Reklama

Edukacja

70 lat Szkoły Leśnej w Rogozińcu

„Nauka w szkołach powinna być prowadzona w taki sposób, aby uczniowie uważali ją za dar, a nie za ciężki obowiązek” (Albert Einstein).

[ TEMATY ]

szkoła

jubileusz

Ryszard Kiczor

Siedemdziesiąt lat temu, w dawnych obiektach wojskowych powstała Szkoła Leśna w Rogozińcu. Decyzja o budowie obiektów wojskowych w rejonie wsi Rogoziniec była konsekwencją kontrybucji nałożonej na Francję przez Niemcy po przegranej wojnie między II Cesarstwem Francuskim a Królestwem Prus.

2 listopada 1916 r. gen. Ernst von Wrisberg, szef Departamentu Wojny, podpisał dekret o budowie arsenału składającego się z trzech magazynów środków bojowych: Nahkampfmitteldepot Rogsen (magazyn środków bojowych Rogoziniec, Depot Kutschkau-Rogsen (magazyn Chociszewo-Rogoziniec) i Neben-Artillerie-Depot Bentschen (pozaartyleryjski magazyn Zbąszyń). Po I wojnie światowej Niemcy zostały zmuszone go rozbrojenia i tym samym zniszczenia arsenału, a budynki zostały przeznaczone na inne cele. Zaś po zakończeniu II wojny światowej w 1945 r., niektóre obiekty wojskowe w rejonie Rogozińca i Depotu zostały wykorzystane do celów cywilnych, w tym dla potrzeb szkolnictwa leśnego. Paradoksalnie, to wojna francusko-pruska przyczyniła się do tego, że w rejonie wsi Rogoziniec podjęto decyzję o budowie obiektów wojskowych, które po II wojnie światowej przekształcone zostały na potrzeby dydaktyczne. Rozlegle obszary leśne, dogodny układ komunikacyjny; tor kolejowy i stacja Chociszewo-Rogoziniec, drogi kołowe oraz w dobrym stanie budynki wojskowe, sprawiły, że Rogoziniec był atrakcyjnym miejscem do utworzenia Leśnego Ośrodka Szkoleniowego (L.O.S.) w ówczesnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Gorzowie Wlkp. Okręgu Lubuskiego w Nadleśnictwie Trzciel, leśnictwo Bolewiny.

Przeczytaj także: Zjazd absolwentów z okazji 70. rocznicy powstania szkoły w Rogozińcu

W 1947 r. ówczesny Nadleśniczy Nadleśnictwa Trzciel mgr inż. Wojciech Wilusz wraz z współpracownikami; mgr. inż. Zbigniewem Rychlińskim, mgr. inż. Tomaszem Grzeczyńskim i z leśniczym leśnictwa Bolewiny Eugeniuszem Kosko zarekomendował i zaprezentował dawne budynki wojskowe, jak obiekty spełniające warunki dla potrzeb ośrodka szkoleniowego. Przedsięwzięcie to nie doszło do skutku, albowiem jeszcze w 1947 r. w Ministerstwie Leśnictwa podjęto bardzo decyzję o utworzeniu szkoły leśnej w Rogozińcu. To nowe zadanie powierzono ponownie nadleśniczemu mgr. inż. Wojciechowi Wiluszowi i mgr. inż. Władysławowi Piszczatowskiem kierownikowi wydziału szkolenia z D.L.P. w Gorzowie Wlkp. W połowie 1947 r. rozpoczęto prace adaptacyjno-remontowe w dwóch dawnych budynkach wojskowych, aby przystosować je dla potrzeb szkoły leśnej.

Reklama

W budynku głównym na piętrze powstały sale lekcyjne, a na parterze pomieszczenia biurowe i administracyjne oraz mieszkanie dla dyrektora i wychowawcy internatu, pokoje dla pracowników administracyjnych, i nauczycieli. W drugim budynku (przed II wojną wykorzystywanym na stajnie i garaże wojskowe) powstała: stołówka z pomieszczeniem kuchennym i zapleczem gospodarczym, izba chorych i ambulatorium. Prace adaptacyjne trwały do maja 1948 r. W dniu 21 maja 1948 r. Minister Leśnictwa wydał zarządzenie o utworzeniu jednostki organizacyjnej szczególnej pod nazwą: Gimnazjum Leśne w Rogozińcu. W dniu 4 grudnia 1948 r. na teren szkoły leśnej w Rogozińcu weszli przyszli uczniowie z dwóch klas pierwszej i drugiej z Państwowego Gimnazjum Leśnego w Margoninie. Przeniesieni do Rogozińca, aby kontynuować naukę w Gimnazjum Leśnym, a następnie w Liceum Leśnym I stopnia w Rogozińcu. Gimnazjum funkcjonowało w latach 1948-1949. Pierwszym dyrektorem został mgr inż. Zdzisław Inasiński. Oficjalne uroczyste otwarcie szkoły leśnej w Rogozińcu nastąpiło w dniu 15 lutego 1949 r. z udziałem przedstawicieli Wydziału Szkolenia Departamentu Kadr w Ministerstwie Leśnictwa i władz lokalnych. Powstanie szkoły leśnej wiązało się ze zorganizowaniem cyklu kształcenia, uruchomienia internatu, wyżywienia, noclegów, zapewnienia opieki medycznej. Początkowo dzień w szkole przebiegał wg rytuału quasi wojskowego, zaczynał się pobudką, gimnastyką, potem śniadanie, apel poranny, lekcje, obiad, czas wolny, obowiązkowa nauka własna na stołówce, kolacja i apel wieczorny, cisza nocna. Ten rozkład dnia na przestrzeni lat ulegał znacznym zmianom. Obecnie z dawnego porządku dnia pozostał tylko niecykliczny apel poranny (na, którym omawia się ważne sprawy związane z życiem szkoły) oraz dyżurny internatu i szkoły. W przeszłości każdy dzień w szkole regulowany był zarządzeniem dyrektora.

W 1949 r. Gimnazjum Leśne w Rogozińcu z mocy prawa zostało przekształcone w Liceum Leśne I stopnia w Rogozińcu. Technikum Leśne w Rogozińcu powstało w 1951 r. z mocy ustawy, w związku ze zmianami w systemie oświaty. Do klasy pierwszej technikum przyjmowani byli uczniowie po Liceum Leśnym I stopnia z Rogozińca oraz uczniowie z L.O.S. w Zofiówce k/Lubniewic. W 1959 r. powstał wydział zaoczny w technikum, który funkcjonował do 1979 r. Początek i zakończenie działalności tego wydziału wynikało z prawa oświatowego. W latach: 1967-1968 w technikum maturę zdawali eksterniści NOT-u.

Reklama

Od 2007 r. szkoła prowadzona jest przez Ministerstwo Środowiska. Obecnie jest to Zespół Szkół Leśnych składających się z technikum leśnego – kształcącego w zawodzie technik leśnik i zasadniczej szkoły zawodowej – kształcącej w zawodzie operator maszyn leśnych.

Od momentu powstania szkoły leśnej w Rogozińcu w szkole dominowała troska o kształcenie praktyczne, będące istotnym elementem doskonalenia zawodowego, zarówno ze strony szkoły, jak i ze strony Lasów Państwowych. W praktycznym kształceniu zawodowym zawsze wykorzystywano wszystkie nowoczesne metody i środki w tym multimedia, a szkoła była systematycznie wyposażana w sprzęt, urządzenia do prac leśnych. W pierwszych latach istnienia szkoły, w lasach dominował ręczny sposób wykonywania prac leśnych, używano, kos ręcznych, tasaków, siekier, pił ręcznych, a głównym środkiem transportu były zaprzęgi konne. W takich warunkach uczniowie uczyli się stosowanego sposobu wykonywania zadań gospodarczych. Gdy do leśnictwa wprowadzono, pilarki, mechaniczne środki zrywkowe, również w Szkole Leśnej w Rogozińcu, ta forma pracy była doskonalona przez uczniów. Zmieniały się narzędzia i urządzenia, wzrastała mechanizacja prac leśnych, zmieniała się forma organizacji pracy. Wszystkie te zmiany powodowały dostosowywanie metod i forma kształcenia praktycznego do rzeczywistych warunków. Obecnie Zespół Szkół Leśnych w Rogozińcu kształcenie praktyczne prowadzi w warunkach typowych dla prac leśnych (uczniowie wykonują zadania gospodarcze zlecane przez Nadleśnictwo Babimost) z wykorzystaniem nowych form organizacyjnych i stosowanych technologii w tym multimedialnych. Koordynacją kształcenia zawodowego między szkołą, a nadleśnictwem zajmuje się oddelegowany pracownik nadleśnictwa p. Rafał Rzeszuto (absolwent 1985 r.). Nadleśnictwo zapewnia transport (do dyspozycji szkoły przeznaczone są cztery pojazdy terenowe (Ladrover-Defender) i VW Buss, sprzęt, (pilarki, tasaki, kosy spalinowe) Na wyposażeniu szkoły jest trenażer przyczepy samozaładowczej, maszyna zrywkowa „żelazny koń”, oraz symulator maszyn wielooperacyjnych COMATSU. Szkoła dysponuje rejestratorami leśniczego, w procesie kształcenia wykorzystywane są z kamery GoPro4 z zestawem łączności głosowej PELTOR, zapewniającej uczniom stały kontakt z nauczycielem (instruktorem), co daje możliwość natychmiastowego instruktażu oraz analizy sposobu wykonania nałożonych zadań na podstawie odtwarzanych nagrań audio-wizualnych. Włączenie wirtualnego sposobu uczenia w proces doskonalenia zawodowego skuteczniej zwiększa korzyści dla:

- uczniów - bo mogą zdobywać nowe umiejętności i wiedzę w świecie dostosowanym do rynku pracy,

- szkoły - bo jej mury opuszczają absolwenci w pełni gotowi do zaspokajania potrzeb rynku pracy,

- gospodarki, bo pojawiają się młodzi ludzie spełniający wymogi rynku pracy,

- pracodawców, bo mają przygotowanych merytorycznie pracowników mogących zacząć pracę od zaraz.

Każdy uczeń zaopatrzony jest w środki ochrony osobistej i otrzymuje posiłki regeneracyjne. W ramach kształcenia praktycznego młodzież uzyskuje uprawnienia UDT do obsługi harwesterów, forwarderów oraz urządzeń hydraulicznych na wysięgnikach, drwala operatora pilarek spalinowych, spawacza, prawo jazdy kat T i B. Szkoła prowadzi owocną współpracę międzynarodową, z Czechami, RFN, Federacją Rosyjską, Francją, Szwajcarią.

Szkoła dysponuje internatem, a młodzież zakwaterowana jest w pokojach dwu do czteroosobowych. Każdy segment posiada część sanitarną z łazienką, w internacie jest stołówka, pracownia multimedialna do nauki języków obcych, strzelnica multimedialna, siłownia, kuchnia dla uczniów, kącik telewizyjny. W szkole działają liczne koła zainteresowań, w tym: ASG, koło łucznicze, kulinarne, koło sokolnicze z ośrodkiem rehabilitacji ptaków szponiastych, zespół sygnalistów myśliwskich „Głos Kniei”, koło; historyczne, przyrodnicze, łowieckie i drużyna harcerska, będąca organizatorem licznych rajdów („Panda”). Prowadzone są konsultacje przedmiotowe, zajęcia fakultatywne. Poza lekcjami pedagog i wychowawcy w internacie prowadzą prace wychowawczą, organizując wyjazdy do kina, wycieczki, spotkania z terapeutami, wolontariat oraz inne formy aktywności pozytywnie wpływające i umilające pobyt w szkole. Ważnym elementem w kształceniu młodzieży jest równie edukacja leśna prowadzona przez uczennice i uczniów szkoły na rzecz przedszkoli, szkół podstawowych, gimnazjalnych i dla seniorów. Młodzież uczestniczy w licznych projektach naukowych, konkursach o zasięgu krajowym.

Zjazd absolwentów z okazji 70. rocznicy powstania szkoły, który obył się w dniach 1-2 lipca 2017 r. pokazał, że szkoła leśna w Rogozińcu tworzy swoisty klimat łączący wszystkie pokolenia, niezależnie od roku ukończenia szkoły. Na zjeździe pojawili się absolwenci lat pięćdziesiątych wśród nich pan Cyryl Jurczyszak, absolwent z 1957 r. i dyrektor Karkonoskiego Parku Narodowego w stanie spoczynku, i absolwenci z 2017 r. oraz profesorowie: Józef Jaśkowski (absolwent 1955) i Wacław Adamski, Marian Przeworski (absolwent 1971 r.). Wszyscy uczestnicy zjazdu byli pod wrażeniem wspomnień, które odżyły w murach szkolnych. Tak ważna rocznica była też okazją do wręczenia odznaczeń. Kordelasem uhonorowani zostali: prof. Józef Jaśkowski, prof. Wacław Adamski, dyr. Antoni Pawłowski. Medalem Komisji Edukacji Narodowej uhonorowani zostali: dyr. Antoni Pawłowski, vice dyr. Sylwia Jagodzińska, prof. Jolanta Augustyniak, prof. Agnieszka Wachowiak, prof. Zuzanna Hołyńska. Szkoła wydała monografię licząca 240 stron autorstwa Ryszarda Kiczor (absolwent 1981), w której zawarte zostały ważne obszary życia szkoły ilustrowane licznymi fotografiami oraz spis absolwentów i pracowników.

Decyzję z 1947 r. Ministerstwa Leśnictwa o utworzeniu Szkołym Leśnej w Rogozińcu (zamiast Leśnego Ośrodka Szkoleniowego) należy uznać za jej narodziny, a zarazem początek długiej drogi „ku przyszłości”, której owocem były dziesiątki absolwentów, jej wkład w służbie dla Lasów Państwowych i Polski, a także w wychowanie wielu pokoleń leśników, a przede wszystkim wartościowych ludzi, którzy pozostają na zawsze w naszej pamięci. Dzisiaj jesteśmy szkołą, która kształci i wychowuje, ale również zapewnia przyszłość pokoleniom. Pamiętamy o historii kraju, historii szkoły, a nade wszystko o młodzieży szkolnej, która dla nas nauczycieli i pracowników szkoły jest darem najwyższym. Losy naszych absolwentów są częścią naszej pracy, a ich sukcesy albo porażki są z nami bezpośrednio związane. Pamiętamy o tych, którzy odeszli na zawsze, o twórcach szkoły leśnej: Wojciechu Wiluszu, nadleśniczym Nadleśnictwa Trzciel, Władysławie Piszczatowskim, o naszych profesorach, uczniach, pracownikach i mimo że nie m ich wśród nas, to pamięć o nich trwa, bo w murach szkoły pozostała cząstka ich obecności.

2017-07-18 08:34

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Dar i tajemnica

2020-05-26 18:07

Niedziela łódzka 22/2020, str. IV

[ TEMATY ]

jubileusz

jubileusz kapłaństwa

Ks. Paweł Kłys

Kapłani uczestniczący w jubileuszu

„Słowo jest blisko ciebie, na twoich ustach i w sercu twoim. A jest to słowo wiary, którą głosimy” (Rz 10,8).

Poniedziałek, 18 maja 2020 r. Nie myślałem, że doczekam tego dnia. 40 lat! Czterdzieści lat w służbie Bogu i w służbie człowiekowi. Czterdzieści lat wierności, mimo potknięć i upadków. Czterdzieści lat, które przeplatane były radością i smutkiem, chwałą i krzyżem, zdrowiem i chorobą. To dzisiaj!

CZYTAJ DALEJ

Wystąpienie premiera Morawieckiego w Sejmie to punkt zwrotny tej kampanii

2020-06-04 18:16

[ TEMATY ]

premier

kampania

Eryk Mistewicz

Adam Guz/KPRM

Mateusz Morawiecki odreagował tygodnie partyjnych ataków. Z głowy, bez kartki, przedstawił w Sejmie jasną wizję Polski, porwał energetyczną, z pasją opowieścią i pokazał, ile jeszcze dobrego może zrobić duet Morawiecki-Duda. To było jedno z lepszych wystąpień w polskim Sejmie. Konkretne, stanowcze, ofensywne – mówi Eryk Mistewicz, ekspert kampanii wyborczych, prezes Instytutu Nowych Mediów

ZOBACZ PRZEMÓWIENIE PREMIERA MATEUSZA MORAWIECKIEGO

- W jakim etapie kampanii prezydenckiej jesteśmy?

- Niedługo ostatnia prosta, wówczas już nie można zrobić ani jednego błędu. Tymczasem wszyscy zawodnicy są absolutnie zmęczeni dotychczasowymi zwodami, zmianami, wyborcy oczywiście też.

- Świeże siły prezentuje w tej sytuacji kandydat Platformy, Rafał Trzaskowski.

- Tak. Kandydat PO dysponuje gigantycznym handicapem, ma o wiele łatwiej od wszystkich innych uczestników wyścigu. Jest młody, świeży, niesterany kampanią, nieopatrzony tak, jak opatrzony stał się już Szymon Hołownia, Władysław Kosiniak-Kamysz, nie mówiąc już o urzędującym prezydencie, Andrzeju Dudzie. Trzaskowski jest przy tym „teflonowy”, także za sprawą skali ataków prowadzonych przeciwko niemu, która jest tak duża, tak przewidywalna, że stała się przeciwskuteczna. Jeśli nic zasadniczo wielkiego się nie wydarzy, Rafał Trzaskowski zmierzy się w drugiej turze z Andrzejem Dudą. To będą dwie odmienne wizje Polski, jasne i zrozumiałe odmienne opowieści o Polsce.

- Wielokrotnie mówił Pan o tym, uczestnicząc i obserwując zagraniczne kampanie wyborcze, że urzędujący prezydent zawsze ma trudniejsze zadanie. Niezależnie od tego, ile dobrego by zrobił w trakcie kadencji, zawsze jest już jakoś „opatrzony”, względem świeżych walczących z nim konkurentów - ma trudniej. Jaka to jest kampania dla Andrzeja Dudy?

- Równie trudna jak ta z 2015 r. W pewnych zakresach wręcz trudniejsza. Na pewno nie jest to kampania oczywista, w sposób oczywisty gwarantująca zwycięstwo Andrzejowi Dudzie. Ta kampania zresztą już trwa i trwa, pandemia wydłużyła ją niemiłosiernie. Ten czas zużywa już wszystkich. A ileż może pan prezydent wspominać sukcesy swojej prezydentury, mówić o gigantycznej skali programów redystrybucji środków, o sukcesach w polityce zagranicznej, bezpieczeństwie energetycznym. Ile razy można to powtarzać, ile kółek można robić po Polsce odwiedzając po raz kolejny powiat po powiecie? W kontaktach z ludźmi radzi sobie rzeczywiście dobrze, ale czy to gwarantuje mu zwycięstwo w tych wyborach? Szczególnie przy wejściu na arenę nowego zawodnika i de facto rozpoczęciu kampanii na nowo?

- Co będzie głównym punktem sporu, linią kampanijnego wyścigu?

- Jak już powiedziałem: dwie wizje Polski. Bowiem Andrzej Duda i Rafał Trzaskowski są na antypodach, różnią się właściwie we wszystkim. Różny jest ich stosunek do wiary i wartości, tożsamości narodowej i historii, inną mają wrażliwość społeczną, inna jest ich empatia, inne podejście do słabszych i gorzej sytuowanych w wyniku przemian ostatnich 30 lat. Inne jest ich rozumienie miejsca podległości Polski wobec instytucji europejskich itd. itd.

- Mateusz Morawiecki w Sejmie, prosząc o wotum zaufania dla swojego gabinetu, i opisując tę różnicę użył sformułowania „rozumienie polskich interesów”. Odmienne u niego i Andrzeja Dudy, a odmienne u polityków opozycji.

- Wystąpienie premiera Morawieckiego w Sejmie to był punkt zwrotny tej kampanii. I jedno z lepszych jego wystąpień. Konkretne, stanowcze, ofensywne. Nie spodziewałem się, że wyrwie opozycji datę 4 czerwca i zaproponuje tak silną, z pasją, energią, bez kartki i zdaje się bez specjalnego przygotowania, opowieść o Polsce i dylematach przed którymi wszyscy stoimy. Że poprosi o głos, wejdzie na mównicę i po prostu odreaguje w pełnym pasji wystąpieniu miesiące, a szczególnie ostatnie tygodnie poniewierania przez opozycję, która wyprowadzała przeciwko niemu i jego ministrom właściwie ciągłe ataki, także z atakowaniem Polski z zewnątrz, z użyciem instytucji unijnych. Swoją drogą coś niebywałego, nie do wyobrażenia np. aby politycy francuscy, nawet pozostający w takim zwarciu z rządem jak Marine Le Pen czy Jean-Luc Melenchon zdecydowali się na atakowanie Francji spoza kraju. Wyborcy by ich roznieśli.

- Dlaczego wystąpienie premiera Morawieckiego było punktem zwrotnym kampanii?

- Po pierwsze, pokazało niesłychaną jak na ten etap rządów i po kilku przesileniach jedność, wspólnotę obozu zmiany. Wyniki głosowania o wotum zaufania pokazały, że próby rozbicia tego obozu, choć wciąż będą następowały, na tę chwilę palą na panewce.

Po drugie, nadawało energetyczną nową jakość, ale również intelektualną świeźość. Po tym wystąpieniu wiadomo bardzo dokładnie o co chodzi duetowi Duda-Morawiecki, o jaką Polskę. Wiadomo, z jakimi siłami walczą, kto im i wszystkim Polakom przeszkadza, komu nie w smak ich działanie – zostało to jasno nazwane, bardzo dokładnie i w prostych słowach opowiedziane. Opowiedzieli też, co osiągnęli w ostatnich miesiącach, dzięki jakim działaniom przeprowadzili nas Polaków przez największą katastrofę epidemiologiczną, ale i ze skutkami gospodarczymi, ostatniego pół wieku.

Po trzecie, wreszcie wiadomo dokąd idziemy. Dokąd i po co. Premier Morawiecki nawiązał do wielkich powojennych planów odbudowy, do Planu Marshalla, ale i do Planu Junckera nadania energii Europie. Trudno uprawiać politykę bez wizji. Trudno uprawiać politykę jak sztukę dla sztuki. Plan Dudy czyli postawienie na inwestycje, a co za tym idzie na nowe miejsca pracy, na impuls rozwojowy, na wielkie inwestycje publiczne, na rozruszanie tak wielu branż to plan, na który kontrkandydatom Andrzeja Dudy będzie bardzo trudno odpowiedzieć. To jest właśnie ten moment kampanii, w którym urzędujący prezydent pokazuje wizję i determinację w jej wprowadzaniu. Swoją drogą wyjątkowo trudny moment dla jego kontrkandydatów.

CZYTAJ DALEJ

"Najświętsze Serce" wraca do kin!

2020-06-05 09:44

[ TEMATY ]

film

Najświętrze Serce

rafael.pl

Tuż przed kwarantanną do polskich kin trafił film "Najświętsze Serce". Film opowiada o objawieniach św. Małgorzaty Marii Alacoque oraz u kulcie Najświętszego Serca. Rok 2020 jest pod tym względem wyjątkowy, gdyż obchodzimy 100. lecie objawień MM Alacoque oraz 100.lecie poświęcenie Polski Najświętszemu Sercu.

Od 6 czerwca film wraca do wielu kin i to właśnie w miesiącu poświęconym Najświętszemu Sercu. Lista kin dostępna na rafaelfilm.pll

Opis filmu:

Znana pisarka Lupe Valdes poszukuje inspiracji do książki i natrafia na tajemniczą historię sprzed lat. Wyrusza do Francji, miejsca tajemniczych objawień, gdzie w szklanej trumnie spoczywa nietknięte przez czas ciało wizjonerki, św. Małgorzaty Alacoque. 300 lat temu Jezus objawił jej swoje... Serce i przekazał 12 obietnic dla ludzi, którzy będą Je czcić.

Pisarka ulega fascynacji tą historią i podejmuje prywatne śledztwo. W jego trakcie spotyka świętych, papieży, ale i spiskowców, odkrywa cuda, a także zbrodnie. Wraz z bohaterką widz poznaje źródła i historię czci Najświętszego Serca Jezusa – kultu, który jak nic innego naznaczył ostatnie trzy wieki historii Kościoła. Przebywa drogę od małej francuskiej miejscowości, w której zapłonęła iskra kultu, przez Watykan, gdzie papież poświęca całą ludzkość i świat Najświętszemu Sercu, po Łagiewniki, gdzie Jezus objawił, jak wielką miłością przepełnione jest Jego Serce. Dociera wreszcie do miejsc cudów eucharystycznych. To tam na Hostii zmaterializowały się cząstki Najświętszego Serca.

Intrygujący film fabularno-dokumentalny odkrywa przed widzem sedno kultu, bez którego zrozumienie istoty wiary w Chrystusa staje się niemożliwe. To pierwszy w historii kina film o Najświętszym Sercu Jezusowym.

Wielkim orędownikiem kultu Najświętszego Serca Pana Jezusa był św. Jan Paweł II, który mówił, że „Bóg objawia swą miłość w Sercu Chrystusa”. W 1999 roku w Warszawie powiedział:

„Pragnę przekazać słowa aprobaty i zachęty tym, którzy w Kościele z jakiegokolwiek tytułu praktykują, pogłębiają i krzewią kult Serca Chrystusa, posługując się językiem i formami dostosowanymi do naszych czasów, tak aby móc go przekazać następnym pokoleniom w tym samym duchu, jaki zawsze go ożywiał”.

Niech ten film będzie odpowiedzią na apel św. Jana Pawła II i darem dla Niego w okresie 100. rocznicy urodzin papieża Polaka.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję