Reklama

Z Jezusem na pustyni

Niedziela kielecka 8/2004

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Ukochani Diecezjanie.

1. Na progu Wielkiego Postu Jezus zaprasza nas na pustynię, by zostać z Nim na osobności. Chce oddać się modlitwie do Ojca Niebieskiego. Przez modlitwę i post przygotowuje się do misji zbawienia świata. Chodźmy z Jezusem, by głębiej wniknąć w tajemnicę zbawienia. Zostawmy gwar, zamknijmy dyskoteki i chodźmy z Mistrzem, by pomedytować o tym, co jest najważniejsze w życiu, by rozmyślać o zbawieniu, które dokonało się na krzyżu.
Czy krzyż musi się kojarzyć z cierpieniem, z wyrzeczeniem? Co myślała kobieta, która weszła do kościoła, zatrzymała się przed dużym krzyżem i krzyknęła: Nie mogę patrzeć na to. Dlaczego czcicie człowieka, który tak okrutnie został powieszony? Odeszła z płaczem. Nie znała Jezusa. Nie wiedziała, że On krzyż przyjął dobrowolnie. Nie przypuszczała, że krzyż ten sam zaniósł na Kalwarię. Nie przypuszczała, że krzyż ten jest świadkiem największej miłości, która życie oddaje za przyjaciół swoich. Ona nic nie wiedziała o miłości, która zbawiła świat.

Reklama

2. Jezus uczy mnie, że na pustkowiu muszę stanąć oko w oko z diabłem, który usiłował odwieść Go od zbawienia. Dla Jezusa diabeł nie jest wymyślonym straszakiem dla niegrzecznych dzieci. Nie jest kukłą noszącą rogi i ogon. Szatan dla Jezusa jest rzeczywistym wrogiem zbawienia i człowieka. Jest wrogiem, który na pustyni przegrał z Jezusem. Jest wrogiem, którego Jezus wyrzucał z opętanych. Jest wrogiem, który pozornie zwyciężył w Wielki Piątek. Jest wrogiem, który całkowicie przegrał w dniu Zmartwychwstania. Na pustyni przy Jezusie otrzymuję naukę, że szatana nie można lekceważyć, bo on nie przestał być wrogiem krzyża i tych, którzy krzyż miłują.
Wielki Post jest okresem zbliżenia się do krzyża. W tym roku mija dwudziesta rocznica, jak młodzież Włoszczowy stanęła w obronie krzyży usuniętych z klas szkolnych. Księża katecheci, towarzyszący młodzieży, zostali zasądzeni przez sądy komunistyczne. Przywódcy strajku musieli opuścić szkołę. Młodzież została złamana. A krzyże? Krzyże wróciły do szkoły dopiero w wolnej III Rzeczypospolitej. Krzyż nie może mieć spokoju, bo prawdziwa miłość nigdy nie zaznaje spokoju.
Szatan nie ustaje. W studiu Telewizji Krakowskiej norweska grupa „Gorgorath”, prezentując muzykę metalową, wystąpiła w scenerii satanistycznych symboli. Na krzyżach powieszono nagie osoby, a na palach zatknięto łby i wnętrzności baranie. To był ukłon w stronę szatana. Doniesiono do prokuratury o popełnieniu przestępstwa obrazy uczuć religijnych.
Szatan nie ustaje. Rząd francuski podjął uchwałę wprowadzającą zakaz noszenia w szkołach państwowych oznak religijności: chust arabskich, jarmułek żydowskich i krzyży chrześcijańskich. Wszystko dla obrony świeckości państwa. W Wielkim Poście musimy przybliżyć się do krzyża, by pozostać w jego cieniu, bo krzyż jest niezwyciężony. Przy krzyżu będziemy bezpieczni w spotkaniu z szatanem.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

3. Drodzy Diecezjanie. Pragnę wszystkich poinformować, że w diecezji naszej rozpoczął się proces informacyjny sługi Bożego Ignacego Trendy, męczennika z okresu II wojny światowej, pochodzącego z parafii Lelów.
4 września 1939 r. Niemiec ujrzał piękny duży drewniany krzyż w przedsionku kościoła. Nakazał Ignacemu, aby krzyż obłożył słomą. Ignacy wykonał polecenie. Potem dał mu zapałki i nakazał podpalić słomę. Ignacy Trenda odpowiedział, że mojego Pana Jezusa nie podpalę. Niemiec wyprowadził Ignacego na zewnątrz i zastrzelił. Był za blisko Pana Jezusa ukrzyżowanego, dlatego poniósł śmierć męczeńską. Po wojnie mówiono o tym wydarzeniu w kazaniach. Czas jednak zatarł pamięć o Ignacym męczenniku. Po sześćdziesięciu pięciu latach Pan Jezus upomniał się o swego męczennika. Przybliżmy się do krzyża w ten Wielki Post - my mieszkańcy Krainy Świętokrzyskiej - i prośmy o łaskę zaliczenia sługi Bożego Ignacego, męczennika z Lelowa, do grona błogosławionych. Kto zaś posiadałby pamiątki z nim związane i wspomnienia z jego życia, proszony jest o kontakt z Kurią Biskupią w Kielcach.

4. Jezus na pustyni pościł czterdzieści dni i czterdzieści nocy. Kiedy patrzę na Jezusa, nie pytam, czy w XXI wieku post ma sens. Skoro Jezus pościł, to post ma sens. Skoro Jan Chrzciciel przebywał na pustyni, to umartwienie ma sens. Skoro św. Paweł po swym nawróceniu poszedł na odludzie, to post ma sens. Post świadczy, że mogę zapanować nad moimi pragnieniami, mogę zwyciężać słabość mojego ciała, mogę nie ulegać pożądaniom moich oczu. Kiedy podejmuję post i modlitwę, staję ramię w ramię z Panem Jezusem poszczącym i modlącym się na pustyni. Opowiada jeden z kapłanów. Podczas dorocznych rekolekcji prowadzący kapłan zarządził jeden dzień postu o chlebie i wodzie. Z nikim tego nie konsultował. Pierwsza reakcja była bardzo krytyczna. Ale co ciekawe? Po dniu postu o chlebie i wodzie wszyscy się wyciszyli, a każda modlitwa, każda konferencja była bardziej owocna. Post ofiarowany Panu otwiera na Boga i ludzi. Post ofiarowany Jezusowi przybliża do krzyża i otwiera na zbawienie. Post z Jezusem otwiera dusze na łaskę i na słowo tak obficie głoszone w czasie rekolekcji. Post i modlitwa z Jezusem dodaje mocy do walki z szatanem.
Kiedy stoję pod krzyżem Jezusa, nie mogę zapomnieć o drugich, o tych, których nie interesuje krzyż. Takich jest bardzo wielu. Obejmę ich moim umartwieniem i postem.
Czy to nie przesada? Czy to nie pachnie dewocją? To nie jest żart. Czy nie pamiętacie Jezusowych wyjaśnień, że pewien rodzaj złych duchów można poskromić przez post i jałmużnę? Dziś podejmę postanowienie i pójdę z tym postanowieniem do domu. Nie będziesz sam. Tak postępują inni. Jedna studentka postanowiła nie jeść cukierków. Młody inżynier przestał palić papierosy. Bezrobotny ojciec postanowił nie chodzić do sklepu z piwem. Sprzedawczyni w sklepie postanowiła bronić Kościoła, bo ludzie przychodzą i wygadują różne brednie. Niech każdy wraca dziś od Jezusa do domu, niosąc na ramionach swój krzyż umartwienia i postu. Gdy upadnie ci krzyż, podnieś go i przynieś w następną niedzielę do Jezusa. Będziesz mocniejszy. Ci, za których ofiarujesz swój post, też będą mocniejsi. To już jest sprawa Pana. Św. Paweł powiedział przecież: „Jeden drugiego brzemiona noście”.
Słuchamy słów Apostoła Narodów, który mówi nam dzisiaj: „Kto wezwie imienia Pańskiego, będzie zbawiony”. Oznacza to, że nie wystarcza być blisko krzyża. Należy wzywać imienia Pańskiego. Faryzeusze byli blisko krzyża, a tylko Dobry Łotr wezwał imienia Pańskiego i został wzięty do nieba. Z krzyżem się można oswoić. Kto wzywa imienia Pana, temu nie grozi oswojenie z krzyżem. Można się wstrzymywać od jedzenia i popaść w anoreksję. Kto podejmuje post w imię Pana, ten wprowadza siebie i drugich na drogę zbawienia. Wzywajmy imienia Pana w czasie Drogi Krzyżowej, Gorzkich Żali i w czasie rekolekcyjnych rozważań. Niech rozpoczynający się post przygotuje nas na świętowanie Zmartwychwstania Pana Jezusa.
Na czas przygotowania, na czas postu i wzywania imienia Pańskiego, niech was wszystkich błogosławi + Ojciec i + Syn i +Duch Święty. Amen.

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

„Błażejki”. Dlaczego święci się świece we wspomnienie św. Błażeja?

[ TEMATY ]

błażejki

św. Błażej

BP Archidiecezji Krakowskiej

3 lutego przypada wspomnienie św. Błażeja, patrona chorób gardła. Związana z nim jest tradycja, która staje się w wielu parafiach coraz bardziej popularna. Mowa o udzielaniu błogosławieństwa, poprzez dotknięcie gardła skrzyżowanymi świecami, zwanymi „błażejkami”. Jakie jest jego źródło? Wyjaśniamy.

3 lutego w liturgii wspominamy św. Błażeja. Z tą postacią wiąże się konkretne błogosławieństwo, do którego tego dnia zachęca Kościół. – Zawsze, jeśli chcemy rozpatrywać jakieś błogosławieństwo związane ze świętym, gdzie przypisany jest też jakiś znak lub przedmiot, to trzeba popatrzeć na jego życiorys. Gdzieś z niego, z tego, co miało miejsce w życiu tego człowieka, kiedy Pan Bóg w jakiś sposób szczególnie zadziałał przez niego, wynika ten obrzęd, który w historii miał miejsce i później po jego śmierci w jakiś sposób jest powielany — wyjaśnia ks. dr Ryszard Kilanowicz, liturgista i ceremoniarz Archidiecezji Krakowskiej.
CZYTAJ DALEJ

Jezus dotyka tego, co zranione i odrzucone, i przynosi pokój

2026-01-12 12:19

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Pixabay.com

Opowiadanie stoi w samym środku buntu Absaloma przeciw Dawidowi. Syn królewski ucieka na mule i zostaje uchwycony przez drzewo. Zawisa między niebem a ziemią, a zwierzę biegnie dalej. Ta pozycja mówi o życiu rozdwojonym i o władzy, która wymyka się spod kontroli. Tekst mówi o „głowie” uwięzionej w konarach. Wcześniej księga podkreślała jego niezwykłe włosy (2 Sm 14, 26), więc scena nabiera gorzkiej ironii. Absalom budował swoją pozycję na uroku i na sile, a kończy bezbronny, wystawiony na spojrzenie żołnierzy. Sługa widzi go żywego i donosi Joabowi. Joab bierze trzy oszczepy i przebija nimi serce Absaloma. W tle stoi rozkaz Dawida, aby oszczędzić syna (2 Sm 18, 5). W jednej chwili kończy się bunt i kończy się życie syna.
CZYTAJ DALEJ

Ksiądz Mariusz Bakalarz do parlamentarzystów: „Nie wolno politykom i polityce partyjnej regulować tego, co jest sferą naszej wiary”

2026-02-03 07:35

[ TEMATY ]

Jasna Góra

parlamentarzyści

Karol Porwich/Niedziela

Elżbieta Witek

Elżbieta Witek

Tradycyjnie w Święto Ofiarowania Pańskiego, do Sanktuarium Narodowego w Częstochowie przybyli politycy, uczestniczący w 37. Pielgrzymce Parlamentarzystów na Jasna Górę. Centralnym punktem pielgrzymki była Msza św. w Kaplicy Matki Bożej pod przewodnictwem ks. Andrzeja Sikorskiego, krajowego duszpasterza parlamentarzystów. Homilię wygłosił prezes Instytutu Niedziela i redaktor naczelny portalu niedziela.pl ks. Mariusz Bakalarz. Pielgrzymi znaleźli również czas i odwiedzili gościnne progi redakcji tygodnika Niedziela.

Redakcja Tygodnika Katolickiego Niedziela, od zawsze jest miejscem otwartym dla wszystkich, a szczególnie tych, którzy podzielają wartości katolickie i chcą o nich rozmawiać. Już prawie 100 lat temu doskonale rozumiał to pierwszy biskup częstochowski, ks. Teodor Kubina, który powołał do życia tygodnik Niedziela. Kapłan był wielkim społecznikiem, prekursorem katolickiej nauki społecznej zatroskanym o rzeczywistość szeroko pojętej polityki. Pragnął aby była przesiąknięta duchem Ewangelii i zapatrzona w Chrystusa. Tygodnik Niedziela łączy różne środowiska. Będąc głosem wielkiej „rodziny” skupionej wokół czasopisma, nieprzerwanie chce bronić jej świętych spraw.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję