Reklama

Sam na sam z Bogiem

Niedziela zamojsko-lubaczowska 7/2004

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Z o. Melchiorem Królikiem, paulinem z Jasnej Góry, kustoszem Cudownego Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej, o początkach Zakonu Paulinów i ich Patronie rozmawia Małgorzata Mazur

Małgorzata Mazur: - Na Jasnej Górze Ojciec służy Matce Bożej już od dawna.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

O. Melchior Królik: - Pod moją bezpośrednią opieką jest Jasnogórski Obraz. Ja także zwołuję komisję konserwatorską, która przegląda Cudowny Obraz każdego roku, sprawdza stan jego zachowania. Dbam o bezpieczeństwo Obrazu. Jest to dla mnie największy zaszczyt - pełnię funkcję podobną do funkcji św. Jana Ewangelisty - strzegę Cudownego Wizerunku Matki Bożej.

- Nazywamy ojców paulinami. Ale to nie jest pełna nazwa?

- Właściwa nazwa to Zakon św. Pawła Pierwszego Pustelnika. Mamy skrót, który umieszczamy przy nazwisku - OSPPE - od łacińskiego Ordo Sancti Pauli Primi Eremitae.

- Bardzo ciekawa jest historia założenia Zakonu.

Reklama

- Zakon św. Pawła Pierwszego Pustelnika powstał na Węgrzech na początku XIII w., w 1215 r. Mamy dwóch założycieli. Pierwszy z nich to biskup pięciu kościołów - Bartłomiej. Za jego czasów wielu ludzi uciekało na pustynię, oddawało się kontemplacji, życiu samotniczemu. Biskup pomyślał, że dobrze byłoby ich wszystkich zebrać, zbudować im klasztor - niech prowadzą życie pustelnicze, ale wspólnotowe. Tak się stało. W okolicach Ostrzyhomia, niedaleko Budapesztu, również byli eremici rozsiani po grotach, jaskiniach, szałasach, lasach. Kanonik kapituły ostrzyhomskiej Euzebiusz zebrał pustelników, zbudował im klasztor. Tak powstał zakon paulinów. Potem te dwa klasztory połączyły się. Właśnie dlatego mamy dwóch założycieli: bł. Euzebiusza ostrzyhomskiego i biskupa pięciu kościołów Bartłomieja.

- Niezwykły jest życiorys Patrona paulinów...

- Pustelnicy, jako wzór swojego życia obrali św. Pawła. Żył na przełomie III i IV w., umarł ok. 340 r. Był dość bogaty. Miał zamężną siostrę. Były to czasy prześladowania Kościoła przez cesarza Decjusza. Decjusz wydał rozporządzenie, że kto wyda chrześcijanina, otrzyma część jego majątku. Szwagier Pawła chciał wydać młodzieńca władzom. Siostra jednak przestrzegła Pawła i tak ten wówczas ok. 16-letni chłopiec znalazł się na pustyni. Uciekł, żeby ratować życie. Słyszał o strasznych torturach, jakie groziły chrześcijanom. Nie ufał sobie, wolał żyć na pustyni, niż zaprzeczyć swojej wierze.

- Św. Paweł zamieszkał na pustyni z konieczności, ale do końca życia pozostał tam już dobrowolnie?

Reklama

- Uciekł z przymusu, a potem rzeczywiście pozostał tam dobrowolnie. Św. Hieronim, jego biograf, mówi, że spędził na pustyni ponad 100 lat - bo żył podobno jakieś 116 lat. Na pustyni w południowym Egipcie wybrał sobie grotę, w której płynął strumyk. Nieopodal rosła palma, która go żywiła. Ubranie robił z jej liści. Dlatego na wizerunkach przedstawiamy go w tunice z plecionki. Podanie mówi, że każdego dnia kruk przynosił mu kawałek chleba. Te wszystkie symbole mamy w paulińskim herbie: palma, kruk z chlebem w dziobie, dwa lwy, które wg św. Hieronima wykopały Pawłowi grób. Prawdopodobnie wychował je od maleńkości, więc były oswojone. Czcimy go do dziś, chlubimy się, że jest naszym patronem. Mamy takie zawołanie, która streszcza całą naszą duchowość: Solus cum Deo solo - sam na sam z Bogiem.

- Ze św. Pawłem związany jest zwyczaj odprawiania we wspólnotach paulińskich tzw. pawełków.

- Jest to nowenna. Dziewięć dni przed uroczystością św. Pawła (a tę wewnętrznie obchodzimy 15 stycznia, natomiast zewnętrznie - w pierwszą niedzielę po tej dacie) zbieramy się wszyscy (a jest nas na Jasnej Górze ponad 100 ojców i braci), ubieramy się procesjonalnie, bardzo uroczyście. Towarzyszy nam orkiestra. Śpiewamy hymny do św. Pawła, kolędy. Całujemy relikwię Świętego. Pawełki obchodzone są bardzo uroczyście we wszystkich paulińskich zakonach na całym świecie.

Cdn.

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Boża mądrość wygrywa owocami

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

pexels.com

„Starajcie się o większe dary, a ja wam wskażę drogę jeszcze doskonalszą” (gr. kath’ hyperbolēn hodon, drogę ponad wszelką miarę). Po długim wykładzie o charyzmatach Paweł zmienia płaszczyznę, zamiast dodawać kolejny dar do listy. Hymn o miłości otwiera seria zdań warunkowych o bezlitosnej logice. Języki ludzi i aniołów, proroctwo, wszelka wiedza, wiara przenosząca góry, rozdanie całego majątku, wydanie własnego ciała. Wszystko to bez miłości jest „niczym” i „nic mi nie pomoże”. Największe dzieła, także religijne, mogą być puste w środku.
CZYTAJ DALEJ

Niedziela Boża i nasza. Sztafeta pokoleń redakcyjnych

2026-09-16 11:32

[ TEMATY ]

sztafeta

100‑lecie "Niedzieli"

Niedziela Boża

Red.

Nasza historia tworzy naszą tożsamość. Dotyczy to szeroko pojętych dziejów państw i narodów, a także konkretnych instytucji czy wydarzeń, które zaistniały w pamięci zbiorowej, obejmującej różne przestrzenie – kulturową, społeczną czy polityczną – i przeszły próbę czasu, a ich jubileusze czy rocznice są okazją do wspomnień i ubogacania twórczego dziedzictwa. Wśród jubilatów znalazł się zasłużony tygodnik katolicki „Niedziela”, który w 2026 r. świętuje setną rocznicę swojego powstania. Z tej okazji proponuję spojrzeć na medialny fenomen u stóp Jasnej Góry przez twarze ludzi związanych z „Niedzielą” w najnowszym okresie działalności tygodnika, czyli od jego wznowienia po 28 latach milczenia wymuszonego przez represyjne władze komunistyczne, które przez kilka dekad zniewalały Polskę, walczyły z Kościołem i kneblowały dostęp do prawdy. Ludzie „Niedzieli”, czyli przede wszystkim kolejni redaktorzy naczelni ze swoimi zespołami redakcyjnymi, a także dziennikarze, publicyści, przyjaciele tygodnika kształtowali i nadal kształtują jego tożsamość.

Każdy numer tygodnika, od jego powrotu do czytelników w 1981 r., jest niejako przypieczętowany medalionem z obliczem Matki Bożej Jasnogórskiej, która została uznana przez zespół redakcyjny za Główną Redaktorkę „Niedzieli”.
CZYTAJ DALEJ

Dom Boga pośród domów ludzkich

2026-09-17 09:45

Grzegorz Jacek Pelica

Kościół św. Józefa Opiekuna Rodzin w Łęcznej został konsekrowany.

- Konsekracja kościoła przepełnia nasze serca wielką radością, albowiem nasza świątynia w sposób uroczysty została ofiarowana Panu Bogu. Dzisiejsze wydarzenie wpisze się w historię życia naszej parafii, jak i naszego miasta Łęczna. Jest to zwieńczenie pracy wielkiej liczby ludzi, którzy zapragnęli, aby w tym miejscu powstał dom Boży – mówili przedstawiciele wiernych parafii św. Józefa Opiekuna Rodzin Anna i Piotr Jaroszyńscy, dziękując abp. Stanisławowi Budzikowi, który przewodniczył uroczystości w niedzielę 13 września 2026 r. W czynnościach konsekracyjnych uczestniczyli księża, którzy pracowali w parafii: ks. kan. Janusz Rzeźnik, ks. Sylwester Brzozowski, ks. Maciej Głębocki, ks. Dawid Gawin.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję