Reklama

Budowniczy proboszcz

Jan Maćkowiak
Edycja gnieźnieńska 30/2000

Najpierw została uruchomiona jadłodajnia dla potrzebujących. Obecnie trwają prace wykończeniowe przy nowo powstałej noclegowni, a od kilku miesięcy trwają przygotowania do budowy hospicjum jako zorganizowanej formy opieki medycznej.

Budowę wszystkich tych ośrodków zainspirował ks. Andrzeja Rygielskiego, proboszcza parafii pw. św. Wojciecha we Wągrowcu. Zdaniem pomysłodawcy powstanie wszystkich tych ośrodków spowodowane jest obecnymi potrzebami. Społeczność coraz częściej zgłasza się o pomoc do kościoła, który w całej swej historii opiekował się i niósł pomoc potrzebującym. Jest to misja, którą mamy do spełnienia.

Trzy lata temu zaczęła funkcjonować jadłodajnia, w której codziennie wydawanych jest kilkadziesiąt domowych posiłków.

Z tej pomocy mogą korzystać nie tylko mieszkańcy Wągrowca, ale wszyscy, którzy się zgłoszą. Takie było i jest zamierzenie funkcjonowania parafialnej jadłodajni. W okresie świąt organizowane są tam uroczyste spotkania z pensjonariuszami, przedstawicielami organizacji kościelnych. W ciepłej i bardzo miłej atmosferze przy dźwiękach gitary zebrani śpiewają piosenki religijne; odprawiane są również nabożeństwa, a na zakończenie wręczane podarki korzystającym z codziennych posiłków.

Kolejną inicjatywą ks. Andrzeja Rygielskiego jest wybudowanie noclegowni, która powstała przy istniejącej jadłodajni. Obecnie trwają prace wykończeniowe. Gdy pomieszczenia będą już pomalowane, zostaną wyposażone w meble, które czekają już w parafialnej stolarni.

Budowa odbywała się systemem gospodarczym, często w czynie społecznym przez parafian. W inicjatywę włączyły się też władze miejskie, burmistrz Stanisław Wilczyński, a szczególnie dużą pomoc zaoferowali lokalni sponsorzy, którzy wspierali finansowo oraz dostarczali materiały budowlane. Pierwsi pensjonariusze będą mogli z niej skorzystać jeszcze w tym roku.

Ksiądz Kanonik zainspirował również budowę hospicjum, które ma służyć chorym. Obecnie władze powiatowe przekazały parafii teren pod budowę; wykonany jest też projekt obiektu. Budowa hospicjum będzie realizowana w miarę pozyskiwanych środków finansowych i materiałowych. Hospicjum będzie utrzymywane na podstawie podpisania umowy z Kasą Chorych oraz z datków dobrowolnych ofiar.

Społeczny Komitet Budowy Hospicjum spotyka się na regularnych zebraniach, na których omawiane są szczegóły budowy i funkcjonowania tej placówki.

W hospicjum przebywać będzie mogło jednorazowo kilka osób, które otrzymają pełną pomoc udzieloną przez lekarzy i pielęgniarki. Na początku zostanie uruchomione biuro, w którym będą przyjmowane zgłoszenia na udzielanie pomocy paliatywnej w domach u chorych przez wolontariuszy. Ta działalność szczególnie zostanie rozpowszechniona, aby nieść pomoc jak największej rzeszy potrzebujących.

Lekarze, pielęgniarki i wolontariusze wyrazili już chęć podjęcia takiej pracy. Wszyscy odbędą specjalne przeszkolenie uprawniające do pracy w hospicjum.

Uroczyste wmurowanie kamienia węgielnego pod hospicjum, poświęcenie noclegowni i nowych pneumatycznych organ 24-głosowych odbędzie się 7 października br.

Zaproszenie Księdza Proboszcza, Burmistrza Miasta, Społecznego Komitetu udowy Hospicjum oraz wiernych przyjął abp Henryk Muszyński, który dokona poświęcenia.

Wszyscy, którzy pragną wspomóc finansowo i tym samym przyspieszyć zakończenie budowy i oddanie obiektu do użytku mogą dokonać wpłaty na konto:

Społeczny Komitet Budowy Hospicjum

PKO S.A. Oddział Wągrowiec

11001278-90838-2101-11-0

Reklama

Cuda uzdrowienia za wstawiennictwem kard. Wyszyńskiego!

2019-10-21 14:16

Znany jest cud uzdrowienia niedługo po śmierci Prymasa Tysiąclecia kard. Stefana Wyszyńskiego. Uzdrowione zostało wówczas dziecko, które uległo poparzeniom. To ten cud był badany na potrzeby beatyfikacji. Ale znane są także inne przypadki interwencji wstawienniczej kardynała. Pisze o tym Milena Kindziuk w biografii „Kardynał Stefan Wyszyński. Prymas Tysiąclecia”.

Pierwszy ślad cudownego uzdrowienia za wstawiennictwem Stefana Wyszyńskiego sięga dnia pogrzebu Prymasa w 1981 roku. Zrozpaczona matka modliła się wtedy o zdrowie dla swojej rocznej córki. Dziewczynka była tak mocno poparzona, że wszystko wskazywało na to, iż wkrótce umrze. Kobieta, wracając od dziecka ze szpitala, na dworcu kolejowym oglądała transmisję z pogrzebu Prymasa. Wówczas resztkami sił zaczęła go błagać o pomoc. Kiedy następnego dnia lekarz powiedział jej, że dziecko będzie jednak żyło, była niezwykle zdumiona.

Ten właśnie przypadek miał zostać zbadany pod kątem cudu potrzebnego do beatyfikacji Kardynała. Pogrzeb bowiem stanowi szczególny moment, w którym utrwala się sława świętości kandydata na ołtarze. Okazało się jednak, że zaginęła dokumentacja medyczna dotycząca dziewczynki.

Znane są przypadki innych uzdrowień za wstawiennictwem prymasa Wyszyńskiego.

Czterdziestopięcioletnia mieszkanka Łodzi zachorowała na nowotwór złośliwy narządów wewnętrznych. Lekarze mówili wprost, że nie ma dla niej ratunku. Diagnoza brzmiała jak wyrok.

„I wtedy zaczęłam prosić o pomoc prymasa Wyszyńskiego, o jego wstawiennictwo za mną u Boga” – wyznawała kobieta. W szpitalu miała ze sobą obrazek z wizerunkiem Prymasa. – „Patrząc na niego, dostrzegłam w pewnym momencie, jakby wyszły z niego promienie, które objęły mnie całą. Wszystko trwało około minuty. Miałam wrażenie, jakby ze mnie coś spływało, i od razu poczułam się lepiej na duchu”.

Tydzień później nowotwór się wchłonął. Lekarze byli zdumieni, gdyż z medycznego punktu widzenia stan zdrowia nie miał prawa się poprawić. Kobieta żyje. Uważa, że dzięki wstawiennictwu kard. Wyszyńskiego.

Inny przykład to ksiądz z archidiecezji częstochowskiej, który zachorował na raka prostaty. Po operacji lekarz uznał, że choroba w tym stadium jest nieuleczalna. Wtedy wiele środowisk zaczęło się modlić o zdrowie dla niego za wstawiennictwem Prymasa. Sam kapłan natomiast udał się na Jasną Górę i całą noc modlił się przed cudownym obrazem Matki Bożej – także za przyczyną Wyszyńskiego. Nagle usłyszał wewnętrzny głos: „Zostań w domu!”. „Następnego dnia miałem jechać do Katowic na kolejną operację. Nagle zostałem olśniony łaską zdrowia. Odczułem natychmiastowe, cudowne uzdrowienie. Organizm zaczął normalnie działać, a ból całkowicie ustąpił” – wspominał kapłan. Lekarz powiedział mu wtedy: „Jeżeli ksiądz przeżyje jeden tydzień, uznam to za cud”. Po upływie tygodnia ten sam lekarz stwierdził: „Uważam ten przypadek za cud Miłosierdzia Bożego”. A duchowny jest przekonany, że uratował go Prymas.

Materiały prasowe

Powyższy tekst jest fragmentem książki Mileny Kindziuk „Kardynał Stefan Wyszyński. Prymas Tysiąclecia”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Decyzja Prokuratury ws. obrazu Matki Bożej z tęczową aureolą

2019-10-23 12:09

red/wpoloityce.pl

Osoby, które podczas czerwcowego Marszu Równości w Częstochowie niosły wizerunek Matki Bożej Częstochowskiej z tęczową aureolą nie dopuściły się przestępstwa obrazy uczuć religijnych - uznała częstochowska prokuratura, umarzając postępowanie w tej sprawie.

youtube.com

Postępowanie umorzono ze względu na brak znamion czynu zabronionego — powiedział w środę PAP prok. Piotr Wróblewski z Prokuratury Okręgowej w Częstochowie.

Dochodzenie toczyło się w Prokuraturze Rejonowej Częstochowa-Północ. Trafiło do niej kilka doniesień osób, które obserwowały marsz i poczuły się urażone zachowaniem organizatorów i uczestników zgromadzenia.

Uczestnicy zorganizowanego 16 czerwca marszu mieli tęczowe flagi i elementy odzieży – skarpetki, czapki czy torby; nieśli także tęczową flagę z wizerunkiem orła białego, a także pojawiającą się także w innych miejscach kopię obrazu Matki Bożej Częstochowskiej, na którym aureola otaczająca głowy Maryi i Dzieciątka miała tęczowe barwy. To właśnie obraz niesiony przez uczestników marszu rozpalił emocje wśród kontrmanifestantów. Krzyczeli: „Oddać obraz!” i na chwilę zablokowali trasę przemarszu.

Postępowanie toczyło się pod kątem art. 196 Kodeksu karnego. Stanowi on, że „kto obraża uczucia religijne innych osób, znieważając publicznie przedmiot czci religijnej lub miejsce przeznaczone do publicznego wykonywania obrzędów religijnych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2”.

Jak wyjaśnił prok. Wróblewski, zgodnie z wykładnią, musi to być czyn, który nosi znamiona wulgarności i ma na celu ubliżenie osobom wyznającym religię.

Z argumentacji postanowienia o umorzeniu wynika, że sama tęcza, symbol tęczy, takiego charakteru ubliżającego czy wulgarnego nie ma; brak też dowodów, że organizatorzy marszu mieli na celu obrazę uczuć religijnych — wskazał prokurator.

W II Marszu Równości w Częstochowie brało udział ok. 600 osób. Legalny marsz był zakłócany przez kontrmanifestantów, rekrutujących się m.in. ze środowiska kibiców, którzy nie mieli zgody władz miasta na manifestację. Policja informowała po imprezie, że nie odnotowała poważniejszych zdarzeń i naruszeń prawa, na kilka osób nałożono mandaty.

Częstochowska prokuratura prowadziła wcześniej podobne postępowanie, dotyczące transparentu z białym orłem na tęczowym tle, niesionym na wcześniejszym Marszu Równości w tym mieście. Także w tamtym przypadku nie dopatrzyła się przestępstwa i umorzyła śledztwo. Biegły, który wypowiedział się w tej sprawie ocenił, że niesiony podczas manifestacji przedmiot trudno uznać za flagę, był to jedynie transparent z aluzyjną interpretacją flagi, a intencją jego twórców nie było znieważenie symboli państwowych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem