Reklama

Życie moje...

Niedziela sosnowiecka 11/2004

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

32-letni Jacek w sosnowieckiej noclegowni przebywa najdłużej ze wszystkich mężczyzn. Zajmuje jedno z łóżek w 16-osobowej sali. Życie nie szczędziło mu zmartwień i bólu. Od dziecka pamięta obraz matki wiecznie pijanej, przeklinającej na cały świat. Ojca stracił 10 lat temu. Jeszcze kilka lat temu wraz z matką zajmowali jedno z mieszkań w miejskiej kamienicy. Niestety, z powodu zadłużenia zostali eksmitowani - na bruk. Ciepły kąt, spokój i bezpieczeństwo znalazł w tej placówce, jednak marzy o usamodzielnieniu się. „Chodzi o pracę, gdy będę ją miał, jakoś wyżyję” - zaznacza. Jacek ma ukończoną szkołę podstawową, chce uczyć się dalej. Jednak nie ma za co...
W noclegowni spotykam innego pensjonariusza. Popija ciepłą herbatę i ogląda telewizję. W przytulnym, niewielkim pokoju przebywa wraz z kilkoma innymi mężczyznami. Ma 63 lata, o jego ciężkich przeżyciach najlepiej świadczy poorana zmarszczkami twarz i wyraźne dolegliwości fizyczne, które nie pozwalają na aktywniejsze życie. „Może to i dobrze, bo nie wiadomo, jakbym skończył, a tak to do alkoholu mnie nie ciągnie. Myślę tylko o tym, żeby jaką rencinę dostać, to wynajmę jakąś kawalerkę” - zwierza się mężczyzna. Gdy miał 10 lat, stracił oboje rodziców. „Widzi Pani, jak to życie się dziwnie układa. Jako 10-letni chłopiec mieszkałem tutaj w Domu Dziecka, teraz jako sfatygowany życiem człowiek wróciłem na stare śmieci, z tym że do noclegowni”. W budynku przy ul. Kaliskiej 25, gdzie teraz jest noclegownia, kiedyś był sierociniec. Uciekał jednak często z tego miejsca, nie ciągnęło go do nauki. Potem wraz z bratem przeniesiono go do podobnej placówki w okolicach Cieszyna, a następnie do Bytomia, gdzie ukończył szkołę zawodową. Gnało jednak w rodzinne strony, do Zagłębia. Pracował w Sosnowcu, potem było wojsko. Mając 28 lat, stanął na ślubnym kobiercu. Małżeństwo trwało zaledwie 7 lat. Nie układało się. Postanowił z tym skończyć. Za namową kolegi wyjechał na Dolny Śląsk „za chlebem”, jednak i stamtąd powrócił do rodzinnego Sosnowca. Tu natknął się na kiepskie towarzystwo. Z kolegami litrami spijał wino, nocował na melinach, klatkach schodowych, w przeróżnych miejscach... Imał się różnych dorywczych prac, bo o stałym zatrudnieniu nie było mowy. Przez te wszystkie lata poniewierki, niedożywienia, przepicia stracił zdrowie. Ma córkę, która nie wie o jego istnieniu. Sam orientuje się, co się dzieje w jej życiu, wie gdzie mieszka. Chciałby ją nawet odwiedzić, jednak rozkłada bezradnie ręce „nie ma z czym iść”.
Czterdziestokilkuletni Marek to kierowca mechanik, wdowiec, ojciec dwóch synów, którymi opiekują się dziadkowie. Kiedyś miał w ręku fach, dobrą pracę, pieniądze, dom, rodzinę. Dziś przebywa w sosnowieckiej noclegowni, bo nie ma dachu nad głową. 10 lat temu, po śmierci żony załamał się i zaczął pić. „Alkohol zrujnował moje życie, doprowadził do kryminału, straciłem mieszkanie” - wyznaje. Po 5 latach wyszedł na wolność. „Tak szczęśliwie się złożyło, że do końca 2003 r. miałem pracę”. Teraz jego pragnieniem jest mieszkanie, na które czeka już blisko 7 lat. Nie zatracił kontaktu ze swoimi dziećmi. Odwiedza je, interesuje się nimi, chciałby mieć je przy sobie, jednak na razie jest to niemożliwe. Uczęszcza na zajęcia do Ośrodka dla Uzależnionych w Dąbrowie Górniczej. Porady terapeutów, spotkania z ludźmi o podobnych problemach bardzo pomagają, wspierają, podtrzymują na duchu. Teraz najbardziej żałuje tego, że zaczął pić, bo „przez alkohol można stracić dosłownie wszystko, czego jestem najlepszym przykładem” - ze smutnym uśmiechem zaznacza Marek.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Różaniec to nie przeżytek. Ponad tysiąc osób usłyszało te słowa w Bardzie

2026-10-04 10:10

[ TEMATY ]

bp Marek Mendyk

Bardo

pielgrzymka różańcowa

rożaniec

o. Samuel Karwacki OSPPE

Diecezjalna Pielgrzymka Żywego Różańca

Archiwum prywatne

Uczestnicy XV Diecezjalnej Pielgrzymki Żywego Różańca zgromadzeni na Dróżkach Różańcowych w Bardzie.

Uczestnicy XV Diecezjalnej Pielgrzymki Żywego Różańca zgromadzeni na Dróżkach Różańcowych w Bardzie.

Ponad tysiąc pielgrzymów zgromadziła w sobotę 3 października XV Diecezjalna Pielgrzymka Żywego Różańca do sanktuarium Matki Bożej Strażniczki Wiary w Bardzie. Uczestnicy usłyszeli mocne wezwanie, by różaniec nie był jedynie modlitwą odmawianą ustami, ale szkołą życia, zawierzenia i codziennej wierności Bogu.

Do Barda przyjechały róże różańcowe z terenu całej diecezji świdnickiej. Doroczne spotkanie rozpoczęło się zawiązaniem wspólnoty, po którym konferencję wygłosił o. Samuel Karwacki, paulin i proboszcz parafii św. Józefa Oblubieńca w Świdnicy. Centralnym punktem pielgrzymki była Eucharystia pod przewodnictwem bp. Marka Mendyka.
CZYTAJ DALEJ

Poprawia się stan zdrowia ks. Marka Pieńkowskiego z Jarosławia

2026-10-04 20:09

[ TEMATY ]

opactwo

Jarosław

Facebook Katedra Rzeszowska

Ksiądz Marek Pieńkowski

Ksiądz Marek Pieńkowski

Za zgodą ks. Marka Pieńkowskiego przekazujemy informację, że dziś został odłączony od respiratora, zaczął się komunikować za pomocą krótkich zdań i przyjął Komunię świętą pod postacią Krwi Pańskiej - czytamy w mediach społecznościowych opactwa w Jarosławiu.

Za zgodą ks. Marka Pieńkowskiego przekazujemy informację, że dziś został odłączony od respiratora, zaczął się komunikować za pomocą krótkich zdań i przyjął komunię świętą pod postacią Krwi Pańskiej. Ks. Marek dziękuje wszystkim, którzy wspierają go modlitwą. Prosi o dalszą pamięć duchową przed Bogiem.
CZYTAJ DALEJ

Sosnowiec: dewastacja pomnika upamiętniającego Żydów – ofiary getta

2026-10-04 21:19

[ TEMATY ]

pomnik

Diecezja sosnowiecka

Z ogromnym bólem i smutkiem przyjąłem wiadomość o dewastacji pomnika upamiętniającego Żydów – ofiary getta w Sosnowcu. Jako wspólnota Kościoła nie możemy milczeć w obliczu aktów wandalizmu, które profanują miejsca naznaczone krwią i cierpieniem naszych sióstr i braci - zwraca uwagę bp sosnowiecki Artur Ważny.

Niech odpowiedzią na to bolesne wydarzenie nie będą kolejne podziały, lecz modlitwa, refleksja i wzajemny szacunek, co również akcentuje bp Ważny: Tych, których to zdarzenie głęboko zraniło, otaczam dziś bliską modlitwą. Modlę się również za sprawców – o opamiętanie i zrozumienie zła, którego się dopuścili. Niech to trudne doświadczenie nie rodzi w nas kolejnych podziałów, ale zjednoczy nas wokół dobra i szacunku dla każdego człowieka.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję