Reklama

Polska

Orszaki Trzech Króli 2017

Ulicami aż 515 miast w Polsce i 22 za granicą przeszły dziś Orszaki Trzech Króli. Barwne pochody, podczas których świętowano uroczystość Objawienia Pańskiego wyruszały po uroczystych Mszach św. W głoszonych dziś homiliach polscy biskupi zachęcali wiernych do odważnego wyznawania wiary i wsparcia finansowego dla syryjskich rodzin. Podczas Orszaków kwestowano na rzecz utworzonego dla nich funduszu Caritas "Rodzina rodzinie".

[ TEMATY ]

orszak

Orszak Trzech Króli

ARCHIWUM NIEDZIELI ŚWIDNICKIEJ

Chcemy głosić Chrystusa narodzonego, ukrzyżowanego i zmartwychwstałego na peryferiach, głosić go tym, po których trzeba wyjść, bo sami nie przyjdą - mówił kard. Kazimierz Nycz podczas Mszy św. w archikatedrze warszawskiej. Podkreślił, że w świecie, w którym coraz więcej osób nie zna Chrystusa lub od Niego odchodzi, potrzebne jest głoszenie prawdy o Bożej miłości, które dokonuje się m.in. poprzez udział w Orszaku Trzech Króli.

Przed rozpoczęciem warszawskiego Orszaku Trzech Króli, kard. Nycz przypomniał, że tegorocznej, 9. edycji ulicznych jasełek, towarzyszy pamięć o potrzebujących rodzinach syryjskich i zachęcił do wsparcia projektu Caritas "Rodzina rodzinie".

Kard. Stanisław Dziwisz wskazywał w Katedrze Wawelskiej, że podzielony świat potrzebuje świadectwa jedności. Zachęcał też do wprowadzania w życie parlamentarne i polityczne choćby ułamka z braterskiej atmosfery Orszaku Trzech Króli, a nie jednego „króla”, mającego wyłączną rację.

Reklama

"Naszym obowiązkiem jest wznosić się ponad jałowymi podziałami partyjnymi, niszczącymi tkankę społeczną, zrywającymi międzyludzkie więzi, prowadzącymi donikąd. Naszym obowiązkiem jest budować cywilizację dobra, wzajemnego szacunku, społecznego dialogu i braterstwa" - mówił Kardynał.

Wspomniał również Światowe Dni Młodzieży w Krakowie, które według niego były „niezapomnianym orszakiem wiary, nadziei i miłości”. Zauważył, że gwiazda, którą był Chrystus, przywiodła do Krakowa młodych mędrców ze Wschodu i Zachodu, z Północy i Południa, by właśnie tu przeżyli swoje święto wiary.

Podczas krakowskiego Orszaku zbierano datki na utrzymanie tzw. mieszkań wspieranych, prowadzonych przez Dzieło Pomocy św. Ojca Pio. Wśród kwestujących byli m.in. stypendyści Fundacji Dzieło Nowego Tysiąclecia.

Reklama

Tłumy poznaniaków przeszły z placu Wolności na Stary Rynek w Orszaku Trzech Króli. W wydarzeniu uczestniczył abp Stanisław Gądecki. Podczas barwnego korowodu prowadzono kwestę na pomoc syryjskim rodzinom oraz na remont Domu Dziecka w Lesznie, prowadzonego przez archidiecezjalną Caritas.

„Od czasu, kiedy święto Trzech Króli zostało przywrócone jako dzień wolny, możemy radośnie, w gronie rodzinnym, przeżywać ten czas. Celem naszego zgromadzenia jest zwrócenie uwagi na fakt, że cywilizacje, kultury i narody gromadzą się przy Jezusie i oddają Mu pokłon” – powiedział abp Stanisław Gądecki. Metropolita poznański zaznaczył, że tam, gdzie jest hołd stworzenia wobec Stworzyciela, tam stworzenie wzrasta w godności.

- Światło, które jest w nas, nie może być ukryte. Musi być widoczne. Każda i każdy z nas, na mocy chrztu świętego, jest powołany i wezwany, aby słowem i świadectwem życia oświecać kroki braci – mówił dziś prymas Polski abp Wojciech Polak. - Idźcie i głoście! Oto wezwanie, które rozbrzmiewać będzie w ciągu całego tego roku. Oto zadanie, które jest przed nami i domaga się odważnego podjęcia – wskazał arcybiskup gnieźnieński podczas Mszy św., w gnieźnieńskiej katedrze.

Od kościoła św. Marii Magdaleny do pobliskiego rynku miejskiego przeszli uczestnicy Orszaku Trzech Króli w Cieszynie. W barwnym pochodzie wzięli udział m.in. prezydent Andrzej Duda z małżonką oraz bp Roman Pindel. Przed rozpoczęciem marszu ordynariusz bielsko-żywiecki odprawił w cieszyńskiej świątyni Mszę świętą z udziałem Pary prezydenckiej.

„Biegnijmy więc w naszym orszaku, głosząc światu: Pokój i dobro! Biegnijmy tak, by inni przejęli się tym zawołaniem i życzeniem zarazem. By w naszej Ojczyźnie i w całym świecie zapanował ‘pokój ludziom dobrej woli’ oraz dobro przyniesione przez przyjście na świat Jezusa” – wezwał na ordynariusz bielsko-żywiecki.

Na rynku cieszyńskim, gdzie spotkały się orszaki ze wszystkich siedmiu parafii Cieszyna, przemówił Andrzej Duda. Prezydent zauważył, że każdego roku Orszak gromadzi coraz większą liczbę osób, a orszak cieszyński jest wyjątkowy, bo składa się z szeregu mniejszych orszaków parafialnych.

„Idą tutaj po to, aby się spotkać razem, po to, aby stworzyć wspólnotę Bożego Narodzenia, cieszących się ze świąt, zgromadzonych w tym roku pod tym wielkim i wymownym zawołaniem ‘Pokój i Dobro’. To jest to, czego tak naprawdę każdy z nas potrzebuje” – dodał Andrzej Duda.

Prezydent zachęcił, by okazywać sobie pokój i dobro nawzajem i zaznaczył, że Cieszyn jest miastem wielu religii. W tym kontekście przypomniał, że w tym roku luteranie przeżywają 500 lat Reformacji a diecezja bielsko-żywiecka świętuje jubileusz 25-lecia.

Łódzkie uroczystości Objawienia Pańskiego rozpoczęła Msza św. w kościele p.w. Zesłania Ducha Świętego przy Placu Wolności w centrum miasta, której przewodniczył metropolita łódzki, abp Marek Jędraszewski. - Prosimy dla siebie o łaskę mocy, by być jasnym światełkiem, odbijającym światło Chrystusa dla ludzi, którzy wciąż jeszcze z własnej i nie własnej winy, tworzą ową społeczność krajów mroku i ciemności! - apelował hierarcha.

Wskazał, że dzisiejsza uroczystość w sposób szczególny podkreśla to, że Chrystus objawił się wszystkim, także narodom pogańskim, przynosząc im światło. "Światło na ich drogach, na drogach ich życia, by nie błądzili, by nie zderzali się z niedostrzegalnymi przez nich murami i trudnościami, by wiedzeni światłem Chrystusa, szli odważnie i mężnie na ostateczne z Nim spotkanie, w domu Ojca bogatego w Miłosierdzie”.

W Lublinie wspólna modlitwa w miejscowej archikatedrze zakończyła tamtejszy Orszak Trzech Króli. "Chrześcijaństwo nie jest zamkniętą sektą w ciasnym gronie wtajemniczonych" – powiedział podczas Mszy metropolita lubelski abp Stanisław Budzik.

Kościół, który nas gromadzi to Kościół otwarty dla wszystkich, mówiący wszystkimi językami i mówiący do wszystkich narodów" – wskazał metropolita lubelski. Przypomniał też, że w osobach pasterzy z Betlejem, swój hołd złożyli przedstawiciele narodu wybranego. W osobach mędrców ze Wschodu, Nowonarodzonemu oddały cześć narody pogańskie. Jezus przyszedł na świat dla zbawienia wszystkich ludzi. Dzisiejsza uroczystość głosi prawdę o powszechności zbawienia".

We wrocławskim Orszaku Trzech Króli uczestniczyło ok. 10 tys. osób. Pokłon Dzieciątku złożył m.in. abp Józef Kupny. Każdy z uczestników jest tak jak Mędrcy ze Wschodu - mówił hierarcha do zgromadzonych na wrocławskim rynku dodając, że mędrcy wrócili tam, skąd wyszli, żeby głosić Chrystusa. "My też jesteśmy przez Jezusa posłani: "Idźcie i głoście". Za chwilę się rozejdziemy, ale po to, aby głosić, że cieszymy się z narodzenia Jezusa, że w Niego wierzymy i bardzo Go kochamy. To chcemy głosić i to chcemy pokazać" - mówił abp Kupny.

O pójście drogą zawierzenia Mędrców ze Wschodu, którzy poprzez różne okoliczności dotarli do Jezusa zaapelował do wiernych archidiecezji częstochowskiej abp Wacław Depo. Metropolita częstochowski przewodniczył Mszy św. w archikatedrze Świętej Rodziny w Częstochowie, na rozpoczęcie Orszaku Trzech Króli.

Z kolei biskup sandomierski Krzysztof Nitkiewicz wskazywał, że podobnie jak królowie – mędrcy ze Wschodu, również my musimy zawsze pielęgnować wielkie ideały, nie lękać się przeciwności i dawać z siebie wszystko. - Musimy być sobą, to znaczy chrześcijanami, którzy żyją Ewangelią i ją głoszą. A to jest możliwe tylko wtedy, gdy patrzymy w Niebo, kiedy jesteśmy zwróceni ku Bogu. Podczas gdy różne gwiazdopodobne światełka i błyskotki gasną, Jego światło nieomylnie wskazuje cel i drogę do tego celu – podkreślił.

Podobne słowa zachęty do odważnego wyznawania wiary skierował do wiernych biskup kielecki Jan Piotrowski: „Na mocy chrztu świętego Bóg w Jezusie Chrystusie i w mocy Ducha Świętego posyła nas z darem głoszenia Ewangelii w różnych okolicznościach”.

Uroczystej Mszy św. w katedrze św. Mikołaja w Kaliszu. przewodniczył bp Edward Janiak. - Od mędrców można nauczyć się wytrwałego poszukiwania Pana Boga, który jest prawdą i miłością. Uczmy się oddawania Bogu chwały. To nie jest łatwe zadanie, zwłaszcza we współczesnym świecie – przyznał biskup kaliski.

O to, by nie dzielić człowieka na wymiar religijny i świecki, bo taka postawa byłaby "swoistą schizofrenią” – apelował biskup pelpliński Ryszard Kasyna. Podczas Mszy św. w bazylice katedralnej przypomniał, że Mędrcy byli otwarci na przyjęcie prawdy, umysł ich był otwarty na szukanie. Biskup zachęcał, by na ich wzór być otwartym na Boga, a także na tych, którzy „nie zawsze mają możliwość dostrzec Boże objawienie”.

Orszaki Trzech Króli przeszły dziś ulicami aż 515 miast całej Polski oraz w 22 miejscowościach zagranicą. Ubiegłoroczne, rodzinne i niezwykle barwne świętowanie uroczystości Objawienia Pańskiego zgromadziło ponad 1,5 mln osób na ulicach 420 polskich miast.

Orszak Trzech Króli to największe uliczne jasełka na świecie, nawiązujące tak do chrześcijańskiej tradycji, jak i polskiej obrzędowości, na którą składa się m.in. wspólne kolędowanie oraz wystawianie scen związanych z Bożym Narodzeniem, takich jak „Dwór Heroda”, „Narodziny w Stajence”, „Zwiastowanie Pasterzom”.

Po porannych Mszach świętych Polacy wyruszyli z barwnymi orszakami za Gwiazdą Betlejemską i Trzema Królami. Głównymi postaciami w pochodzie są właśnie Kacper, Melchior i Baltazar, którzy wraz z towarzyszącymi im orszakami dwórek, rycerzy i wojowników prowadzą wszystkich przybyłych uczestników do Stajenki w poszukiwaniu Jezusa.

Po drodze można zobaczyć sceny przypominające o wydarzeniach towarzyszących Narodzeniu Pańskiemu. Na całej trasie Orszaku wybrzmiewają kolędy w wykonaniu samych uczestników oraz Chórów Anielskich.

W Orszakach Trzech Króli co roku bierze udział coraz więcej Polaków w różnym wieku, ale głównie rodzin z dziećmi, gdyż udział w barwnym pochodzie jest jednocześnie symboliczną manifestacją przywiązania do życia zgodnego z zasadami wiary i wartości chrześcijańskich.

Co roku Orszakowi towarzyszy inne hasło, w tym roku są to słowa franciszkańskiego pozdrowienia "Pokój i Dobro".

Motywem przewodnim tegorocznego Orszaku był szacunek do świata i przyrody. W ten sposób przypomniano przesłanie papieża Franciszka, który w encyklice „Laudato si`” zwraca uwagę na piękno stworzenia. Wzywa również do ochrony przyrody jako dziedzictwa, które mamy przekazywać następnym pokoleniom.

2017-01-06 18:19

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Pierwszy Orszak Trzech Króli we Lwowie.

[ TEMATY ]

Orszak Trzech Króli

Lwów

ks.Grzegorz Draus

Parafia św. Jana Pawła II przeprowadziła w niedzielę 9 lutego pierwszy u Lwowie Orszak Trzech Króli. Młodzież z Liceum Plastycznego z Lublina, pod kierownictwem katechety Waldemara Dziaczkowskiego uczyła parafian jak może wyglądać Orszak i pomogła w jego piewszym poprowadzeniu.

Po południowej Mszy uczestnicy w kolorowych koronach, z wielką gwiazdą i misternie wykonanymi feretronami z wyobrażeniem Aniołów, w barwnych jasełkowych strojach przeszli od kaplicy do placu pomiędzy blokami osiedla "Kwitka -1". Tam już czekały całe rodziny mieszkańców wczesniej zaproszonych przez kierownictwo osiedla. Brzmiały dynamiczne kolędy ukraińskie, polskie, hiszpańskie, angielskie, włoskie. Dzieci otrzymały koroby a rodziny publikacje parafialne z propozycjami świętowania Bożego Narodzenia i kolędami.

Była to nie pierwsze spotkanie parafii z mieszkańcami najbliższego do kaplicy osiedla. Sama kolęda ze strony parafii odbywa się na nim zgodnie z najdawniejszą tradycją - kolędnicy przychodzą do każdego domu.

Po Orzaku najmłodsi wykonawcy świętowali w pobliskim McDonaldzie.

CZYTAJ DALEJ

Uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny

2020-08-13 10:17

[ TEMATY ]

wniebowzięcie

Wniebowzięcie NMP

15 sierpnia przypada uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Wiara we wniebowzięcie Maryi w tradycji chrześcijańskiej obecna jest od pierwszych wieków, choć stała się ona jednym z dogmatów dopiero w roku 1950 i to tylko w Kościele katolickim. W Kościołach wschodnich święto obchodzone jest jako „Zaśnięcie Matki Bożej”.

Wniebowzięcie Maryi to fakt, który w ostateczny sposób potwierdza Jej niezwykłą misję, jaka została powierzona Jej w zamyśle Bożym poczynając od Niepokalanego Poczęcia i Zwiastowania. Na wszystkich etapach swego ziemskiego pielgrzymowania Maryja coraz głębiej poznawała „jak wielkie rzeczy uczynił Jej Wszechmocny”. A wszystkie te „wielkie rzeczy” doznają we wniebowzięciu jakby ostatecznego zwieńczenia.

Wniebowzięcie Maryi jest szczególnym uczestnictwem w Zmartwychwstaniu Jej Syna i uprzedzeniem zmartwychwstania wszystkich wierzących. To właśnie Maryja ukazuje nam pełnię powołania chrześcijańskiego. A Wniebowzięcie jest ostatecznym potwierdzeniem, że droga, którą podążała Maryja, jest drogą świętości, prowadzącą do pełnego zjednoczenia z Bogiem. Zabranie Maryi z „duszą i ciałem” do nieba, otwiera drogę dla każdego z nas, pod warunkiem podążania Jej śladem – całkowitego zawierzenia Bogu.

Sama uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, obchodzona przez Kościół 15 sierpnia, sięga V wieku i jest rozpowszechniona w całym chrześcijaństwie. Jednocześnie należy zaznaczyć, że Nowy Testament nigdzie nie wspomina o ostatnich dniach życia, śmierci i o Wniebowzięciu Matki Bożej. Nie ma Jej grobu ani Jej relikwii. Ale od początku dziejów Kościoła istniała żywa wiara, że Maryja "wraz z ciałem i duszą" została wzięta do nieba, a moment śmierci był dla niej rodzajem „zaśnięcia”.

Przekonanie o tym, że Pan Jezus nie pozostawił ciała swojej Matki na ziemi, ale je uwielbił, uczynił podobnym do swojego ciała w chwili zmartwychwstania i zabrał do nieba, było powszechnie wyznawane w Kościele od pierwszych wieków.

Natomiast obchody tego święta jako Zaśnięcia Bogurodzicy mają swoje początki w Kościele wschodnim, który wprowadził je w 431 roku. Kościół łaciński (rzymski) obchodzi Wniebowzięcie (Assumptio) Maryi od VII wieku. Z pism św. Grzegorza z Tours (+ 594) dowiadujemy się, że w Galii istniało to święto już w VI w. Obchodzono je jednak nie 15 sierpnia, ale 18 stycznia. W ówczesnej prefacji znajdujemy słowa: "Tę, która nic ziemskiego za życia nie zaznała, słusznie nie trzyma w zamknięciu skała grobowa".

Pisma teologiczne potwierdzają, że liczni święci, m.in. Grzegorz z Tours, Albert Wielki, Tomasz z Akwinu i Bonawentura często rozważali wzięcie Maryi z duszą i ciałem do nieba. Jednym z dowodów tej wiary jest fakt, że Kościół nigdy w swojej historii nie poszukiwał relikwii ciała Maryi i nie wystawiał ich ku czci publicznej.

Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny jest jednym z dogmatów Kościoła Katolickiego od roku 1950 – ustanowił go papież Pius XII 1 listopada 1950 r. w konstytucji apostolskiej Munificentissimus Deus (łac. Najszczodrobliwszy Bóg), w odpowiedzi m. in. na prośbę polskich biskupów.

"Powagą Pana naszego Jezusa Chrystusa, świętych Apostołów Piotra i Pawła i Naszą, ogłaszamy, orzekamy i określamy jako dogmat objawiony przez Boga: że Niepokalana Matka Boga, Maryja zawsze Dziewica, po zakończeniu ziemskiego życia z duszą i ciałem została wzięta do chwały niebieskiej" (Breviarium fidei VI, 105)

Czy dogmat o Wniebowzięciu oznacza, że Matka Boża nie umarła śmiercią fizyczną? Odpowiedź na to pytanie nie jest prosta. Nie wszyscy ojcowie Kościoła, zwłaszcza na Wschodzie, byli przekonani o fizycznej śmierci Maryi. Papież Pius XII ustanawiając dogmat nie wspomina o śmierci, a jedynie o chwalebnym uwielbieniu ciała Maryi i jego Wniebowzięciu. Kościół nie rozstrzygnął zatem, czy Maryja umarła i potem została wzięta do nieba z ciałem i duszą, czy też przeszła do chwały nie umierając, lecz „zasypiając”. Stąd zresztą w różnych tradycjach i okresach różne nazwy tego wydarzenia, jak na przykład: Wzięcie Maryi do nieba, Przejście, Zaśnięcie czy Odpocznienie Maryi.

Interesujące jest, że Jan Paweł II był przekonany, że Maryja doświadczyła śmierci naturalnej. Zagadnieniu temu poświęcił jedną ze swych katechez nt. Wniebowzięcia, wygłoszoną 26 czerwca 1997 r. Wyraźnie stwierdza, że na pewno Matka Boża zmarła, ponieważ zmarł i Chrystus, że Maryja przeszła przez śmierć, bo i On przeszedł przez śmierć.

A odnosząc się do pojmowania śmierci jako konsekwencji grzechu pierworodnego, od którego Maryja była wolna, Jan Paweł II wyjaśnia, że choć: „Maryja została zachowana od grzechu pierworodnego na mocy szczególnego przywileju Bożego, nie znaczy to, że otrzymała Ona również cielesną nieśmiertelność”. „Maryja, uczestnicząca w dziele odkupieńczym i zjednoczona ze zbawczą ofiarą Chrystusa, mogła podzielić cierpienie oraz śmierć dla odkupienia ludzkości” – dodaje.

Tradycja ikonograficzna przedstawia ciało Matki Bożej unoszone w promienistym świetle przez aniołów do nieba. W taki sposób Wniebowzięcie ukazuje większość dzieł sztuki.

Do najpiękniejszych obrazów o tej tematyce zalicza się „Assunta” (Wniebowzięta) Tycjana w kościele Santa Maria Gloriosa (Matki Bożej Chwalebnej) w Wenecji. Ten wielki obraz w głównym ołtarzu, namalowany w latach 1516-18, należy do mistrzowskich dzieł wielkiego malarza, w późniejszym okresie również wziętego portrecisty papieskiego. Ukazuje on Maryję jako piękną, powabną kobietę – nawet zbyt piękną i zbyt zmysłową dla zamawiających go franciszkanów. Dopiero po długich targach i długotrwałym procesie przyzwyczajania się do obrazu, przywykli do ascetycznego życia zakonnicy weneccy zgodzili się przyjąć pracę i zapłacić za nią Tycjanowi.

W Niemczech tematyka ta pojawia się przede wszystkim na barokowych freskach kościołów Bawarii. Często w sklepieniach można zobaczyć freski ukazujące Maryję, otoczoną aniołami i unoszącą się na obłoku. Hiszpański malarz okresu baroku, Bartolomé Esteban Murillo poświęcił temu tematowi w 1675 r. dzieło, którego oryginał znajduje się obecnie w petersburskim Ermitażu. „Wniebowzięcie Maryi” Petera Paula Rubensa z 1626 r. znajduje się w Narodowej Galerii Sztuki w Waszyngtonie.

Uroczystość Wniebowzięcia NMP w większości krajów europejskich jest dniem wolnym od pracy m. in. w Austrii, Belgii, Niemczech, Francji, Włoszech, Hiszpanii, Polsce, na Litwie, Słowenii. W Polsce dodatkowo w tym dniu przypada Święto Wojska Polskiego – święto Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej, obchodzone 15 sierpnia na pamiątkę zwycięskiej Bitwy Warszawskiej w 1920 r.

CZYTAJ DALEJ

Biegiem na ewangelizację

2020-08-14 21:07

[ TEMATY ]

Beskidy

wakacje

Ewangelizacja w Beskidach

Monika Jaworska

Radosne spotkanie na Mędralowej.

Przedostatnia Ewangelizacja w Beskidach odbędzie się w sobotę 15 sierpnia na górze Romanka. Wydarzenie powoli dobiega końca – zostały jeszcze tylko dwa sobotnie spotkania na szczytach.

Na każdym szczycie pojawiają się przedstawiciele jakiejś wspólnoty z diecezji. Na górze Mędralowa 1169 m n.p.m – najwyższym szczycie w Beskidzie Makowskim, w pobliżu Babiej Góry – pojawili się przedstawiciele Wspólnoty Krzew Winny z Jawiszowic – Marta Szczelina i Marek Przewoźnik. Wbijali pieczątki do Książeczki Górskiego Ewangelizatora i rozdawali karteczki z fragmentami Tryptyku Rzymskiego Jana Pawła II i hasłem do odgadnięcia.

Pogoda sprzyjała, więc przybywali wędrowcy: młodzież, rodziny z dziećmi i starsze osoby, wszystkie pokolenia, którzy odpoczywali na szczycie przy szałasie. – Chętnie włączamy się w takie inicjatywy, ponieważ nasza wspólnota ma za zadanie ewangelizować. Organizujemy kursy Alpha dla dorosłych i dla młodzieży, także w ramach przygotowania do bierzmowania. Napotkanym ludziom mówiliśmy „Szczęść Boże”. Od razu wiedzieliśmy, że ci, którzy też nas tak pozdrawiają, idą na ewangelizację – mówią Marta i Marek z Krzewu Winnego.

Oboje cenią sobie aktywny tryb życia, są miłośnikami biegania długodystansowego, a w góry też chętnie chodzą, stąd też pojawili się na Mędralowej. Marek biega od dawna, ale od 15 lat tradycją u niego stało się bieganie raz w miesiącu z modlitwą różańcową na ustach z Jawiszowic do Starej Wsi. Tam znajduje się krzyż z 2000 r. z plakietką z wizerunkiem św. Jana Pawła II. – Papież jest mi bliski poprzez umiłowanie sportu. Chodził po górach, a i inne dyscypliny sportowe nie były mu czymś obcym. Mógłby zostać patronem sportowców – podkreśla Marek Przewoźnik. O godz. 12 uczestnicy pomodlili się Anioł Pański i Różaniec.

O Ewangelizacji na Mędralowej piszemy również w Niedzieli na Podbeskidziu nr 33 na 16 sierpnia.

Ostatnie wyjście zaplanowano w sobotę 22 sierpnia na Wielką Raczę. Wspólnota będzie czekać na wędrowców od godz. 11-13.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję