Reklama

Wiara

Dzieci w Kościele

Podczas spowiedzi poczułem na sobie uważny wzrok małej dziewczynki. Penitenci się zmieniali, a ona wciąż patrzyła w moim kierunku. W końcu nie wytrzymała. Podeszła do konfesjonału i z kobiecą pasją w oczach zapytała: „O czym ci mówią?”. Niestety nie mogłem jej powiedzieć.

[ TEMATY ]

dzieci

proboszcz

bp Andrzej Przybylski

Archiwum ks. Andrzeja Przybylskiego

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Miałem kiedyś na Mszy małego suflera. Najpierw zaczął powtarzać po mnie każdy gest z liturgii, aż w końcu mnie wyprzedzał. Pomyślcie sobie, jak może się czuć ksiądz, kiedy jeszcze nie otworzy ust, a słyszy poważny dziecięcy głos mówiący na cały kościół: „Oto Baranek Boży, który gładzi grzechy świata…”.

Dzisiaj rano, przed spotkaniem grupy dziecięcej księdza Adama, rozmawiałem na poważnie z pewnym rodzeństwem. Pochwaliłem małego chłopca, że tak bardzo dojrzał, że potrafi już być spokojnym i skupionym w kościele. „On wcale jeszcze nie jest dojrzały – poprawiła mnie jego siostra z drugiej klasy – bo pani na przyrodzie mówiła, że chłopcy są dojrzali dopiero, jak mają 13 lat”. Najgorliwsi są u nas kandydaci na ministrantów. Jeden z nich przychodził nawet dwie godziny przed rozpoczęciem Mszy św. Spytałem go dlaczego przychodzi tak wcześnie? „Bo rodzice mówią, że może się wyprowadzimy do Krakowa, a stamtąd bym przecież nie zdążył!” Z czasów, gdy byłem kapelanem biskupa zapamiętałem pewnego przedszkolaka, który zaciekawił się biskupią piuską, czyli małym, czerwonym nakryciem na głowie kościelnych dostojników.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Jak na konkretnego faceta przystało, stanął przed biskupem i wyjawił mu nurtujący go problem: „Hej, Ty, czemu ty masz na głowie taką małą czapeczkę, jak dla laleczki?”

I znów muszę przyznać rację Jezusowi, że chyba tylko dzieci nadają się do królestwa niebieskiego.

2017-02-28 08:01

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Biskup nominat A. Przybylski: Maryja to jest Matka Kapłana

[ TEMATY ]

bp Andrzej Przybylski

Ks. Mariusz Frukacz

„Maryja jest Matką Boga, jest Matką Jezusa Jedynego i Wiecznego Kapłana. Maryja to jest Matka Kapłana” – mówił w homilii późnym biskup nominat Andrzej Przybylski, który późnym wieczorem 27 maja przewodniczył Mszy św. w swojej rodzinnej parafii pw. Nawiedzenia NMP w Bielawach, w diecezji łowickiej. Parafia w dniach 27-28 maja przeżywa peregrynację kopii Cudownego Obrazu Marki Bożej Jasnogórskiej.

Mszę św. z biskupem nominatem koncelebrowali: ks. Marek Grabski proboszcz parafii w Bielawach, ks. Jan Maciejewski, ks. Ludwig Wnukowicz, ks. Piotr Nowak oraz Ks. Tomasz Liszewski.
CZYTAJ DALEJ

Św. Norbercie Biskupie! Czy Ty nie lubisz Polaków?

Ależ skąd! Oczywiście, że lubię! Kocham przecież wszystkich ludzi. Rozumiem jednak, dlaczego padło takie pytanie. „Usprawiedliwię się” za chwilę. Wpierw powiem parę zdań o sobie. Moje staroniemieckie imię oznacza osobę, która dokonuje wielkich i widocznych czynów gdzieś na północy (nord, czyli „północ” i beraht, czyli „błyszczący”, „jaśniejący”). W pewnym sensie byłem taką osobą. Żyłem na przełomie XI i XII wieku. Urodziłem się w Niemczech w bogatej i wpływowej rodzinie. Dzięki temu od dziecięcych lat obracałem się wśród elit (przebywałem m.in. na dworze cesarza Henryka V). Można powiedzieć, że zrobiłem kościelną karierę - byłem przecież arcybiskupem Moguncji. Wcześniej, mając 35 lat, cudem uniknąłem śmierci od rażenia piorunem. Wydarzenie to zmieniło moje życie. Przemierzałem Europę, ewangelizując i wzywając do poprawy postępowania. Będąc człowiekiem wykształconym i jednocześnie mającym dar popularyzacji posiadanej wiedzy, potrafiłem szybko zgromadzić wokół siebie grono naśladowców. Umiałem zjednywać sobie ludzi dzięki wrodzonej inteligencji, kulturze osobistej oraz ujmującej osobowości. Wraz z moimi uczniami stworzyliśmy nowy zakon (norbertanie). Poświęciliśmy się bez reszty pracy apostolskiej nad poprawą obyczajów wśród kleru i świeckich. Powrócę do pytania. Zapewne wielu tak właśnie myśli o mnie. Dzieje się tak, ponieważ jako arcybiskup sąsiadującej z wami metropolii rościłem sobie prawo do sprawowania władzy nad diecezjami w Polsce, które podlegały metropolii w Gnieźnie. Przyznaję, że nie było to zbyt mądre. Jako usprawiedliwienie mogę tylko dodać, że kierowała mną troska o dobro Kościoła powszechnego. Wtedy na Waszych ziemiach chrześcijaństwo jeszcze dobrze nie okrzepło. Bóg jednak wezwał mnie rychło do siebie, a Stolica Apostolska przywróciła bardzo szybko arcybiskupom gnieźnieńskim przysługujące im prawa. Wszystko więc dobrze się skończyło. W sztuce przedstawia się mnie zwykle w stroju biskupim z krzyżem w dłoni. Moimi atrybutami są najczęściej anioł z mitrą i monstrancja. Mógłbym jeszcze sporo o sobie powiedzieć, gdyż moje życie obfitowało w wiele wydarzeń. Patrząc jednak na nie z perspektywy tylu stuleci, chcę na koniec gorąco zachęcić wszystkich do realizowania Bożych zamysłów w swoim życiu. Proszę mi uwierzyć, że nawet najgorsze rzeczy Bóg jest w stanie przemienić w dobro. One też mają sens, choć my jeszcze tego nie widzimy z niskiego poziomu naszej ludzkiej egzystencji.
CZYTAJ DALEJ

Wzruszenie i bliskość. Papież spotyka niepełnosprawnych

2026-06-06 19:28

[ TEMATY ]

Leon XIV

Leon XIV w Hiszpanii

Vatican Media

Papież Leon XIV spotkał się z grupą około 40 osób z niepełnosprawnościami i chorych, którymi opiekują się różne katolickie organizacje charytatywne oraz Archidiecezja Madrytu – poinformowało biuro prasowe Stolicy Apostolskiej.

Spotkanie miało miejsce w Nuncjaturze w Madrycie. Następnie Papież udał się z wizytą do pracowników oraz podopiecznych projektu społecznego CEDIA 24 HORAS, który służy m.in. bezdomnym.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję