Reklama

W prasie i na antenie

Kościół jest misyjny

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W encyklice Redemptoris missio Ojciec Święty Jan Paweł II pisze o ponadczasowej aktualności posłania misyjnego, dostrzeganej m.in. przez Sobór Watykański II (Dekret o działalności misyjnej Kościoła Ad gentes), a także papieża Pawła VI (adhortacja apostolska Evangelii nuntiandi). Misyjność, czyli posłanniczość Kościoła związana jest bowiem z misją trynitarną - Bogiem Ojcem posyłającym Syna, Synem Bożym posyłającym Apostołów i Duchem Świętym działającym w Kościele.
Przeżywaliśmy niedawno święta Zesłania Ducha Świętego - święta misyjności Kościoła. Ta jego misyjność przejawia się w przeróżny sposób: przez sakramenty święte, przez przekaz Ewangelii, nauczanie, ale i przez czynną miłość bliźniego.
Niedawno odwiedził naszą redakcję prof. Antoni Jackowski, b. dziekan Wydziału Biologii i Nauk o Ziemi oraz dyrektor Instytutu Geografii i Gospodarki Przestrzennej Uniwersytetu Jagiellońskiego. Rozmawialiśmy o tym, jak ważne jest poznawanie geografii działalności Kościoła, by mieć świadomość zasięgu jego oddziaływania w Europie, Ameryce, Azji, Australii, Afryce, a tym samym świadomość możliwości docierania do różnych ras i narodów z cywilizacją życia. To jest ogromna rzeczywistość Kościoła na ziemi, rzeczywiste działanie Chrystusa.
Kościół w swojej działalności misyjnej ma dni piękne i radosne, ale również te naznaczone krzyżem bólu i cierpienia. Cieszą widoczne owoce pracy misyjnej, ale też niemal codziennie chrześcijanie na świecie oddają życie za wiarę. Misyjność Kościoła przejawia się także w pracy charytatywnej na rzecz ludzi biednych. Kościół ma niemałe zasługi w likwidacji analfabetyzmu w Afryce. Działalność misyjna Kościoła obejmuje wiele dziedzin życia ludzkiego: wychowanie, podnoszenie poziomu kultury, pomoc gospodarczą itp. Tak więc Kościół przynosi ludziom nie tylko Ewangelię, ale także różne, bardzo konkretne materialne dobrodziejstwa. Z misjonarzami duchownymi pracują również misjonarze świeccy, lekarze, pielęgniarki, nauczyciele, inżynierowie. To wszystko dzieje się w ramach działalności misyjnej Kościoła.
Musimy pamiętać, że praca ta wymaga niejednokrotnie heroizmu. Wymaga przede wszystkim ogromnej wiary i przekonania o słuszności podejmowanego wysiłku, ale także zwyczajnie sił fizycznych, cierpliwości i wytrwałości w dążeniu do celu. Wymaga również współdziałania z innymi osobami, czasem żmudnego przekonywania ich o sensie podejmowanego trudu, ale także z osobami patrzącymi i myślącymi podobnie, które na innym gruncie będą wspierać misjonarzy, organizując dla ich pracy pomoc materialną czy dając zaplecze modlitewne.
Możemy więc wszyscy mieć radość uczestniczenia w działaniu misyjnym Kościoła. Św. Teresa od Dzieciątka Jezus, chociaż zamknięta w klasztorze karmelitańskim, jest dzisiaj patronką misji i misjonarzy. Była zawsze duchem z misjonarzami, była modlitewnym świadkiem ich działania.
Każdy z nas powinien włączać się w prace misyjne proponowane przez Kościół. Wszyscy bowiem jako wyznawcy Chrystusa otrzymaliśmy ten sam misyjny mandat: „iść i nauczać wszystkie narody” - „aż po krańce ziemi” (por. Dz 1, 8), a Pan będzie nam zawsze towarzyszył (por. Mt 28, 19-20).
I miejmy zawsze tę świadomość, że uczestniczymy w wielkim Bożym działaniu, a Chrystus powołuje nas jako swoich najbliższych współpracowników.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wiara nie wyrasta z ludzkiej przenikliwości, lecz z daru poznania udzielonego przez Boga

2026-01-20 10:59

[ TEMATY ]

rozważania

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

pixabay.com

Mędrzec Syrach (Ben Sira) pisze w Jerozolimie na początku II wieku przed Chr., w świecie, w którym judaizm styka się z kulturą grecką. Jego nauczanie broni odpowiedzialności człowieka. Odrzuca myślenie fatalistyczne. Fragment zaczyna się od prostego stwierdzenia, iż zachowanie przykazań pozostaje w zasięgu woli. Syrach opisuje wybór obrazem ognia i wody. To obrazy rzeczywiste, dotykalne, nie abstrakcyjne. Ręka wyciąga się ku temu, co człowiek wybiera. Potem pada para „życie i śmierć”. To nawiązanie do Pwt 30,15-20, gdzie Mojżesz stawia ludowi przed oczy dwie drogi. Syrach przenosi ten schemat na codzienność pojedynczej osoby. Wolność staje się wymagająca, bo prowadzi do konsekwencji. Autor natychmiast dopowiada, że Bóg widzi wszystko. W tekście pojawia się motyw „oczu Pana”, znany z literatury mądrościowej. Oznacza czujność Boga wobec czynów, słów i zamysłów. Ostatnie zdania są kluczowe dla biblijnej teologii zła. Bóg nie nakazuje grzeszyć i nie daje pozwolenia na występek. Grzech nie ma źródła w Bogu. Źródłem grzechu jest decyzja człowieka. Syrach w ten sposób broni świętości Boga i godności człowieka, który odpowiada za własne wybory.
CZYTAJ DALEJ

W wierze w Jezusa Chrystusa wszystko jest „naj-bardziej, „naj-głębiej”, „naj-obficiej”, dlaczego?

2026-02-10 13:48

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

Adobe Stock

Jezus uczy, że człowiek zdoła to osiągnąć, kiedy szedł będzie zarówno drogą serca, jak i drogą człowieka. Zadaniem jednej z nich jest kształtowanie czy formowanie serca. Z kolei drugiej – budowanie właściwych relacji z innymi. Są to zatem drogi mocno związane ze sobą, zależne od siebie.

Bo powiadam wam: Jeśli wasza sprawiedliwość nie będzie większa niż uczonych w Piśmie i faryzeuszów, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego. Piąte przykazanie Słyszeliście, że powiedziano przodkom: Nie zabijaj!*; a kto by się dopuścił zabójstwa, podlega sądowi. A Ja wam powiadam: Każdy, kto się gniewa na swego brata, podlega sądowi. A kto by rzekł swemu bratu: Raka*, podlega Wysokiej Radzie. A kto by mu rzekł: “Bezbożniku”, podlega karze piekła ognistego. Szóste przykazanie Słyszeliście, że powiedziano: Nie cudzołóż!* A Ja wam powiadam: Każdy, kto pożądliwie patrzy na kobietę, już się w swoim sercu dopuścił z nią cudzołóstwa. Ósme przykazanie Słyszeliście również, że powiedziano przodkom: Nie będziesz fałszywie przysięgał, lecz dotrzymasz Panu swej przysięgi*. A Ja wam powiadam: Wcale nie przysięgajcie, ani na niebo, bo jest tronem Bożym; Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie*. A co nadto jest, od Złego pochodzi.
CZYTAJ DALEJ

Prowokacja jako narzędzie łaski, czyli „Orzech” bez lukru

2026-02-15 23:27

[ TEMATY ]

Milena Kindziuk

Red

Filmu o Orzechu nie da się po prostu „obejrzeć”. On się człowiekowi przydarza – jak rozmowa, w którą wchodzi się niechcący, a wychodzi z niej z poczuciem, że ktoś właśnie pociął nasze życie na głębsze warstwy i uparcie domaga się prawdy.

Największym komplementem, jaki ks. Kazimierz Orzechowski, słynny duszpasterz akademicki z Wrocławia, wystawił twórcom filmu „Orzech. Zawsze chciałem być z ludźmi”, było zdanie: „Dobrze, że nie zrobiliście laurki.” Nie chciał pomników za życia, nie znosił stawiania go na piedestale – nawet krasnal „Orzech” musiał mieć odsłonięte, „pięknie wypiętrzone czoło”, a nie czapkę na oczach. Wolał, by przypominano go raczej jako tego, który potrafił huknąć z ambony, niż jako grzeczny portret w pozłacanej ramie.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję