Reklama

Konkurs o Niezłomnych

2017-02-24 07:22

Tomasz Terteka

Tomasz Terteka

24 lutego w sali koncertowej Szkoły Muzycznej w Żywcu rozstrzygnięty został II Konkurs Żołnierze Wyklęci. Niezłomni Bohaterowie”.

Nadesłano ponad 223 prace multimedialne na temat dziejów polskiego podziemia antykomunistycznego. W konkursie uczestniczyło ponad 89 szkół z terenu całego województwa śląskiego. Jak podkreśliła eurodeputowana Jadwiga Wiśniewska: pomysłodawczyni i organizatorka konkursu wybór Żywca na miejsce rozstrzygnięcia konkursu nie był przypadkowy. To właśnie z tego regionu w pierwszej edycji napłynęło najwięcej prac. Warto przypomnieć, że po II wojnie światowej na terenie Żywiecczyzny bardzo mocno działały oddziały Narodowych Sił Zbrojnych ze zgrupowania kapitana Flamego ps. “Bartek”. Pamięć o żołnierzach, którzy walczyli o wolną i niepodległą Polskę wciąż jest bardzo żywa i ciągle kultywowana w tym regionie. Uroczysta gala związana z rozstrzygnięciem konkursu zgromadziła w Żywcu liczne grono przedstawicieli duchowieństwa, samorządowców, organizacji kombatanckich. Podczas rozdania nagród eurodeputowana Jadwiga Wiśniewska, podkreśliła, że konkurs na temat naszych bohaterów narodowych, którzy ginęli za wolną, niepodległą Polskę ma bardzo ważny, ponadczasowy sens. Żołnierzy podziemia antykomunistycznego przez wiele lat skazywano na zapomnienie. Ówczesna propaganda określała ich mianem bandytów. Robiono wszystko, aby w świadomości społecznej przestali istnieć. Dlatego jak podkreśliła eurodeputowana, bardzo istotne jest właśnie to, że teraz po kilkudziesięciu latach milczenia, bardzo duża liczba uczniów z każdego zakątka województwa śląskiego poznaje prawdziwe dzieje polskich bohaterów. To właśnie z losów NSZ powinniśmy czerpać wiedzę na temat dziejów Polski. Bohaterska postawa żołnierzy podziemia antykomunistycznego powinna w młodym pokoleniu budować siłę i tożsamość narodową Jednym z współorganizatorów uroczystości był starosta żywiecki Andrzej Kalata. Podczas rozdania nagród samorządowiec podkreślił, że organizowanie konkursów, prelekcji, na temat żołnierzy podziemia antykomunistycznego jest bardzo ważne w procesie przywracania pamięci o naszych bohaterach narodowych. Musimy oddać hołd wszystkim tym którzy przez tyle lat byli wyklęci. Oddajmy im to co im się należy – pamięć - podkreślił starosta żywiecki Andrzej Kalata. Podczas uroczystości Urszula Bauer śląska kurator oświaty podziękowała europoseł Jadwidze Wiśniewskiej za organizację konkursu. Zwróciła uwagę że wpisuje się on w politykę oświatową państwa, która ma na celu między innymi przywracanie pamięci o naszych przez wiele lat zapomnianych bohaterach narodowych. Śląska Kurator Oświaty podkreśliła, bardzo wysoki poziom tegorocznego konkursu. Uczestnicy pokazali duże umiejętności komputerowe i ogromną wiedzę historyczną. Laureaci trzech pierwszych w miejsc w kategorii szkół gimnazjalnych i ponad gimnazjalnych pojadą do Brukseli. To nagroda ufundowana przez europoseł Jadwigę Wiśniewską. Specjalne nagrody w postaci wyjazdów do Warszawy dla laureatów z terenu powiatu żywieckiego ufundował poseł Kazimierz Matuszny, który mocno włączył się w organizację tegorocznej edycji konkursu. Laureaci konkursu otrzymali również cenne nagrody rzeczowe. Jak podkreśliła eurodeputowana Jadwiga Wiśniewska wszyscy uczestniczy konkursu są wygranymi, ponieważ pomogli w ocaleniu tych, którzy już na zawsze mieli być skazani na wieczne zapomnienie. Obecny na spotkaniu Władysław Sanetra – prezes Związku Żołnierzy NSZ Ookręgu Podbeskidzie podkreślił, że konkurs był jednym z wielu, elementów przywracania pamięci o podziemiu antykomunistycznym.

Tomasz Terteka

Reklama

Na zakończenie uroczystości, która zgromadziła w sali Szkoły Muzycznej kilkaset osób, wystąpił zespół Forteca. Koncert grupy, która od wielu lat w swojej twórczości nawiązuje do losów NSZ wywołał wielki aplauz i wzruszenie wśród publiczności. Teksty o naszych narodowych bohaterach między innymi o rotmistrzu Pileckim spowodowały, że część koncertu, kilkaset osób wysłuchała na stojąco. Po ostatnim utworze publiczność zgotowała zespołowi kilkuminutowa owację.

Tagi:
konkurs żółnierze niezłomni

Reklama

Gala VII edycji konkursu plastycznego dla dzieci "Twoja ulubiona opowieść biblijna"

2019-09-03 12:00

Materiał prasowy

Gala podsumowująca VII edycję ogólnopolskiego konkursu plastycznego dla dzieci "Twoja ulubiona opowieść biblijna" za nami

Materiały prasowe
Laureaci konkursu

24 sierpnia 2019 roku w Sanktuarium Najświętszej Maryi Panny w Skarżycach miała miejsce uroczysta gala podsumowująca VII edycję, organizowanego wspólnie z Tygodnikiem Katolickim "Niedziela", ogólnopolskiego konkursu plastycznego dla dzieci "Twoja ulubiona opowieść biblijna". Podczas spotkania kończącego tegoroczną edycję konkursu laureaci i wyróżnieni otrzymali zasłużone nagrody, w tym niezwykły kalendarz na rok 2020, w którym zamieszonych zostało 12 zwycięskich prac (każda z nich przypisana została do jednego miesiąca).

Zobacz zdjęcia: Gala konkursu plastycznego "Twoja ulubiona opowieść biblijna"

- Gdy podjęliśmy się organizacji konkursu, nie spodziewaliśmy, że będzie to przygoda trwająca już tyle lat. Za nami VII edycja - edycja niezwykle ciekawa i stojąca na bardzo wysokim poziomie. Podobnie jak w poprzednich latach, tak i w tym roku do Centrum Rozwoju Lokalnego wpłynęło kilka tysięcy zgłoszeń z całej Polski. Tematyka prac była niezwykle zróżnicowana - od opowieści bardzo popularnych, również w poprzednich latach takich jak "Arka Noego" czy "Boże Narodzenie", aż po prace unikatowe pod względem wyboru opowieści jak "Daniel i Lwy". Z każdym rokiem poziom artystyczny prac jest coraz większy. W tym roku komisja konkursowa potrzebowała dodatkowego czasu do namysłu, by wyłonić tegorocznych laureatów i wyróżnionych – mówi Janusz Bieńkowski, prezes Centrum Rozwoju Lokalnego

Zwieńczeniem każdej edycji jest wydanie kalendarza pn.: "Twoja ulubiona opowieść biblijna", w którym zamieszczone są zwycięskie i wyróżnione prace. Kalendarz, w którym zamieszczone są informacje o wszystkich najważniejszych świętach kościelnych, wzbogacony jest fragmentami Pisma Świętego nawiązującymi do prac laureatów konkursu.

- Wydanie kalendarza to swego rodzaju podziękowanie uczestnikom za trud włożony w przygotowanie prac konkursowych. Chcemy, by konkurs "Twoja ulubiona opowieść biblijna" niósł za sobą bardzo ważne przesłanie - przesłanie pomocy drugiemu człowiekowi. Dzięki kalendarzowi jest to możliwe. Nabywając kalendarz kupujący wspiera szlachetną inicjatywę "Mały gest, wielki cel". Jest to niezwykła akcja stworzona przez uczennice z Zawiercia, która polega na wysyłaniu kartek z życzeniami do chorych dzieci. By podarować uśmiech najmłodszym, nie potrzeba wiele. Dzięki środkom ze sprzedaży kalendarza inicjatorki mają możliwości dotarcia do dużo większej liczby dzieci. Kalendarz równie dobrze sprawdza się jako "cegiełka" i w poprzednich latach wielokrotnie wspierał zbiórki na leczenie dzieci. Mamy nadzieję, że kalendarz na rok 2020 zagości w domach Polaków od Bałtyku aż po Tatry i przyczyni się wsparcia inicjatyw charytatywnych. - Janusz Bieńkowski, prezes Centrum Rozwoju Lokalnego

Konkurs "Twoja ulubiona opowieść biblijna" każdego roku przyciąga liczne instytucji, organizacji, gmin, które wspierają jego organizację. Tegoroczną edycję konkursu wsparły gminy: Szczyrk, Niegowa, Koziegłowy, Żarki, Giżycko, Ełk, Będzin, a także m.in.: Stowarzyszenie Zbója Szczyrk, Fundacja GOPR, Muzeum dawnych rzemiosł w Żarkach, Park Ogrodzieniec, Zamek sp. z o.o.

Kalendarz biblijny "Twoja ulubiona opowieść biblijna" można zakupić na stronie ewerro.pl

Laureaci VII edycji konkursu "Twoja ulubiona opowieść biblijna"

Kategoria wiekowa: 4-6

Miejsce 1 – Anna Kmak (5 lat) za pracę pod tytułem „Zwiastowanie”

Miejsce 2 – Lena Bąk (6 lat) za pracę pod tytułem „Wjazd do Jerozolimy”

Miejsce 3 – Hanna Grochowska (5 lat) za pracę pod tytułem „Pan Jezus błogosławi dzieci”

Miejsce 4 – Patrycja Gajda (6 lat) za pracę pod tytułem „Narodzenie Pana Jezusa”

Kategoria wiekowa: 7-9

Miejsce 1 – Zuzanna Owsianka (8 lat) za pracę pod tytułem „A Duch Boży unosił się nad wodami” – Stworzenie świata

Miejsce 2 – Aleksandra Wichłacz (8 lat) za pracę pod tytułem „Chrzest Jezusa”

Miejsce 3 – Franciszek Dyksy (9 lat) za pracę pod tytułem „Cudowny połów ryb i powołanie apostołów”

Miejsce 4 – Wiktoria Korgól (8 lat) za pracę pod tytułem „Narodziny Mojżesza”

Kategoria wiekowa: 10-13

Miejsce 1 – Antoni Hadryś (13 lat) za pracę pod tytułem „Przypowieść o siewcy”

Miejsce 2 – Kornel Żółty (11 lat) za pracę pod tytułem „Jonasz”

Miejsce 3 – Krystian Kozak (12 lat) za pracę pod tytułem „Pan Jezus chodzi po wodzie”

Miejsce 4 – Joanna Strzelczyk (11 lat) za pracę pod tytułem „Arka Noego”

Wyróżnieni

Kategoria wiekowa: 4-6

Kacper Malina (6 lat) za pracę pod tytułem „Wieża Babel”

Jakub Kłósek za pracę pod tytułem „Zesłanie Ducha Świętego”

Lidia Comer (6 lat) za pracę pod tytułem „Arka Noego”

Aleksandra Gołoś (6 lat) za pracę pod tytułem „Przypowieść o rozmnożeniu chleba i ryb przez Jezusa”

Wiktoria Orzechowska (6 lat) za pracę pod tytułem „Zagubiona owieczka”

Kacper Rudzki (6 lat) za pracę pod tytułem „Opowieść o domu na skale i na piasku”

Adrianna Rajkowska (6 lat) za pracę pod tytułem „Dobry pasterz”

Emilia Dunat (5 lat) za prace pod tytułem „Zwiastowanie narodzin Jezusa”

Anna Noworolnik (5 lat) za pracę pod tytułem „Zmartwychwstanie Pana Jezusa”

Maria Żurek (5 lat) za pracę pod tytułem „Przypowieść o zagubionej owcy”

Kategoria wiekowa: 7-9

Milena Pajor (9 lat) za pracę pod tytułem „Arka Noego – Potop”

Wiktoria Kochańska (8 lat) za pracę pod tytułem „Św. Weronika ociera twarz Panu Jezusowi”

Patrycja Krzeczkowska (8 lat) za pracę pod tytułem „Jezus pomaga Józefowi”

Marta Neuwald (8 lat) za pracę pod tytułem „Maria Magdalena i Jezus ratujący ją przed ukamieniowaniem”

Michał Stobniak (9 lat) za pracę pod tytułem „Boże Narodzenie”

Natalia Gregorczyk (7 lat) za pracę pod tytułem „Narodziny Pana Jezusa”

Adrianna Hybel (7 lat) za pracę pod tytułem „Dziesięć przykazań”

Michał Działo (9 lat) za pracę pod tytułem „Przeprawa przez Morze Czerwone”

Kamil Sobolewski (9 lat) za pracę pod tytułem „Daniel i lwy”

Laura Modzelewska (8 lat) za pracę pod tytułem „Pan Jezus uzdrawia chorego”

Kategoria wiekowa: 10-13

Magdalena Kosałka (10 lat) za pracę pod tytułem „Maria Magdalena”

Martyna Dacków (13 lat) za pracę pod tytułem „Ucieczka do Egiptu”

Alicja Rojek (13 lat) za pracę pod tytułem „X przykazań”

Wiktoria Domagała (12 lat) za pracę pod tytułem „Pan Jezus siedzi w otoczeniu dzieci”

Mateusz Pasoń (13 lat) za pracę pod tytułem „Zachód słońca nad Arką Noego”

Oliwia Kierczak (11 lat) za pracę pod tytułem „Chrzest w Jordanie”

Maja Wardyga (12 lat) za pracę pod tytułem „Sen Józefa”

Juliusz Gajek (10 lat) za pracę pod tytułem „Ukazanie się zmartwychwstałego Jezusa Marii Magdalenie”

Michał Mgłosiek (12 lat) za pracę pod tytułem „Przypowieść o siewcy”

Maria Kasprzak (10 lat) za pracę pod tytułem „Stworzenie świata”

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Szukała kogoś, kto pomoże usunąć ciążę. Dostała telefon do księdza

2019-09-09 10:35

Piotr Kołodziejski / Szczecin (KAI)

Renata (imię zmienione) chciała usunąć ciążę. Pytała koleżanek czy mają kontakt do kogoś, kto może jej pomóc w dokonaniu aborcji. Zamiast tego, jedna z przyjaciółek dała jej numer telefonu do ks. Tomasza Kancelarczyka z Fundacji Małych Stópek. Ks. Tomasz jest organizatorem Szczecińskiego Marszu dla Życia. Co roku gromadzi na ulicach miasta kilkanaście tysięcy osób, a na co dzień prowadzi działalność pro life, o której opowiada w rozmowie z KAI.

Fundacja Małych Stópek

KAI: Czym zajmuje się Fundacja Małych Stópek?

Ks. Tomasz Kancelarczyk: Fundacja pomaga samotnym matkom, ale nie tylko tym, co już urodziły, także tym, które jeszcze nie urodziły. To też są mamy. Sprawa pani Renaty z Wielkopolski wcale nie jest wyjątkowa. Sytuacji, w których trafiają do nas kobiety na pograniczu życia i śmierci swojego nienarodzonego dziecka jest tak dużo, że musiałbym co kilka dni taką sprawą ujawniać i prosić o pomoc. Dzięki temu, że mamy stałych darczyńców Fundacji Małych Stópek, nie muszę za każdym razem prosić o finansowe wsparcie. Każda z tych historii jest inna ale wszystkie mają jeden wspólny mianownik: nieodpowiedzialność, brak osób, które objęłyby pomocą i troską kobietę, brak miłości najbliższych.

- Wracając do przypadku z Wielkopolski. Kobieta chciała usunąć ciążę. Pytała koleżanek czy mają kontakt do kogoś, kto może jej pomóc w dokonaniu aborcji. Zamiast tego, jedna z przyjaciółek dała jej numer telefonu do księdza?

- Dziewczyna dała ten numer mówiąc, że tam pomogą ci w przerwaniu ciąży. Gdy usłyszałem w telefonie "Dzień dobry" nie odpowiedziałem, jak mam w zwyczaju, "Szczęść Boże". Też odpowiedziałem „Dzień dobry”. W kolejnych zdaniach usłyszałem, że dzwoni do mnie kobieta z prośbą o pomoc w dokonaniu aborcji. Mnie też nie uprzedzono o tym telefonie, ale to nie był pierwszy taki przypadek. Zacząłem wypytywać o kontekst życia tej osoby, o ojca dziecka, o rodzinę. Usłyszałem wiele przykrych słów nie tylko na temat ojca dziecka, ale przede wszystkim rodziny. Były też słowa, które wypowiadano w jej stronę, ale nie nadają się do cytowania. „A gdybyś miała taką możliwość, że zamieszkasz poza domem, w którym nie chcą widzieć twojego dziecka, gdzie patrzą na ciebie wilkiem i obrzucają bluzgami? A gdybyś miała zapewniony byt i konkretną pomoc?” Nakreśliłem konkretnie, jak pomagamy w Fundacji. Wtedy całkiem zmienił się ton jej wypowiedzi. Rozmowa trwała blisko 40 minut. Zakończyła się ofertą: załatwię ci konkretnie taką pomoc.

- Co ksiądz zaoferował?

-To, co trzeba było. W takiej sytuacji trzeba zrobić jedno: zabrać taką osobę ze środowiska aborcyjnego. Jeżeli tego nie zrobimy, to nic nie zdziałamy. Możemy dużo gadać, moralizować. Możemy kreślić wizję przyszłości. Jeżeli ta osoba jest w otoczeniu osób, które nastają na życie dziecka i negatywnie odnoszą się do niej, to są małe szanse. Wtedy musi być bardzo odporna psychicznie. Dlatego zawsze proponuję wyrwanie ze środowiska aborcyjnego. Jakimś rozwiązaniem jest pokierowanie do domu samotnej matki, ale to nie zawsze się udaje. Dom samotnej matki nie jest wymarzonym miejscem dla takiej osoby, jak pani Renata. To jest bardzo dobre miejsce dla kobiet, które walczą o swoje dziecko i same poszukują miejsca do przeżycia. W tym przypadku zaproponowałem wynajęcie kawalerki. Zaproponowałem sumę potrzebną do zabezpieczenia jej bytu i tego, co będzie potrzebne dla jej dziecka na dwa lata. Tak, żeby dla niej wizja przyszłości była bezpieczna. Wyceniłem to na 25 tys. złotych. Niektórzy mówią, że dużo. Odpowiadam pytaniem czy życie dziecka za 25 tys. zł to jest tak dużo? Nieraz przy takich środkach jest bardzo trudno wynająć mieszkanie dla samotnej kobiety z dzieckiem. Wynajęcie mieszkania, pomoc finansowa na bieżące wydatki, wyprawka dla dziecka i 2 tysięcy pieluch na cały okres macierzyński to pomoc, którą należało zaoferować.

- Pomoc dla kobiety mogliście zaproponować, dzięki wsparciu ofiarodawców Fundacji Małych Stópek?

- Tak. Jeśli brakuje środków, to prosimy ofiarodawców, licząc na wsparcie. Za każdą historią kryje się życie dziecka. Poza wsparciem materialnym, ważne, żeby potem przy tej osobie był ktoś, kto będzie towarzyszył. Jeżeli po urodzeniu dziecka nie powróci do takiej osoby rodzina, to ona znajduje się sama. Bywa tak, że już jakiś czas po porodzie dzwoni do mnie z płaczem kobieta. Dziecko jest w żłobku i dzwonią, żeby zabrać je, bo gorączkuje. W pracy z kolei mówią jej, że jak wyjdzie, to już nie ma po co wracać. Nie ma osób towarzyszących: babci, dziadka, a najlepiej, żeby był mężczyzna. Jest ciężko.

- Ile jest takich sytuacji, w których pomagacie?

-Nie chcę mówić, że to dzięki nam. Najważniejsze, żeby zmieniło się serce kobiety, potem rodziny. Myślę, że konkretnych interwencji, gdzie przychodzimy z pomocą jest na pewno kilka w miesiącu. Oczywiście sytuacji, w których jest udzielana pomoc kobietom w trudnej sytuacji są setki. Kobiety same się do nas zgłaszają. Ważne więc, żeby grono obrońców życia, czyli Bractwa Małych Stópek powiększać - abyśmy mogli z odwagą rozmawiać z tymi kobietami i byśmy mogli mówić, że zapewnimy im pomoc bez uciekania się do wsparcia miejskich instytucji. Te kobiety nie chcą się ujawniać.

- Mówił ksiądz, że sytuacja w rodzinie zmienia się często po przyjściu dziecka na świat.

- Tak. Wielokrotnie bywało, że wracali ojcowie dzieci, przynajmniej z pragnieniem bycia przy dziecku. Rodziny również. Miałem wiele takich sytuacji, ale jedną, sprzed kilku lat, szczególnie wspominam. Dziadek dziecka, który wcześniej domagał się aborcji, trzymał dziecko i mówił z dumą "mój wnuk". Widziałem to na własne oczy. Kiedy widzę takie sytuację, to myślę sobie, że naprawdę warto walczyć o życie.

- Wasze magazyny są pełne pieluch i środków, które mogą wspomóc kobietę i jej małe dziecko. Czy to wystarcza?

- Cały czas te magazyny napełniamy. Jestem w trakcie zakupu następnych 60 tys. pieluch. To nie jest dużo. Poza tym chemia kosmetyczna, chusteczki, wózek, łóżeczko. A oprócz tego lokal, zamieszkanie, troska najbliższych. Rodziny to my nie zapewnimy… Dlatego tak ważne jest, żeby zajmowała się tym nie tylko Fundacja Małych Stópek. Jesteśmy w stanie zareagować na nieliczne przypadki. Wszyscy mamy być czujni, kochać życie od poczęcia i wychodzić z gotowością pomocy.

- Czy Fundacja sprawuje również patronat nad Domem Miłosierdzia w Poczerninie? - To dom prowadzony przez Caritas Archidiecezji Szczecińsko-Kamieńskiej. Wcześniej był tam Dom Samotnej Matki prowadzony przez siostry zakonne. Teraz jest to schronienie nie tylko dla kobiet w trudnej sytuacji, ale też mężczyzn wymagających pomocy i dachu nad głową. Dom wymaga remontu, również otoczenie tego domu – żeby kobiety z wózkami nie grzęzły w błocie.

- Działalność Bractwa Małych Stópek i Fundacji zaczęła się od Marszu dla Życia (w tym roku kilkanaście tysięcy osób przeszło ulicami Szczecina w manifestacji w obronie życia od poczęcia do naturalnej śmierci; był to 17-sty marsz - przyp.red.). - My nie możemy maszerować raz do roku. To maszerowanie ma trwać nieustannie. Życie to wymusiło. Byliśmy kojarzeni z obroną życia, więc zgłaszały się do nas kobiety, które były w trudnej sytuacji. Musieliśmy się organizować, również formalnie. Stąd Fundacja, a skoro na organizatorów Marszu dla Życia mówiono "ekipa małych stópek", więc nazwa wydała się oczywista. Niektóre rzeczy wozimy na drugi koniec Polski. Na miejscu magazynujemy potrzebne rzeczy, organizujemy rozmowy wyspecjalizowanych osób z kobietami, które potrzebują pomocy. Zachęcamy wszystkich do pomocy, również tej materialnej. Więcej szczegółów na dlazycia.info.
Dziękuję za rozmowę.

- Rozmawiał: Piotr Kołodziejski

- Numer konta Fundacji: Fundacja Małych Stópek ul. Św. Ducha 9 70-205 Szczecin

- przelewy krajowe nr konta: 13 2030 0045 1110 0000 0231 0120 w tytule przelewu: DAROWIZNA CIĄŻA

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moc płynie z miłości

2019-09-17 05:05

Tadeusz Boniecki

Przykazania są wpisane w serce człowieka; prawo moralne dane przez Boga zostało zakodowane w nas - przypomniał bp Mieczysław Cisło podczas wizytacji w parafii pw. św. Rocha w Czułczycach.

Tadeusz Boniecki

Uroczystości odpustowe ku czci św. Rocha połączono w tym roku z wizytacją kanoniczną, która jest czasem spotkania biskupa ze wspólnotą parafialną, czasem podsumowania i zapoznania z radościami i trudnościami, a także wdzięczności za zaangażowanie duszpasterzy i osób świeckich. W Czułczycach od wielu lat proboszczem jest ks. kan. Mirosław Praduń. - To nie tylko wspaniały duszpasterz, mający dobry kontakt z wiernymi, ale i dobry gospodarz, który z poświęceniem troszczy się o piękno kościoła i terenu przylegającego do świątyni - mówili z sympatią parafianie.

Wspólnota wspólnot

Parafia pw. św. Rocha w Czułczycach nie jest duża, liczy 450 rodzin, w sumie ok. 1500 wiernych. Tworzą ją miejscowości: Czułczyce Kolonia, Czułczyce Małe, Czułczyce wieś, Horodyszcze wieś, Hredków, Jagodno, Przysiółek, Sajczyce, Wólka Czułczycka i Zarzecze. W latach 2014-2019 w parafialnej świątyni zostało ochrzczonych 79 dzieci; w tym samym czasie zmarło 130 osób. Na ślubnym kobiercu stanęło 25 par, do Pierwszej Komunii św. przystąpiło 44 dzieci, a sakrament bierzmowania przyjęło 55 osób. W zarządzaniu parafią proboszczowi pomaga Duszpasterska Rada Parafialna. Przy kościele działa Legion Maryi, koła Żywego Różańca, wspólnota Galilea i Liturgiczna Służba Ołtarza. Przy Szkole Podstawowej im. św. Jana Pawła II działa koło wolontariatu. - Jestem często zapraszany na różne szkole uroczystości - mówił Ksiądz Proboszcz, podkreślając bardzo dobrą współpracę z dyrekcją i nauczycielami. Za postawę wiary i zaangażowanie w sprawy parafii z serca dziękował wiernym. Wśród niepokojów i problemów ks. Mirosław Praduń wskazał na migrację ludzi młodych do szkół i miejsc pracy, często daleko poza miejscem zamieszkania. - Wyzwaniem na kolejne lata będzie nieustanna troska o dzieci i młodzież, o rodziny, a także posługa duszpasterska z poszukiwaniem nowych sposobów dotarcia do ludzi z Ewangelią - prognozował.

Materialne dziedzictwo

Nakreślając stan materialny parafii, proboszcz wskazywał na ciągłe remonty i modernizację. Do najważniejszych zrealizowanych prac zaliczył m.in. pomalowanie kościoła, renowację drzwi do świątyni i ławek wewnątrz kościoła, zakup ekranu do wyświetlania pieśni, renowację tabernakulum, naczyń liturgicznych i monstrancji, zmianę oświetlenia w prezbiterium, zakup nowych szat liturgicznych, odnowienie ogrodzenia wokół świątyni i wykonanie parkingu przy kościele. - Pochylam czoło przed parafianami, którzy wykazują wielkie zaangażowanie w życie naszej wspólnoty, wspierają ją duchowo i materialnie. Pragnę wszystkim za to wyrazić ogromną wdzięczność. Szczególnie dziękuję Grzegorzowi Dąbrowskiemu, który pomaga w zdobywaniu środków na remont zabytkowego kościółka w Przysiółku oraz kościoła parafialnego w Czułczycach - dziękował duszpasterz.

Świadectwo wiary

Podczas Sumy odpustowej bp Mieczysław Cisło udzielił sakramentu bierzmowania grupie parafialnej młodzieży. W homilii mówił o narzucaniu młodemu człowiekowi kultury egoizmu, bazującej na dziedzictwie grzechu pierworodnego. - Przykazania są wpisane w serce człowieka; prawo moralne dane przez Boga zostało zakodowane w nas. Lecz gdy człowiek odwraca się od Boga i Jego przykazań, to życie wiedzie w ślepy zaułek. Często widać to po karierach artystów, ludzi estrady i kultury - mówił Ksiądz Biskup. Pasterz skrytykował pseudoartystyczne dzieła, obrażające wiarę i uczucia religijne Polaków oraz czyny profanujące święte symbole chrześcijaństwa. Młodym wskazywał na bohaterstwo wiary ich kolegi, zmarłego na nowotwór Mateusza, którego grób nawiedził. Bp Cisło podkreślił wielką siłę przebaczenia i moc płynącą z miłości do Boga i bliźniego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem