozliczone krzywdy. Stoimy dziś przed dziejowym wyzwaniem polsko-ukraińskiego pojednania. Uważam, że pierwszoplanową rolę powinny tu odegrać nasze Kościoły - odrzucając zarówno obojętność, jak i narastającą niechęć, by uczciwie dotknąć istoty problemu. Potrzebujemy głębokiej przestrzeni moralno-religijnej, w której chrześcijańskie dziedzictwo po obu stronach granicy, pozwoli nam wspólnie stanąć w świetle prawdy o naszej historii oraz naszych dramatycznych ranach. Dobre sąsiedztwo jest naszą racją stanu, co zobowiązuje oba narody do dialogu dojrzałego, wolnego od powierzchowności i pustych gestów. Musimy przygotować się na trudne spory, tak moralne, historyczne, jak i gospodarcze. Tym bardziej nie wolno nam uciekać przed faktami; musimy odważnie nazwać to, co domaga się oczyszczenia i zadośćuczynienia. Z serca zapraszam do mądrych spotkań, dialogu, uznania krzywd i win, upamiętnienia ofiar oraz pokornego przebaczenia. To są warunki pojednania. Tylko w ten sposób zdołamy zbudować nowy, zdrowy rozdział naszych relacji, oparty na trwałym fundamencie prawdy i sprawiedliwości.
"Wiele osób mówi, że to nie jest dobre" - przyznaje ks. Padre Guilherme, po zejściu ze sceny swojego pierwszego koncertu w Polsce. Duchowny był gościem programu "halo tu polsat".
Padre Guilherme, czyli Guilherme Peixoto, to portugalski ksiądz katolicki i DJ, który łączy muzykę elektroniczną z przekazem religijnym. Ma 51 lat, święcenia kapłańskie przyjął w 1999 roku, a jego droga do DJ-ingu zaczęła się od organizowania wydarzeń muzycznych, które miały pomóc w utrzymaniu i remontach parafii.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.