Reklama

Za chlebem pobożnie

Niedziela warszawska 23/2004

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Szczęśliwie minęły już czasy, gdy wiarę usiłowano zamknąć w zakrystii. Przynajmniej w Polsce nic z tego nie wyszło. Może to ze względu na naszą wyjątkową religijność, a może dlatego, że metody brutalnego nacisku i prześladowań stosowane przez komunistyczne władze nie uwzględniały buntowniczej natury Polaków.
Dzisiaj nawet urzędujący Prezydent RP pojawia się na niektórych Mszach św. Jeszcze nie systematycznie i nie na całych, ale to już coś! Marszałek Sejmu bywa na Jasnej Górze i chociaż jeszcze się nie modli, to jednak liczy się fakt. A Zespół Reprezentacyjny Wojska Polskiego odśpiewał na Monte Cassino: „Niech będzie chwała i cześć i uwielbienie, chwała i cześć Jezusowi...”. Być może na rozkaz Biskupa-generała, ale kto by pomyślał, że tego doczekamy?
O renesansie wiary chyba jednak mówić jeszcze przedwcześnie, bo chrześcijaństwo to nie same oficjalne celebry, ale nade wszystko codzienna wierność Panu Bogu. A tu często widać neopogańską wręcz skłonność przesadnego oddzielania aktów kultu od codzienności. Życie jawi się wtedy jako ciągłe lawirowanie między Bogiem i światem jak między żoną i kochanką. Bogu lepiej się przecież nie narażać, bo to niebezpieczne. Zaś ofertą świata trudno wzgardzić, bo albo daje przyjemność, albo jest konieczna do życia. Religijność przestaje być ciągłym zacieśnianiem przyjaźni z Bogiem, staje się natomiast haraczem spłacanym nadprzyrodzoności za doczesny święty spokój. I mamy pogaństwo, bo bóg, któremu człowiek wyznacza czas i miejsce audiencji nie jest prawdziwym Bogiem.
O tym, że trzeba na jakiś czas odejść od Chrystusa, żeby się zająć szukaniem chleba byli przekonani nawet Apostołowie. Ewangelia czytana w kościołach w Boże Ciało przypomina jak nalegali, by Chrystus oddalił od siebie rzesze by się zatroszczyły dla siebie o pokarm. Ich obawy okazały się niepotrzebne i małoduszne. Żeby napełnić żołądek nie trzeba odchodzić od Chrystusa ani moralnie ani duchowo. Codziennie trzeba się starać o chleb nie tracąc z oczu Chrystusa.
Uroczystość Bożego Ciała pokazuje nam, że można się wyrwać z pogańskich stereotypów dzielących świat na sacrum i na profanum. Bo gdy w procesjach wychodzimy z Chrystusem na ulice miast, by tam oddawać Mu cześć, to zacierają się granice między kaplicą i ulicą, między świątynią i światem. Okazuje się, że na ulicy też można oddawać cześć Bogu. Może nie zawsze w tłumie i nie zawsze przez megafony, ale można i trzeba. Obyśmy w to uwierzyli.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Nowenna przed wspomnieniem św. Maksymiliana Marii Kolbego

[ TEMATY ]

św. Maksymilian Kolbe

Karol Porwich/Niedziela

Nowenna do św. Maksymiliana M. Kolbego w oparciu o teksty z "Pism" świętego. Modlitwę rozpoczynamy 5 sierpnia.

Święty Maksymilianie, zapalony miłością Boga, opromieniony światłem Niepokalanej Dziewicy, wskazywałeś ludowi Bożemu rozliczne formy apostołowania do zwycięstwa dobra i dla rozszerzenia królestwa Bożego na całym świecie. Uproś nam światło i siłę, abyśmy mogli czynić dobro i pociągać innych do Chrystusowej miłości. Wstaw się do Pana o łaskę dla nas, abyśmy owładnięci tym samym zapałem miłości, wiarą i czynem mogli świadczyć o Chrystusie wśród naszych braci i dojść razem z Tobą do posiadania Boga w chwale wiecznej. Amen.
CZYTAJ DALEJ

Biskup skazany za nadużycia. Pomogło kościelne dochodzenie. Diecezja: chcemy nieść uzdrowienie

2026-08-13 18:51

Bożena Sztajner/Niedziela

Jak informuje Vatican News emerytowany biskup Broome w Australii Christopher Alan Saunders został uznany za winnego 13 przestępstw o charakterze seksualnym wobec dwóch młodych Aborygenów. Obecny ordynariusz diecezji, bp Tim Norton, zapewnił o bliskości z ofiarami i podziękował im za odwagę. „Zrobimy wszystko, co możliwe, aby nieść im nadzieję i uzdrowienie” – podkreślił.

Rana pozostawała otwarta od 2020 roku, kiedy pierwsze informacje w tej sprawie zostały upublicznione. Następnie, w 2023 roku, liczące 200 stron dossier przekazane przez australijskie władze kościelne Dykasterii Nauki Wiary pomogło rzucić światło na sprawę.
CZYTAJ DALEJ

Genk – mała Polska pod belgijskim niebem

2026-08-14 12:03

Archiwum Katarzyny Czai

To właśnie tutaj młode pokolenie odkrywa historię swoich przodków i uczy się, że polskość to nie tylko miejsce urodzenia, lecz także pamięć, kultura i wartości wyniesione z domu.

W sercu belgijskiej Limburgii leży Genk – miasto, które dla wielu Polaków nie jest jedynie punktem na mapie Europy. To miejsce, w którym od blisko wieku splatają się losy polskiej emigracji, ciężkiej pracy górników oraz wiary, która pozwoliła zachować narodową tożsamość.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję