W okresie przygotowania do I Komunii św. kolejnym nabożeństwem inicjacyjnym będzie obrzęd przekazania światła. Najodpowiedniejszym dniem na zorganizowanie tej uroczystości jest Święto Ofiarowania Pańskiego
(2 lutego). Ponieważ jednak dzień ten wypada w czasie ferii zimowych, nabożeństwo to może być zorganizowane w innym, dogodnym czasie. Jeżeli w okresie Wielkiego Postu nie przewiduje się oddzielnego obrzędu
odnowienia przyrzeczeń chrzcielnych, oba obrzędy łączymy w jednym nabożeństwie. O ile to jest możliwe, w obrzędach tych powinni wziąć udział nie tylko rodzice dzieci pierwszokomunijnych, ale także chrzestni.
Podczas nabożeństwa w prezbiterium powinien znajdować się Paschał, natomiast dzieci przychodzą do kościoła ze swoimi świecami chrzcielnymi. W trakcie nabożeństwa wykorzystywane będą dwie księgi liturgiczne:
Obrzędy Chrztu Dzieci (Katowice 1987, dalej skrót: OCD) oraz Służba Boża w Diecezji Drohiczyńskiej (Drohiczyn 1996, dalej skrót: SBDD).
Jako pieśń na wejście można wykorzystać antyfonę Oto Pan Bóg przyjdzie. (W Wielkim Poście - pieśń Bliskie jest Królestwo Boże, zwrotki 1 i 2). Kapłan rozpoczyna nabożeństwo tak jak Mszę św.,
wita zgromadzonych i przypomina cel nabożeństwa - nasze spotkanie z Chrystusem, który jest Światłością świata. W Liturgii Słowa można posłużyć się następującymi fragmentami Pisma Świętego: I czytanie
- Ef 5, 8-14; Psalm 27 (26) z refrenem: „Pan moim Światłem i Zbawieniem moim” (OCD nr 230. s. 135); werset przed Ewangelią: OCD nr 233 lub 236, s. 138; Ewangelia: Mt 5,13-16
lub Łk 2, 25-32.
W homilii zwracamy uwagę na to, że Chrystus-Światłość świata rozprasza ciemności spowodowane grzechem. Przekazuje nam swoje światło już od momentu chrztu, abyśmy byli dziećmi światłości. Jako jego
uczniowie mamy płonąć tym światłem, aby jak najściślej jednoczyć się ze Zbawicielem i swoim życiem ukazywać Go innym ludziom.
Po homilii następuje obrzęd przekazania światła od płonącego Paschału. Celebrans przekazuje światło rodzicom i chrzestnym (OCD nr 65, s. 49), ci zaś podają je swoim dzieciom. Jeśli w nabożeństwie
uczestniczy większa grupa dzieci, do podania światła należy wybrać przedstawicieli spośród rodziców i chrzestnych. W gronie podającym światło mogą też znaleźć się katecheci, a nawet nauczyciele i wychowawcy.
Dzieci stojąc z zapalonymi świecami odnawiają przyrzeczenia chrzcielne (SBDD s. 319-320). Do tych przyrzeczeń można także dołączyć przyrzeczenia abstynenckie, o ile dzieci są już przygotowane
do złożenia takich przyrzeczeń. Następnie kapłan kropi dzieci wodą święconą. Towarzyszyć temu może pieśń Com przyrzekł Bogu.
Po odnowieniu przyrzeczeń chrzcielnych (lub po wręczeniu światła) dzieci wraz ze wszystkimi zgromadzonymi odmawiają IV Tajemnicę radosnej części Różańca. We wstępie do modlitwy różańcowej należy zwrócić
uwagę na postawę Symeona, który w Dzieciątku Jezus rozpoznał obiecanego Zbawiciela, nazwał Go Światłem i oddał Mu bez reszty swoje życie.
Ze względu na obecność osób dorosłych można w tym miejscu dołączyć obrzęd Komunii św. Później - jak zwykle - nie może zabraknąć słowa skierowanego do rodziców i chrzestnych. Nabożeństwo
kończy się błogosławieństwem (np. OCD nr 70, wersja D, s. 54) i odpowiednią pieśnią.
Paweł dowodzi niezależności swojej Ewangelii biografią, i jest to biografia zeznana jak przed sądem: „słyszeliście przecież o moim postępowaniu ongiś, gdy jeszcze wyznawałem judaizm, jak z niezwykłą gorliwością zwalczałem Kościół Boży i usiłowałem go zniszczyć”. Apostoł niczego nie retuszuje. Jego przeszłość prześladowcy jest częścią argumentu. Nikt nie mógł go nauczyć Ewangelii, bo nie przebywał wśród uczniów. Był po przeciwnej stronie. „Prześcigałem w żarliwości o judaizm wielu rówieśników”. Gorliwość Pawła była gorliwością zelotyczną, wzorowaną na Pinchasie i Eliaszu, gotową do przemocy w obronie Prawa. Przełom opisuje językiem powołań prorockich: „gdy jednak spodobało się Temu, który wybrał mnie jeszcze w łonie matki mojej i powołał łaską swoją, aby objawić Syna swego we mnie”. To niemal dosłowne echo Jeremiasza (Jr 1,5) i Sługi Pańskiego (Iz 49,1). Paweł opisuje nawrócenie jako powołanie w obrębie tej samej historii Boga z Izraelem. Ten, który posyłał proroków, posłał i jego, „abym Ewangelię o Nim głosił poganom”. Znamienna jest dyskrecja: „objawić Syna swego we mnie”. Wydarzenie damasceńskie, które Łukasz opowie trzykrotnie z narracyjnym rozmachem, sam Paweł wspomina półzdaniem. Chronologia, którą podaje, ma wartość dowodową. Nie radził się „ciała i krwi”, poszedł do Arabii, wrócił do Damaszku, dopiero po trzech latach udał się do Jerozolimy „zapoznać się z Kefasem” i pozostał u niego piętnaście dni, nie widując innych apostołów oprócz Jakuba. Grecki czasownik historēsai, zapoznać się, znaczy tyle co odwiedzić w celu poznania. Z tej wizyty nie da się wyprowadzić zależności doktrynalnej. A jednak Paweł nie buduje Ewangelii przeciwko Jerozolimie. Przyszedł do Kefasa, bo komunia z Piotrem należy do prawdy jego posłannictwa. Niezależność objawienia i więź z Kościołem apostolskim nie kłócą się u niego ani przez chwilę. Finał jest doksologią cudzej wdzięczności. Kościoły Judei, znające go tylko ze słyszenia, „wielbiły Boga z mojego powodu”. Prześladowca głosi wiarę, którą chciał zniszczyć. Taka odmiana ma tylko jedno wytłumaczenie, i właśnie ono jest treścią uwielbienia.
Dariusz Stemplewski zaprasza do udziału w akcji "Ratujmy świat z Maryją - Różaniec 24H"
W roku jubileuszu 200-lecia Żywego Różańca do sanktuarium w Rokitnie pielgrzymowali członkowie Róż Żywego Różańca i Apostolatu Margaretka. Podczas spotkania, na które złożyły się wspólna modlitwa, koncert oraz Msza św., poruszające świadectwo wygłosił Dariusz Stemplewski. Jego słowa przypominają, że w dobie narastającego niepokoju i osobistych kryzysów, różaniec wciąż pozostaje potężnym ratunkiem i kołem ratunkowym wyciągającym z najgłębszych życiowych dołków.
Żyjemy w czasach, w których nie ma już miejsca na półśrodki. Wydarzenia zaledwie z ostatniego tygodnia – informacja o powstaniu "abortomatu" w Warszawie czy profanacja figury Matki Bożej przez dwóch młodych ludzi, którzy na nią wskoczyli, udając akt seksualny i ją policzkując – dają wiele do myślenia. Jeśli ktoś zastanawiał się, czy nabożeństwo pierwszych sobót miesiąca jest dziś ważne i czy to, co mówiła Matka Boża w Fatimie o wynagradzaniu, wciąż pozostaje aktualne, ma przed sobą jasną odpowiedź.
W książce „Wstańcie, chodźmy” napisanej przez świętego Jana Pawła II jest rozdział „Bóg i odwaga”, gdzie autor podkreśla, że dla apostolstwa najważniejsze jest dawanie świadectwa prawdzie. A brak męstwa jest początkiem porażki. Chciałbym teraz zwrócić uwagę na postać błogosławionego kardynała Stefana Wyszyńskiego, który w zapiskach więziennych zapisał tak: „Największym brakiem apostoła jest lęk, bo on budzi nieufność do potęgi Mistrza, ściska serce i kurczy gardło.”
Apostoł już nie wyznaje czy jest apostołem? Uczniowie, którzy opuścili Mistrza, już go nie wyznawali. Dodali odwagę oprawcom. Każdy, kto milknie wobec nieprzyjaciół sprawy rozzuchwala ich. A lęk Apostoła jest pierwszym sprzymierzeńcem nieprzyjaciół sprawy. Zmusić do milczenia przez lęk to jest zadanie strategii bezbożnych ludzi.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.