Potężny ból głowy muszą mieć odpowiedzialni za bezpieczeństwo Papieża Franciszka przed podróżą Ojca Świętego do Egiptu. Ostatnie wydarzenia – zamach w Niedzielę Palmową na dwa kościoły koptyjskie, w którym zamachowcy zebrali krwawe żniwo 45 zabitych i kilkudziesięciu rannych, i atak na punkt kontrolny policji egipskiej strzegącej słynnego klasztoru św. Katarzyny na Synaju – ból i tak już duży musiały jeszcze bardziej spotęgować.
Trudno znaleźć inne wytłumaczenie jak to, że obydwa ostatnie ataki, za którymi stało tzw. Państwo Islamskie, miały za zadanie storpedować wizytę Ojca Świętego. Dżichadzistom mocno nie w smak jest przede wszystkim mająca się odbyć w trakcie dwudniowej podróży 28 i 29 kwietnia br. wizyta na najważniejszym dla sunnickiego islamu uniwersytecie kairskim Al-Azhar i wystąpienie Franciszka na Międzynarodowej Konferencji Pokojowej w stolicy Egiptu. Boją się tych małych kroczków zbliżania, ku któremu nieustraszenie, często wbrew wszystkiemu i wszystkim, dąży Ojciec Święty; papieskiego przełamywania uprzedzeń, franciszkańskiej i franciszkowej mocnej wiary w dialog, który jest jedyną nadzieją na pokój, tego płynięcia pod prąd polityki liderów wielu państw świata, którzy jedyną nadzieję zdają się widzieć w murach. Nie ma wątpliwości, że świat przechodzi teraz niebezpieczny czas odgradzania, izolacji i potęgowania egoizmów. To w dłuższej perspektywie jest groźne i papież Franciszek to widzi.
Niektórzy sugerują, że rozsądniejsze byłoby, aby w takiej sytuacji Franciszek zrezygnował z wizyty, bo jest zbyt niebezpieczna. Myślę, że nie ma o tym mowy. Papież pojedzie nie dlatego, żeby pokazać „kto tu rządzi”, też nie tylko dlatego, żeby zademonstrować światu, że nie ulegnie dyktatowi dżichadzistów, ale żeby przekonywać nieprzekonanych, że racja świata wymaga spotkań i rozmowy, a nie izolacji i milczenia.
Mam wrażenie, że żyjemy w momencie nienotowanego dotąd napięcia między tym, co stanowi istotę nas samych, a dostępnymi nam zabawkami, które powoli zabawkami być przestają, a stają się nową nieznaną, nieogarniętą przez etyczne refleksje, stroną naszego świata. O ile dotychczas mogliśmy mówić, że – w rzucie płaskim – mamy cztery strony świata, a przy dodaniu przestrzeni pojawiają się jeszcze dwie, to teraz całkiem wyraźnie możemy już zauważyć, że powstał nowy wymiar, nowa przestrzeń, nowa strona świata – virtual reality. Powstał nie tylko nowy wymiar, z wirtualnej pulpy powoli wyłania się bowiem oblicze nowego świata. Niebezpiecznego, stosującego o wiele doskonalsze narzędzia kontroli i manipulacji swoimi mieszkańcami niż wszystkie znane nam dotychczas wymiary orwellowskiego koszmaru.
Eucharystia na Jasnej Górze w uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny 15 sierpnia 1991 r. zgromadziła 1,6 mln młodych ludzi, była sprawowana przez kilkuset biskupów oraz 2,5 tys. kapłanów z całego świata. Przy organizacji i przebiegu ŚDM pracowało kilkanaście tysięcy wolontariuszy w kilkunastu grupach językowych
Czy przydarzy się Kościołowi w Polsce wydarzenie tej miary, co VI Światowe Dni Młodzieży w Częstochowie w 1991 r.? Dwa lata wcześniej były pierwsze wolne wybory, rok wcześniej runął mur berliński. Jak domek z kart rozpadł się system, który unicestwił ponad 120 mln ludzi. Jaki był udział świętego Polaka w tym rozpadzie, dowiemy się zapewne dopiero wtedy, gdy zostaną ujawnione dokumenty tajnych archiwów wielu państw. W pamiętnym roku 1991 Częstochowa stała się duchową stolicą świata. Stolicą dwu płuc: Wschodu i Zachodu. I taki był zamysł niezwykłego Papieża, który pozwolił ponad 200-tysięcznej rzeszy młodych przybyłych z byłych republik radzieckich poczuć się wolnymi. Bo na Jasnej Górze zawsze byliśmy wolni – mówił do nas, Polaków, i tę wolność odczuli młodzi ze Wschodu Europy.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.