Reklama

Apel o rozwagę!

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Każdego roku notuje się coraz więcej pożarów traw. Zjawisko to związane jest głównie z wypalaniem ich przez ludzi. Mimo gróźb i próśb leśników, policjantów, strażaków ludzie wciąż robią to samo. Dlaczego? W tym miejscu zazwyczaj pada odpowiedź, że to w celu poprawy estetyki i użyźnienia gleby. To, niestety, bardzo błędne rozumowanie części społeczeństwa. W celu poprawy estetyki mającej na celu usunięcie starej, suchej trawy skuteczniejszym i bardziej bezpiecznym sposobem jest po prostu jej ścięcie. Nie ulega wątpliwości, że wypalanie traw jest sposobem o wiele szybszym, prostszym i łatwiejszym, ale należy zdać sobie sprawę z zagrożeń i niebezpieczeństw związanych z tym procederem. W miejscach wypalania traw pozostają czarne miejsca, które znikają dopiero, gdy nowa trawa urośnie na odpowiednią wysokość. To jest z pewnością mniej estetyczny widok niż widok suchej trawy.
Jeśli zaś chodzi o wypalanie traw w celu „użyźniania” gleby, to przeprowadzone badania potwierdziły jednoznacznie, że tego rodzaju praktyki przynoszą więcej szkody niż pożytku. Dowiedziono, iż na terenach, gdzie wypalano trawy, zbiory siana są o 25% niższe niż na terenach, gdzie trawa została skoszona. „Kilkurazowe wypalanie traw może w efekcie doprowadzić do kilkukrotnego obniżenia zbiorów z wypalanego obszaru. Ogień, niszcząc trawy, powoduje zanik roślin motylkowych, co jest skutkiem nadmiernego rozwoju chwastów. Zabija również mikroorganizmy żyjące na powierzchni gleby odpowiedzialne za jej użyźnianie, w ten sposób obniżając poziom próchnicy w glebie. Tak więc zamiast spodziewanych zysków - wypalanie traw przynosi same straty...” - informują leśnicy.
Najbardziej wzmożonym okresem pożarów traw jest okres wiosenny. W ubiegłym roku na terenie powiatu będzińskiego często dochodziło do przypadków, gdzie pożar wymykał się spod kontroli osobie wypalającej trawy i rozprzestrzeniając się, swoim zasięgiem obejmował również obszary leśne, zabudowania mieszkalne i gospodarcze. „Niewinne” wypalanie traw przeradzało się w duże pożary. W minionych latach dochodziło nawet do zagrożenia życia osób wypalających trawy. W okresie wiosennym notuje się nawet do kilkudziesięciu wyjazdów dziennie jednostek straży pożarnych. Z analiz wynika, że celowe podpalenia traw to ok. 75% wszystkich pożarów traw. 25% stanowi przypadkowe zaprószenie ognia przez różne osoby, najczęściej spowodowane przez wyrzucanie niedopałków z przejeżdżających samochodów.
Zgodnie z rozporządzeniem Ministra Spraw Wewnętrznych z 3 listopada 1992 r. w sprawie ochrony przeciwpożarowej budynków, innych obiektów budowlanych i terenów w lasach, na obszarze łąk, torfowisk i wrzosowisk zabronione jest wypalanie wierzchniej warstwy gleby i pozostałości roślinnych oraz palenie tytoniu, z wyjątkiem dróg utwardzonych i miejsc wyznaczonych dla pobytu ludzi. Kto wypala roślinność na łąkach, pastwiskach, nieużytkach, rowach, pasach przydrożnych, szlakach kolejowych, podlega karze aresztu lub grzywny. „W związku z powyższym Państwowa Straż Pożarna apeluje do społeczeństwa o rozważenie niebezpieczeństwa związanego z wypalaniem traw, a osoby starsze prosi o pouczenie dzieci i zapoznanie ich z wynikającym z tego niebezpieczeństwem. Zaleca się także przeprowadzenie szkoleń i rozmów na te tematy z młodzieżą szkolną” - zaznacza kierownik sekcji ds. kontrolno-rozpoznawczych, mł. bryg. inż. Andrzej Niepiekło.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

UE powoła Europejskiego Koordynatora ds. Zwalczania Chrystianofobii? Jest ważna petycja

2026-04-15 10:12

[ TEMATY ]

Unia Europejska

europejski koordynator

zwalczanie chrystianofobii

ważna petycja

https://www.stop-christianophobie.eu/pl

Czy Unia Europejska powoła Europejskiego Koordynatora ds. Zwalczania Chrystianofobii?

Czy Unia Europejska powoła Europejskiego Koordynatora ds. Zwalczania Chrystianofobii?

Chrześcijanie są dziś najbardziej prześladowaną wspólnotą religijną na świecie. Ponad 380 milionów ludzi doświadcza represji wyłącznie z powodu wiary. Co siódmy chrześcijanin żyje w kraju, w którym prześladowania są okrutną codziennością.

Wbrew powszechnemu przekonaniu problem ten nie dotyczy wyłącznie odległych regionów świata. Niestety coraz częściej widoczny jest także w Europie, gdzie chrześcijaństwo spotyka się z rosnącą falą wrogości, jest marginalizowane i podważane. I dzieje się to tu, w Europie, która jest jego kolebką.
CZYTAJ DALEJ

Leon XIV do chrześcijan w Annabie: trwajcie w dziedzictwie św. Augustyna

2026-04-14 17:06

[ TEMATY ]

Leon XIV w Afryce

Vatican Media

„Tutaj św. Augustyn miłował swoją owczarnię, z pasją poszukując prawdy i służąc Chrystusowi z żarliwą wiarą. Bądźcie dziedzicami tej tradycji, dając w braterskiej miłości świadectwo o wolności tych, którzy rodzą się z wysoka jako nadzieja zbawienia dla świata” - powiedział papież 14 kwietnia podczas Mszy św. sprawowanej w Annabie - starożytnej Hipponie, gdzie św. Augustyn był biskupem w latach 395-430.

Na wstępie Ojciec Święty zauważył, czynią aluzję do św. Augustyna i starożytnej Hippony, że choć czasy i nazwy się zmieniają, święci pozostają świadkami więzi między niebem a ziemią. Nawiązując do odczytanego fragmentu Ewangelii (J 3, 7-15) w którym Pan Jezus mówi Nikodemowi o potrzebie powtórnego narodzenia, Leon XIV wskazał, iż wypływa stąd misja dla całego Kościoła, aby narodzić się na nowo z Boga. Zapewnił, że Chrystus prosząc nas o odnowienie od podstaw naszego życia, daje nam również siłę, aby to uczynić. „Chrześcijanie rodzą się z wysoka, odrodzeni przez Boga jako bracia i siostry Jezusa, a Kościół, który karmi ich sakramentami, jest gościnnym łonem dla wszystkich ludów ziemi” - powiedział papież. Mając na myśli aktualną sytuację i potrzebę reformy kościelnej Ojciec Święty zaznaczył, że aby być prawdziwą musi zaczynać się ona w sercu, natomiast żeby stała się skuteczną - winna dotyczyć wszystkich.
CZYTAJ DALEJ

Duszpasterz trzeźwości: zabijamy się na raty

Szukając ucieczki od problemów, sięgamy po alkohol, zabijając się tym samym na raty - uważa ks. Marek Dziewiecki, psycholog i członek Zespołu KEP ds. Apostolstwa Trzeźwości i Osób Uzależnionych, który skomentował dane na temat ilości wydawanych pieniędzy na zakup alkoholu. 15 kwietnia przypada Światowy Dzień Trzeźwości.

Z ostatnich danych opublikowanych w Gminnym Programie Profilaktyki i Rozwiązywania Problemów Alkoholowych oraz Przeciwdziałania Narkomanii dla Gminy Miasta Radomia na lata 2026-2029, wynika, że mieszkańcy miasta na alkohol wydali w ostatnim okresie prawie 270 mln zł. Dla porównania, w 2020 roku było to 237 mln zł.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję